Miejsce zreformowanej gospodarki samorządowo-komunalnej w systemie społecznej gospodarki rynkowej

Annales Universitatis Mariae Curie-Skłodowska. Sectio H, Oeconomia, Apr 2018

Tadeusz Przeciszewski

A PDF file should load here. If you do not see its contents the file may be temporarily unavailable at the journal website or you do not have a PDF plug-in installed and enabled in your browser.

Alternatively, you can download the file locally and open with any standalone PDF reader:

http://czashum.hist.pl/media//files/Annales_Universitatis_Mariae_Curie_Sklodowska_Sectio_H_Oeconomia/Annales_Universitatis_Mariae_Curie_Sklodowska_Sectio_H_Oeconomia-r1995_1996-t29_30/Annales_Universitatis_Mariae_Curie_Sklodowska_Sectio_H_Oeconomia-r1995_1996-t29_30-s1-21/Annales_Universitatis_Mariae_Curie_Sklodowska_Sectio_H_Oeconomia-r1995_1996-t29_30-s1-21.pdf

Miejsce zreformowanej gospodarki samorządowo-komunalnej w systemie społecznej gospodarki rynkowej

Miejsce zreformowanej gospodarki samorządowo-komunalnej w systemie społecznej gospodarki rynkowej Oeconomia - VOL. X X IX /X X X , 1 SECTIO H O pracow anie obecne je s t ju ż trzecim z kolei — w ram ach cyklu refe ­ ratów , p rzed staw ian y ch przez a u to ra n a poprzednich k o n feren cjach społeczno-naukow ych. Pierw szy z nich był w ygłoszony na K onferencji In ­ sty tu tu O byw atelskiego, w m aju 1992 r. n a tem at: P ry w aty zacja — R y­ nek — D em okracja i dotyczył sy n tezy problem ów ekonom icznych SGR.1 D rugi re fe ra t został przedstaw iony na w spólnej K onferencji In sty tu tu O byw atelskiego i KU L w Lublinie, w listopadzie 1992 r. na tem at: Chrześ­ cijańskiej inspiracji w życiu społeczno-politycznym . R eferat ten rozsze­ rzał pojęcie SG R do ram ekospołecznej gospodarki ry n k o w ej, eksponując zwłaszcza jej założenia chrześcijańsko-społeczne.2 Ze względu na dostęp* Pełny tekst referatu przedstawionego na Konferencji Społeczno-Naukowej Instytutu Obywatelskiego w Warszawie w marcu 1993 r. Temat Konferencji: Pryw a­ tyzacja w procesie reformowania gospodarki samorządowo-komunalnej. Skrócona wersja referatu opublikowana została w „Vademecum Działacza i Pracownika Samo­ rządowego”, Gmina gospodarzem, Tow .Wolnej Wszechnicy Polskiej. Warszawa 1995s. 11—21. 1 T. P r z e c i s z e w s k i , Struktura własnościowa w systemie SGR — społecz­ nej gospodarki rynkow ej, Rzesz. Zesz. Nauk. — Prawo—Ekonomia, 1994 s. 63—81. ss. 284-2 strony streszczenia. 2 T. P r z e c i s z e w s k i , Społeczna i ekologiczna gospodarka rynkowa, [w:] Chrześcijańska inspiracja w życiu społeczno-politycznym. Materiały z Konferencji, Lublin 20—21 XI 1992. Red. i wydawca P. Kryczla, Lublin 1993, s. 97—131. 1 A n n ales, sec tio H, v o l. XXDW XXX ność powyższych dw u tekstów, w treści obecnego opracow ania będą do­ konyw ane tylko możliwie zwięzłe naw iązania do ich przedm iotu, przy akcentow aniu problem ów i aspektów dotychczas nie uw zględnianych. Konieczność poszukiw ania pew nych koncepcji system ow ych i perspek­ tyw icznych w ynika z niedostatku instrum entów wyłącznie techniczno-ekonom icznych — dla pomyślnego przeprow adzenia trudnego procesu transform acji własnościowej. Znane są różne tradycyjne koncepcje system owe, apelujące do solida­ ryzm u społecznego lub interesu klasowego. Pierw sze w yrażały się w roz­ m aitych form ach gospodarki kierow anej i państw a opiekuńczego (Welfare State), drugie — w różnych odm ianach socjalizm u i syndykalizm u. Nowatorski ch arak ter pod tym względem posiada koncepcja — społecz­ nej (ekospołecznej) gospodarki rynkow ej — SGR. Za jej cechy c h a ra k te ­ rystyczne uznać można dążenie do pogodzenia solidaryzm u społecznego z interesem ekonomicznym m ożliwie szerokich grup społecznych, w y k ra­ czających poza granice jakiejkolw iek jednej klasy społecznej — przy uw zględnieniu aspektu etyczno-społecznego zagadnienia oraz poziomu ogólnego rozw oju danego kraju. Gdy dzisiaj w Polsce naw iązuje się do koncepcji SGR, ma się na ogół na myśli jej w ersję powstałą w RFN w latach 1947— 1948, co uznać można za wąski sposób jej rozum ienia. A utor prezentuje szeroki sposób jej ro­ zum ienia, uwzględniający zarów no zachodnioniem iecki p u n k t wyjścia, jak i dorobek encyklik społecznych Kościoła oraz w kład niektórych krajów zachodnich i własne doświadczenia polskie. Zachodnioniemiecki punkt wyjścia koncepcji SGR jest już dzisiaj bo­ gato udokum entow any, przede w szystkim w dwu zbiorach w ydanych przez AE w K atow icach.3 Je st spraw ą interesującą, że aktualność koncepcji SGR p rzetrw ała etap rządów zachodnioniem ieckiej chrześcijańskiej d e­ mokracji. N astępne rządy socjaldem okratycznej SPD utrzym ały linię roz­ wojową gospodarki, w postaci koncepcji SGR, ale już z nieco innym i ak­ centam i. Ja k pisze w cytow anym zbiorze (AE Katowice z 1991 r.) prof. J. M eisner, zwykło się w RFN „Mówić, że gdy rządy spraw uje SPD, eks­ ponuje się aspekt socjalny społecznej gospodarki rynkow ej, zaś gdy u ste ­ ru znajduje się CDU — podnosi się aspekt ry n k o w y ”.4 Jest to bardzo ważne stw ierdzenie, świadczące o tym, iż koncepcja SGR stała się w RFN istotnym pom ostem — m iędzy społeczno-ekonom icz­ J Pierwszy zbiór: Społeczna gospodarka rynkowa. Materiały z ogólnej.olskiej konferencji naukowej pod przewodnictwem prof. J. Meisnera, Instytut Ekonomii AF, Katowice 1991, ss. 251. Drugi zbiór: Społeczna gospodarka rynkowa. Szanse realizacji u> Polsce. Instytut Ekonomii AE Katowice, Katowice 1992, ss. 240. W oby­ dwu tych zbiorach znajdują się kolejne referaty autora. * M e i s n e r , op. cit., s. 17. M iejsce zreformowanej gospodarki... nym p ro g ram em CDU, chrześcijańskiej dem okracji oraz SPD, socjalde­ m okracji. Pom im o nieposługiw ania się w innych k rajach zachodnich term inem SGR, zbliżona do niej koncepcja system ow a staje się w niektórych z nich podobnym pom ostem m iędzy, ponow nie, tam tejszą socjaldem okracją a szeroko pojętym liberalizm em społecznym . Tę o statn ią platform ę okreś­ la a u to r jako SGR w szerokim rozum ieniu tego term inu, analizując ją głów nie na poniższych dw u przykładach: a) o ry g in aln ej d o k try n y dem okracji francuskiej, sform ułow anej przez byłego p rez y d e n ta V. G iscard d ’E staing w lata ch 1974— 1976,5 b) głośnej teorii społeczeństw a poprzem ysłow ego, której głów nym tw órcą b y ł am erykański uczony D aniel Bell, rów nież w latach 70.6 W latach 80. nastąpiło w zbogacenie treści zachodniego liberalizm u spo­ łecznego przez pow rót do idei a k cjo n ariatu pracow niczego (idei, w ysunię­ tej ju ż w końcu X IX w. przez uczonych katolickich, w spółpracujących p rzy opracow aniu pierw szej encykliki społecznej Kościoła z 1891 r. pt. R e ru m N ovarum ). W S tanach Zjednoczonych ideę tę zainicjow ał k alifo r­ nijski p raw n ik i finansista, Louis K elso już na przełom ie la t 50. i 60.7, podczas gdy w W. B ry tan ii i Europie k o n ty n en ta ln e j — w yrosła ona jako sw oisty p ro d u k t uboczny tam tejszych procesów pryw atyzacji sekto­ ra publicznego gospodarki. K olejne podstaw y koncepcji SGR, łączące się ze w skazaniam i katolic­ kiej m yśli społecznej, przedstaw ia w sposób rozw inięty au to r w re fe ra ­ cie, cytow anym w przypisie 2. P rzechodząc do nie uw zględnianych dotychczas, lub uw zględnianych tylko w sposób niedostateczny, założeń koncepcji SGR, należy w p ierw ­ szej kolejności zwrócić uw agę na w ielką rolę szeroko pojętego rachunku społeczno-ekonom icznego. K ry teriu m efektyw ności różnych rozw iązań system ow ych nie może zam ykać się w ram ach rach u n k u rentow ności przedsiębiorstw a o ch a ra k ­ terze krótkookresow ym . Ju ż od daw na stw ierdza się, że niezbędne jest wzięcie pod uw agę zarów no k ry te riu m rentow ności długookresow ej, uw zględniającej przede w szystkim gospodarow anie m ajątkiem trw ałym , 5 P i e r w , z a r y s koncepcji V. G i s c a r d a d E s t a i n g .sfos.’mułjw«:nv / istał w pracy; Demorroiie fia p ç a se . Fay ir i 0976). Wyd. 1977. L m e de noJie. Paris, a dwa nnsl«;pne jcf.o rozwinięcia w publikacjach z 1981 hi ii France) i z 1937 : (Deux Français y j r trois). 