"Wiadomości Polskie" w Sydney

Kwartalnik Historii Prasy Polskiej, Dec 1992

Jan Lenczarowicz

A PDF file should load here. If you do not see its contents the file may be temporarily unavailable at the journal website or you do not have a PDF plug-in installed and enabled in your browser.

Alternatively, you can download the file locally and open with any standalone PDF reader:

http://czashum.hist.pl/media//files/Kwartalnik_Historii_Prasy_Polskiej/Kwartalnik_Historii_Prasy_Polskiej-r1992-t31-n2/Kwartalnik_Historii_Prasy_Polskiej-r1992-t31-n2-s25-45/Kwartalnik_Historii_Prasy_Polskiej-r1992-t31-n2-s25-45.pdf

"Wiadomości Polskie" w Sydney

PL 0137-2998 Lenczarowicz - JAN LENCZNAROW ICZ (Kraków) „W IAD O M O ŚCI PO L SK IE ” W SY D N E Y Pod koniec lat 40. rozpoczęła się powojenna imigracja ludności europej­ skiej do Australii. D użą rolę odegrali w niej dipisi (Displaced Persons) — uchodźcy wywodzący się z Europy środkowo-wschodniej. W śród nich naj­ liczniejszą grupę stanowili Polacy, których wraz z byłymi żołnierzami P o l­ skich Sił Zbrojnych przybyło około 65 tys. Doświadczeni przez wojnę, odcięci od krajów ojczystych, zobowiązani do dwuletniej pracy w miejscach wyznaczonych przez rząd australijski, z dala od bliskich, nierzadko w buszu, „N owi Australijczycy” — bo tak ich oficjalnie nazywano — odbudowali swoje życie w obcych, trudnych warunkach. Powstaw ały pierwsze orga­ nizacje skupiające członków poszczególnych grup etnicznych, księża imigra­ nci rozpoczęli działalność duszpasterską, pojawiły się pierwsze gazety i ga­ zetki publikowane w ich językach narodow ych1. Także i Polacy założyli wiele pism we własnym języku, lecz tylko nieliczne zdołały utrzymać się przez dłuższy okres. Zanim fala dipisów dotarła do Australii, w Sydney, gdzie żyła nieliczna, aczkolwiek prężna kolonia polska, wydawano już wcześniej gazetę zatytuło­ waną „W iadomości Polskie”. W łaśnie dzieje tego pisma, jego przemiany od powielanego biuletynu wydawanego przez K onsulat RP do ambitnego tygod­ nika emigracyjnego służącego Polakom w Australii i Nowej Zelandii są przedmiotem pierwszej części niniejszego artykułu. Przedstawione następnie, deklarowane przez redakcję założenia i cele „W iadomości Polskich” oraz wskazująca na rzeczywistą politykę redakcyjną analiza zawartości treści prowadzą do próby uchwycenia funkcji społecznych, do pełnienia których pretendowało to najdłużej ukazujące się w Australii pismo polskie. Ponieważ w latach osiemdziesiątych „W iadomości Polskie” nie tylko w coraz większym stopniu zwracały się ku nowej, „posolidarnościowej” emigracji, lecz również w dużej mierze współtworzyli je niedawni przybysze z Polski, okres ten stanowi osobny rozdział w historii tej gazety, wymagający odrębnego om ó1 M. G ils o n , J. Z u b r z y c k i, The Foreign-language Press in Australia 1848 —1964, Canberra 1967, s. 2 5 - 3 1 . JAN LENCZNAROWÏCZ w ienia2. W tej sytuacji skoncentruję się na przedstawieniu „W iadomości Polskich” do początku lat osiemdziesiątych. HISTORIA „W IADOM OŚCI PO LSK ICH ” W czasie II wojny światowej zarówno Polacy osiadli w Australii przed wojną, niekiedy jeszcze w XIX w., jak i uchodźcy wojenni z niecierpliwością oczekiwali wiadom ości o sprawach polskich. W tej sytuacji konsul generalny R P w Sydney, minister pełnom ocny dr Sylwester Gruszka postanowił wydawać regularny biuletyn w języku polskim. Zadania tego podjął się były konsul RP w Batawii dr Zygmunt Przybyłkiewicz, który w lutym 1942 r. przybył do Australii z zajętej przez Japończyków Jawy. Przy redagowaniu i wydawaniu biuletynu Z. Przybyłkiewiczowi pomagali pracownicy konsulatu: Ryszard Krygier, od 1943 r. referent prasowy i korespondent PAT, oraz jego żona Roma. „W iadom ości Polskie” ukazały się w maju 1942 r. i wychodziły regularnie, początkow o jako miesięcznik, następnie jako dwutygodnik, od października 1945 r. Pozw olenie na ich wydawanie konsulat uzyskał w australijskim MSZ 12.10.1942 r., a więc w czasie gdy pism o już w ychodziło3. Publikowane materiały, zgodnie z obowiązującymi w czasie wojny przepisami, podlegały australijskiej cenzurze prewencyjnej. Informowano głównie o wydarzeniach z życia kolonii polskiej w Sydney i w innych miastach australijskich oraz 0 działalności konsulatu i Związku Polskiego w Sydney, a także o innych organizacjach polskich w Australii. D użo miejsca poświęcano również przebie­ gowi działań wojennych, ze szczególnym uwzględnieniem PSZ, oraz rozwojowi sytuacji politycznej, zwłaszcza w sprawie polskiej. W dodatku literackim zam ieszczano zwykle przedruki tekstów współczesnych autorów polskich. „W iadom ości Polskie” pisano na woskówce, odbijano na powielaczu 1 rozsyłano pocztą do Polaków, których adresy były znane w konsulacie. Później kolportaż oparto częściowo na prenumeracie. Pism o liczyło zwykle od 10 do 20 stron, z czego w 1945 r. pewną część stanowił tekst angielski. Nakład był niski : początkow o wynosił 150 egz., w 1945 r. pk. 3004. 30.10.1945 r. rząd australijski idąc w ślad mocarstw zachodnich uznał Tym czasowy Rząd Jedności Narodowej w Warszawie i cofnął uznanie lojal­ nemu wobec rządu polskiego w Londynie przedstawicielstwu konsularnemu 2 Krytyczne oceny prasy polskiej w Australii w latach 80., w tym „W iadomości Polskich”, przedstawili: A. N a s ie l s k i , 40 lat prasy polskiej w Australii, „Kultura”, Paryż 1987, nr 6/477, s. 63 —68; M. K a lu s k i, Polish Press in Australia, [w:] The Ethnic Press in Australia, red. W. Ata. C. Ryan, M elbourne 1989, s. 170 —182 oraz A. G a w r o ń s k i, Zarys, rozwoju piśmiennictwa polskiego w Australii po 1948 roku, [w:] O język i kulturę polską w środowiskach polonijnych. M ateriały z II Konferencji Okrągłego Stołu, Łańcut 26 —28 lipca 1986 r., red. R. Kantor, J. Rokicki, Warszawa 1990, s. 71 —74. 3 Australian Archives ACT, A 1066: E 45/24/19, M emorandum z 21 XII 1945. 4 Z. P r z y b y łk ie w ic z , Jaki był początek „Wiadomości”, W iadomości Polskie” z 7 V 1967. RP w Sydney5. W obliczu likwidacji konsulatu S. Gruszka postanow ił zabezpieczyć przyszłość pisma i zarazem zagwarantować dotychczasow ą linię polityczną. Jak wspom ina R. Krygier, po zasięgnięciu opinii prezesa sydneyskiej adwokatury Jacka Cassidy, „W iadom ości Polskie” zostały oddane w p o ­ wiernictwo powstałem u w kwietniu 1945 r. Polskiem u Towarzystwu D em o ­ kratycznem u6. Lata 1946— 1949 są najsłabiej znanym okresem w historii „W iadom ości Polskich”. W edług informacji sydneyskiego oddziału Com m onw ealth Inves­ tigation Branch, P T D podjęło wydawanie tego pism a już w styczniu 1946 r. 7 N a początku lutego 1946 r. australijski M SZ poinform ował dyrektora C om ­ m onwealth Investigation Branch, że P T D nie uzyskało dotychczas pozwolenia na wydawanie „W iadom ości Polskich”, jakkolw iek podanie w tej sprawie wpłynęło od prezesa P T D Z. Przybyłkiewicza, który stwierdził, iż za zgodą konsula polskiego P T D przejęło wydawanie tego p ism a8. Tymczasem, jak informował sydneyski oddział Com m onw ealth Investigation Branch, gazeta była publikowana n adal9. Ostatecznie pozw olenie na wydawanie „W iadom ości Polskich” dwukrotnie w miesiącu zostało udzielone Z. Przybyłkiewiczowi jako prezesowi i R. Krygierowi jako sekretarzowi P T D w kwietniu 1946 r.10 N a podstawie dostępnych mi egzemplarzy trudno z całą pewnością orzec, jak często gazeta ukazywała się w tym okresie. Jednak numeracja wskazuje, że od stycznia 1946 r. do m om entu przerwy w wydawaniu ukazało się razem 27 numerów, przy czym w 1947 r. „W iadom ości Polskie” pojawiały się nieregular­ nie jako miesięcznik. W grudniu 1947 r. lub być m oże w roku następnym ich publikacja została zaw ieszon a11, natom iast na początku kwietnia 1949 r. w y­ dawnictwo wznowiono antydatując pierwszy numer