Przegląd periodyków fachowych w Królestwie Polskim (1864-1885)

Rocznik Historii Czasopiśmiennictwa Polskiego, Dec 1971

Zenon Kmiecik

A PDF file should load here. If you do not see its contents the file may be temporarily unavailable at the journal website or you do not have a PDF plug-in installed and enabled in your browser.

Alternatively, you can download the file locally and open with any standalone PDF reader:

http://czashum.hist.pl/media//files/Rocznik_Historii_Czasopismiennictwa_Polskiego/Rocznik_Historii_Czasopismiennictwa_Polskiego-r1971-t10-n1/Rocznik_Historii_Czasopismiennictwa_Polskiego-r1971-t10-n1-s33-52/Rocznik_Historii_Czasopismiennictwa_Polskiego-r1971-t10-n1-s33-52.pdf

Przegląd periodyków fachowych w Królestwie Polskim (1864-1885)

Kmiecik, Zenon Przegląd periodyków fachowych w Królestwie Polskim (1864-1885) Rocznik Historii Czasopiśmiennictwa Polskiego - Rocznik Historii Czasopiśmiennictwa Polskiego X 1 ZENON KMIECIK PRZEGLĄD PERIODYKÓW FACHOWYCH W KRÓLESTWIE POLSKIM (1864— 1885) PISMA BIBLIOGRAFICZNE, e k o n o m ic z n e , p r a w n i c z e , t e c h n ic z n e , ROLNICZE I MEDYCZNE Wśród czasopism warszawskich po 1863 r. zaczęła się wyodrębniać grupa pism, których naczelną funkcją było upowszechnianie różnych umiejętności zawodowych i nauki. Stanowiły one ważne ośrodki pobudza­ nia aktywności fachowej i kultury czytelników. Wspólnym ogniwem spa­ jającym wszystkie czasopisma, ujęte w ram y tego artykułu, były dwie ich podstawowe cechy: przede wszystkim szerzyły różne dziedziny wie­ dzy w celu podniesienia kwalifikacji zawodowych pracowników oraz.in­ formowały ich o najważniejszych osiągnięciach danej gałęzi gospodarki i orientowały w postępie nauki. Miały one ponadto na celu nie tylko usu­ nięcie braków w wykształceniu, lecz pomaganie swym czytelnikom przez podawanie różnych wiadomości fachowych. Pisma te podejmowały także próbę wyświetlenia różnych problemów w nowo powstających zawodach i dyscyplinach wiedzy. Periodyki fachowe obejmowały różne typy czaso­ pism, od dzienników do roczników. Szybki rozwój czasopism różnego typu na ziemiach polskich wywołał potrzebę informacji na ten temat. Sporadyczne informacje o ruchu w y­ dawniczym zamieszczały dzienniki i pisma kulturalne. Pierwszym czaso­ pismem, które przede wszystkim służyć miało informowaniu o polskim ruchu wydawniczym, był „Warszawski Rocznik Literacki”. Pierwszy tom „Rocznika” ukazał się pod redakcją właściciela księgarni w Warszawie Stanisława Czarnowskiego w 1872 r. i zamieszczał dane o czasopismach oraz drukach zwartych, wydanych w 1871 r. Zawierał on ocenę m eryto­ ryczną publikacji książkowych i czasopism warszawskich oraz ich zesta­ wienie bibliograficzne. Zapisy bibliograficzne sporządzane były na pod­ stawie nadesłanych przez wydawców wykazów w układzie działowym i alfabetycznym. W „Roczniku” zamieszczano także wykazy prasy pol­ skiej oraz dane o jej nakładach. Tak w dziale publikacji książkowych, jak i czasopism najdokładniejsze informacje podawano o ruchu wydawniczym w zaborze rosyjskim. Dawano wprawdzie informacje o dziełach polskich i czasopismach ukazujących się w Galicji i zaborze pruskim, lecz były one niepełne i fragmentaryczne. W 1877 r. periodyk zmienił swój pro­ gram: zamiast analizy piśmiennictwa i księgarstwa zawierało ono jedy­ nie wykazy bibliograficzne. W 1878 r. ukazał się ostatni tom „Rocznika” . Niespełna cztery lata po upadku „Warszawskiego Rocznika Literac­ kiego” inicjatywę wydawania czasopisma bibliograficznego podjął znany księgarz warszawski Teodor Paprocki. Od 15 II 1882 r. zaczął on w yda­ wać miesięcznik pt. „Wiadomości Bibliograficzne”. Pismo to oprócz re­ jestracji druków polskich zamieszczało przeglądy i sprawozdania z po­ szczególnych dzieł. Zapisy bibliograficzne dotyczyły publikacji książko­ wych i czasopism. W pierwszym roku istnienia miesięcznika dawano in­ formacje o książkach i ważniejszych publikacjach w czasopismach w ar­ szawskich. Miesięcznik przynosił najpełniejszy zestaw inform acji doty­ czących wydawnictw polskich, ukazujących się w Królestwie, Wilnie, K i­ jowie i Petersburgu. Ze względu na różne zakazy cenzury nie mógł on publikować pełnych wykazów literatury ukazującej się w Galicji. W związku z tym Paprocki proponował W. Wisłockiemu, wydawcy „Prze­ w odnika Bibliograficznego”, ukazującego się w Krakowie, zawarcie po­ rozumienia w sprawie specjalizacji obu pism. Paprocki pisał: „Sądzimy zatem, że d r Wisłocki wyświadczyłby przysługę literaturze naszej, gdyby zechciał umieścić w swym »Przewodniku« wszystkie ważniejsze artykuły pism poznańskich, galicyjskich, śląskich jak m y warszawskich, a opuścił wszystko, co drukuje się z książek polskich lub Polski dotyczących w K ró­ lestwie i Cesarstwie”1 Do proponowanej współpracy z Wisłockim nie doszło. Z tego wzglę­ du wiadomości o polskim ruchu wydawniczym poza granicami Rosji by­ ły niedokładne, a naw et błędne. Po pierwszych, solidnie opracowanych, tomach następne roczniki „Wiadomości Bibliograficznych” dawały mniej dokładne wiadomości o polskim ruchu wydawniczym w Królestwie i Ce­ sarstwie. Szczególnie niedbale była prowadzona bibliografia zawartości czasopism. „Wiadomości” wychodziły do 1886 r. Po ich upadku dopiero w 1901 r. zaczęło się ukazywać w Warszawie czasopismo bibliograficzne pt. „Książka”. W związku z przeobrażeniami w strukturze ekonomicznej po uwłasz­ czeniu Królestwo Polskie weszło na drogę rozwoju cywilizacji przemysło­ wej. Cechą charakterystyczną nowego układu ekonomicznego był silnie rozwinięty podział pracy w produkcji przemysłowej oraz daleko idąca spe­ cjalizacja w rolnictwie. Te przem iany w ekonomice i stosunkach społecz­ nych w ywierały wpływ n a rozwój czasopiśmiennictwa specjalistycznego. 1 T. P a p r o c k i , „Prze w od nik B ibliograficzny” , „Wiadomości Bibliograficzne”, 1882, nr 4, Pierwszym czasopismem, które zajmowało się różnymi problemami gospo­ darczymi, był miesięcznik powstały w 1865 r. pt. „Ekonomista”. Założy­ cielami pisma byli: Antoni Nagórny, pełniący różne funkcje w Izbie Obra­ chunkowej w Warszawie, a następnie wiceprezes Banku Polskiego oraz publicysta ekonomiczny, wychowanek Instytutu Agronomicznego na Marymoncie Wiktor Sommer2. Stałymi współpracownikami „Ekonomisty” byli wykładowcy i wychowankowie Szkoły Głównej : J. B. Opaczewski, W. Załęski, A. Wierzchleyski, J. Kirszot-Prawdnicki. Redakcja starała się, żeby miesięcznikowi nadać charakter pisma teoretyczno-programowego z bogatym działem rozpraw i przeglądem literatury ekonomicznej oraz informacji urzędowych i sprawozdań. Już w pierwszych numerach pisma redakcja stawiała sobie za zadanie służyć dokonującym się przemianom gospodarczym i opowiadała się za ostatecznym zwycięstwem układu ka­ pitalistycznego w ekonomice i strukturze