6 D. B e 11, The Coming of Post-Industrial Society. A Venture in Social Fore­ casting. Basic Books Inc. Publishers, New York 1973. 7 Zob. K. S. L u d w i n i a k, Pracownik właścicielem. Editions Spotkania. Lub lin—Paryż 1989, s. 71— 112. jak i tzw. koszty zew nętrzne, które pojedynczy przedsiębiorca przerzuca: na bezpośrednie otoczenie (stan środowiska naturalnego), pracow ników (stan BHP) lub całe społeczeństwo (wydatki budżetow e na ochronę śro ­ dowiska, a także w pew nym stopniu na utrzym anie bezrobotnych oraz inwalidów po w ypadkach przy pracy). W konkretnym rachunku korzyści pryw atyzacji nie bierze się pod uwagę u tra ty tzw. dyw identy społecznej, czyli zysku n etto przedsię­ biorstw publicznych, w pływ ającego do budżetu (poza ich opodatkow a­ niem); u trata ta będzie m usiała być zrekom pensow ana wyższym opodat­ kowaniem ludności oraz pozostałych podm iotów gospodarczych. Drugim kosztem społecznym pryw atyzacji, w przypadku przejścia zakładu na własność podm iotów zagranicznych jest zm niejszenie możliwości rozwo­ jowych gospodarki — z uwagi na spadek im portu produkcyjnego (na sk u ­ tek wywozu za granicę zysku w obcych w alutach, uzyskanego w eks­ porcie). N ajbardziej ogólny charak ter ma ograniczanie się typow ych liberałów do analizy wyłącznie procesów rynkow ych, co zawęża rolę państw a i jego interw encji w odniesieniu do rosnącej roli zjaw isk pozarynkow ych (uzna­ jąc oczywiście, ważne m iejsce intrw encji państw a w odniesieniu do sa­ mych zjaw isk rynkow ych, z ochroną konkurencji, polityką podatkow ą, pieniężną i celną na czele). Znaczenie procesów i zjaw isk pozarynkow ych w yraża się w dorobku ruchu na rzecz przechodzenia na nowe m ierniki rozw oju; w ich ram ach dotychczasowy syntetyczny m iernik rozw oju w postaci konsum ow anej części dochodu narodowego, jak też szerszej jego koncepcji zachodniej, w form ie GNP, czyli produktu narodowego brutto, coraz częściej propo­ nuje się zastąpić m iernikiem dobrobytu ekonomicznego lub społecz­ nego. Ten nowy m iernik wym aga dokonania trzech następujących ope­ racji, zm niejszających lub zwiększających obecny m iernik konsum ow anej części GNP, jako odpow iednika poziomu życia ludności: 1) operacji o zm iennym wyniku, tj. zm niejszającym obecny m iernik w fazie prosperity i zwiększającym w fazie recesji. Chodzi tu o przejście z w ydatków pieniężnych gospodarstw dom owych (GD) — jako odpow ied­ nika ich poziomu życia — na sum ę dw u nowych wielkości: a) tychże peł­ nych w ydatków w odniesieniu do dóbr nietrw ały ch (żywność) i półtrw ałych (odzież i obuwie); b) tylko am ortyzacji w odniesieniu do tzw. dóbr trw ałego użytku — DTU (pralki, lodówki, samochody). Pozostała część w ydatków na DTU byłaby rejestrow ana na nowym koncie: w zrostu wartości trw ałego m ajątku konsum pcyjnego, czy też nieprodukcyjnego; 2) operacji zwiększającej w sposób istotny poziom życia o ch arak ­ terze rynkow ym o dwie pozycje pozarynkowe, w yrażające się w wycenie Miejsce zreformowanej gospodarki., tzw. konsum pcji natu raln ej GD oraz czasu wolnego. W ycena ta polega na w ym nożeniu długości czasu, przeznaczonego na odpow iednie czynności, ustalonego w badaniach budżetów czasu ludności, przez płacę godzinową; moeż to być płaca średnia lub lepiej, dotycząca czynności realizow anej przez określony zawód (np. pielęgniarki, przedszkolanki, czy kucharki, gdy chodzi o typow e czynności, w ykonyw ane przez kobiety w domu); 3) operacji zm niejszającej ogólny dobrobyt — o rów noległą w ycenę nie restytuow anych stra t i pogorszenia stanu środow iska naturalnego oraz o rzeczyw iste nakłady, w szczególności gospodarki kom unalnej, na usuw anie tegoż pogorszenia. W literatu rze przedm iotu opisane są oszacowania wielkości m iernika dobrobytu społecznego (MDS), na tle odpow iednich części składow ych do­ tychczasow ego m iernika GNP, dokonane po raz pierw szy w Stanach Zjed­ noczonych i Japonii w 1971 r. oraz w e F rancji w 1975 r. W yniki tych oszacowań oraz prac w łasnego zespołu badawczego, dotyczących Polski, przedstaw ił a u to r szczegółowo w syntetycznym raporcie z 1990 r.8 Praktyczne znaczenie tego rodzaju oszacowań dotyczy konieczności in terw en cji państw a, która m iałaby na celu bezpośrednie zm niejszenie stra t i zagrożeń ekologicznych. W dłuższej perspektyw ie konieczne jest w yprow adzanie w niosków ze zm ian w blisko połowie dodatnich pozycji m iernika dobrobytu, zw iązanych z rozm iaram i czynności, w ykonyw anych w ew nątrz GD oraz czasu wolnego. W okresach kryzysów gospodarczych ludność może „rato w ać” swój poziom życia zarów no przez analizow ane już zjaw iska tzw. drugiego obiegu, jak i nie analizow ane rozm iary swoi­ stego trzeciego obiegu, tj. pow rót do konsum pcji i sam ozaopatrzenia n a tu ­ ralnego (produkcji i usług na potrzeby własne). SZCZEGÓLNIE WAŻNE DOŚWIADCZENIA POLSKI W OKRESIE MIĘDZYWOJENNYM Powyższe założenia ogólne koncepcji SGR w iążą się z dorobkiem teo­ retycznym i praktycznym , o charakterze uniw ersalnym , czy też św iato­ wym. D rugim ich niezbędnym członem m uszą być w łasne doświadczenia polskie, jeśli koncepcja ta ma być narzędziem , przydatnym do rozw iązy­ w ania tru d n y ch problem ów transform acji system ow ej w naszych ak tu al­ nych w arunkach. N aw iązanie do doświadczeń, rów nież pozytyw nych, m inionego 45-lecia tzw. realnego socjalizm u jest spraw ą wysoce skom plikow aną. W yni* T. P r z e c i s z e w s k i , Planowanie i prognozowanie społeczne w systemie polityki społecznej. Raport końcowy (synteza) z badań w ramach podprogramu 09.09.17 {\v:j CPBP Polityka społecza w Polsce TWWP, Warszawa 1990, s. 214 i n. ka to, między innymi, z braku pełnej dokum entacji oraz zbyt em ocjonal­ nego podejścia ze strony przeciw ników i obrońców daw nego system u, czego przezwyciężenie wym agać będzie jeszcze dłuższego czasu. Dlatego konieczne jest sięgnięcie do dalszej przeszłości — w postaci doświadczeń okresu m iędzywojennego, okresu pełnej niepodległości i znacznych osiąg­ nięć, zarów no o charakterze teoretyczno-m etodologicznym , jak i