na marzec tegoż roku. B io­ rąc pod uwagę zachowane egzemplarze oraz ustalenia M. Szęzepanow skiego12, M. G ilson i J. Zubrzyckiego oraz M. Kałuskiego trudno dać wiarę wspom ­ nieniom prezesa P T D z 1948 r., byłego ambasadora RP w Chinach, Alfreda Ponińskiego, z których wynika, że przerwane na skutek likwidacji polskiego konsulatu w Sydney wydawnictwo przez długi czas nie było wznawiane i do­ piero w sierpniu 1949 т. P T D podjęło formalną decyzję w tej spraw ie13. N a ­ leży raczej stwierdzić, że „W iadomości Polskie” były wydawane przez PT D nieregularnie od stycznia 1946 r. i po prawdopodobnie kilku- a najwyżej szesnastomiesięcznej przerwie, ostatecznie odbudowane w kwietniu 1949 r. D o końca 1951 r. przy zarządzie P T D działał kom itet redakcyjny nadzo­ rujący ściśle pracę wyłonionego spośród siebie sekretarza, który był faktycz­ nym redaktorem pisma. Początkow o funkcję tę pełnił dawny redaktor „Wia­ dom ości Polskich” Z. Przybyłkiewicz, lecz wobec wzrastających trudności i napięć wśród członków zarządu P T D wkrótce nastąpiła zmiana na tym stanowisku. Kolejnymi sekretarzami komitetu redakcyjnego byli: Tadeusz N aklicki (wrzesień — październik 1950), Tadeusz Targ (listopad 1950 — sty­ czeń 1951), Edmund Jakubowski (styczeń — marzec 1951) i Bolesław Korpowski (marzec — grudzień 1951). M ylne umieszczenie aktywnego działacza P T D Tadeusza Ludwikiewicza wśród redaktorów „W iadomości Polskich” m ożna wyjaśnić pom ocą, jakiej udzielał on E. Jakubowskiemu i B. Korpow skiem u14. Praca redakcyjna odbywała się w bardzo trudnych, prowizorycznych warunkach, przy ciągłych sporach w komitecie redakcyjnym i niepewnej sytuacji finansowej i organizacyjnej15. W marcu 1951 r. P T D w Sydney i Związek N arodow y Polski w Redfem połączyły się i utworzyły nową organizację Związek Polski w Nowej Południowej Walii, który przejął również „W iadomości Polskie” 16. Jeszcze z ramienia P T D odpowiedzialni przed władzami australijskimi i formalnie podawani jako wydawcy byli posiadający obywatelstwo brytyjskie T. G oldschlag i S. Kucharzewski. W znowione „W iadomości Polskie” były powielane co dwa tygodnie, by we wrześniu 1950 r. ukazać się jako tygodnik formatem przypominający póź­ niejsze pism o drukowane. Pierwszy drukowany numer nosi datę 18 listopada 1950 r., dopiero jednak świąteczne wydanie gazety z grudnia 1951 r. zostało wydrukowane przy użyciu czcionek polskich. Stale używano ich do druku „W iadomości Polskich” od początku 1953 r. Gazetę drukowano w ukraiń­ skiej drukarni „Vilna D um ka”, której właściciel W. Szumski biegle m ówił po polsku. 13 A. P o n iń s k i, Kierunki i tem atyka „W. P ’\ „W iadomości Polskie” z 7 V 1967. 14 J. К o w a lik , Bibliografia czasopism polskich wydanych poza granicami Kraju od września 1939 r., t. IY, Lublin 1976, s. 88; M. S z c z e p a n o w s k i. op. cit.,por. też Odwydawnictwa, „W iadomości Polskie” z 26 I 1952; B. K o r p o w s k i, Z Melburnu i K anbery..., „Srebrny Jubileusz”. Dodatek nadzwyczajny na 25-lecie „Wiadomości Polskich”, s. XVI. 15 E. J a k u b o w s k i, Trochę z „prehistorii’' Wiadomości Polskich, „Srebrny Jubileusz”. Dodatek nadzwyczajny na 25-lecie „Wiadomości Polskich”, s. III. 16 W jedności siła, „W iadomości Polskie” z 17 III 1951. M im o pozyskiwania prenumeratorów i wzrostu nakładu z 900 egz.17 po wznowieniu wydawnictwa do ■około 2 tys. w 1951 r., „W iadom ości Polskie” wciąż były pismem deficytowym i musiały polegać na wsparciu finansowym PT D , później Związku Polskiego, a także na ochotniczej pracy członków kom itetu redakcyjnego i licznych w spółpracow ników 18. Jedynie redagujący pism o sekretarz komitetu otrzymywał bardzo niskie wynagrodzenie. W styczniu 1952 r. tygodnik wydzierżawiono Sławomirowi Maruszewskiemu, właścicielowi firmy wysyłkowej Newline Agency. Ta decyzja Zarządu Związku Polskiego w N P W wywołała obawy przed кomeracjalizacj ą pisma, lecz ostatecznie została zaaprobowana przez walne zebranie. Zdawano sobie sprawę, jak wielkim obciążeniem finansowym i organizacyjnym dla Związku jest prowadzenie „W iadom ości”, stąd w przekazaniu ich inicjatywie prywatnej upatrywano m ożliwość zaoszczędzenia pieniędzy i sił potrzebnych do pracy w innych dziedzinach19. Jak ujawniono w sprawozdaniu zarządu, obejmują­ cym okres od sierpnia 1951 r. do lipca 1952 r., dotacje na „W iadomości P o l­ skie” wynosiły ponad 750 funtów 20, a ponieważ w styczniu 1952 r. pism o prze­ jęła firma Newline Agency, całość sumy przypada na drugą połow ę 1951 r. Wydaje się, że poza finansowymi przyczynami przekazania pisma dzierżaw­ cy był jeszcze inny pow ód — chęć pozbycia się B. K orpowskiego, który będąc redaktorem „W iadomości Polskich” nie poparł Zarządu Związku Polskiego w N P W — zdom inowanego przez członków dawnego Związku N arodow ego Polskiego — gdy znalazł się on w konflikcie z Sekcją Odczytową, do której wchodzili członkowie dawnego PTD . M im o to B. Korpowski doszedł do porozumienia z nowym wydawcą i redaktorem odpowiedzialnym S. Maruszewskim i współpracował z nim przy prowadzeniu „W iadomości Polskich”, a w 1953 r. wspólnie założyli gazetę „Forum”. Maruszewski uznawał Związek Polski za właściciela pisma i respektował jego życzenia wyrażone w umowie, lecz jednocześnie korzystał z pełnej autonom ii w redagowaniu i administracji. W edług niego, celem tygodnika miało być służenie całej społeczności polskiej, a nie tylko Z w iązkow i21. Jednak nie przedłużono dzierżawy z dotychczasowym wydawcą i w styczniu 1953 r. Związek wydzierżawił pismo na dwa lata Lechowi Hoffmanowi, posiadające­ mu firmę wydawniczo-drukarską W hite Eagle Press. N a podstawie umowy z nowym wydawcą Zarząd Związku „zachował nadal wpływ na ideowe oblicze pisma, jak też zapewnił sobie skromny dochód dla organizacji, z wykluczeniem ryzyka strat” 22. 17 „Echo” z 10 III 1951. · 18 Wywiad z Prezesem Związku Polskiego w N S W J. E. Tomaszewskim, „W iadomości Polskie” z 26 I 1952. 19 T. N a k lic k i, Osiem miesięcy pracy, „W iadomości Polskie” z 29 III 1952. 20 Rozrachunek, „W iadomości Polskie” z 19 VII 1952. 21 S. M a r u s z e w s k i, Ważny dzień, „W iadomości Polskie” z 19 VII 1952. 22 Związek Polski w NSW. N otatki do sprawozdania Zarządu Związku Polskiego w N S W za rok 1952/53, „W iadomości Polskie” z 12 VII 1953. Po zawarciu porozum ienia z wychodzącym w M elbourne pod redakcją Jerzego G rota-Kwaśniewskiego „Głosem Polskim ”, od końca stycznia 1953 r. co tydzień ukazywało się połączone wydanie tych gazet. W stanie W ictoria rozchodziły się egzemplarze z tytułem „Głos Polski”, a w pozostałych stanach z tytułem „W iadom ości Polskie”. Jednak po pół roku współpraca zakończyła się niepowodzeniem i ostatecznie, m im o prób ratowania pisma przez nową redakcję, trudności finansowe doprowadziły do upadku „Głosu Polskiego”. N ie lepsze było położenie „W iadom ości Polskich”. Pom im o wprowadze­ nia na stałe czcionek polskich oraz wysiłków, aby zwiększyć nakład, który poprzedni wydawca doprowadził do ok. 2.500 egz., już po roku dzierżawienia tygodnika L. Hoffman ogłosił bankructwo. W tej sytuacji wydawania pisma podjął się Jan Dunin-Karwicki, współwłaściciel firmy IN G O S Advertising and Distributiors, wydzierżawiając „W iadom ości Polskie” na początku lu­ tego 1954 r. W chwili przejmowania „W iadomości Polskich” przez firmę IN G O S p o­ łożenie gazety wydawało się beznadziejne. W kartotece stwierdzono jedynie 232 czynnych prenumeratorów oraz 240 z prenumeratą nie opłacaną niekiedy dłużej niż rok. Było oczywiste, że zanim uda się pozyskać zaufanie czytelni­ ków, najpierw trzeba będzie przez dłuższy czas wydawać pismo deficytowe. Zachodziła obawa, iż firma IN G O S nie będzie w stanie pokrywać przez d o­ statecznie długi okres poważnego deficytu, a w razie