społecznej Królestwa. Redakcja stwierdzała między innymi: „Przystępując do wydawnictwa pisma mogą­ cego z czasem przy okolicznościach sprzyjających mieć pewny udział w kształtowaniu w kraju pojęć ekonomicznych o tyle skuteczniej, o ile na zdrowych opartych zasadach, a według naszego przekonania spoczy­ wać i wskazać jej dążność i znaczenie ciężkiej, lecz pięknej pracy doko­ nującego się przeobrażenia społeczności. Treścią ekonomiki w znaczeniu ogólnym jest bogactwo”3. Czasopismo było adresowane do osób kierujących dziedziną ekono­ miczną oraz związanych z nią praktycznie, dla których opinie i informa­ cje o stanie i kierunkach gospodarki mogły być przydatne przy podej­ mowaniu decyzji produkcyjnych i handlowych. Zgodnie z panującymi ówcześnie kierunkami w burżuazyjnej myśli ekonomicznej uważali oni, że motorem wzrostu gospodarczego jest industrializacja. Dlatego starano się oświetlać te problemy, które przyczyniały się do rozwoju gospodar­ czego, koncentrując uwagę na podstawowych sprawach przedsiębiorstw, funkcjonowania spółek kapitalistycznych, obrotu i wymiany towarowej. Poszczególne zagadnienia, które znajdowały swoje odbicie na łamach „Ekonomisty”, ilustrują następujące tytuły artykułów: Ekonomika prze­ mysłowa (machiny, praca, zarobek); Statystyka fabryk, zakładów prze­ m ysłow ych i rzemiosł; O stowarzyszeniach i spółkach handlowych. Następną grupą problemów, które redakcja miesięcznika starała się rozpatrywać, były zagadnienia związane z fpnkcj onowaniem stosunków ekonomicznych w gospodarce folwarcznej. W tych czasach folwark kapi­ talistyczny potrzebował znacznych środków finansowych, które z reguły 2 J, P i e t r z a k - P a w ł o w s k a , Praca organiczna wobec w ielkokapitalistycz­ nych przem ian w K rólestw ie Polskim, „Przegląd Historyczny”, 1965, t. 4, z. 3, s. 438. 3 A. N a[g ó r n y], Znaczenie ekonom iki w cyw ilizacji nowoczesnej, „Ekonomista”, 1865, I V , s. 2. przekraczały jego zasoby własne. Z tego względu „Ekonomista” starał się omawiać sprawy zaopatrzenia rolnictwa w środki finansowe, wyświe­ tlając zasady działalności instytucji kredytowych i sposoby otrzymywania pożyczek. Ukazywały się przeważnie artykuły, w których pisano o funk­ cjonowaniu instytucji kredytowych i ekonomicznych, aspektach udzie­ lania różnych pożyczek, jak np. artykuły J. Dunajewskiego Ziemia i kre­ dyt. O instytucjach kredytow ych ziemskich w Europie ze szczególnym uwzględnieniem Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego w Królestwie Polskim. Redakcja i większość autorów publikujących swe prace w „Ekonomiś­ cie” wyznawali zasadę wolnej konkurencji. Uznając ją za system umożli­ wiający pełny rozwój swobodnej inicjatywy indywidualnych producen­ tów, stali oni na stanowisku, że system kapitalistyczny jest doskonały, re­ guluje znakomicie produkcję i podział dóbr. W późniejszym okresie Na­ gorny uważał, że teorie liberalizmu nie mogą być przydatne w w arun­ kach Królestwa4. Wówczas redakcja twierdziła, że „powstający przemysł bez pewnej obrony ze strony państw a nie zdołałby się rozwinąć”5. „Ekonomista” omawiał przede wszystkim sprawy dotyczące życia gos­ podarczego Królestwa, a problemy ekonomiczne ziem polskich w zabo­ rach pruskim i austriackim uwzględniano w węższym zakresie, naświetla­ jąc jedynie te zagadnienia, które mogłyby zainteresować czytelnika z Królestwa. W latach 1866— 1879 redakcja wydawała dodatek poświę­ cony handlowi pt. „M erkury” . W 1869 r. redaktorem miesięcznika został W iktor Sommer i kierował nim do 1874 r. Po jego śmierci „Ekonomista” upadł. W 1878 roku wznowił wydawnictwo Nagórny. Nowy „Ekonomis­ ta ” ukazywał się jako tygodnik o kierunku utylitarnym . Nagórnemu cho­ dziło o to, aby badacze i specjaliści wytyczali drogi działalności praktycz­ nej właścicielom środków produkcji. Pismo wyraźnie zmieniło swój cha­ rakter, rezygnując z ambicji organu teoretycznego, zacieśniając kontakty z kołami przemysłowymi, handlowymi i bankierskimi. Zmiany politycz­ ne, jakie zarysowały się po wstąpieniu na tron Aleksandra III, nie sprzy­ jały rozwojowi myśli ekonomicznej w Królestwie. Zmierzając do unifika­ cji ziem polskich z Rosją, adm inistracja Królestwa ograniczała możliwości rozpatrywania spraw gospodarczych kraju z punktu widzenia interesów polskich. Dlatego też w 1882 r. „Ekonomista” upadł. We wrześniu 1872 r. pojawiło się inne czasopismo ekonomiczne pt. „Tygodnik Przemysłowo-Handlowy” . Redakcja dążyła do tego, aby czaso­ pismo było organem doradczym przemysłowców i handlowców i poma­ gało im w podejmowaniu decyzji gospodarczych. W słowie wstępnym 4 P i e t r z a k - P a w ł o w s k a , op. cit., s. 440. i A. A. E g e r , Do czytelników, „Ekonomista”, 1871,.nr 1. PR Z E G L Ą D P E R IO D Y K Ó W F A C H O W Y C H W K S IĘ S T W IE P O L S K IM wyraźnie zaznaczano, że pismo będzie miało charakter utylitarny: „prag­ nąć nieść pożytek pracownikom naszym na polu praktyczno-ekonomicznym i iść z nimi ręka w rękę w trudnych usiłowaniach około postępów i rozwijania krajowego przem ysłu i handlu”6. Wydawcami tygodnika byli L. Redlich i A. Bachner, a redaktorem — Stefan Czarnecki. Na skutek industrializacji Królestwa i modernizacji przemysłu, polegającej n a za­ stępowaniu narzędzi rzemieślniczych maszynami o ściśle wyspecjalizo­ wanych czynnościach, zaczęto masowo produkować towary. Tygodnik sta­ rał się więc omawiać i wyjaśniać różne problem y ekonomiczno-handlo­ we, związane ze zbytem towarów. Redakcja pisma, śledząc bacznie wszystkie zmiany na giełdach towa­ rowych Rosji i Europy, w ysuw ała różne wnioski na tem at kierunków rozwoju handlu. Temu celowi służył przede wszystkim dział pt. „Prze­ gląd polityczno-finansowy”, w którym oceniano notowanie kursów pa­ pierów wartościowych. Starano się także oświetlać różne problemy, doty­ czące konkurencji na rynkach towarowych. Redakcja omawiała systema­ tycznie wszystkie nowe rozporządzenia władz z zakresu przemysłu, han­ dlu i rolnictwa. Do pisma dołączano stały dodatek pt. „M erkurial Tygod­ niowy”, w którym informowano o kursie giełdy warszawskiej oraz za­ mieszczano szczegółowy wykaz cen na tow ary w Królestwie. Jednakże pismo nie było w stanie zapewnić sobie egzystencji przy istnieniu „Eko­ nom isty” i innych pism o zbliżonym do niego programie. Redakcja, nie mogąc pokryć kosztów wydawniczych z opłat prenum eratorów , zlikwido­ w ała pismo z końcem 1873 r. Rolę centralnego organu kół handlowo-przemysłowych spełniała od 1 października 1864 r. „Gazeta Handlowa” . Pismo to omawiało głównie sprawy, handlu oraz przemysłu fabrycznego i rolnego. Założycielem „Ga­ zety” był Rudolf O kręt — kupiec, władający biegle językami obcymi. W i860 r. zaczął on współpracować z agencją telegraficzną Wolffa i P e­ tersburską. Wkrótce założył pierwszą w Warszawie agencję telegraficz­ ną, zajmującą się dostarczaniem informacji handlowych, a w późniejszym okresie także politycznych7. „Gazeta Handlowa” była przeznaczona głów­ nie dla kupców i polskich sfer kapitalistycznych. Wraz z rozwojem stosunków kapitalistycznych rozwinęło się w K ró­ lestwie pośrednictwo handlowe, niejednokrotnie wielostopniowe. Drobni sklepikarze i handlarze małomiasteczkowi często stawali się agentami kapitalistycznych hurtowników. Z kolei miejscowi hurtow nicy albo sami umieszczali tow ary na rynkach Królestwa, albo wywozili je za granicę na swój rachunek, lub byli agentami wielkich firm handlowych obcych. 