praktyczno-ekonom icznym . W pierwszej kolejności interesujące byłyby próby oderw ania założeń społeczno-gospodarczych od tradycyjnych opcji spo­ łeczno-politycznych, rozróżniających klasyczną praw icę i lewicę. Jednej z udanych prób w tej dziedzinie dokonali działacze byłej Narodowej P artii Robotniczej (NPR). Specyfika stanow iska NPR uwidoczniała się najw yraźniej w okresie w pełni dem okratycznego składu Sejm u, istniejącego do 1926 r. Polegała ona na swoistej opcji dw ubiegunow ej lub też centrum dwubiegunow ym : a) na biegunie społeczno-ekonom icznym posłowie NPR głosowali w spól­ nie z ówczesną lewicą społeczną (sami zresztą stanow iąc jej najbardziej um iarkow ane skrzydło); b) na biegunie polityczno-m oralnym — oddawali głosy wspólnie z chrześcijańsko-narodow ą praw icą społeczną (w skład której wchodziła także ówczesna dem okracja, połączona z NPR w r. 1937; ugrupow ania te utw orzyły Chrześcijańskie Stronnictw o Pracy. N aw ią­ zanie powyższe nie może być oczywiście obecnie zbyt dosłowne i posiadać w yraźnej opcji politycznej. Jego ak tu aln ą i zm odyfikow aną w ersję pro­ ponuje autor ująć w postaci przetłum aczenia skrótu N PR na trzy naczelne wartości, które przyśw iecały tej form acji politycznej w okresie m iędzy­ w ojennym , będąc wysoce aktualne również w naszych obecnych w aru n ­ kach: Naród — Praca — Rozwój. Stosując te wartości do proponowanego w ariantu polskiego — uniw ersalnej koncepcji SGR — proponuje au to r dokonać tego w sposób następujący: 1) K om pleks SGR rozbić na dwie części: a) sam ą gospodarkę rynkow ą (GR), b) jej społeczną przeciw wagę (S) broniącą, chroniącą i stym ulującą niezbędne wartości i cele, w ykraczające poza sam e kategorie rynkow e. 2) W ram ach społecznej przeciwwagi (S) w yróżnić można z kolei: a) obronę w artości o przew ażającym charakterze ekonom icznym : N arodu (N), w sensie głównie gospodarki narodow ej; b) obronę w artości o prze­ w ażającym charakterze społeczno-socjalnym: Pracy (P); c) stym ulow anie ewolucji w kierunku wyższych etapów rozwoju ekonomicznego i społecz­ nego Rozwoju (R). W ten sposób proponow any w arian t polski uniw ersalnej koncepcji SGR można określić ogólnie symbolami SGR — NPR. W aspekcie praktycznym , zbliżony do powyższego, m odel funkcjono­ w ania gospodarki realizow any był w pewnym stopniu już przed przew ro­ tem m ajowym z 1926 r., a tym bardziej po przewrocie. Model ten poleM iejsce zreformowanej gospodarki., gał na uk ształto w an iu się system u um iarkow anej gospodarki regulow a­ nej (lub kierow anej), o p artej na pluralizm ie sektorów własnościowych, w ram ach którego to p lu ralizm u szczególna uw aga zw rócona była na m o­ żliw ie racjo n aln y system zarządzania przedsiębiorstw am i sektora publicz­ nego, zwłaszcza państw ow ego. System ten n azyw ał się kom ercjalizacją, wiążąc się z m aksym alnym jego upodobnieniem do zarządzania spółkami p ry w a tn y m i i m ieszanym i.9 Ogólne rozm iary sektora publicznego w okresie m iędzyw ojennym na­ leży uznać za znaczne i rosnące w czasie. W edług m iern ik a m ajątk u naro ­ dowego oceniano własność S k arb u P ań stw a na ok. 8% w 1918 r. i na ok. 20% w 1938 r. Inw estycje, finansow ane przez budżet państw a, szacowano w końcu lat 30. na ok. 50%. Z atru d n ien ie w gospodarce rządow ej oceniano w 1923 r. na ok. 26% pracow ników n ajem n y ch (poza robotnikam i ro ln y ­ m i); z uw agi na relaty w n ie wyższe płace w tej gospodarce niż w sektorze pry w atn y m , stanow iło to ok. 35%, czyli ponad 1/3 ogólnego funduszu płac. U dział p ań stw a w obrotach przem ysłu i h an d lu szacow ano w 1938 r. n a 20%, w sum ie bilansow ej w szystkich banków na 77%, w kolejnictw ie na 93%, praw ie 100% w żegludze m orskiej i 100% w lotnictw ie. Pow ażną rolę odgryw ały także pi*zedsiębiorstwa m ieszane, państw ow o-pryw atne. Ogółem Wpływy z monopoli W pływy z podatków bezpośrednich Pozostałe dochody Ja k widać z zestaw ienia, rola w pływ ów z m onopoli była w okresie m iędzyw ojennym bardzo poważna. Jeśli dodalibyśm y do nich w pływ y z przedsiębiorstw państw ow ych (p.p.) nie będących m onopolam i, w wys. ok. 4,5% (w iersz 4), to w roku 1937/1938 udział łącznych w pływ ów z dzia­ łalności gospodarczej p aństw a w yniósłby 36,9%, w ysuw ając się na I m iej­ sce przed podatki bezpośrednie i pozostałe dochody. Z kolei s tru k tu ra w pływ ów z m onopoli była taka, że w 1937/1938 r. na I m iejscu znajdo* Charakterystyki interesujących nas tu doświadczeń okresu międzywojennego dokonuje się głów nie w dwu następujących pracach, uwzględniających większość ważniejszych publikacj z tego okresu: I. S t u d z i ń s k a , Sektor publiczny w gospo­ darce polskiej okresu międzywojennego Lublin 1973, maszynopis, ss. 125, praca w y­ konana w UMCS w Lublinie pod kierunkiem autora; T. P r z e c i s z e w s k i , S y ­ stem P-P-B (prognozowania, planowania i budżetowaiiia) w sjerze polityki społecz­ nej. Warszawa—Lublin, 1991, maszynopis, ss. 50; raport w ramach programu ba­ dawczego UMCS. w ały się w pływ y z m onopolu tytoniow ego, wynosząc 14,0% (i rosnąc w czasie), przy drugoplanow ej roli m onopolu spirytusow ego, rep re z en tu ją ­ cej 10,5% (i m alejącej w czasie). Udział pozostałych trzech m onopolów: solnego, loteryjnego i zapałczanego był niew ielki (przy tym relatyw nie najw yższy pierwszego, tj. solnego, a relaty w n ie najniższy ostatniego, tj. zapałczanego) Przyczyny tak znacznej roli własności S karbu Państw a, dyskutow anej w ówczesnej literatu rze przedm iotu, podkreślały względy obiektyw ne i pragm atyczne, bez udziału ideologicznych i doktrynalnych. W pierw szych latach niepodległości w iązały się one z przyspieszeniem odbudowy po­ w ojennej i scalenia gospodarki, w yw odzącej się z poprzednich trzech za­ borów, nie m ających dostatecznego pow iązania kom unikacyjnego. Dalsze względy w ynikały z sytuacji geopolitycznej kraju , w ym agającej budow y silnego przem ysłu obronnego. W okresie kryzysu w latach 1929— 1933 do­ łączyła konieczność przejm ow ania przez państw o niektórych najw iększych zakładów przem ysłu lekkiego, dla zapobieżenia ich ban k ru ctw u i m aso­ wem u wzrostowi bezrobocia. Z uw agi na słaby dopływ k ap itału zagranicz­ nego, w szystkie najw iększe inw estycje m usiały mieć c h a ra k te r państw o­ wy lub z udziałem państw a, ja k : budow a p o rtu gdyńskiego, linii kolejo­ wej Śląsk— G dynia oraz C en traln y O kręg Przem ysłow y (COP). Końcowe efekty znacznej roli w łasności państw a, w postaci udziału dochodów, ja k w ynika z zestaw ienia, były znaczne w odniesieniu do w pły­ wów z monopoli skarbow ych, n atom iast niezbyt intensyw ne w zakresie w pływów z pozostałych przedsiębiorstw państw ow ych (p.p.) o c h a ra k te ­ rze gospodarczo-produkcyjnym . Do w łaściwej oceny tego stosunkow o nie­ wielkiego udziału trzeba mieć na uw adze dwa fakty: a) znaczną rolę nie­ dochodowego przem ysłu zbrojeniow ego na szczeblu własności rządow ej; b) podobnie istotny udział przedsiębiorstw , także nie zawsze dochodo­ wych, o charakterze użyteczności publicznej (zarówno na szczeblu w łas­ ności rządow