wycofania się jej z umowy nie uda się znaleźć innego w ydaw cy23. W takiej sytuacji „W iadom ości Polskie” m ogłyby podzielić los innych gazet polskich w Australii, które — jak to miało miejsce w przypadku „Echa” (Perth), „Głosu Polskiego” (Melbourne) i „Fo­ rum” (Sydney) — przestały się ukazywać na skutek trudności finansowych. Pierwszy numer, przygotowany przez J. Dunina-K arwickiego i zaanga­ żow anego przez niego redaktora Rom ana G ronowskiego (Marka Talarka), ukazał się 7 lutego 1954 r. Od tego mom entu „W iadomości Polskie” w ycho­ dziły regularnie i stosunkow o szybko zdobyły sobie m ocną pozycję na polskim rynku wydawniczym w Australii. W ciągu półtora roku rozesłano 50 tys. egzemplarzy okazowych, rozbudowano sprawną sieć dystrybucji składającą się z 80 własnych punktów sprzedaży oraz ok. 120 punktów australijskiej firmy G ordon and Gotch. Już po pół roku było około tysiąca prenumeratorów, a liczba ta systematycznie rosła24. Drukowane w węgierskiej drukarni N ew Life Printery i składane przez polskiego linotypistę „Wiadomości” liczyły zwykle 8 stron, następnie 10, by w 1974 r., ze względu na wzrost kosztów produkcji, powrócić do 8 stron. Zwiększano natom iast objętość wydań świątecznych i okolicznościowych. O d 1962 r. aż do przejścia na druk offsetowy w 1982 r. 23 Sprawozdanie dla Zarządu Związku Polskiego w N PW z przejęcia wydawnictwa „W iado­ mości Polskie” od firmy „White Eagle Press” i przekazania firmie „Ingos”, opracowane przez J. Szumskiego, oraz Protokół przejęcia, archiwum redakcyjne „W iadomości Polskich”. 24 Sprawozdania firmy „Ingos” dla Związku Polskiego w NSW z 7 VII 1954 i 22 IX 1955, archiwum redakcyjne „Wiadomości Polskich”. „W iadomości Polskie” drukowano w polskiej drukarni Tatra Press, prowadzo­ nej przez Huberta M irosława Artera, a należącej do spółki akcyjnej, której współwłaścicielem był ING O S. Szybko rósł nakład tygodnika. Pierwszy numer w celach reklamowych wydrukowano w liczbie 8500 egz., jednak zapotrzebowanie było zdecydowanie mniejsze. W lipcu 1954 r. sprzedawano tygodniow o około 1500 egz., we wrześniu 1955 r. 3100 egz. Rozliczenia między wydawcą a właścicielem wskazują na dalszy wzrost nakładu w latach 1955 —1965. Choć występują wyraźne różnice pomiędzy poszczególnym i numerami, w 1958 r. drukowano już ponad 4 tys. egz., ale sprzedawano ok. 3500. w latach 1963 —1965 drukowano ok. 5 tys. egz., a numery bożonarodzeniowe wychodziły w na­ kładzie sześciotysięcznym, jednak rozchodziło się o kilkaset egzemplarzy m niej25. W latach następnych nakład ustalił się na niższym poziomie. R. Gronowski podniósł poziom redakcyjny „W iadomości Polskich” oraz zyskał nowych współpracowników i korespondentów. Jednak konflikt z wy­ dawcą doprowadził do rezygnacji redaktora i przejęcia na krótko jego ob o­ wiązków przez Jacka Suskiego i Bolesława Korpowskiego. Ostatecznie w lipcu 1956 r. wydawca J. Dunin-Karwicki objął również funkcję redaktora. D o najważniejszych współpracowników „W iadomości Polskich” w latach 50., poza wielokrotnie wspomnianymi B. Korpowskim (Puk) i J. Suskim, na­ leży zaliczyć Fryderyka G oldschlaga, piszącego szkice literackie i teatralne, współzałożyciela Australian Association for Cultural Freedom i miesięcznika „Quadrant” Ryszarda Krygiera — „polskiego Żyda, dla którego przymiotnik (polski) był nie mniej ważny, niż rzeczownik” 26 — podejmującego głównie tematykę polityczną, oraz przedwojennego redaktora polskiego dziennika w K ownie — „Dzień K owieński”, Edmunda Jakubowskiego (Żagiell), redagu­ jącego na łamach „W iadomości Polskich” dział „Komentarz australijski”. N ie m ożna też pominąć Adama Nasielskiego, zamieszczającego m.in. artykuły 0 sytuacji prasy polskiej na emigracji, felietony i powieści, ani Alfreda Ponińskiego, dyplom aty i autora licznych artykułów na tematy historycz­ ne i polityczne. W pewnych okresach wiele swoich utworów literackich 1 tekstów publicystycznych publikował Andrzej Chciuk — podobnie jak p óź­ niej w „Tygodniku Polskim ” — redaktor działu literackiego „W idnokręgi”. W tym czasie pismo wspom agali również T adeusz Sariusz Bielski, Andrzej Gawroński, Zbigniew Jasiński, Jerzy Malcharek, Lech Paszkowski, W ładysław Polak, Zygmunt Przybyłkiewicz (Prawdzie), ks. W ojciech Sojka, Jerzy Zub­ rzycki i wielu innych. N a początku ,lat 50., rzadko lub wręcz sporadycznie z Wielkiej Brytanii teksty swoje przysyłali Janusz Kowalewski, Tym on Ter25 Rozliczenia z tytułu dzierżawy „Wiadomości Polskich” z lat 1955 —1965, archiwum redakcyjne „W iadomości Polskich”. Podany przez M. G ils o n , J. Z u b r z y c k ie g o (op. cit., s. 143) za General Media Australian Advertising Rate and D ata Service nakład „Wiadomości Polskich” w latach 1962—1964 w wysokości 6,5 tys. egz. jest, przypuszczalnie ze względów reklamowych, zawyżony. 26 M. K r y g ie r , Stalemated in Poland, „Quadrant”, March 1986. lecki, Zygmunt N ow akow ski i z Niem iec Józef M ackiewicz. W latach 60. „do szczególnie aktywnych, a dotychczas nie wymienionych autorów należeli: współpracownik wielu pism australijskich, zajmujący się głównie sprawami gospodarczymi, Eugeniusz Bajkowski, historyk z Adelaide Marian Szczepanowski, przybyły niedawno z Polski Jerzy Steinmetz i przebywający czasowo w Australii Jerzy J. Działak (J. Flemming). Pisywali też m.in. Gabriela Barton-Bartkowska, Zygmunt Konrad Bernaś, gen. Juliusz Kleeberg, Leopold M uszkat, Tom asz W. Ostrowski, W ładysław Romanowski, Roman Rossleigh, Aleksander Sienkiewicz, Tadeusz Sobolewski i Janusz H. Wróblewski. J. Dunin-K arwicki duży nacisk kładł na różnorodność pisma próbując trafić do możliwie wielu autorów i czytelników. Znalazło to odbicie w liczbie i bogactwie dodatków do „W iadomości Polskich”. P o przebadaniu wszystkich numerów pisma od końca 1949 r. do połow y 1978 r. bibliografię dodatków zestawił M. Szczepanow ski21. Um ieścił w niej 24 dodatki stałe o różnej czę­ stotliwości i długości wydawania oraz 18 dodatków jednorazowych. Zesta­ wienie to należy uzupełnić dodatkiem literackim „Iskry” pod redakcją W. R o­ m anowskiego, jaki ukazał się w bożonarodzeniowym numerze pisma w 1966 χ. D o szczególnie ważnych lub długo wychodzących należały dodatki dla dzieci i młodzieży: „Dziatwa Polska” redagowana przez Polską Macierz Szkolną i Jerzego Goebla, „Głos M łodych”, „M łody Las” i „Polska gazeta dla polskich dzieci”. Z myślą o czytelniczkach wydawano „Forum Polek” oraz „Pani i D om ”, dla zainteresowanych sportem — „Stadion”, „Sportowiec Polski w Australii” i „Mały Przegląd Sportowy”. O bok wspomnianych dodatków literackich pojawiał się również dodatek popularnonaukowy „Wiek W iedzy” oraz dodatek historyczny „Ziemie Piastowskie”. Kolejnymi eksperymentami były redagowane w latach 1962 —1963 .przez E. Bajkowskiego „Zagadnienia gospodarcze” oraz przez M ieczysława Iwańczaka w okresie 1971 —1972 „Rze­ czpospolita”, mająca pełnić funkcję pisma Delegatury Rządu RP w Australii. Stosunki między prywatnym dzierżawcą i wydawcą J. Duninem -Karwickim a organizacją społeczną będącą właścicielem gazety uległy pogorszeniu w la­ tach 60. Coraz wyraźniejsze stało się dążenie przywódców Związku Polskiego w N P W do całkowitego podporządkowania sobie ustabilizowanego pisma. Poniew aż redakcja zamieszczała odważne, często wręcz kontrowersyjne, opi­ nie także w sprawach tak drażliwych, jak stosunek emigracji do powojennej rzeczywistości w Polsce, tygodnik spotykał się z ostrą krytyką, a nawet z os­ karżeniami o niewłaściwe „oblicze ideowe” lub wręcz o wyrzeczenie się sta­ nowiska niepodległościowego 28. Już we wrześniu 1963 r., na walnym zebraniu Związku Polskiego w N P W pow ołano specjalną komisję w celu sprawdzenia ksiąg handlowych „W iadom ości Polskich” i rachunków z tytułu dzierżawy. 