6 „Tygodnik Przem ysłowo-Handlowy”, 1872, nr 1. Ï- R u d o lf O kręt,' [w:] W ie lk a encyklopedia ilustrowana, t. 5—6, 1908, s. 36. Już w pierwszych dniach istnienia pisma Okręt wyraźnie zaznaczał, że będzie ono pomagać kupcom w ich codziennej pracy zawodowej, podawać informacje i oświetlać różne problemy handlu. Redaktor uważał, że tylko w ten sposób „Gazeta Handlowa” przyczyni się do rozwoju handlu. Pisał on: „Nie jest naszym zamiarem wykładać teorię lub historię handlu i przemysłu, ale starać się będziemy rozbudzać pracę i praktyczność w sto­ sunkach handlowych”8. „Gazeta Handlowa” była pismem informacyjnym, publikującym róż­ ne wiadomości gospodarcze. Na jej treść składały się depesze agencyjne, kroniki ekonomiczne i artykuły. Przekazywała ona wiadomości o stosun­ kach na rynku wewnętrznym, informując o cenach towarów, kursach giełdowych, obrotach handlowych, jarm arkach i wystawach w Królestwie i Cesarstwie". Redakcja dziennika miała swoich agentów we wszystkich centrach handlowych Europy, którzy przesyłali jej depesze informujące 0 firmach miejscowych, obrotach towarowych i cenach różnych artyku­ łów. Powodzenie interesów handlowych zależało często od zmian koniun­ ktury, urodzaju, wielkości produkcji firm przemysłowych. Na podstawie zagranicznej prasy fachowej redakcja dawała stałe przeglądy z różnych dziedzin gospodarki w Rosji i Europie. „Gazeta Handlowa” starała się także przekazywać swoim czytelnikom informacje o stanie interesów 1 zdolności kredytowej firm zagranicznych, z którym i nawiązywano sto­ sunki w Królestwie. Powodzenie różnych transakcji handlowych zależa­ ło w dużej mierze od wydarzeń w danym kraju. Dlatego obok depesz agencyjnych pismo zamieszczało codziennie komentarze o wydarzeniach politycznych na świecie w formie artykułów wstępnych. W późniejszym okresie coraz szerzej, i to na pierwszych stronach pisma, uwzględniano informacje o gospodarce innych krajów, przekazując w ten sposób wzor­ ce organizacji handlu i przemysłu oraz gry giełdowej, uprawianej w ska­ li międzynarodowej. „Gazeta Handlowa” przynosiła w niektórych latach deficyt. Opłacanie sieci korespondentów krajowych i zagranicznych stanowiło poważny w y­ datek w budżecie pisma. Związek Kupców m. Warszawy, oceniając pozy­ tywnie istnienie „Gazety Handlowej”, w niektórych latach pokrywał jej deficyt. Pismo to wychodziło aż do 1905 r., a potem przekształcono je na dziennik polityczny pt. „Nowa Gazeta”9. Rozwijająca się działalność gospodarcza kół finansowych wymagała’ oświetlenia różnych problemów związanych z funkcjonowaniem i obro­ tem akcjami. W 1885 r. powstał tygodnik (o objętości 8 stron i formacie 31 X 23 cm) pod redakcją znanego działacza gospodarczego Adolfa Pe8 „Gazeta Handlowa”, nr 1, z dn. 1 X 1864. 9 B. P e t r o z o l i n - S k o w r o ń s k a , „Gazeta H a n d lo w a ’’ i „N ow a Gazeta” (1864—1918), „Rocznik Historii Czasopiśmiennictwa Polskiego”, t. VIII, z. 1, s. 24—41. P R Z E G L Ą D PE R IO D Y K Ó W FA C H O W Y C H W K SIĘ ST W IE PO L S K IM retza pt. „Gazeta Losowań Papierów Publicznych”. Tygodnik informo­ wał o obrotach giełdowych akcjami i o stanie interesów spółek akcyj­ nych. Redakcja rejestrowała głównie wszystkie operacje finansowe ban­ ków, giełd, kursy banknotów i złota. Następnie informowała o różnych sprawach związanych z udzielaniem kredytu przemysłowcom, ziemianom, kupcom. Rejestrowała więc akcje skupu weksli, pożyczek pod zastaw, papierów wartościowych oraz podawała wzorce prowadzenia rachunków bieżących. Tygodnik był cennym źródłem różnorodnych wiadomości dla bankierów, właścicieli środków produkcji i dlatego, mimo zmieniających się koniunktur gospodarczych, wychodził do 1919 r. W 1881 r. pojawił się inny tygodnik ekonomiczny (o objętości 8 stron druku i formacie 32 x 21 cm) pt. „Gazeta Kolejowa”. Wydawcą i redak­ torem pisma był prawnik, Adam Jakub Kohon. Starał się on, aby tygod­ nik rozpatrywał przede wszystkim różne zagadnienia ekonomiczne, zwią­ zane z eksploatacją linii kolejowych w Królestwie oraz ich rolą w gos­ podarce kraju. Redaktor dążył do tego, aby pismo pomagało z jednej strony władzom towarzystw akcyjnych w oświetlaniu różnych aspektów eksploatacji dróg żelaznych, a z drugiej zaś informowało użytkowników 0 możliwościach i planach kolei: „drogi żelazne — pisał on — dla spraw ogólnoekonomicznych nabrały u nas poważniejszego znaczenia i powszech­ ne budzą zajęcie. Pismo więc nasze pierwsze usiłuje wypełnić tę lukę, pierwsze pragnie wprowadzić sprawy kolejowe na widok powszechny 1 stać się organem pośredniczącym między interesami ogółu i dróg że­ laznych”10. Zgodnie z tym i założeniami tygodnik omawiał różne sprawy dotyczące funkcjonowania i budowy dróg żelaznych oraz sprawy zwią­ zane z transportem towarów i ludzi. Tygodnik, jak na owe czasy, miał zbyt wąski zakres treści. Dlatego upadł po półtora roku istnienia, nie mo­ gąc zdobyć odpowiedniej liczby prenumeratorów. W Warszawie pojawiały się także pewne specjalistyczne periodyki, w ydawane przez poszczególne instytucje. Istniejące od 1815 r. Towarzy­ stwo Kredytowe Ziemskie, które udzielało długoterminowych pożyczek, zabezpieczonych na nieruchomościach ziemskich w obrębie Królestwa Polskiego, wydawało w 1884 r. rocznik pt. „Pam iętnik Towarzystwa K re­ dytowego Ziemskiego”. Periodyk ten zawierał przegląd działalności TKZ od chwili jego powstania oraz informacje o stanie finansowym instytucji. Mimo obietnic władz TKZ o kontynuowaniu wydawania rocznika ukazał się tylko jeden tom tego periodyku. W 1874 r. pojawił się inny periodyk pt. „Warszawski Rocznik Adre­ sowy Firm Handlowych, Przemysłowych i Rzemieślniczych”. Rocznik był wydawnictwem ciągłym i zawierał informacje gospodarcze, a nawet 10 „Gazeta Kolejowa”, 1881, nr 1, s. 1. adresy wszystkich większych firm przemysłowych i handlowych w Kró­ lestwie Polskim. W periodyku tym, rozsyłanym za darmo zainteresowa­ nym, były także ogłoszenia oraz spisy lekarzy, inżynierów, dziennikarzy. Wydawnictwo stanowiło cenne źródło różnorodnych wiadomości o życiu gospodarczym i częściowo kulturalnym Królestwa. Wydawcą rocznika był J. Rafalski. W kwietniu 1873 r. powstało w Warszawie