ej, jak i sam orządow o-kom unalnej, czyli terenow ej). A nali­ zując sytuację w tej ostatniej dziedzinie, tj. w łasności terenow ej, należy podkreślić w ystępow anie kilku jej szczebli: 1) gm innego, 2) Pow iatow ych Związków Sam orządowych, 3) W ojewódzkich Zw iązków Sam orządow ych (istniejących przed r. 1939 w 3 województ'wach: poznańskim , pom orskim i śląskim ), 4) m iejskiego — przy uw zględnieniu trzech typów m iast: a) nie wydzielonych z sam orządu powiatowego, liczących poniżej 25 tys. lu d ­ ności, b) wydzielonych, c) m. st. W arszawy i m. Łodzi. P onadto istniało ok. 50 związków m iędzykom unalnych — dla realizacji jakiegoś ko n k ret­ nego celu. W ram ach podatków sam orządow ych w ystępow ały: dodatki do podat­ ków państw ow ych, udziały w tych podatkach oraz sam oistne podatki ko­ m unalne: drogowy, hotelowy, w yrów naw czy (gmin wiejskich), inw esty­ cyjny, opłaty kom unalne (za korzystanie z urządzeń kom unalnych) oraz za czynności adm inistracyjne. W ram ach całości budżetów sam orządow ych gm iny w iejskie w ydaw ały ok. 16% ogólnego budżetu, związki pow iatow e (głów nie na budow ę i u trzy m an ie dróg) — ok. 19%, gm iny m iejskie — ok. 61% (w tym sam o m. st. W arszaw a 17%). Szczególnie nas tu interesująca przedsiębiorczość kom unalna w postaci przedsiębiorstw kom unalnych (p.k.) była dom eną gm in m iejskich, podczas gdy gm iny w iejskie zajm o­ w ały się głów nie pom ocą dla rolnictw a. Zasadniczą form ą p.k. były przedsiębiorstw a użyteczności publicznej, działające z reguły na praw ach wyłączności. O ceniano ich udział na ok. 80% ogólnej liczby p.k. Były to takie zakłady, jak elektrow nie, gazownie, kom unikacja, wodociągi i k a ­ n alizacja oraz oczyszczanie m iast. Do pozostałej g ru p y p.k. należały przedsiębiorstw a przem ysłow o-han­ dlowe, posiadające c h a ra k te r dochodowy. Chodziło tu w pierw szej k o le j­ ności o tzw. przedsiębiorstw a pom ocnicze; działające na użytek danego m iasta, w celu zm niejszenia kosztów prow adzenia innych zakładów ko­ m unalnych. Były w śród nich: a) cegielnie, niezbędne do budow y szkół i b u ­ dow nictw a m ieszkaniow ego (33 zakłady w 1939 r.); b) betoniarnie, pow ią­ zane z robotam i publicznym i (54 w 1939 r.); c) klinkiernie; d) kam ienio­ łom y ;e) ta rta k i. W zakresie działalności aprow izacyjnej sam orządu istotne znaczenie m iały rzeźnie (678 w 1938 r.), a także m leczarnie, piekarnie, chłodnie, targow iska i składy opałowe. Przy znacznej roli całości sek to ra publicznego w gospodarce okresu m iędzyw ojennego, rów nie w ażny był racjo n aln y sposób zarządzania, określany jako system kom ercjalizacji. Wiąże się to z ogólniejszym za­ gadnieniem zasad budżetow ania, czyli budow y i planow ania budżetu p a ń ­ stw a. W śród zasad budżetow ania ukształtow ały się w długim okresie ew o­ lucji historycznej takie z nich, jak: zasada przejrzystości (czyli rozbudo­ w anej, logicznej klasyfikacji), powszechności, jedności i praw dziw ości Za najw ażniejszą z nich uznać m ożna zasadę powszechności lub zupeł­ ności budżetu, która w ym aga, aby w szystkie w y d atk i i dochody pań stw o ­ we były w staw iane do jego budżetu. W p rak ty ce zasadzie powszechności odpowńada w pełni system budżetow ania b ru tto ; oznacza to taki budżet, w którym fig u ru ją pełne w ydatki, bez potrącania korespondujących z nimi dochodów, w chodzących z kolei do budżetu w sw ej pełnej kwocie, tj. bez potrącania kosztów ich uzyskania, czyli poboru. O dw rotnie, budżetow anie netto oznacza budżet, przew id u jący po stronie dochodów tylko kw oty, w yrażające nadw yżkę dochodu ponad koszty jego uzyskania, a po stronie w ydatków — tylko deficyty d an ej jednostki budżetow ej, tj. jej koszty, pom niejszone o dochody, uzyskane w toku jej funkcjonow ania. Rola powyższych, pozornie form alnych, rozróżnień zyskała na znacze­ niu w zw iązku z drugim niezw ykle w ażnym procesem ekonom icznym , m ianowicie podziałem budżetu p ań stw a na dwie dalsze jego części sk ła­ dowe: a) budżet ad m in istracji, podlegający budżetow aniu b ru tto , b) b u d ­ żet gospodarki państw ow ej, czyli stanow iących własność państw a przed­ siębiorstw i m onopoli skarbow ych, przew idujący wiele uzasadnionych w yjątków , o p artych na budżetow aniu netto. Pierw szym aktem praw nym , idącym w k ieru n k u uporządkow ania sy ­ tuacji p.p. w okresie m iędzyw ojennym , był p ro je k t U staw y o napraw ie Skarbu z 1.03.1923 r. Stosow nie do tego p ro je k tu w budżecie i planie finansow ym p aństw a w yodrębniono g ru p ę A, rep rezen tu jącą budżet a d ­ m inistracji, g ru p ę B, o b ejm ującą przedsiębiorstw a państw ow e oraz g rupę C, na k tó rą składały się m onopole. Pierw sza m iała funkcjonow ać według m etody b ru tto , pozostałe zaś — w zasadzie w edług m etody netto (tj. uw zględniać tylko dochody lub deficy ty n etto przedsiębiorstw ). Ich b u d ­ żety b ru tto m iały być zestaw iane tylko na etapie p relim inarza budżeto­ wego i określane jako p lan y finansow o-gospodarcze. N astępny etap stanow i rozporządzenie P rezy d en ta RP z dnia 17.03. 1927 r. (tj. już po zam achu m ajow ym ), k tóre stw arza, szczególnie nas tu in teresującą, now ą g ru p ę przedsiębiorstw , tzw. skom ercjalizow anych. W latach następ n y ch sta tu s tak i otrzym ało szereg najw iększych p.p. P rzedw ojenny w icem inister S k arb u , T. G rodyński, przedstaw ia stan praw no-ekonom iczny w te j dziedzinie w edług p relim in arza budżetow ego na rok 1932/1933, rozróżniający: 10 1. P.p. nieskom ercjalizow ane, z planam i finansow o-gospodarczym i bru tto , do k tó rej to gru p y w chodziły jednostki n astępujące: Polska A gen­ cja Telegraficzna PAT, d ru k arn ie państw ow e, w ydaw nictw a państw ow e, uzdrow iska państw ow e, M ennica P aństw ow a, państw ow e żupy solne, p.p. o kapitale m ieszanym i w ydzierżaw ione, nadania górnicze i teren y n a fto ­ we, tzw. Etapy Urzędu E m igracyjnego, Polska Poczta, T elegraf i Telefon oraz wszystkie m onopole skarbow e. Izby ustaw odaw cze m iały obowiązek uchw alania nie tylko w p łaty lub d opłaty Skarbu P ań stw a, ale i poszcze­ gólnych p aragrafów planu finansow o-gospodarczego tych p.p. 2. P.p. nieskom ercjalizow ane, z planam i finansow o-gospodarczym i netto. W erupie te j najw iększą jednostką było p.p. Polskie Lasy P a ń ­ stwowe. 