27 M. S z c z e p a n o w s k i, op. cit. 28 J. S o b o le w s k i, O linię ideową pisma emigracyjnego. Rewolucja w Sydney, „Nasza D roga” z 28 X 1965; por. też J. N o r d a n - S c h m id t , O linię ideologiczną (Refleksja), „Nurt”, grudzień-styczeń 1965/1966. Wedle jej ustaleń, dzierżawca wpłacił Związkowi Polskiemu w N P W w gotówce lub w książkach ok. tysiąca funtów. N a posiedzeniu delegatów oddziałów Związ­ ku Polskiego w N P W w listopadzie 1963 r. mec. A. Iwczenko domagał się zrewi­ dowania warunków dzierżawy, a M. Iwańczak, który już w latach 1961 —1962 (na łamach wychodzącej w Adelajdzie „Naszej Drogi”) zarzucał „Wiadomościom Polskim” milczącą aprobatę dla rzekomych tajnych negocjacji przedstawicieli Rady Naczelnej Polskich Organizacji w Australii, z posłem na sejm PRL i prezesem Chrześcijańskiego Stowarzyszenia Społecznego J. Frankowskim, na wspomnianym zebraniu kwestionował linię ideową pism a29. D ow odem na niewłaściwą postawę „W iadomości Polskich”, a w konsek­ wencji na konieczność poddania gazety ścisłej kontroli, m iało być zam iesz­ czenie w lipcu 1965 r. — jako artykułu dyskusyjnego, nie wyrażającego poglądów redakcji — przedruku dyskusji z londyńskich „K ontynentów” pt. O roli em igracji30. Prezydium Związku Polskiego w N P W zakazało „pub­ likowania w jakiejkolwiek formie artykułów o treści podważającej fundamen­ talne wartości ludzkie, a w szczególności polskie, jak uczucia i pojęcia religijne czy też patriotyczne” 31. Ponieważ wydawca nie ustępował, Prezydium Związ­ ku dążyło do zmiany dotychczasowej umowy o dzierżawę na taką, która dawałaby mu faktyczną kontrolę nad pismem. Tymczasem Związek Polski w N P W Oddział w Sydney (Ashfield) zgłosił pretensje do „W iadom ości Polskich”. W ynikało to z faktu, iż będąc kontynua­ cją dawnego Związku Polskiego w N P W , który po połączeniu się w 1956 r. ze Stowarzyszeniem Polskim w Bankstown oraz ze Śtawarzyszeniem Polskim w Blacktown udzielił swojej dotychczasowej nazwy całej nowej organizacji, lecz zgodnie z postanowieniam i statutu, że każdy z oddziałów zachowuje swój majątek, posiadał nadal tytuł własności „W iadomości Polskich”. Choć na przełomie lat 50. i 60., na podstawie porozumienia między Zarządem G łównym a Oddziałem w Sydney (Ashfield), „W iadomości Polskie” zaczęły wpłacać należność z tytułu dzierżawy do skarbnika Zarządu G łów nego, dotyczyło to jedynie przekazywania opłaty za dzierżawę, nie było zaś przeniesieniem prawa własności na rzecz Zarządu G łównego. Odbywający się w sierpniu 1965 r. bez udziału Oddziału w Sydney (Ashfield) Zjazd D elegatów Związku Polskiego w N P W uchwalił, że „W iadom ości Polskie” są jego własnością, a Prezydium Związku zagroziło wydawcy sprawą sądow ą32. M im o to nie zdecydowano się na frontalny atak na wydawcę. Zdawano sobie sprawę, że — jak pisał 29 B a n k s t o ń c z y k [M . I w a ń c z a k ], Sprawozdanie z posiedzenia delegatów oddziałów Związku Polskiego, „Nurt”, grudzień 1963, s. 30. 30 „W iadomości Polskie” z 4 VII 1965. 31 O wolność opinii, „W iadomości Polskie” z 15 VIII 1965; por. też S. S te f a n ia k , O ideologiczny kierunek pisma emigracyjnego oraz odpowiedź redakcji: Pilnujemy, ale swego nosa, „Wiadomości Polskie” z 10 X 1965. 32 O linię ideową Wiadomości Polskich. Sprawozdanie ze Zgromadzenia Delegatów Związku Polskiego w NSW, „Nasza D roga” z 3 X 1965; por. też B. K o r p o w s k i, Zeznania w obronie, „Wiadomości Polskie” z 17 X 1965 i Statut i samowola, „W iadomości Polskie” z 24 X 1965. ówczesny redaktor konkurencyjnego „Tygodnika Polskiego” R. Gronowski — „redaktor Karwicki mając w ręku cały aparat wydawniczy, wyjdzie za tydzień z takim samym pismem, tylko że pod innym tytułem. W rękach Związku pozostanie tylko stary tytuł i nic więcej — bo żadne »W iadom ości Polskie« w rękach jakiegokolwiek dzierżawcy konkurencji z pismem Karwickiego nie wytrzymają” 33. Ostatecznie Związek Polski w N P W Oddział w Sydney (Ashfield), na­ stawiony przyjaźnie do dotychczasowego wydawcy, podpisał z nim jako właścicielem firmy IN G O S, w listopadzie 1965 r., nową dziesięcioletnią umowę, która była odnawiana w latach 1975 i 1985. Stwierdzano w niej m.in. że dzierżawca będzie miał na celu dobro społeczności polskiej w Australii oraz poparcie dla idei wolnej, demokratycznej i niepodległej Polski. Jednocześnie jego niezależność została potwierdzona, a w razie zaistnienia sporów przewi­ dziano powołanie komisji arbitrów wyznaczonych przez Radę N aczelną Polskich Organizacji w Australii, Stowarzyszenie Polskich K om batantów i Związek Dziennikarzy RP Syndykat Australia34. N ie bez wpływu na nastawienie organizacji polskich do „W iadom ości” były osobiste urazy i konflikty lub też sojusze i przyjaźnie z wydawcą zaan­ gażowanym w działalność organizacyjną i w konsekwencji uwikłanym w liczne spory w środowisku polonijnym. Szczególnie ostry przebieg miał rozłam w Prezydium Rady Naczelnej Polskich Organizacji w Australii po śmierci prezesa gen. Juliusza Kleeberga w 1970 r. W tedy to J. Dunin-Karwicki przejął obowiązki prezesa i stanął na czele jednej ze zwalczających się frakcji. D ochodziło również do napięć między „W iadom ościami” a klerem polskim w Australii, który popierał najpierw „Tygodnik K atolicki”, a następnie wydawany od połow y 1968 r. przez Polską Misję K atolicką w Australii i redagowany przez księży „Przegląd K atolicki” 35. W latach 1960—1977 „W iadomości Polskie” odgrywały rolę oficjalnego organu Rady N aczelnej36. W związku z tym w 1961 r. podjęto nawet próbę wydawania anglojęzycznej wersji pisma pt. „Polish N ew s”, które miało zastąpić wydawany wcześniej przez Radę biuletyn. N apływ po 1980 r. nowej fali emigrantów polskich odcisnął na „W iado­ mościach” wyraźne piętno. W zm ocniona przez niedawnych przybyszy z Polski redakcja dużą uwagę poświęca now o przybywającym rodakom. Bardzo wiele miejsca przeznacza na przedruki z prasy krajowej, często wychodzącej poza zasięgiem cenzury, a także z prasy emigracyjnej zajmującej się tematyką kra­ 33 R. G r o n o w s k i, Sydnejskie spory, „Tygodnik Polski” z 6 X 1965. 34 Um ow a o dzierżawę z 13 listopada 1965 r., archiwum redakcyjne „W iadomości Polskich”. 35 Ks. Z. P a jd a k , Odpowiedź na odpow iedź..., „Przegląd Katolicki”, maj 1975, s. 19; por. też R. K r y g ie r , 75-lecie Jana Dunina-Karwickiego, „Kultura”, Paryż 1985, nr 12/459, s. 126. 36 Uchwały i zalecenia IX Zjazdu Rady Naczelnej Polskich Organizacji w Australii 1 —3 X 1960, uchwała XII, zbiory Polskiego Towarzystwa Historycznego w Australii; Pismo Prezydium R N PO w Australii do prezesów (organizacji członkowskich z 15 III 1977, archiwum redakcyjne „W iadomości Polskich”. jową. Świeżo przybyli z Polski czytelnicy stopniow o zastępują starzejącą się grupę polskich imigrantów osiadłych w Australii na przełomie lat 40. i 50. Niestety, mimo że ostatnia fala przybyszy charakteryzuje się lepszym wykształceniem ogólnym i dużą liczbą osób z wyższym wykształceniem 37, znacznie trudniej odtworzyć kurczący się krąg współpracowników. Jak zau­ ważył R. Krygier, „w środowisku takim, jak antypody australijskie, łatwiej jest znaleźć talent za pom ocą redakcyjnych nożyc, niż otwierając łamy lokal­ nej twórczości” 38. . ZAŁOŻENIA I CELE POLITYKI REDAKCYJNEJ Z pow odu braku materiału pozwalającego zrekonstruować funkcje peł­ n ion e39, przy badaniu „W iadomości Polskich” om ów ione zostaną, na pod­ stawie publikowanych deklaracji redakcji oraz archiwum redakcyjnego, funk­ cje intencjonalne, a następnie, na podstawie ilościowej i jakościowej analizy treści — funkcje nadane. G dy w kwietniu 1949 r. w znowiono wydawanie „W iadomości Polskich”, redakcja w następujący sposób sformułowała zadania swojego pisma: „Duży wzrost w ostatnim czasie wychodźstwa polskiego w Australii