pismo tygodniowe praw ­ nicze pt. „Gazeta Sądowa Warszawska”. Redaktorem gazety był pomoc­ nik naczelnego prokuratora Królestwa, kandydat nauk prawniczych Win­ centy Prokopowicz. Redakcja starała się skupić wokół pisma wszystkich wybitniejszych polskich prawników z Warszawy i prowincji. Dążyła do tego, aby tygodnik przekazywał wiedzę o istniejącym prawodawstwie i praktyce sądowej nie tylko zawodowym prawnikom, lecz także i lu­ dziom innych zawodów. Redakcja pisała: „staraliśmy się wedle sił i moż­ liwości udostępnić wiedzę praw ną obszerniejszym kołom publiczności, ujawnić działalność sądów i wszelkich instancji, nie wyłączając sądów gminnych, otwierać rozprawy nad prawidłowym, jednostajnym stosowa­ niem ustaw obowiązujących”11. Mimo unifikacji Królestwa z Cesarstwem pod względem adm inistra­ cyjnym oraz rusyfikacji sądownictwa pozostawały jeszcze pewne dzie­ dziny życia, na które miały wpływ polskie opinie prawnicze. Przeobra­ żenia społeczne i gospodarcze powodowały zmiany praw a i jego stosowa­ nia. Dotyczyły one funkcjonowania gospodarki kapitalistycznej, sposobów kierowania życiem ekonomicznym. Tygodnik popularyzował polską myśl prawniczą w Królestwie we wszystkich jej dziedzinach. Wespół z analizą ekonomiczną i psychologiczną starał się dawać odpowiedzi na pytania, ja­ ka jest geneza, treść, działanie i znaczenie prawa. Rola tygodnika w zakresie objaśniania i systematyzowania praw a by­ ła pożyteczna i doniosła w państwie, które lekceważyło podstawowe pra­ wa obywatelskie i narodowe Polaków; przekazując wiedzę o funkcjono­ waniu administracji i sądownictwa, tygodnik chronił Polaków od dotkli­ wych szykan ze strony biurokracji carskiej. Na treść „Gazety Sądowej” składały się artykuły dotyczące praw a cywilnego, przeważnie spadkowego i hipotecznego, finansowego, handlo­ wego oraz stosunków międzynarodowych. Drugi dział zawierał objaśnie­ nia zarządzeń i rozporządzeń władz oraz orzeczeń różnych instancji są­ dowych. Ważne miejsce w programie pisma zajmowały recenzje z dzieł prawniczych polskich i zagranicznych. Redakcja dawała też obszerne od­ powiedzi na pytania czytelników w sprawie funkcjonowania praw a i zna­ czenia niektórych ustaw. Pismo posiadało kilka kronik: cywilną, krym i­ P R Z E G L Ą D PE R IO D Y K Ó W FA C H O W Y C H W K S IĘ S T W IE PO L SK IM nalną, oraz wiadomości bieżących krajowych i zagranicznych. Redakcja publikowała w piśmie i odrębnych dodatkach ważniejsze ustaw y i roz­ porządzenia władz. W czasopiśmie zamieszczali swe prace wszyscy w y­ bitniejsi prawnicy z Królestwa12. Zdarzały się także artykuły z dziejów państwa i praw a Polski pióra wybitnych ówczesnych historyków: T. Korzona, W. Smoleńskiego. Ty­ godnik stale poszerzał swój zakres treści oraz objętość; z 8-stronicowego pisemka w 1873 r. przekształciło się ono w poważne czasopismo o 16 stro­ nach w 1885 r. W 1882 r. redakcja przeprowadziła reform y zmierzające do wzbogacenia treści tygodnika. Wprowadzono sprawozdania z ważniej­ szych zmian prawodawczych państw obcych i recenzje prac naukowych, dotyczących prawa cywilnego, handlowego i kryminalnego. Ponadto za­ mieszczano więcej artykułów interpretujących różne zagadnienia z p ra­ wodawstwa francuskiego i niemieckiego pod kątem potrzeb bieżącej pra­ ktyki sądowej. Redakcja zapowiadała również wszechstronniejsze oma­ wianie poglądów wyrażanych przez sądy przy wyrokowaniu spraw. „Ga­ zeta Sądowa Warszawska”, wychodząc przez wiele lat, przyczyniła się znacznie do wzrostu k u ltury prawniczej w społeczeństwie polskim. W latach 1865—1876 ukazywał się także periodyk pt. „Rocznik Są­ dowy”. Był to inform ator posiadający nazwiska wszystkich prawników w Królestwie oraz zawierający teksty ważniejszych rozporządzeń władz państwowych. Jedyny poważny miesięcznik „Przegląd Sądowy” (1868— 1872), redagowany przez profesorów Szkoły Głównej, upadł z powodu braku funduszy na pokrycie jego deficytu. Rozwijający się przemysł różnego rodzaju wymagał informowania pracowników o osiągnięciach w zakresie wiedzy zawodowej.' Dla inży­ nierów i techników wydawano naukowe czasopisma techniczne, które udzielały im odpowiedzi na problemy wyłaniające się w trakcie ich pra­ cy zawodowej. Szerzenie oświaty zawodowej wśród rzemieślników podjęto w 1850 r. Powstała wtedy z fundacji Tadeusza Lubomirskiego Biblioteka Rzemieśl­ nika Polskiego. W latach 1850-—1870 w ramach tej serii ukazało się kilka podręczników. Wydano między innymi podręcznik dla garbarzy, kowali, stolarzy, cieśli13. Po upadku powstania styczniowego istotną rolę w życiu gospodarczym zaczęły odgrywać wykwalifikowane kadry. Rozwój prze­ mysłu i rzemiosł nie tylko wymagał umiejętności praktycznych, lecz tak­ że ogólnej orientacji w postępie techniki i wiedzy. Władze carskie nie przejawiały zainteresowania kształceniem kadr dla przemysłu i rzemio­ sła. Pierwsze szkoły rzemieślnicze i techniczne zaczęły powstawać z ini­ 12 A. K r a u s h a r , Palestra warszawska, Warszawa 1919, s. 125. 13 „Gazeta Warszawska”, nr 134, z dn. 21 V 1870. cjatyw y burżuazji polskiej dopiero na przełomie lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych14. W tej sytuacji jedynym czynnikiem rozwoju oświaty fachowej była inicjatywa pryw atna. Pierw szym poważniejszym krokiem w dziedzinie popularyzacji wiedzy zawodowej był powstały w 1872 r. tygodnik pt. „Gazeta Przemysłowo-Rzemieślnicza”. Tygodnik ten, zgodnie ze swym tytułem , był przeznaczony dla przemysłowców, właścicieli warsztatów rzemieślniczych i robotników. Założycielem pisma był publicysta i orga­ nizator różnych filantropijnych akcji dla rzemieślników i robotników warszawskich Aleksander Makowiecki15. „Gazeta Przemysłowo-Rzemieśl­ nicza” miała charakter popularnonaukowy16. Redaktor starał się, aby czy­ telnik zapoznawał się z wiedzą ogólną i umiejętnościami fachowymi. Swym programem pismo obejmowało chemię, mechanikę, budownictwo, inżynierię oraz wiadomości o przemyśle fabrycznym i rzemiosłach. Ma­ kowiecki starał się przede wszystkim informować swych czytelników 0 nowych osiągnięciach w dziedzinie przemysłu, rzemiosła i techniki. Tygodnik szerzył oświatę zawodową w dwu formach. Przede wszystkim zamieszczał krótkie artykuły z różnych dziedzin techniki lub praktyki zawodowej. Oprócz tego w każdym num erze był krótki przegląd pism fa­ chowych krajow ych i zagranicznych. Szczególnie dużo miejsca przezna­ czano na omawianie różnych zagadnień, dotyczących papiernictwa i dru­ karstw a17. „Gazeta Przemysłowo-Rzemieślnicza” była konsekwentną zwolennicz­ ką rozwoju oświaty fachowej wśród mas rzemieślniczych i robotniczych. Oświatę traktow ała jako w arunek dalszego rozwoju k raju na drodze ka­ pitalizmu. Jej akcje na rzecz rozwoju oświaty zawodowej nie ogranicza­ ły się do nawoływań i ogólnikowych deklaracji, lecz łączyły się prze­ ważnie z racjonalnym i i konkretnym i projektami. Tygodnik domagał się fachowego kształcenia rzemieślników nie tylko w zakresie praktyki, lecz 1 teorii. Zgodnie z tym i wskazaniami redakcja domagała się reform y rze­ miosła, podkreślając, że organizacja cechowa nie sprzyja unowocześnia­ 14 J. M i ą s o, Szkolnictwo zawodow e w Króle s tw ie P o ls k im w latach 1815—1915, Wrocław 1966, s. 106 i nast. 15 A. M a k o w ie ck i, „Tygodnik Ilustrowany”, 1907, nr 33. 