3. P.p. skom ercjalizow ane, nie dołączające plany finansow o-gospodarcze. G rupa ta była bardzo liczna: Państw ow e W ytw órnie U zbroje­ nia (PWU), Państw ow a W ytw órnia P rochu i M ateriałów K ruszących (PWPiMK), Państw . Z akłady Inżynierii (PZInż.), P. Z. Lotnicze (PZL), PZU, P, Z. U m undurow ania, P.Z. Przem ysłow o-Zbożow e (P Z P -2 , Polm in, 10 T. G r o d y ń s k i , Zasady gospodarstwa budżetowego w Polsce na tle po­ równawczym. Polska Akademia Umiejętności, Kraków 1932, s. 138 i n. P. F ab ry k i Zw iązków Azotowych w Chorzowie i Mościcach, P. K o p al­ nia W ęgla „Brzeszcze”, Żegluga Polska (ŻP), P. Z. Tele- i Radiotechniczne i w reszcie PK P. Ja k w ynika z w ykazu, w iele p.p. istniejących jako skom ercjalizow ane już w r. 1932/1933, p rzetrw ało aż do okresu powojennego, a niektóre do dziś. T. G rodyński podaje też inform ację o form ach w yodrębnienia p.p. w niek tó ry ch k rajach , ze szczególnym uw zględnieniem F rancji i Nie­ miec. We F ran cji in stru m en tem służącym do tego w yodrębnienia było uchw alanie tzw. budżetów dodatkow ych w liczbach b ru tto bądź też b ez­ pośrednio system , k tó ry i tam nazw ano kom ercjalizacją. W Niemczech od 1924 r. kom ercjalizację zastosowano wobec kolei i poczty. Ja k widać sektor publiczny w okresie m iędzyw ojennym był nie tylko silnie rozw inięty ilościowo, lecz uzyskał także wysoce zaaw ansow any sta ­ tus jakościowy w postaci jego racjonalnego system u zarządzania i plano­ wania. W yrazem pierw szego był system kom ercjalizacji, analogiczny do ówczesnych dośw iadczeń francuskich i niem ieckich w tej dziedzinie, a d ru ­ giego — plany finansow o-gospodarcze p.p. (b ru tto i netto). Zbliżone za­ sady obow iązyw ały w odniesieniu do przedsiębiorstw sam orządow ych p.s., wśród k tó ry ch w ystępow ały nie tylko przedsiębiorstw a użyteczności publicznej, lecz także przem ysłow o-handlow e i inne o ch arak terze docho­ dowym. SYSTEMOWE UJĘCIE PROCESU AKTUALNYCH PRZEKSZTAŁCEŃ WŁASNOŚCIOWYCH W yróżnienie w przedstaw ionym w ariancie polskim koncepcji system o­ w ej SGR — NPR trzech elem entów społecznej przeciw w agi rynku S, łączy się z uw zględnieniem w ażnej przesłanki m erytorycznej i m etodycz­ nej, w postaci poziomu ogólnego rozw oju społeczno-ekonom icznego d a ­ nego k raju. Na jego niskim poziomie przew ażać m uszą funkcje obronne i ochronne te j przeciw w agi, w form ie elem entów (N) i (P), podczas gdy na poziomie wyższym — pozytyw ne funkcje stym ulacyjne, w postaci e le ­ m entu (R). E lem ent ochrony (N) — narodu, w rozum ieniu głównie gospo darki narodow ej, oznacza zarów no jej racjonalną ochronę zew nętrzną przed silniejszą k o n kurencją zagraniczną, jak i ochronę w ew nętrzną — nastaw ioną na w alkę z w ypaczeniam i m onopolistycznym i w kraju . Celem tej ostatniej jest w praktyce ochrona drobnych i średnich przedsię­ biorstw przed najw iększym i gigantam i, głów nie przem ysłow ym i, ze szczególnym uw zględnieniem n ajbardziej rozdrobnionej indyw idualnej gospodarki rolnej. P rzy kontrow ersyjności elem entu ochrony zew nętrznej gospodarki na niskim poziomie rozw oju, problem ten ulegnie złagodze­ niu na poziomie wyższym , gdy k raj nasz będzie mógł stać się już rów ­ Tadeusz Przeciszewskj nopraw nym składnikiem s tru k tu r in teg racy jn y ch (sam ej EWG, UE, czy też organizacji zbliżonych). Podobnie ulegną złagodzeniu problem y ochrony pracy, w postaci ele­ m entu (P), w zw iązku ze stopniow ym przekształceniem się zaplecza spo­ łecznego koncepcji SGR, czyli jej głów nych adresatów i potencjalnego elektoratu. W k raja ch rozw iniętych zaplecze to jest zw iązane głównie z tzw. now ą klasą średnią, tj. o p a rtą na n iem aterialn y m k ap itale w y ­ kształcenia, kw alifikacji i wiedzy, jak też przedsiębiorcach drobnych i średnich. J e st to m ożliwe dlatego, że in teresy tra d y c y jn ie rozum ianej kategorii (P), czyli kręgów pracy n ajem n ej, będą chronione poprzez ro z ­ budow ę w łaściw ych m echanizm ów system ow ych SGR, w form ie a rb i­ trażu społecznego, w zakresie u stalan ia w łaściw ych staw ek płac, BH P oraz ekologii. O dw rotnie jednak m a się sy tu acja w te j w ażnej dziedzinie (P) w k r a ­ jach znajdujących się na stosunkow o niskim poziom ie ogólnego rozw oju. Założenia społeczno-etyczne koncepcji system ow ej SGR w ym agają tu do­ stosow ania jej głów nych zadań do odm iennego zaplecza społecznego. P o ­ w inna to być większość społeczeństw a „idąc od d o łu ” , tj. od g ru p społecz­ nych słabszych ekonom icznie, ze szczególnym uw zględnieniem pracow ni­ ków najem nych, zatrudnionych jeszcze stale w dom inującym (poza ro l­ nictw em ) sektorze publicznym gospodarki. Z kolei elem ent R oznaczać będzie na w ysokim poziomie rozw oju p rio ­ ry te t dla w zrostu gospodarczego i jego m ak sy m aln ej efektyw ności, za­ rów no ekonom icznej, jak i społecznej. Na niższym poziomie rozw oju i w szczególnych w aru n k ach w ychodzenia z postsocjalistycznej, zbyt daleko idącej dom inacji w łasności państw ow ej, łączyć się on m usi z w łaściw ą koncepcją przekształceń w łasnościow ych gospodarki. Celowo używ a się tu szerokiego określenia przekształceń w łasnościo­ wych zam iast prostego hasła pryw atyzacji, przyśw iecającego dotychcza­ sowej ustaw ie na ten tem at. Aby była racjo n aln ą zarów no z ekonom icz­ nego, jak i społecznego p u n k tu w idzenia, tra n sfo rm ac ja system ow a m usi oznaczać co innego w odniesieniu do g ru p y pierw szej, przedsiębiorstw drobnych i większości średnich oraz co innego w odniesieniu do g rupy drugiej, odnoszącej się do części przedsiębiorstw średnich o tzw. znacze­ niu strategicznym i większości wielkich. Te ostatn ie decydują o sterowalności gospodarki przez państw o w ew nątrz oraz o suw erenności gospo­ darczej k raju i jego m ożliwościach rozw ojow ych w dłuższej perspektyw ie czasowej. O ile pierw sza grupa przedsiębiorstw może być sp ry w aty zo w a­ na, aczkolwiek rów nież w sposób racjonalny, jak najszybciej, to g ru p a druga m usi być poddana rozw iniętem u, tró jetap o w em u procesow i tr a n ­ sform acji, zw iązanem u z n astęp u jący m i jego elem entam i: 1. K om ercjalizacją przedsiębiorstw państw ow ych — nie tylko jako k ró tk o trw ały m okresem przejściow ym do sam ej pryw atyzacji, lecz także jako — m niej lub bardziej — trw ały m system em zarządzania sektorem publicznym gospodarki. 2. Przekształceniam i w łasnościowym i, polegającym i na deetatyzacji, czyli przekazyw aniu części dotychczasow ej własności państw ow ej (ogólno­ narodow ej) w różnego ty p u w spółwłasność: sam orządu terytorialnego, a k cjo n ariatu pracow niczego, tzw. zbiorowego, czyli załogowego oraz orga­ nizacji spółdzielczych i spółek pracow niczych, jak też w preferow aną w łasność indyw idualną — zwykłego ak cjo n ariatu pracowniczego, m ene­ dżerskiego i rolniczo-obyw atelskiego. Na wysokim poziomie rozw oju przekształcenia własnościowe powinny w yrażać się w coraz bardziej znaczącym udziale tzw. sektora dobrow ol­ nego, polegającego zarów no na intensyfikacji procesu tw orzenia a u te n ­ tycznych spółdzielni, jak na oddolnym pow oływ aniu różnego rodzaju fundacji i tow arzystw nie obliczonych na zysk, w spom agających działal­ ność odgórnej polityki społecznej i pracy socjalnej, finansow anej ze środ­ ków publicznych (czego in teresu jący m przykładem są doświadczenia am e­ rykańskie w dziedzinie organizow ania fundacji). 