i oczekiwany w ciągu najbliższych miesięcy dalszy napływ tysięcy Polaków do naszych Antypodów narzuca potrzebę nie tylko rozszerzenia wiadom ości o Polsce i Jej córkach i synach w Kraju i zagranicą — których w prasie zagranicznej niemalże znaleźć niepodobna — ale również potrzebę konieczną niezłomnego trzymania się razem wszystkich, którym wiara w prawdziwie wolną, niepodleg­ łą i demokratyczną Polskę jest naczelną ideą przewodnią życia. »W iadom ości Polskie« postawiły sobie dlatego za główną zasadę dążenie do dotarcia do możliwie najszerszych kręgów wychodźstwa polskiego w Australii, aby [...] stać się prawdziwym ośrodkiem wolnej myśli polskiej i polskiego słowa. [...] Pismo nasze nie jest partyjno-polityczne, chciałoby jedynie stać się organem wszystkich tych — z prawa i lewa — którym obce są miazmaty ideologii totalistycznych czy to faszystowskich, czy komunistycznych”40. W tym samym numerze w artykule Zadania chwili były konsul Sylwester Gruszka w sprawie „powrotu ludzi naszych do zajęć i zatrudnień zbliżonych lub lepszych od tych, które bądź przed wojną wykonywali, bądź też do których czują się uzdolnieni”, widział nie tylko najważniejszy ówczesny problem, lecz również „podstawę ideologiczną wznowionych »W iadom ości«”41. W przytoczonych powyżej wy­ powiedziach wyraźnie zaznacza się nacisk na zamierzone funkcje polityczne 37 A. J a m r o z ik , Recent Polish Immigration, [w :] The Australian People. An Encyklopedia of the Nation, its People and their Orgins, ed. J. Jupp, Sydney 1988, s. 743 —744. 38 R. K r y g ie r , op. cit. 39 Encyklopedia wiedzy o prasie, Wrocław 1976, s. 87. 40 Od redakcji, „Wiadomości Polskie”, marzec 1949. 41 Zadania chwili, „W iadomości Polskie, marzec 1949. oraz organizacyjno-integracyjne w ramach społeczności emigracyjnej. Redak­ torzy „W iadom ości” przypisywali również swojej gazecie ważną rolę w utrzy­ maniu więzi przez Polaków żyjących w Australii z krajem macierzystym oraz w dopom ożeniu im w zdobyciu pozycji zawodowej i społecznej w kraju osiedlenia. Szczególnie znaczące są deklaracje składane przez redakcję i wydawcę w lutym 1954 r., gdy „W iadomości Polskie” zostały przejęte przez Jana Dunina-K arwickiego, który do dziś jest ich wydawcą i redaktorem. Od tego m om entu miały one: „1. Informować o światowych wydarzeniach politycznych i naświetlać je z polskiego punktu widzenia opartego na idei wolności i niepodległości Polski. 2. Informować bezstronnie o przejawach życia p ol­ skiego na emigracji. 3. Stać na straży interesów polskich w Australii i Nowej Zelandii. 4. Prowadzić kronikę polskiego życia w Australii i Nowej Zelandii oraz om awiać zagadnienia społeczne w sposób przyczyniający się do kon­ solidacji wysiłków i do zespolenia społeczności polskiej w tych krajach. 5. Utrzymywać wśród Polaków w Australii i Nowej Zelandii przywiązanie do polskości. 6. Pielęgnować czystość języka polskiego. 7. Przyczyniać się do zbliżenia polsko-australijskiego” 42. Stawiane przez redakcję i wydawcę cele zdradzają zamiar dostosow ania „W iadomości Polskich” do pełnienia, obok wspomnianych już wcześniej funkcji, również funkcji kulturalnych, w szczegól­ ności podtrzymywania kultury polskiej na obczyźnie. W prowadzony w 1955 r. podtytuł „Pismo Polaków w Australii i Nowej Zelandii”, podobnie jak powyżej przytoczone wypowiedzi, świadczy o dążeniu do uczynienia z „W iadomości Polskich” nie tylko ogólnoaustralijskiego tygodnika polonijnego, lecz również gazety Polaków zamieszkałych w siąsiedniej Nowej Zelandii. M im o przed­ stawionych wcześniej zw iązków z organizacjami polonijnymi, wyraźnie pod­ kreśla się, iż „W iadom ości Polskie” chcą być niezależnym „pismem Polaków ”, stojącym ponad podziałami organizacyjnymi czy partyjnymi, miejscem wym ia­ ny myśli, a nie organem tej czy innej partii lub grupy polonijnej. Liczne inne deklaracje redakcji nie wnoszą zasadniczych zmian do tego, co już zostało powiedziane, być może z jednym tylko wyjątkiem. Jest nim polemika ze Stefanem Stefaniakiem, prezesem Związku Polskiego w Nowej Południowej Walii, zarzucającym „W iadom ościom Polskim ” publikowanie artykułów sprzecznych z ideologią polskiego pisma imigracyjnego, którego zadaniem jest podtrzymywanie ducha patriotycznego i zasad religii chrześ­ cijańskiej wśród emigracjii polskiej43. T o stanow isko redaktor „W iadomości Polskich” uznał za zbiór frazesów i „gołosłowne żonglowanie oderwanymi pojęciami”, gdyż — jak stwierdził — „dwa są główne zadania każdej prasy: być kroniką bieżących wydarzeń i być głosem (sumieniem) opinii publicznej. Spełniając rzetelnie te zadania — prasa jest przyczynkiem do kultury, w której 42 N ow y etap, „W iadomości Polskie” z 7 II 1954. 43 O ideologiczny kierunek pisma emigracyjnego, „W iadomości Polskie” z 10 X 1965. patriotyzm mieści się bez reszty” 44. W ypowiedź tę trzeba jednak rozumieć w kontekście walki pisma o niezależność organizacyjną i ideologiczną jako obronę przed próbą narzucenia wąskiego „narodow o-katolickiego” punktu widzenia. W żadnym wypadku nie m oże ona świadczyć o próbie odrzucenia przytoczonych wcześniej celów polityki redakcyjnej. R ównież z okresu przejęcia pisma przez Jana Dunina-K arw ickiego p o ­ chodzą nie opublikow ane założenia ideowe „W iadom ości Polskich”, wśród których na pierwszym miejscu w ym ieniono „zasady Polskiego Ruchu N iep o d ­ ległościow ego” oraz „zwalczanie wszelkich przejawów ruchu kom unistycznego i faszystowskiego”45. W założeniach polityki redakcyjnej stwierdza się, że „»W iadom ości Polskie« muszą być redagowane dla ogółu społeczeństwa polskiego, dostosow ane do jego poziom u, potrzeb i zainteresowań [...] Artykuły mają być m ożliwie krótkie, ciekawe i lekko ujęte, nawet do pewnego stopnia sensacyjne”. Zaleca się także „unikać wszelkich zagadnień partyjnych, rozgrywek osobistych itp. Pism o ma być czynnikiem równowagi w społeczeń­ stwie polskim ”. Redakcja powinna „przez raczej bojow y styl w omawianiu zagadnień polskich stworzyć przywiązanie do pism a” 46. O statnia część artykułu ma na celu ustalenie, jak dalece udało się na łamach „W iadom ości Polskich” nadać realny kształt tym zam ierzeniom i w konsekwencji do pełnienia jakich funkcji został w rzeczywistości przy­ stosow any przekaz. AN ALIZA ZAW ARTOŚCI Aby m ożliwie obiektywnie, system atycznie oraz ilościow o scharakteryzo­ wać „W iadom ości P olskie”, przeprowadzono analizę zawartości tego tygodnka koncentrując się na tych zagadnieniach, które wiążą się z funkcjami właś­ ciwymi gazecie polonijnej47. W celu uchwycenia zachodzących w zawartości „W iadom ości Polskich” przemian, próbę wybrano celow o tak, aby znalazły się w niej wszystkie ostatnie numery każdego miesiąca z lat 1953, 1965 i 1977. Pierwsza z tych dat, jeśli wziąć pod uwagę historię pisma, przypada na okres jego słabości. N atom iast w interesującym nas kręgu spraw: kraj pochodze­ nia — społeczność polonijna — kraj osiedlenia, odpow iada apogeum stali­ nizmu w Polsce (niemal zupełne odcięcie kraju od emigracji), ukształtowa­ niu przez Polaków w Australii, po zakończeniu masowej imigracji i odpraco­ waniu dwuletnich kontraktów, nowych środowisk emigracyjnych; jest to rów­ nież okres realizowania przez władze australijskie polityki pełnej asymilacji imigrantów europejskich. Rok 1965 to czasy rozwoju badanego tygodnika, a w odniesieniu do sytuacji w Polsce to okres stabilizacji gomułkowskiej (nie­ co częstsze wizyty i łatwiejsze kontakty kraju i emigracji). T o także czas prężnych i stosunkowo dobrze zorganizowanych społeczności polonijnych w Australii, które nie dysponowały jeszcze audycjami radiowymi, a także faza przechodzenia przez rząd w Canberrze od polityki asymilacji mniejszości etnicznych do prób ich integrowania w ramach społeczeństwa