14 W tej sprawie redakcja wyrażała takie poglądy: „Dziś jednak gdy na polu przemysłu i rzemiosł rozpoczyna się większe krzątanie, gdy z dniem każdym utrwa­ la się przekonanie, że przemysł i rzemiosła poważnie wpłynąć mogą na rozwój po­ myślności ogólnej, dziś przeto odczuwa się potrzebę mnożenia środków, które by umiejętnie wiodły ów przemysł, rzemiosło drogą postępu. Jednym z takich środ­ ków chcielibyśmy, aby było pismo nasze” (Prospekt, „Gazeta Przemysłowo-Rzemieślnicza”, z dn. 1 XII 1871 r.). 17 A. K ł o s s o w s k i , Nieznane warszawskie czasopisma drukarskie, „Roczniki Biblioteczne”, 1964, nr 314, s. 510·—532. niu produkcji. Solidaryzując się z ideologią ówczesnej burżuazji, tygodnik głosił, że oświata zawodowa ma być jednym ze środków uczciwego bo­ gacenia się oraz powiększania w ten sposób dobrobytu ogółu18. Redakcja dbała też o wychowanie moralne robotników i rzemieślni­ ków, zaszczepiając im zasady pracowitości i posłuszeństwa. Tygodnik do­ strzegał ciężkie w arunki m aterialne robotników i czeladzi rzemieślniczej. Pojaw iały się artykuły, w których analizowano stan i położenie robotni­ ków, jak np. Stan robotników w rozmaitych krajach (1872); Praca kobiet w fabrykach i O najnowszych u nas stowarzyszeniach m iędzy rzemieślni­ kam i (1875). We wszystkich tych artykułach autorzy kreślili obraz sto­ sunków między robotnikami a przedsiębiorcą, wysuwając postulat rozwią­ zania tego problemu na płaszczyźnie filantropii bez uszczerbku dla inte­ resów burżuazji. Opowiadali się oni za swobodnym sposobem regulowa­ nia przez kapitalistów w arunków pracy robotników. Podobnie jak u po­ zytywistów program reform społecznych tygodnika ograniczał się do w al­ ki z rażącymi przejawami ucisku. Toteż praca ówczesna pozytywnie oce­ niała program społeczny tego pisma, zachęcając redakcję do kontynuo­ wania tego rodzaju pracy. W 1879 r. „Gazeta Warszawska”, bilansując kilkuletnie istnienie tygodnika, z zadowoleniem podkreślała, że pismo to szerzy idee solidaryzmu społecznego: „Bez cienia nienawiści dla chlebo­ dawców — pisano — plamiącej zwykle organa klasom robotniczym poś­ więcone za granicą, »Gazeta Przemysłowo-Rzemieślnicza« była szlachet­ nym, szczerym przyjacielem rzemieślnika polskiego”19. Pismq to nie miało jednak takiej poczytności, jak się spodziewano. Redakcja nie umiała przyciągnąć do współpracy zdolnych popularyza­ torów. A rtykuły były pisane przez autorów, którzy nie liczyli się z niskim stanem oświaty fachowej wśród rzemieślników i robotników i dawali opisy różnych zagadnień technicznych, zawiłe i trudn e dla początkują­ cego czytelnika. Z tego stanu rzeczy zdawała sobie spraw ę redakcja ty ­ godnika i w przededniu zamknięcia pisma tak pisała o jego wadach: „Dla całej jednak rzeszy rzemieślniczej o słabym wykształceniu naukowym potrzeba odpowiedniego pisma. A pismo to nie m a być tak poważnym, a przeto i z konieczności suchym jak nasza gazeta, ale musi ono rzeczy technicznych bardzo niewiele, przynajmniej na początek, a dużo miejsca naczelnego zostawić gawędom i opisom”20. W m arcu 1879 r. „Gazeta Przemysłowo-Rzemieślnicza” upadła. A. Ma­ kowiecki, otrzymawszy od różnych osób fundusze, wznowił wydawanie 18 Zobacz np. artykuły: D o czeladzi rzemieślniczej, „Gazeta Przem ysłowo-Rze­ mieślnicza”, 1872, nry 4, 8, 17; Jakie zachodzą -przeszkody dla dobrobytu rzem ieśln i­ ka, tamże, 1875, nr 22. 19 „Gazeta Warszawska”, nr 94, z dn. 28 IV 1878. 20 „Gazeta Przemysłowo-Rzemieślnicza”, 1879, nr 13. tygodnika w 1884 r. „Gazeta Przemysłowo-Rzemieślnicza” odegrała w su­ mie pozytywną rolę, gdyż była pionierką w zakresie popularyzacji oświa­ ty zawodowej, postulując konieczność znacznego wzrostu szeregów w y­ kwalifikowanych robotników i rzemieślników. W związku z przechodzeniem rolnictw a na tory-gospodarki intensyw ­ nej poczęły pojawiać się czasopisma zawodowe, których zadaniem było szerzenie oświaty fachowej. Pierwszym poważniejszym periodykiem po­ święconym rolnictw u były „Roczniki Gospodarstwa Krajowego”, wycho­ dzące w latach 1842— 1864. W 1861 r. powstał tygodnik pt. „Gazeta Rolnicza”, założony przez pu­ blicystę z zakresu rolnictw a i prak ty ka zarazem Adama Mieczyńskiego. W „Gazecie” pisywał on przeważnie recenzje z literatury fachowej oraz sprawozdania z w ystaw rolniczych i jarm arków . Redaktorem tygodnika został praw nik i publicysta specjalizujący się w ekonomice rolnej J a n Święcicki. „Gazeta Rolnicza” miała sporą liczbę współpracowników. Byli to autorzy o niejednolitym stopniu wykształcenia — od ziemian referu ­ jących wyniki własnych udoskonaleń gospodarczych do profesorów po­ pularyzujących na łamach pisma poglądy naukowe21. Pismo miało wyraźnie sprecyzowany profil tygodnika fachowego, przeznaczonego dla ziemiańskiego odbiorcy. Prezentowało ono pogląd, ż e wielka własność ziemska jest podstawą gospodarki krajowej. Jako cza­ sopismo instruktażowe, przeznaczone było do propagowania nowoczesnej wiedzy rolniczej i przekonywania czytelników o słuszności nowych form gospodarowania. Zgodnie z owymi zamierzeniami redakcja stale zamiesz­ czała sprawozdania i recenzje z ukazujących się na rynku publikacji do­ tyczących problem atyki rolnej: z zakresu agronomii, agrotechniki, eko­ nomii, praw a i techniki. Na łamach „Gazety Rolniczej” toczyły się dy­ skusje wokół spraw związanych z procesem kształtowania się kapitali­ stycznych form gospodarowania wielkiej własności ziemskiej. Zdawano sobie powszechnie z tego sprawę, że po uwłaszczeniu folwark może dob­ rze prosperować tylko wtedy, kiedy poprzez intensyfikację osiągnie ta­ nią produkcję. Niektóre problemy dotyczące intensyfikacji rolnictw a już w tedy były opracowane naukowo. Powszechnie orientowano się, że wzrost produkcji rolnej zależy od uprzemysłowienia folwarków, ulepszenia na­ rzędzi oraz wprowadzenia płodozmianu i nawożenia. Wśród publicystów zaczął przeważać pogląd, że ziemianie powinni uprawiać w ydajniejsze rośliny, rozwijać i ulepszać hodowlę. W tym cza­ sie wśród ziemian istniała spora grupa osób posiadających średnie i wyż­ sze wykształcenie fachowe i długoletnią praktykę. Z tego właśnie środo­ 21 E. K o ł a c z k o w s k i , Z dziejów „G azety Rolniczej” , [w:] Księga p a m ią tk o ­ w a na 75-lecie „G a ze ty Rolniczej” 1861—1953, s. XIV—XXXIV. wiska rekrutow ali się