3. Trzecim etapem procesu tran sfo rm acji jest właściwa pryw atyzacja rozpoczynająca się od praw idłow ego rozw iązania trudnego problem u w y­ ceny m ajątk u przedsiębiorstw a. Zagadnienie pryw atyzacji powinno być rozpatryw ane na podstawie dwóch w ażnych kryteriów . Od stro n y założeń społeczno-ideowych, przy ­ św iecających prezentow anej w ersji polskiej koncepcji SGR— NPR, należy uw zględnić podstaw ow ą zasadę chrześcijańskiej myśli społecznej o p ry ­ w atnym ch arak terze posiadania i społecznym użytkow aniu, czyli przezna­ czeniu dochodów z własności. W ynika z niej postulat uznania pryw atnego posiadania jako form y dom inującej, n atom iast własności sektora publicz­ nego jako form y uzupełniającej. Dlatego głów nym in strum entem u sp o ­ łecznienia powinno być swoiste zbiorowe uspołecznienie dochodów, odby­ w ające się głównie poprzez red y stry b u cję podatkow ą na cele socjalne oraz ulgi podatkow e inw estycyjne, rep rezen tu jące swoiste indyw idualne uspołecznienie dochodów przez sam ych ich właścicieli. Drugim podstaw ow ym k ry teriu m p ryw atyzacji pow inny być względy praktyczno-pragm atyczne, polegające na zbliżaniu się do proporcji w łas­ nościowych, w ystępujących w k rajach EWG, uzupełniane w7ynikam i syg­ nalizowanego w części 1 pracy wieloszczeblowego rachunku społeczno-ekonom icznego (w konkretnych w aru n k ach poziomu rozw oju k raju oraz jego sytuacji zastanej, jeśli chodzi o k raje tzw. postsocjalistyczne). Jeśli chodzi z kolei o w ym ierne proporcje stru k tu ra ln e, w ystępujące w latach 1970— 1985 w głów nych k rajach zachodniej Europy, to odnoszą Średnio EWG A. Najwyższe udziały w 1985 r. Szwecja Dania Norwegia B. Największe kraje Francja RFN Włochy Wielka Brytania RFN Francja Włochy Wielka B r y t^ ia się one do udziału z a tru d n ie n ia w sektorze publicznym w stosunku do z a tru d n ien ia ogółem oraz do udziału w ydatków publicznych w produkcie krajow ym b ru tto PK B . P rz e d sta w ia ją to tab. 2 i 3.11 J a k widać, udziały se k to ra publicznego w zatru d n ie n iu zbliżają się w k raja ch E uropy Z achodniej do sy tu a c ji w Polsce okresu m iędzyw ojenne­ go, a udziały w ydatków publicznych w P K B oscylują wokół 50% (co można ocenić jako w ięcej niż w okresie m iędzyw ojennym w Polsce). N a ­ leży to uznać, jak sygnalizow aliśm y, za o rie n ta c y jn y m odel docelow y d la Polski, realizow any jednak w dłuższym okresie i w sposób rac jo n aln y , zgodny z w ynikam i szerokiego rac h u n k u społeczno-ekonom icznego (a nie nowego dogm atu czy opcji ideologicznej). Za szczególnie pożądany należy uznać m ożliw ie szybki, ale przy za • chow aniu reg u ł gry ekonom icznej, proces p ry w a ty z a c ji przed sięb io rstw 11 Zob. B. M u c h a - L e s z k o , Sektor publiczny i pryw atyzacja w gospodarce krajów Europy Zachodniej (analiza doświadczeń i wnioski dla przeobrażeń ustrojo­ wych w Polsce). Raport badawczy, wykonany w UMCS w Lublinie w 1991 r., w ramach Programu, kierowanego przez autora, maszynopis, ss. 27, tablice 1 i 3. m ałych i większości średnich. P rzy p ryw atyzacji przedsiębiorstw n a j ­ w iększych należy wydzielić dwa rodzaje własności publicznej: a) sektor 0 ch arak terze w zasadzie trw ałym , złożony z przedsiębiorstw o sygnalizo­ w anym znaczeniu strategicznym , b) sek to r ty p u przejściowego, grupujący p rzedsiębiorstw a najw iększe, przew idziane do pryw atyzacji początkowo ty lk o częściowej, o rosnącym pakiecie akcji p ry w atn y ch na dalszych e ta ­ pach rozw ojow ych, w m iarę pozytyw nego przebiegu wcześniejszych e ta ­ pów. Pierw szy z sektorów (a) proponuje się określić jako publiczny, a drugi jako półpubliczny lub m ieszany (b) — obejm ujący zarów no w spom niane przedsiębiorstw a najw iększe o znaczeniu ogólnokrajow ym , jak k o m u n al­ ne o znaczeniu terenow ym . Pow yższe sektory, poza w ażną fu n k cją dostarczanie środków do b u d ­ żetu, przeznaczonych na cele społeczne, m ają do spełnienia drugie, nie m n iej ważne zadanie — sterow alności gospodarki poprzez interw encję państw ow ą w ew nętrzną oraz ochronę suw erenności gospodarczej k raju na zew7n ątrz. Z aw ieranie um ów o sprzedaży części akcji najw ażniejszych przedsię­ bio rstw publicznych przedstaw icielom kap itału pryw atnego krajow ego 1 — tym bardziej zagranicznego — jeśli ma być rzeczywiście korzystne dla k raju , m usi mieć postać um ów m iędzy p a rtn e ra m i możliwie rów no­ praw nym i. P a rtn e ram i tym i dla silnych podm iotów w ielkiej własności p ry w a tn e j nie może być w ielka liczba m ałych akcjonariuszy krajow ych. W ym aga to udziału także w ielkich podm iotów krajow ych, stojących na straży interesu narodow ego i obrony suw erenności gospodarczej Polski: tym i ostatnim i jeszcze przez pew ien okres przejściow y mogą być tylko w ielcy p a rtn e rz y typu publicznego i m ieszanego. W dłuższej perspektyw ie czasu, gdy rozw inie się polska klasa średnia i utw orzy w łasne organi­ zacje zawodowe ty p u C en traln y Zw iązek P rzem ysłu Polskiego „Lewiata n ”, jak to było w okresie m iędzyw ojennym , będzie ona sam a mogła p rzejąć większość zadań, zw iązanych z obroną naszej suw erenności gos­ podarczej. SPECYFICZNE I SZCZEGÓŁOWE PROBLEMY REFORMY GOSPODARKI SAMORZĄDOWO-KOMUNALNEJ Pierw szy etap zarysow anego w części 1 pracy procesu transform acji w łasnościow ej, w postaci system u kom ercjalizacji przedsiębiorstw pub­ licznych (p.p.)» m a służyć dw u celom: a) ekonom icznem u, w postaci uspraw nienia zarządzania nim i i zwiększeniu ich efektyw ności (produk­ c y jn ej i finansow ej); b) społecznem u, w form ie wnoszenia do budżetu odpowiednłej części zysku netto, czyli tzw. dyw idendy społecznej, k tórej do­ tychczasowa dyw idenda obligatoryjna jest zaledwie zalążkiem . D yw iden­ da ta powinna stanow ić w okresie przejściow ym ważne źródło finansow a­ nia w ydatków budżetow ych, ze szczególnym uw zględnieniem świadczeń i usług społecznych, zagrożonych obecnie ostrym kryzysem z uwagi na niedostatek właściw ych wpływów podatkow ych. Drugi etap procesu transform acji, w postaci deetatyzacji, czyli d e c en ­ tralizacji publicznych i zbiorowych form własności, powinien uzupełnić powyższe efekty o zmobilizowanie energii zbiorowej — środowisk i grup społecznych, szczególnie zainteresow anych rozw ojem przedsiębiorstw , których podm ioty te byłyby właścicielam i lub współwłaścicielam i. W śród powyższych podm iotów należałoby widzieć przede w szystkim sam orząd tery torialny, ze szczególnym uw zględnieniem gm in, m iast i ew entualnie sam orządow ych województw, sam orząd pracow niczy, spółki pracownicze, organizacje spółdzielcze oraz różne form y akcjo n ariatu pracowniczego in­ dyw idualnego, m enedżerskiego i rolniczo-obyw atelskiego). Idzie tu przede w szystkim o szeroko pojęty proces kom unalizacji d o ­ tychczasow ej własności ogólnonarodowej S karbu P ań stw a na rzecz jed ­ nostek sam orządu terytorialnego. Przy uw zględnieniu powyższego procesu, własność sam orządow a m u ­ siałaby podlegać zm ianom dw ukierunkow ym : a) zwiększającym jej za­ kres — w postaci powyższej kom unalizacji; b) zm niejszającym — w fo r­ mie różnych rodzajów pryw atyzacji. Szczegółowe proporcje i ich ogólne soldo (dodatnie lub ujem ne) nie powinny, podobnie jak w odniesieniu do całości sektora publicznego, w ynikać z jakichś założeń czy nowych dog­ m atów ideologicznych, lecz z wyników w spom nianego, szerokiego rach u ku społeczno-ekonomicznego. Za drugą istotną propozycję prezentow anej w ersji polskiej koncepcji