australijskiego. Ostatnia data 1977 r. przypada na okres pewnej stagnacji „W iadomości Polskich”. W Polsce następuje osłabienie systemu kom unistycznego i rodzi się zorganizowana opozycja (stosunkowo duże otwarcie i łatwość kontaktów między krajem i emigracją), natom iast w Australii dochodzi do głosu polityka wielokulturowości, z czego również korzysta ustabilizowana, lecz starzejąca się i pozbawiona znaczącego dopływu przybyszy z Polski społeczność polonijna. Coraz wyraźniej wyodrębnia się z niej drugie i trzecie pokolenie, w dużym stopniu nie władające już językiem polskim. Jako jednostki analizy (jednostki klasyfikacyjne) przyjęto pełne wypowiedzi prasowe. Są one również, obok centymetrów kwadratowych, używane jako jednostki pomiaru, szczególnie przydatne do ustalenia częstotliwości wy­ stępowania badanej tematyki. W ielkość przeznaczonej na nią powierzchni określa pomiar w centymetrach kwadratowych. Zastosowany klucz kategoryzacyjny obok kategorii treści bierze pod uwagę kategorie odnoszące się do formalnych cech wypowiedzi, przede wszystkim gatunki dziennikarskie. U stala się również język wypowiedzi (polski albo angielski) oraz numer strony, na której została ona umieszczona. Przy definiowaniu kategorii treści kierowano się specyfiką prasy polonijnej oraz dążeniem do uchwycenia właściwych jej .funkcji. W szczególności chodziło o uzyskanie danych pom ocnych przy próbach odpowiedzi na pytanie o rolę gazety polonijnej w utrzymaniu więzi z krajem ojczystym, w integracji ze społeczeństwem kraju osiedlenia, w organizowaniu życia własnej grupy etnicz­ nej oraz w przekazie dziedzictwa kultury narodowej. Z tego względu zdefinio­ wano następujące kategorie treści: „Polska”, „Sprawy międzynarodowe”, „Australia”, „Polonia australijska”. P oza tym wyodrębniono kategorie „M is­ cellanea” i „Zagadnienia kulturalne”. Ta druga obejmuje głównie rozważania historyczne, literackie, religijne, przedruki dzieł literackich itp., a więc mate­ riały, których tematyka — związana niemal wyłącznie z kulturą polską — wy­ kracza poza wcześniej wymienione kategorie, ograniczone czasowo do aktual­ ności i zdefiniowane na podstawie kryterium lokalizacji, uzupełnione o rozróż­ nienie między „Australią” i „Polonią australijską”. W „zagadnieniach kultural­ nych” znalazły się np. artykuły omawiające problematykę religijno-moralną, gdy informacje o aktualnych wydarzeniach kościelnych zakodowano w sto­ sownej ze względu na miejsce zdarzenia kategorii. Z powodu niemożności jednoznacznego przyporządkowania reklam do którejkolwiek z wyżej wymie­ nionych kategorii były one klasyfikowane odrębnie. Wszystkie kategorie ogólne dzielą się na kategorie szczegółowe, które poza dostarczeniem dokład­ niejszej informacji o zawartości poszczególnych kategorii ogólnych, pozwalają na analizę zawartości treści według odm iennego kryterium tematycznego, umożliwiającego wyróżnienie następujących kategorii: „polityka i gospodar­ ka”, „kultura i nauka”, „sensacja”, „rozrywka”, „sport”, „religia” itp. Ilościowa analiza zawartości treści, przeprowadzona na powyżej określonej próbie, została uzupełniona analizą jakościową, która jednak, choć obejmuje cały okres wydawania „W iadomości Polskich”, ma charakter wyrywkowy i koncentruje się na nadanych przekazowi funkcjach: łącznika między Polonią i Polską, organizacyjno-integracyjnych w australijskim środowisku polonij­ nym, funkcjach politycznych (zarówno w kontekście polityki m iędzynarodo­ wej, polskiej jak i australijskiej), funkcjach kulturalnych (przede wszystkim przekazu kultury ojczystej) oraz integracyjnych w ramach społeczeństwa australijskiego. Jeżeli pom inąć reklamy, największa liczba wypowiedzi z całej próby (22,4% )48 została zakwalifikowana do kategorii „Polonia australijska”. Za­ jmują one powyżej 20,1% powierzchni, z czego ponad połow ę poświęcono działalności społecznej i kulturalnej organizacji polskich w Australii. Poza tym blisko 1,4% wypowiedzi wydrukowanych na 2,5% powierzchni dotyczy P ola­ ków zamieszkałych zarówno poza Polską, jak i poza Australią. Tak znaczna uwaga skierowana przez „Wiadomości Polskie” na społeczność polonijną w Australii świadczy o roli tego tygodnika we współorganizowaniu życia grupy etnicznej oraz w łączeniu rozproszonych na kontynencie australijskim Polaków. Pośrednio wskazuje także na duże, jak można przypuszczać, zainteresowanie wśród czytelników właśnie tą tematyką. Trzeba zwrócić uwagę, że poza wypo­ wiedziami zakwalifikowanymi w tej kategorii również znaczna liczba reklam ogłaszanych przez firmy polskie przyczynia się do odgrywania przez gazetę p olo­ nijną roli organizatorskiej w ramach własnej społeczności. Jednak — jak p o­ kazują dane zawarte w tabeli 1 — w porównaniu z 1953 r. w łatach następ­ nych znaczenie zmalała liczba wypowiedzi na ten temat, choć nastąpił pewien wzrost zajmowanego przez nie miejsca. Jeszcze gwałtowniejszy spadek zainte­ resowania tą tematyką na łamach „W iadomości Polskich” odnotow ał w 1987 r. M. K ałuski49. Jedynie 12,6% powierzchni tekstów w przebadanej przez siebie próbie zakwalifikował on do kategorii „Polacy w Australii”. Należy zauważyć, że w latach 80. wszystkie większe skupiska polskie dysponowały audycjami 48 Podane poniżej dane procentowe, chyba że zaznaczono inaczej, obliczono w stosunku do wszystkich wypowiedzi w próbie i całej zajętej przez nie powierzchni. 49 Analiza zawartości przeprowadzona przez M. K a łu s k ie g o (op. cit., s. 178—184) opiera się jedynie na pięciu numerach „W iadomości Polskich” z września i października 1982 r. Użyta przez autora siatka kategorii jest tylko częściowo porównywalna z zastosowaną w niniejszym artykule. Kategorie treści 1953 1965 1977 pow. wypow. pow. wypow. pow. wypow. radiowymi na antenach rozgłośni lokalnych. Programy te, ze zrozumiałych względów, odgrywają o wiele większą rolę w informowaniu o miejscowym życiu organizacyjnym. W analizowanym przez nas okresie malejącą liczbę tekstów poświęconych sprawom lokalnych społeczności polskich m ożna częś­ ciow o przypisać coraz większej niezależności wydawcy od formalnego właś­ ciciela tygodnika — organizacji polonijnej, oraz konfliktom między wydawcą a niektórymi organizacjami. Ponadto „W iadomości Polskie” w większym stopniu niż np. .„Tygodnik K atolicki” aspirowały do rangi pisma spółeczno-kulturalnego, skupiającego czytelników spośród rozproszonej po całej Aust­ ralii inteligencji polskiej. M im o przyczyniania się do konsolidacji Polonii poprzez dostarczanie wiadom ości z różnych ośrodków polskich w Australii, szczegółowe informowanie o życiu poszczególnych środowisk pozostawiano lokalnym biuletynom. N atom iast częstsze były długie artykuły, rozważające społeczne, polityczne i kulturalne problemy, przed jakimi stała P olonia australijska. M im o że niejednokrotnie prowadziły one do ostrych polemik i z pewnością pogłębiały podziały polityczne i ideologiczne wewnątrz środo­ wiska polonijnego, pozwalały jednak na formowanie własnego stanowiska, na kom unikowanie się ze zbiorowościam i polskimi na emigracji w innych krajach i ostatecznie przyczyniały się do ukształtowania ideologii dominującej wśród Polonii australijskiej oraz do ukierunkowania jej działań politycznych. Zwra­ cają również uwagę wysiłki redakcji zmierzające do ułatwienia porozumienia między „starą” grupą dipisów i kom batantów a osobami przyjeżdżającymi z PRL już po 1956 r. Sytuacji w Polsce i spraw międzynarodowych dotyczy zbliżona liczba wypowiedzi — odpowiednio 12,4% oraz 12,2%. W pierwszym przypadku zajmują one 12,7% powierzchni, w drugim 11,2%. Jedna czwarta powierzchni poświęconej Polsce dotyczy wewnętrznej sytuacji politycznej. Wraz z wypowie­ dziami o położeniu gospodarczym i społecznym, o emigracji i ucieczkach na Zachód oraz o