współpracownicy „Gazety Rolniczej”, którzy pisali arty ku ły i korespondencje. Oni też głównie na łamach tygodnika prowa­ dzili instruktaż w zakresie produkcji roślinnej i zwierzęcej. W tych a rty ­ kułach są zaw arte drobiazgowe analizy płodozmianu, doświadczeń polegających na wprowadzaniu do upraw szeregu' nowych roślin oraz ulep­ szaniu pielęgnacji roślin już dawno istniejących. Wyrażano pogląd, że hodowla jest podstawą gospodarki oraz czynni­ kiem niezbędnym użyźniania gleby. Dlatego postulowano unowocześnie­ nie gospodarki hodowlanej tak w zakresie selekcji, jak i opieki w eteryna­ ryjnej. Pisano o potrzebie uszlachetnienia zwierząt rasy krajowej oraz powstania gatunków nowych, odpowiadających miejscowym potrzebom. Były to w tych czasach problemy jeszcze zbyt trudne, wymagające zna­ jomości praw zarówno fizjologii, jak i dziedziczenia. Starając się sprostać tym potrzebom, redakcja zamieszczała artykuły teoretyczne, które upo­ wszechniały pewne koncepcje ewolucjonizmu22. Stała ona na stanowisku, że tylko gruntow na wiedza teoretyczna i fachowa da odpowiedź na różne w ątpliwości nurtujące właścicieli folwarków. Na ten tem at pisano: „zastanawiając się nad istotą gospodarstwa w iej­ skiego, możemy je rozważać z trojakiego stanowiska. Gospodarstwo wiej­ skie jest nauką, która, streszczając niejako i skupiając w sobie wszyst­ kie odkrycia nauk przyrodniczych, bada, śledzi przyczyny objawów, któ­ rych codziennie jesteśm y świadkami. Gospodarstwo wiejskie jest przy ty m sztuką, znając przyczyny, stara się osiągnąć skutki przez zastosowa­ nie praw fizjologii roślinnej i zwierzęcej do pewnych celów, które prak­ ty k a w skazuje”23. Zgodnie ze swymi założeniami redakcja opublikowała n a łamach tygodnika następujące ilości artykułów, dotyczących różnych rodzajów problem atyki rolniczej: 1864 1874 Produkcja roślinna Produkcja zwierzęca Mechanizacja Problemy ekono­ miczno-społeczne W piśmie znalazła odbicie bogata problem atyka naukowa, przyrod­ nicza, rolnicza i agrotechniczna, obrazująca stan wiedzy, poglądy i spra­ w y nurtujące czołowych publicystów i praktyków rolnych. Z powyższej tabeli wyraźnie wynika, że na łamach tygodnika znalazła odbicie proble­ m atyka dotycząca wszystkich gałęzi ówczesnego rolnictwa. 22 W. G r ę b e с к a, M a t e r ia ły do recepcji d a r w in iz m u n a łam ach prasy ro ln i­ czej, [w:] M a t e r ia ły do dziejów m y ś li e w olu cyjn ej w Polsce, Warszawa 1963, s. 186 i nast. 23 „Gazeta Rolnicza”, 1871, s. 425. W 1872 r. zaczęło się ukazywać inne czasopismo rolnicze pt. „Tygod­ nik Rolniczy”. Początkowo redaktorem tygodnika był Jakub Löwenberg, a później F. O. Wilkoński. W odróżnieniu od „Gazety Rolniczej”, która miała profil pisma instruktażowego, „Tygodnik Rolniczy” był periody­ kiem popularnonaukowym. Redakcja starała się skupić wokół siebie przedstawicieli całej postępowej myśli agronomicznej w Polsce i reda­ gować pismo na wysokim poziomie naukowym. Tygodnik stawiał sobie za zadanie nakreślenie założeń przebudowy rolnictw a na podstawie współdziałania redakcji pisma z gospodarzami światłymi i postępowymi oraz zastosowania w k raju zdobyczy nauki i praktyki krajów przodują­ cych w produkcji rolniczej24. Podobnie jednak jak „Gazeta Rolnicza” przeznaczony był dla ziemian i tylko sporadycznie poruszał sprawy gospodarki chłopskiej. Redakcja zamieszczała artykuły, w których domagano się takiego rozwoju sił wy­ twórczych i postępu w rolnictwie, który by coraz szybciej zwiększał w y­ dajność pracy ludzkiej i pozwolił w coraz większym stopniu świadomie kierować procesami produkcji rolniczej, w tym procesami biologicznymi, w celu uzyskania wzrostu ilości i jakości produktów 25. Zamierzenia i dzia­ łalność redakcji w tej dziedzinie były ograniczone możliwościami finan­ sowymi. „Tygodnik Rolniczy” miał małą liczbę prenum eratorów . Nie mogąc pozyskać bogatych mecenasów, którzy by pokrywali deficyt pisma, redakcja zlikwidowała je w drugiej połowie 1882 r. W związku z rozwojem sił wytwórczych w rolnictwie następowało wyodrębnienie się różnych gałęzi wytwórczości w gospodarstwie fol­ warcznym. Zaczęto zwracać baczniejszą uwagę na upraw ę i eksploatację lasów oraz na przerób płodów rolnych. Pow staje literatura fachowa tra k ­ tująca o tych zagadnieniach, a naw et pojawiają się czasopisma specjali­ styczne. Takim rodzajem pisma fachowego był powstały w 1866 r. „Go­ niec Leśny i W iejski”26. Zgodnie ze swym tytułem czasopismo zajmo­ wało się sprawami upraw y lasu i jego eksploatacji. Po ukazaniu się jed­ nak kilku numerów „Goniec Leśny i Wiejski” upadł. 24 Redakcja o swoich zamierzeniach pisała następująco: „Co do charakteru, ja­ kim odznaczyć chcemy »Tygodnik Rolniczy«, ten musi być zgodnym z wymagania­ mi chwili obecnej. Nowy zwrot przekonań, który odbił się w e wszystkich 'kierun­ kach nauki, będziemy się starali przenieść do naszego pisma. Równe posuwanie się naprzód z postępem, korzystanie z najnowszych i wypróbowanych odkryć w sferze teorii lub praktyki, ciągłe śledzenie ruchu na własnym polu o znajdowanie czytel­ ników z tym ruchem, popieranie współdziałania sił młodych i dzielnych oto są główne zasady, którymi kierować się będziemy” („Tygodnik Rolniczy”, 1872, nr 1). 25 CK, Nasze gospodarstwa, „Tygodnik Rolniczy”, 1872, nr 32; Wyczerpanie g ru n ­ tu i jego użyźnianie, tamże, 1872, nr 2; P a rę u w a g o opiece nad zw ierzętam i, tamże, 1881, nr 52; Narzędzia rolnicze, tamże, 1884, nr 24. 20 Por. K. E s t r e i c h e r , B ib lio grafia polska X I X stulecia, Kraków 1874, s. 60, i „Gazeta Warszawska”, nr 279, z drj. 13 X II 1866. Sprawami podstawowymi, dotyczącymi związków właścicieli ziem­ skich z powstającymi zakładami produkcyjnymi i spółkami, które prze­ rabiały produkty rolne, zajmowały się: „Gazeta Rolnicza”, „Tygodnik Rolniczy”, a także czasopisma techniczne. W 1870 r. powstało czasopismo pt. „Gorzelnictwo, Piwowarstwo, Cukiernictwo”, które omawiało najważ­ niejsze w owych czasach gałęzie przemysłu rolnego. Pismo ukazywało się od października 1872 r. jako dwutygodnik z następującym progra­ mem: 1) ustawy i rozporządzenia rządowe odnoszące się do przemysłu gorzelniczego, cukierniczego i piwowarskiego; 2) artykuły ogólne z dzie­ dziny rolnictwa i przetwórstwa płodów rolnych i zwierzęcych; 3) arty k u ­ ły specjalne o urządzeniach i prowadzeniu gorzelni, browarów i cukrow­ ni; 4) artykuły z mechaniki, fizyki i chemii w zastosowaniu do technolo­ gii produkcji płodów rolnych; 5) przeglądy krytyczne dzieł specjalnych krajowych i zagranicznych27. Dwutygodnik „Gorzelnictwo, Piwoworstwo i Cukrownictwo” nie zdo­ łał się długo utrzymać na rynku wydawniczym i po ukazaniu się kilku numerów upadł. W drugiej połowie 1879 r. zaczął się ukazywać dwutygodnik pt. „Ogrodnik Polski”. Redakcja zamierzała się zająć