system ow ej SG R-NPR uznać należy przyjęcie dwu form kom unalizacji: a) Form y trad y cy jn ej, polegającej na przekazyw aniu całych jed n o ­ stek gospodarczych, tj. przedsiębiorstw i zakładów budżetow ych. b) Form y nowoczesnej, łączącej się z przekazyw aniem tylko pewnego pakietu akcji, np. 10 czy 15% — we własności spółek akcyjnych o ch a­ rakterze publicznym , stanow iących własność ogólnonarodową S karbu Państw a lub własność m ieszaną, publiczno-pryw attną. UWAGI KOŃCOWE I WNIOSKI Koncepcję system ow ą SGR, w szerokim rozum ieniu tego słowa, uznać można w dłuższej perspektyw ie historycznej za faktycznie realizow aną ścieżkę rozwojową św iata zachodniego. N ajbardziej znany początek, tej ścieżce 12 dał dziw ny splot okoliczności w N iem czech la t 80. X IX w., kiedy to k o n se rw aty w n y K anclerz O tto von B ism arck w prow adził ubezpiecze­ nia społeczne — chcąc w ten sposób osłabić w pływ y rad y k a ln ej wówczas S o cjald em o k raty czn ej P a rtii Niem iec. R ew olucję bolszew icką w Rosji m ożna z tego p u n k tu w idzenia uznać za odchylenie „w lew o” , podczas gdy obecne lib e raln e parcie do p ry w aty zacji gospodarki za w szelką cenę staje się k o lejn y m odchyleniem „w praw o”. U rzeczyw istnianie now oczesnej w ersji koncepcji SGR ma oznaczać przede w szystkim dążenie do łagodzenia powyższych odchyleń, pow odu­ jących ogrom ne koszty społeczne — w postaci m ilionów istnień ludzkich, cierpienia i w egetacji poniżej m inim alnych w arunków większości społe­ czeństw a w w ielu k ra ja c h św iata. In sty tu cjo n a ln a koegzystencja elem entu społecznego „S” z rynkow ym „G RM wiąże się z istotą w spółczesnej dem okracji. Na ry n k u głosuje się ilością pieniędzy (w postaci bieżących dochodów i posiadanego m ajątku), co daje zdecydow aną przew agę klasow ym , w arstw om i grupom społecznym silnym ekonom icznie, stanow iącym m niejszość społeczeństw a. Wobec tego pozostałe, słabsze ekonom icznie, klasy, w arstw y i g rupy społeczne, sk ła ­ dające się n a w iększość społeczeństw a — m ają praw o bronić się za po­ mocą system u w spółczesnej dem okracji p a rla m e n ta rn e j, o p a rte j na zasa­ dzie „jeden człow iek — jeden głos” (one m an one vota). W ten sposób dem okracja czysto polityczna przekształca się w długim okresie — w d e ­ m okrację także gospodarczą i społeczną. W opracow aniu tym u zn aje się za m odel tzw. docelow y, czyli persp ek ­ tyw iczny, uk ształto w an ie się podstaw ow ych proporcji własnościow ych oraz roli in te rw e n cji państw a w życie społeczne i ekonom iczne k raju — w edług istn ieją cy c h obecnie s tr u k tu r w k raja ch E uropy Zachodniej. Nie może to jed n ak polegać n a zniszczeniu dotychczasow ego system u gospo­ darczego k ra ju ty lk o dlatego, że został on — za zgodą Zachodu w Jałcie i Poczdam ie — poddany d łu g o trw ałej dom inacji Zw iązku Radzieckiego. Dlatego szczególną uw agę zwrócono na uw ypuklenie fak tu , że stopniow e ograniczanie s tr u k tu ry w łasnościow ej i n a d m ie rn e j roli państw a nie może polegać n a prostym zanegow aniu pseudosocjalistycznego system u PR L z łat pow ojennych; także i przede w szystkim — m usi ono wiązać się z pozytyw ną k o n ty n u acją w łasnych tendencji niepodległej i su w eren ­ nej Polski z okresu m iędzyw ojennego.13 12 Najbardziej znany, gdyż w rzeczywistości ludzkość wkroczyła na drogę swoistej pokojowej rewolucji społecznej już wcześniej, w postaci wprowadzenia bezpłatnego, obowiązkowego szkolnictwa elementarnego w latach 20. XIX w. w Danii. 13 Temu w łaśnie istotnemu celowi służyło podanie w tekście listy najważniej­ szych przedsiębiorstw publicznych sprzed r. 1939, z których w iele posiada swą — dosłowną lub przeobrażoną — kontynuację aż do dzisiaj. Potrzeba znacznego udziału sektora publicznego gospodarki oraz po­ w ażnej roli państw a w regulow aniu procesów rynkow ych, naw et w k ra ­ jach wysoko rozw iniętych, w ynika m iędzy innym i, z niedostatecznego brania pod uw agę zjaw isk pozarynkow ych, w postaci om ówionych skład­ ników nowego m iernika dobrobytu społecznego. W krajach słabiej roz­ w iniętych i postsocjalistycznych, w których nie ma jeszcze w łasnej klasy średniej, dochodzi do tego w ym óg sterow alności gospodarką przez państw o w ew nątrz oraz ochrony jego suw erenności — zew nątrz i w ew nątrz k raju (w tym ostatnim przypadku w stosunkach z silnym i p artneram i kapitału zagranicznego). K oncepcję system ow ą SGR, uw zględniającą w swym punkcie wyjścia przede w szystkim w łaściwą, p a ry teto w ą relację m iędzy przedstaw iciel­ stw em pracy n ajem n ej i własności (kapitału), należy współcześnie ro z ­ szerzyć — poza oczyw istym udziałem a rb itra państw owego — na czw ar­ tego p a rtn era: organizacje i czynniki m iędzynarodow e — od MFW zaczy­ nając, a na EWG kończąc. W konsekw encji m usi to być platform a, na k tó re j m ogłyby być pokojowo, tj. w duchu solidaryzm u i arb itrażu spo­ łecznego, dyskutow ane i uzgadniane uzasadnione interesy całego powyż­ szego dialogu. I to nie tylko w sy tu a c ji zagrożenia strajkow ego lub trw a ­ nia sam ych strajków , lecz przede w szystkim w celu ich um knięcia! Przechodząc do wniosków, dotyczących gospodarki sam orządow o-kom unalnej, należy zacząć od sam ej jej nazwy. Używane często zam iennie określenie gospodarki kom unalnej należy uznać za zbyt wąskie, gdyż oznacza ono tylko pew ien określony dział gospodarki narodow ej. W Rocz­ niku S tatystycznym GUS w ym ienia się tu następujące rodzaje urządzeń ko : unalnych. sieć wodociągową, kanalizacyjną, elektryczną, gazową i ogrzewczą oraz system y kom unikacji m iejskiej i oczyszczania m iasta (m echaniczne i m echaniczno-biologiczne). Do tego należy dodać drogow ­ nictw o i zieleń m iejską, a w szerszym ujęciu, gospodarki kom unalno-m ieszkaniow ej, także budow nictw o m ieszkaniowe kom unalne i eksploa­ tację budynków tego typu. To ważne uzupełnienie zawdzięczam y d ru g ie ­ mu, po w prow adzeniu ubezpieczeń społecznych w Niemczech, m ilow em u krokowi w rozw oju polityki społecznej — i tym sam ym szeroko p o jętej koncepcji SGR — w postaci sam orządow ego budow nictw a m ieszkanio­ wego w Wlk. B rytanii. N astąpiło to w pierw szych latach po l W ojnie, po objęciu tam rządów przez P a rtię Pracy, reprezentującą n ajb ard ziej um iarkow ane skrzydło w ruchu zachodniej socjaldem okracji. Ja k widzieliśm y na przykładzie gospodarki sam orządu tery to rialn eg o w Polsce m iędzyw ojennej, obejm ow ała ona także szeroki w achlarz przed­ siębiorstw przem ysłow o-handlow ych i rolniczo-aprow izacyjnych — o c h a ­ rak terze dochodowym , a więc w ykraczającym poza sferę przedsiębiorstw użyteczności publicznej (p.u.p.). Dlatego w konkluzji należy mówić o sz er­ szej k ateg o rii gospodarki sam orządow o-kom unalnej lub w skrócie tere n o ­ w ej (te ry to ria ln ej), a nie tylko kom unalnej, czy też naw et kom unalno-m ieszkaniow ej. W ażnym w p rak ty ce aspektem te j szerszej term in o ­ logii jest konieczność w sparcia finansow ego ubogich budżetów terenow ych przez część zysków netto, czyli tzw. dyw