Polskiej granicy zachodniej stanowi to połow ę miejsca przeznaczonego na materiały zakwalifikowane do tej kategorii. Wbrew oczeki­ waniom, nie potwierdziła się wysuwana często hipoteza o kurczeniu się w miarę upływu czasu powierzchni przeznaczonej na materiały o kraju pochodzenia50. Wręcz przeciwnie, łatwiejszy dostęp do informacji z Polski umożliwił po 1953 r. wzrost liczby wypowiedzi o tematyce krajowej, jak również poświęconej na nią powierzchni (por. tab. 1). Dzięki temu „W iadom o­ ści Polskie” dawały wiedzę, jakiej na próżno m ożna by szukać w prasie australijskiej. Teksty te, niekiedy zdjęcia, nadto wiele reklam podróży, paczek i przekazów pieniężnych do Polski, um ożliwiały czytelnikom stały kontakt z krajem pochodzenia i stanowiły, dla niektórych być m oże podstawowe, źródło wiedzy o powojennej Polsce. Dyskusje o stosunku emigracji do sytuacji w kraju przynosiły opinie bardzo różne, często skrajne, lecz ogólny ich wydźwięk daje się streścić w stanowisku redaktora: „Zwalczajmy komunizm — nie wyrządzajmy szkody N arodow i i Jego dobremu imieniu. Żądajmy wprowa­ dzenia w Polsce swobód demokratycznych ; piętnujmy eksploatację Polski przez sowiecki imperializm — ale nie siejmy nienawiści do społeczeństwa w Kraju” 51. Atakując kontakty emigracji z przedstawicielami rządu kom uni­ stycznego bardzo m ocno podkreślano konieczność budowania porozumienia między Polakam i w Kraju i na świecie. „Odcinaniem się od narodu polskiego nie rozwiążemy ani jednego problemu. N iech w naszych usiłowaniach kieruje nami jedna myśl przewodnia — każdy nasz kontakt pcha społeczeństwo polskie o krok dalej na drodze do sam odzielnego myślenia i przyśpiesza pro­ ces jegb ewolucji” 52. Zachęcano do pom ocy krewnym i znajomym żyjącym w Polsce, zorganizowano specjalną akcję na rzecz repatriantów z Z SR R 53 i robotników w 1976 r.54 Bardzo stanowcze i trwałe zaangażowanie się w ob­ ronę polskiej granicy północnej i zachodniej oraz w zwalczanie rewizjonizmu niemieckiego doprowadziło nawet do wydrukowania przemówienia na forum O N Z , skądinąd zdecydowanie atakowanego, W. G om u łki55. Wśród spraw międzynarodowych tematyka polityczna dominuje jeszcze wyraźniej. Zajmuje ona blisko trzy czwarte powierzchni tej kategorii, a państ­ wem, na którym skupia się największa uwaga, jest ZSRR i jego polityka międzynarodowa. Zestaw informacji i komentarzy „W iadomości Polskich” na temat sytuacji na świecie był znacznie większy od tego, jaki przynosiła masowa prasa australijska. Jednocześnie widać wyraźną tendencję do koncentrowania 50 M. G ils o n , J. Z u b r z y c k i, op. cit., s. 63; G. B a b iń s k i, op. cit., s. 258. 51 J. D u n in - K a r w ic k i, N asz stosunek do Kraju, „Wiadomości Polskie” z 20 I 1957.' 52 J. D u n in - K a r w ic k i, K ontakty z Krajem, „W iadomości Polskie” z 1 VIII 1965. 53 Repatrianci z Rosji potrzebują naszej pomocy, „W iadomości Polskie” z 10 III 1957; telegram od kard. S. Wyszyńskiego, archiwum redakcyjne „W iadomości Polskich”. 54 „Wiadomości Polskie” z 21 XI 1976. 55 „Wiadomości Polskie” z 30 X 1960. się na tych, mniej interesujących dla ogółu Australijczyków, problemach polityki międzynarodowej, które wiązały się bezpośrednio z sytuacją Polski, a więc przede wszystkim na pojałtańskim układzie politycznym w Europie i całokształcie stosunków W schód — Zachód. Szczególnie chętnie redakcja „W iadomości Polskich” wracała do koncepcji federacji narodów środko­ wo-wschodniej Europy i propagowała ideę przyjaznych stosunków Polski z innymi krajami tego regionu oraz wspólnej walki przeciw komunizm owi i dominacji radzieckiej56. Sprawy australijskie są znacznie słabiej reprezentowane na łamach „W iado­ mości Polskich”. W badanej próbie dotyczy ich zaledwie 3,9% wypowiedzi, które zajmują niecałe 4,5% powierzchni. Także i tutaj zdecydowana większość odnosi się do zagadnień politycznych i gospodarczych. W tym miejscu należy również wziąć pod uwagę reklamy firm australijskich, ogłoszenia rządowe, a także nie występujące w tej próbie, lecz drukowane w czasach wyborów parlamentarnych ogłoszenia partii politycznych. „W iadomości Polskie” sprzy­ jały polityce Partii Liberalnej, lecz drukowano również ogłoszenia Partii Pracy i jej antykom unistycznego odłam u Demokratycznej Partii Pracy. Za­ chęcano do udziału w życiu społecznym i politycznym Australii, do członkost­ wa w związkach zawodowych, do korzystania z praw obywatelskich w działa­ niach na rzecz interesów Polonii i Polski. Szczególnie w pierwszych latach osadnictwa polskich uchodźców wojennych w Australii publikowano wiele informacji i komentarzy mających na celu zapoznanie czytelników z ich nowym krajem, przybliżenie jego instytucji, zwyczajów i kultury. Jakkolwiek „W iadomości Polskie”, podobnie jak inne gazety obcojęzyczne, nie uniknęły oskarżeń o wrogość wobec Australii, a nawet o rozpętanie „hate Australia com paign” 57, jednak dochodzenia Comm onwealth Investigation Service „nie wykazały, aby prasa polska prowadziła jakąkolwiek kampanię nienawiści przeciw Australijczykom” 58. N ie oznacza to rezygnacji ze stanowczych wy­ stąpień w obronie interesów Polonii. D om agano się dopuszczenia na K onw en­ cję O bywatelską — ogólnoaustralijską konferencję poświęconą imigrantom reprezentantów wybieranych przez samych P o la k ó w 59, atakowano Radę Miej­ ską Ashfield za próbę uniemożliwienia Polakom prowadzenia swego ośrodka na terenie tej dzielnicy60, krytykowano szkołę katolicką w Bankstown za wy­ rzucenie szkółki sobotniej61. Dyskusje o asymilacji i przyjmowaniu obywatel­ 56 Tego tematu dotyczyły m.in. artykuły wstępne J. Dunina-Karwickiego w „W iadomościach Polskich” z 20 X 1968, 12 X 1969, 12 V 1984. . 57 „The Sun” z 18 VIII 1952; „The Sunday Sun” z 24 VIII1952; W „TheAuststralian Worker” z 17 IX 1952 w dziale polskojęzycznym J. B ie ls k i pisał „p. Maruszewski przez »W iadomości Polskie« pokazuje jak się pluje na dobro Australii i imigrantów polskich”. 58 Australian Archives ACT, A 445 232/2/5, Publication of Newspapers in Foreign Languages Regulations: „W iadomości Polskie” (Polish News). . 59 „W iadomości Polskie” z 6 III 1960. 60 „W iadomości Polskie” z 9 VI 1957, 16 VI 1957,27X1957, 3XI1957, 15 XII 1957. 61 „W iadomości Polskie” z 15 I 1961. stwa australijskiego, artykuły o polityce zagranicznej i imigracyjnej Australii, 0 sytuacji wewnętrznej — wszystko to sprzyjało wewnętrznej integracji w spo­ łeczeństwie ogólnoaustralijskim. Zdecydowanie więcej, bo aż 11,2%, miejsca zajęły zdefiniowane wyżej zagadnienia kulturalne. Poruszano je głównie w długich artykułach historycz­ nych (historia Polski i kultury polskiej obejmuje 6,3% powierzchni całej próby), literackich lub religijnych. Tu także należy ująć przedruki dzieł literackich. Materiały te stanowiły jednak zaledwie 3,1% wszystkich wypowiedzi. Ilość miejsca poświęconego w „W iadomościach Polskich” problematyce historycznej, literackiej i religijnej świadczy dobitnie o roli, jaką nadawcy przekazu przypisywali tygodnikowi w upowszechnianiu tradycji i kultury polskiej. Teksty poświęcone tej tematyce, w latach 50. i 60. często pisane przez przedstawicieli polskiej inteligencji zamieszkałej po wojnie w Australii, składały się na próbę odbudowania tej ważnej części dawnego życia kulturalnego, jaką były literackie czy historyczne debaty i polemiki w prasie krajowej. Autorzy i czytelnicy tych artykułów, częstokroć na co dzień nie tylko pozbawieni kontaktu z kulturą polską, lecz również dawnego statusu społecznego, a nawet możliwości wyko­ nywania swojego zawodu, na łamach „W iadomości Polskich” mogli do pew­ nego stopnia odnaleźć wciąż dla nich żywy świat polskiej historii i kultury, przeciwstawiany niejednokrotnie zarówno aktualnej sytuacji w Polsce, jak 1 rzeczywistości