sprawami związanymi z produkcją warzyw i owoców, krzewów i roślin ozdobnych. Redakcja starała się, żeby pismo było organem skupiającym badaczy pracujących naukowo oraz praktyków, którzy by opisywali swoje doświadczenia. Re­ daktorem i wydawcą dwutygodnika był znany specjalista, autor wielu prac z dziedziny ogrodnictwa Edmund Jankowski. Dążył on do tego, aby „Ogrodnik Polski” był czasopismem instruktażowym. Pisał tak na ten temat: „Ponieważ kraj nasz nie posiada ani szkół, ani towarzystw ogrod­ niczych, przeto działalność ogrodników musiała się dotąd ograniczać ty l­ ko na polu zajęć praktycznych. Nie było drogi, po której by spostrzeże­ nie ich mogłoby wejść poza małe koło ich osobistych stosunków. Od dnia dzisiejszego będą mieli już środek, za pomocą którego wiedza ich może nieść pożytek ogółowi”28. „Ogrodnik Polski” był pismem starannie redagowanym i zawierał artykuły pisane przez w ybitnych specjalistów w tej dziedzinie. Pismo po­ siadało stałe działy, w których o osiągnięciach ogrodnictwa w Rosji i na zachodzie Europy pisali specjalni korespondenci. Zawierał także facho­ wo redagowane sprawozdania z literatury polskiej i zagranicznej, poświę­ conej ogrodnictwu. Pismo to odegrało wyjątkowo pozytywną rolę, po­ nieważ, będąc przez wiele lat jedynym źródłem wiedzy o ogrodnictwie w kraju, przyczyniło się istotnie do popularyzacji naukowych osiągnięć w tej dziedzinie. 2? Prospekt, „Gorzelnictwo, Piwowarstwo, Cukrownictwo”, z 1 X 1872. 28 „Ogrodnik Polski”, 1879, nr 1, s. 2. Powstałe w tym okresie Towarzystwo Ogrodnicze wydawało od 1885 r. swój periodyk pt. „Roczniki Towarzystwa Ogrodniczego W arszaw­ skiego”. Wydawnictwo to publikowało przede wszystkim sprawozdania Towarzystwa Ogrodniczego oraz arty k u ły dotyczące tej dziedziny. W 1876 r. ukazał się w Warszawie periodyk pt. „Rocznik Towarzy­ stwa Opieki nad Zwierzętam i”. W wydawnictwie tym oceniano stan ho­ dowli zwierząt w kraju, sposób karm ienia inw entarza oraz opieki w ete­ rynaryjnej. W 1881 r. powstało czasopismo ilustrowane pt. „Opiekun Domowych i Pożytecznych Zwierząt” . Tygodnik ten zajmował się spra­ wami związanymi z opieką w eterynaryjną oraz instruował, jak należy karmić zwierzęta. W końcu 1883 r. odkupił to pismo od J. G rajnerta zna­ ny lekarz weterynarii, autor wielu prac z tej dziedziny wiedzy H enryk K otłubaj29. Pod jego redakcją „Opiekun Domowych i Pożytecznych Zwie­ rząt” wychodził do 6 I 1883 r. Kotłubaj dążył do tego, aby pismo zaj­ mowało się sprawami hodowli i należytego utrzym ania zwierząt. W tym celu zamieszczano w czasopiśmie dział porad dotyczących higieny, cho­ rób i leczenia zwierząt. Kotłubaj czynił starania o uzyskanie koncesji na nowe pismo, które by mogło omawiać wyłącznie spraw y hodowli zwie­ rząt w rolnictwie. Po uzyskaniu zezwolenia zlikwidował „Opiekuna Do­ mowych i Pożytecznych Zw ierząt” i zaczął wydawać pismo pt. „Hodow­ ca”. Pismo to początkowo objętościowo niewielkie, liczące zaledwie 8 stron, w latach późniejszych powiększyło się do 16 stron. „Hodowca” już w pierwszych miesiącach istnienia zyskał powodzenie, osiągając jak na tego typu pismo rekordową liczbę 1000 prenum eratorów . W 1887 r. zmie­ niono tytuł na „Rolnik i Hodowca” oraz zaczęto zajmować się nie tylko sprawami hodowli, lecz wszystkimi gałęziami gospodarki rolnej30. Wśród pism fachowych owych czasów wysokim poziomem naukowym wyróżniały się niektóre periodyki medyczne. Warszawscy lekarze od 1825 r. posiadali własną organizację zawodową — Warszawskie Towa­ rzystwo Lekarskie. Zajmowało się ono nie tylko obroną zawodowych in­ teresów lekarzy, lecz było także terenem inicjatyw i dyskusji nauko­ wych. Po zlikwidowaniu Szkoły Głównej towarzystwo to było prężną organizacją, inicjującą różne prace naukowe i wydawnicze z dziedziny medycyny i nauk przyrodniczych31. Jednym z najstarszych czasopism medycznych w Warszawie był „Tygodnik Lekarski”, który powstał w 1847 r. Redaktorem „Tygodnika” był prezes Warszawskiego Towarzy­ stwa Lekarskiego Ludwik Natanson. Było to pismo objętościowo nie29 Κ. M i 11 a k, S ło w n ik polskich lek arzy w e te ry n a ry jn y c h , Lublin 1963, s. 103. 30 H. K o t ł u b a j , D zieje „ R o ln ik a i H o do w cy ”, [w:] Księga jubileuszowa „R o l­ n ik a i H o do w cy ”, Warszawa 1908, s. 37. 31 S. K o n o p k a , Z ycie lekarskie w W arszaw ie 100 lat temu, „Archiwum Histo­ rii Medycyny”, 1963, z. 3, s. 259. wielkie, na treść jego składały się przeważnie artykuły dotyczące różnych gałęzi medycyny, doniesienia lekarskie oraz przegląd czasopism lekar­ skich obcych. Na końcu podawano bibliografię książek naukowych za­ granicznych, znajdujących się w sprzedaży w księgarniach warszawskich. Nie mogąc sprostać konkurencji innych pism, „Tygodnik Lekarski” zam­ knięto w 1869 r. . Duże zasługi w rozbudzaniu inicjatywy naukowej w dziedzinie me­ dycyny położył Polikarp Girsztowt. Po odbyciu studiów w Akademii Chirurgiczno-Medycznej w Petersburgu został profesorem chirurgii teo­ retycznej w Szkole Głównej. W 1871 r. objął kierownictwo Kliniki Chirurgicznej Uniwersytetu Warszawskiego32. Założył on w 1866 r. cza­ sopismo tygodniowe pt. „Gazeta Lekarska”. Tygodnik ten był najbardziej popularnym czasopismem medycznym, a na łamach jego publikowało swe prace kilka pokoleń lekarzy. W początkowym okresie istnienia „Ga-, zety Lekarskiej” redagowało ją grono profesorów Szkoły Głównej, z H. Łuczkiewiczem i J. Mianowskim na czele. Redakcja starała się wów­ czas, aby tygodnik posiadał wyłącznie naukowy charakter. W później­ szym okresie publikowano przeważnie rozprawy lekarzy pracujących w szpitalach warszawskich. Ten zwrot redakcji pisma w kierunku uwzględnienia spostrzeżeń i doświadczeń lekarzy praktyków uwidocznił się V/ drugiej połowie łat siedemdziesiątych. Redakcja wówczas wyraźnie podkreślała, że tygodnik będzie uwzględniał wyłącznie osiągnięcia ba­ dawcze lekarzy praktyków. Pisano na ten temat: „»Gazeta« nadal otwie­ ra swe szpalty dla pracowników z prowincji, będzie jednak przeważnie organem klinik i szpitali, a badania w pracowniach Uniw ersytetu doko­ nane o tyle będą, o ile mieć będą bezpośredni związek z praktyką m e­ dyczną”33. Tygodnik był pismem poświęconym omawianiu wszystkich ga­ łęzi wiedzy medycznej. Na jego łamach drukowali niemal wszyscy wy­ bitniejsi specjaliści praktycy i badacze żyjący na ziemiach polskich. Na początku 1873 r. zaczął się ukazywać pod redakcją lekarza szpi­ tala Dzieciątka Jezus, Karola Benniego, drugi tygodnik lekarski pt. „Me­ dycyna”. Pismo to podobnie jak „Gazeta Lekarska” miało się zajmować zagadnieniami medycyny ogólnej (anatomia, fizjologia i farmakologia) oraz nauk klinicznych34. Założyła ten tygodnik grupa młodych lekarzy warszawskich w celu publikowania swych spostrzeżeń i doświadczeń, na­ bytych w codziennej pracy w klinikach i szpitalach. Pismo zamieszczało artykuły naukowe, rozprawy lekarzy praktyków oraz przegląd literatury medycznej polskiej i zagranicznej. W grudniu 1879 r. ukazał się następny dwutygodnik medyczny pt. 32 S. К o ś m i ń s к i, S ło w nik lekarzy polskich, Warszawa 1883, s. 140. 