idendę społeczną, z przedsię­ biorstw dochodow ych, k tó ra m usi pomóc w u trz y m an iu szerokiej sfery usług społecznych, jak szkoły czy szpitale.14 O kreślenie „k o m u n a ln y ” jest tru d n e do zastąpienia tylko w znacze­ niu dynam icznym , gdy chodzi o proces kom unalizacji, tj. przekazyw anie części dotychczasow ej, ogólnonarodow ej własności S karbu P aństw a na rzecz gm in i innych podm iotów sam orządu tery to rialn eg o . Ten w ażny proces k om unalizacji pow inien jednocześnie odróżniać w sposób istotny te m a ty k ę p rzekształceń w łasnościow ych na szczeblu c en traln y m i te r e ­ now ym . Na szczeblu c e n traln y m jest uzasadnione, aby przekształcenia własnościow e szły jednokierunkow o, tj. zm niejszając rozm iary w łas­ ności państw ow ej, z głów nym kierunkiem tego zm niejszania — w po­ staci pryw aty zacji. Na szczeblu terenow ym przekształcenia te pow inny posiadać c h a ra k te r dw ukierunkow y, tj. zarów no w łaściw ej pryw atyzacji, zm niejszającej rozm iary sek to ra sam orządow ego, jak kom unalizacji, zw iększającej jego wielkość. W ynika to z fak tu , że kom unalizacja, w f o r ­ m ie w iększej odpow iedzialności w ładz sam orządu terenow ego za p rzed ­ siębiorstw a im podporządkow ane, pow inna przyczynić się w podobny spo­ sób do u sp raw nienia funkcjonow ania tych przedsiębiorstw , jak w łaściw a p ryw atyzacja. W spólną drogą do ulepszenia efektyw ności funkcjonow a­ nia, w szelkich przedsiębiorstw publicznych (p.p.), tj. zarów no c e n tra l­ nych, jak terenow ych, jest system kom ercjalizacji, o któ ry m była m owa szerzej na przykładzie Polski okresu m iędzyw ojennego. Za ostatni problem uznać należy próbę odpow iedzi na pytanie co do porów nyw alnej efektyw ności i rentow ności p.p. i pryw atnych. O dnośnie do efektyw ności odpow iedź nie jest prosta, gdyż w ym agałaby ona, w ram ach szerokiego jej ujęcia — jako w ypadkow ej efektyw ności w m ikroi m akroskali społecznej — przeprow adzenia postulow anego wieloszczeblowego rac h u n k u społeczno-ekonom icznego. D latego ograniczam y się tu do oceny rentow ności, jako p u n k tu w yjścia do oszacow ania te j e fe k ty w ­ ności. Na rentow ność przedsiębiorstw sam orządow ych, poza sam ym rodza­ jem własności i zw iązanego z nią system u zarządzania, w pływ ają dwa 14 Ważnym przykładem ubiegania się samorządu terytorialnego o posiadanie także jednostek dochodowych — jak oddolna inicjatywa Związku Miast i Gmin Morskich o współudział we własności portów i terenów portowych (w partnerstwie z udziałem centralnych instytucji Skarbu Państwa). głów ne czynniki: a) Czynnik o przew ażający m ch a ra k te rz e o b ie k ty w ­ nym — w postaci przew agi w je j s tru k tu rz e przedsiębiorstw użyteczności publicznej (p.u.p.), czynnik, u zn aw an y w szędzie w świecie za u zasad n io ­ ną p rzyczynę deficytow ości i w y n ikającego z niego dotow ania, d o fin a n ­ sow yw ania odpow iednich usług dla ludności, b) Czynnik w dużym s to p ­ niu su b iek ty w n y — w y n ik a ją c y z p rzy czy n y (a), w form ie sy ste m u po­ datkow ego, w sensie ulg podatkow ych, k tó re od stro n y fo rm a ln e j wiążą się z określo n ą fo rm ą o rg an izacy jn ą odnośnych p.u.p. (np. w postaci z a ­ kładów budżetow ych). W sum ie więc, nie będąc jeszcze w stan ie przeprow adzić n a jb a rd z ie j m iaro d ajn eg o k ry te riu m p re fe re n c ji ró żn y ch fo rm własności, w form ie w spom nianego, w ieloszczeblowego ra c h u n k u społeczno-ekonom icznego, m usim y opierać się w znacznym sto p n iu na dośw iadczeniach ro zw in ięty ch k rajó w zachodnich; u w zg lęd n iają one p lu ralizm rozw iązań w łasn o ścio ­ w ych oraz rozległy zakres in te rw e n c ji społeczno-ekonom icznej p ań stw a — w ram a ch szeroko p o jętę j kon cep cji sy stem o w ej SGR. S U M M A R Y The paper sees the intention to reconcile the principle of the social solidarity with the economic interest of possibly wide social circles as the characteristic features of the system concept of the social market economy. At the same tim e it takes into consideration the ethical-social aspect of the problem and the general level of developm ent of a given country. It represents a broad understanding of this concept which takes into consideration the social encyclicals of the Church and the Polish experiences, which is in agreem ent w ith the experiences of some w estern countries and with the West German origins of this concept. The Polish experiences were especially im portant in the inter-war period. They were connected w ith an important role of the public sector of the econom y, both in the sense of the national property of the State and in the sense of the territorial self-governm ent. The inter-w ar experiences should help to reject the false liberal thesis that the public sector can be considered as sim ple remains of the period of the so-called real socialism. The process of ownership transformation of the econom y cannot be lim ited to a sim plified task of privatization. It should be a broader process of ownership transformations comprising the follow ing three directions: 1. Commercialization — not only in a short period of transition before privati­ zation but also as more or less permanent system of managing the public sector of the economy (in the form of a m aximum approach to the system of m anaging the capital, private and m ixed companies). 2. Ownership transformations which mean denationalization, that is transferring a part of the national property to a variety of common possessions, w ith special regard to communalization, i.e. transferring it to the territorial self-governm ent. 3. Privatization proper, beginning w*ith the adequate solution of a difficult problem of fixing the price of the existing property of an enterprise. The property of self-governm ent which is of special concern in this article should undergo tw o-w ay changes: a) those which broaden its range — in the form of the process of com m unalization of a part of the national property; b) those w hich lim it its range — in the form of different kinds of privati­ zation. As for the process of com m unalization, the paper acknowledges the need to take into account tw o w ays of carrying this process out: — as transm itting the w hole, rather smaller, econom ic subjects; — as transfer of only a certain pack of bonds of public or m ixed companies (referring to the bigger or m edium -sized units of so-called strategic importance).


This is a preview of a remote PDF: http://czashum.hist.pl/media//files/Annales_Universitatis_Mariae_Curie_Sklodowska_Sectio_H_Oeconomia/Annales_Universitatis_Mariae_Curie_Sklodowska_Sectio_H_Oeconomia-r1995_1996-t29_30/Annales_Universitatis_Mariae_Curie_Sklodowska_Sectio_H_Oeconomia-r1995_1996-t29_30-s1-21/Annales_Universitatis_Mariae_Curie_Sklodowska_Sectio_H_Oeconomia-r1995_1996-t29_30-s1-21.pdf

Tadeusz Przeciszewski. Miejsce zreformowanej gospodarki samorządowo-komunalnej w systemie społecznej gospodarki rynkowej, Annales Universitatis Mariae Curie-Skłodowska. Sectio H, Oeconomia, 1-21,