australijskiej. A jeśli wziąć pod uwagę, iż wydarzenia wojenne i późniejsze losy uchodźcze uniemożliwiły wielu czytelnikom uzyskanie formal­ nego wykształcenia w polskich instytucjach oświatowych, to jeszcze wyraźniej­ sza staje się rola „W iadomości Polskich” w popularyzacji wiedzy i ojczystej kultury wśród Polonii australijskiej. Ze szczególnym naciskiem podkreślano potrzebę wychowywania dzieci i młodzieży w polskiej tradycji i — wobec silnej presji asymilacyjnej i dominacji języka angielskiego — szukano najskutecz­ niejszych sposobów zachowania języka polskiego w młodym p okoleniu62. M iscellanea zawierają m.in. humor, krzyżówki, modę, porady kulinarne oraz informacje na temat samych „W iadom ości”. W kategorii tej mieści się 6,3% wypowiedzi obejmujących 6,4% powierzchni. Reklamy stanowią aż 37,7% wypowiedzi i zajmują blisko 32% badanej powierzchni. Jedna trzecia z nich reklamuje firmy rzemieślnicze i handlowe, których właścicielami są Polacy, jedna czwarta biura podróży należące do Polaków, a oferujące wycieczki oraz przekazy pieniężne i przesyłki paczek do Polski; blisko jedna czwarta to reklamy zamieszczane przez rządy i przed­ siębiorstwa australijskie. D ane te wskazują na stopień uzależnienia finan­ sowego gazety od reklam pochodzących w szczególności z firm znajdujących się w polskich rękach. Uzyskane wyniki w niektórych punktach zbliżają się do ustaleń M. G ilson i J. Zubrzyckiego, którzy przy analizie zawartości treści prasy obcojęzycznej 62 Wiele dodatków dziecięcych, młodzieżowych i harcerskich oraz liczne artykuły dotyczące tej tematyki por. np. „Wiadomości Polskie” z 1 XII 1966, 27 I 1967, 3 XI 1968. w Australii obok ośmiu innych tygodników uwzględnili również „W iadomości Polskie” 63. Różnice można częściowo wyjaśnić nieco innym systemem katego­ rii oraz faktem, iż badana przez nich próba obejmuje lata 1956, 1958 i 1959. I tak dla przykładu, skok z 7,4% powierzchni gazety poświęconej Polsce w 1953 r. do 15% w latach 1956 — 1959 może być przypisany liberalizacji politycznej nad W isłą i ożywieniu kontaktów między krajem i antypodami, co niewątpliwie ułatwiło dostęp do informacji. D la uzyskania ogólnego przekroju tematycznego nie opartego na schema­ cie: kraj pochodzenia — społeczność polonijna — kraj osiedlenia, skon­ struowano drugi, wspomniany już wcześniej, system kategorii. Dzięki niemu można stwierdzić, iż 20% wszystkich materiałów w próbie dotyczy pro­ blematyki politycznej i gospodarczej. Zajmują one 21,2% powierzchni. K ate­ gorię „kultura i nauka” zdefiniowano w tym przekroju nieco szerzej, skoro — obok wyszczególnionych już w pierwszym przekroju „zagadnień kulturalnych”, z których jednak wyodrębniono religię — włączono do niej również pro­ blematykę wychowywania dzieci i podtrzymywania tradycji narodowej na emigracji, a także materiały o wydarzeniach z życia kulturalnego i naukowego w Polsce, w Australii i na świecie. Razem zakwalifikowano tu 5,9% wypowiedzi zajmujących 12,5% powierzchni. Ponieważ nie m ożna było jednoznacznie i konsekwentnie oddzielić wypowiedzi o działalności kulturalnej Polaków żyjących w Australii lub w innych krajach od wypowiedzi dotyczących ich aktywności społecznej, więc osobno należy ująć 13,4% tekstów (11,9% pow.) zaliczonych do kategorii „życie społeczne i kulturalne Polaków na emigracji w Australii lub w innych krajach”. Sensacji (zbrodnie, kataklizmy, katastrofy, plotki itp.) dotyczyło 5,1% tekstów na 3,9% powierzchni. N a sport poświęcono 3,3% wypowiedzi mieszczących się na 4% powierzchni. Rozrywka (krzyżówki, horoskopy, humor itp.) oraz dział zwany kobiecym (moda, sprawy kulinarne i zdrowotne itp.) zajęły 4% powierzchni, na której pom ieszczono 2% wypowie­ dzi. N a religię i wydarzenia z życia kościelnego przeznaczono znikom y procent wypowiedzi (1,8%) oraz niewiele więcej miejsca (2,7%). W 1953 r. „W iadomości Polskie” były nadal wydawane na podstawie przepisów z 25 stycznia 1934 r., które nakazywały drukowanie w języku angielskim przynajmniej jednej czwartej powierzchni gazety obcojęzycznej oraz zamieszczanie artykułu wstępnego po angielsku z ewentualnym tłumaczeniem na inny język. M im o to jedynie 8,2% powierzchni próby z tego roku zajmuje tekst angielski, a teksty na pierwszej stronie drukowano po polsku. Aż 42,4% powierzchni w języku angielskim zajmują zagadnienia kulturalne, 23,6% — sprawy australijskie i 11,5% — Polska. Anglojęzyczne kolumny tygodnika skierowane były przede wszystkim do ewentualnego czytelnika australijskiego i miały służyć przedstawieniu mu kultury i historii Polski, jak również jej obecnej sytuacji. Teksty angielskie, odnoszące się do zagadnień związanych z Australią, były zwykle przedrukami z prasy australijskiej, które redakcja 03 M. G ils o n , J. Z u b r z y c k i, op. cit., s. 55 —63. 5 Australian Archives ACT , A 373: C/11599/191, Investigation Branch , Com m onwealth of Australia, „Polish Bulletin”. 6 R. K r y g ie r , W zaraniu..., „Srebrny Jubileusz”. Dodatek nadzwyczajny na 25-lecie „W iadomości Polskich”, pod red . J. Dunina-Karwickiego , 1954 - 1979 . 7 Australian Archives ACT , A 373 C/11599/193, F. G. Galleghan , Deputy DirectorySydne Office Investigation Branch, do the Director General,23rd January 1946 . 8 Australian Archives ACT , A 373 C/11599/193, P. R. Heyden , Departament of External Affairs, do the Director o f the Com m onwealth Investigation Branch , 4th February 1946 . 9 Australian Archives ACT , A 373 C /1 1599/193, F. G. Galleghan , DeputyDirectorSydney Office Investigation Branch, do the Director General,21st February 1946 . 10 Australian Archives ACT , A 373 C/11599/193, tekst pozwolenia wraz z załączonym podaniem . 11 W edług M. G il s o n , J. Z u b r z y c k i, op . cit., s. 25 oraz M. K a łu s k ie g o , op . cit., s. 172 , „W iadom ości Polskie” zostały zawieszone już w grudniu 1947 r., przy czym ten ostatni podaje, iż od stycznia 1946 r. do grudnia 1947 wydano 28 numerów. Jednak datowany na marzec 1949 r. numer pisma rozpoczyna się słowami: „Oddając po kilkumiesięcznej [podkreślenie moje - J. L] przerwie pierwszy numer wznowionych »W iadom ości Polskich« [ ...] ”. Egzemplarz archiwalny w Zbiorach K sięży Jezuitów Richmond, Melbourne. 12 M. S z c z e p a n o w s k i, Z arys monografii , „Srebrny Jubileusz”. D odatek nadzwyczajny na 25-lecie „W iadomości Polskich”, s. X. 44 Pilnuj, ale swego nosa, „W iadom ości Polskie” z 10 X 1965 . 45 Archiwum redakcyjne „W iadomości Polskich”. 46 Archiwum redakcyjne „W iadomości Polskich”. 47 G. B a b i ń s k i , Prasa polonijna w Stanach Zjednoczonych Ameryki . Polonia amerykań­ ska. Przeszłość i współczesność, red . H. Kubiak E. Kusielewicz. T. Gromada, W rocław 1988 , s. 252 -257; C. F. W a r e , Foreign-language Press, [w :] Encyclopaedia o f the Social Sciences, t. 4, N ew York 1948 , s. 378 - 381 ; A. P a c z k o w s k i , Prasa i społeczność polska we Francji w latach 1920 -1940, W rocław 1979 , s. 181 - 212 ; J. Z u b r z y c k i, The Roleo f the Foreign-languagePress in M igrant Integration, „Population Studies” , Vol. XII, 1958 , nr 1; M. W a w r y k ie w ic z , Prasa polonijna w Stanach Zjednoczonych i je j funkcje polityczne - na przykładzie „Gwiazdy Polarnej” w latach 1961 -1962 , „Przegląd Polonijny”, 1981 , z. 3. T a b e la 1 . Porównanie zawartości treści „W iadomości Polskich” w latach 1953 , 1965 i 1967 ( % powierzchni i % wypowiedzi)


This is a preview of a remote PDF: http://czashum.hist.pl/media//files/Kwartalnik_Historii_Prasy_Polskiej/Kwartalnik_Historii_Prasy_Polskiej-r1992-t31-n2/Kwartalnik_Historii_Prasy_Polskiej-r1992-t31-n2-s25-45/Kwartalnik_Historii_Prasy_Polskiej-r1992-t31-n2-s25-45.pdf

Jan Lenczarowicz. "Wiadomości Polskie" w Sydney, Kwartalnik Historii Prasy Polskiej, 1992, 25-45,