33 „Gazeta Lekarska”, 1876, nr 25. 34 „Medycyna”, 1873, nr 1. „Kronika Lekarska”. Redaktorem czasopisma był znany działacz społecz­ ny i lekarz W. Kosmowski. W słowie w stępnym do czytelników redaktor zapowiadał, że pismo będzie zapoznawać lekarzy z nowoczesnymi meto­ dami walki z chorobami i epidemiami35. Zgodnie ze swymi zamierzenia­ mi redakcja informowała o ruchu naukowym w k raju i za granicą, pu­ blikując m ateriały ze zjazdów lekarzy, streszczenia ciekawych dyskusji, przedrukow ując z innych czasopism medycznych przeglądy z literatu ry fachowej. Pismo to, wychodząc przez wiele lat, w niemałym stopniu przyczyniło się do popularyzacji wiedzy o najnowszych osiągnięciach medycyny. W ruchu medycznym podobnie jak w innych dziedzinach wiedzy n a­ stępowała specjalizacja. Obok pism ogólnomedycznych powstały perio­ dyki, które oświetlały tylko niektóre gałęzie wiedzy lekarskiej. W czer­ wcu 1866 r. powstał pierwszy specjalistyczny dwutygodnik medyczny pt. „Klinika”. Pismo to było organem lekarzy praktyków, pracujących w szpitalach30. Publikowano w nim przede wszystkim rozprawy, będące podsumowaniem doświadczeń oraz obserwacji kierowników klinik, ordy­ natorów szpitali oraz wybitniejszych lekarzy. Redaktorem dwutygodnika był znany działacz, organizator opieki zdrowotnej w Warszawie, dr Jakub Ignacy Rogowicz. Będąc asystentem kliniki położniczej i ordynatorem szpitala Dzieciątka Jezus, na podstawie własnych obserwacji wysnuwał w tych czasach nowatorskie pomysły organizacji szpitalnictwa. „Klinika” , nie mogąc zdobyć odpowiedniej liczby prenum eratorów upadła w 1871 r. W 1874 r. powstał specjalistyczny miesięcznik, przeznaczony dla le­ karzy i aptekarzy, pt. „Wiadomości Farm aceutyczne”. Redaktorem cza­ sopisma był farmaceuta, a zarazem właściciel apteki w Warszawie Jan Mrozowski. Pismo omawiało różne zagadnienia dotyczące produkcji le ­ ków w skali aptecznej, podejmowało problem ich analizy naukowej, kla­ syfikowania oraz przechowywania leków i innych środków służących do zachowania zdrowia ludzkiego i zwierzęcego. „Wiadomości Farm aceutycz­ n e ” omawiały też najnowsze zdobycze biologii, zoologii i chemii, o ile wiązały się one z produkcją leków. Jako organ Warszawskiego Towarzy­ 35 Redaktor tak określał zadanie pisma: „Zadaniem czasopisma jest odpowie­ dzieć bieżącym potrzebom czasu, powtarzamy się raz jeszcze tym potrzebom. Nauka lekarska, wstąpiwszy raz na drogę ścisłych, doświadczalnych poszukiwań, rozwija się coraz bardziej na tej drodze, a cała Europa i Ameryka nawet stanowi jakby jed­ ną wielką pracownię, w której poszukiwacze wymieniają się wzajemnie, sprawdzają i jedni drugich popierają. Z tej wzajemnej wymiany myśli prace wszystkich bada­ czy stanowią jakby pojedyncze ogniwa jednego wielkiego łańcucha wiedzy lekar­ skiej” („Kronika Lekarska”, 1879, nr 1). 36 A. W y b i e r a l s k i , Lekarze warszawscy re d a k to ra m i i w y d a w c a m i czaso­ pism i książek lekarskich, „Archiwum Historii Medycyny”, 1865, z. 3, s. 239. stwa Farmaceutycznego, pismo przeznaczało wiele miejsca na omówienie życia tego stowarzyszenia. W 1878 r. powstał dwutygodnik popularnonaukowy pt. „Zdrowie” . Był on przeznaczony nie tylko dla lekarzy, lecz także dla czytelników 0 wykształceniu ogólnym. Redagował go znany lekarz warszawski Kon­ rad Dobrski. „Zdrowie” było pierwszym periodykiem w Warszawie, któ­ ry oświetlał różne zagadnienia związane z ochroną zdrowia i sposobami zapobiegania chorobom. Pismo to jednak wychodziło tylko do czerwca 1880 r. W 1885 r. pojawił się nowy miesięcznik poświęcony higienie 1 ochronie zdrowia pt. „Zdrowie”. Przetrw ał on różne koleje losu i pod nieco zmienionym tytułem „Zdrowie Publiczne” wychodzi do dziś. W rozwoju ruchu zawodowego wśród lekarzy dużą rolę spełniał „Pa­ m iętnik Lekarskiego Towarzystwa”. Wychodził on nieprzerwanie od 1847 r. najpierw jako kwartalnik, a potem miesięcznik. Pojawiały się w nim przeważnie sprawozdania Towarzystwa Lekarskiego Warszawskie­ go, raporty w ybitnych badaczy, informacje o najciekawszych ekspery­ mentach lekarzy praktyków i kroniki wydarzeń z życia medycznego w kraju i za granicą. Pismo to pod różnymi redakcjami wychodziło nie­ przerwanie do 1914 r. Stanowi ono bogate źródło do dziejów medycyny polskiej oraz życia zawodowego lekarzy warszawskich. W omawianych czasach rozwój piśmiennnictwa medycznego był tak znaczny, że przeciętny lekarz nie mógł go śledzić w całości. Jednakże po­ trzeby stałego doskonalenia lekarzy wymagały, aby mogli oni śledzić, nad czym pracują badacze i kliniki. Różne pisma medyczne, wychodząc naprzeciw tym potrzebom, wydawały dodatki nadzwyczajne oraz zesta­ wienia bibliograficzne, a w 1880 r. powstał nawet specjalny periodyk poświęcony informacji medycznej pt. „Przegląd Piśmiennictwa Lekar­ skiego Polskiego”. Wydawnictwo to miało charakter wyłącznie inform a­ cyjny i zawierało streszczenia artykułów ukazujących się w polskiej p ra­ sie medycznej oraz streszczenia książek z tej dziedziny wiedzy. Warszawskie czasopiśmiennictwo medyczne zrodziło się z inicjatywy jednostek i grup lekarzy społeczników. Redaktorzy musieli usilnie za­ biegać zarówno o autorów, jak i prenum eratorów 37. * * * W okresie lat 1864— 1885 nastąpił w yraźny przełom w dziejach cza­ sopiśmiennictwa fachowego. Już w pierwszych latach po 1863 r. zaroiło się w Warszawie od ’różnego rodzaju pism zawodowych, wychodzących 37 T. O s t r o w s k a , Prasa medyczna X I X w., [w:] Historia prasy polskiej a kształtowanie się k u ltu ry narodowej, Warszawa 1967, s. 210. bardziej lub mniej regularnie, zróżnicowanych pod względem poziomu i treści. Czasopisma ekonomiczne, rolnicze, techniczne powstawały z po­ trzeb rodzącej się cywilizacji kapitalistycznej i starały się oświetlać róż­ ne drogi jej rozwoju. Zakładali je przeważnie społecznicy, którzy dążyli do upowszechnienia wiedzy praktycznej i użytecznej dla kraju. Wśród czasopism fachowych najtrw alszy b y t miały czasopisma medyczne, po­ nieważ znajdowały one oparcie w towarzystwach lekarskich.


This is a preview of a remote PDF: http://czashum.hist.pl/media//files/Rocznik_Historii_Czasopismiennictwa_Polskiego/Rocznik_Historii_Czasopismiennictwa_Polskiego-r1971-t10-n1/Rocznik_Historii_Czasopismiennictwa_Polskiego-r1971-t10-n1-s33-52/Rocznik_Historii_Czasopismiennictwa_Polskiego-r1971-t10-n1-s33-52.pdf

Zenon Kmiecik. Przegląd periodyków fachowych w Królestwie Polskim (1864-1885), Rocznik Historii Czasopiśmiennictwa Polskiego, 1971, 33-52,