Edukacja klas niższych w jezuickich kolegiach Rzeczypospolitej od XVI do XVIII wieku Słowa

Nauczyciel i Szkoła, Dec 2010

Justyna Sprutta

A PDF file should load here. If you do not see its contents the file may be temporarily unavailable at the journal website or you do not have a PDF plug-in installed and enabled in your browser.

Alternatively, you can download the file locally and open with any standalone PDF reader:

http://czashum.hist.pl/media//files/Nauczyciel_i_Szkola/Nauczyciel_i_Szkola-r2010-t3_(48)/Nauczyciel_i_Szkola-r2010-t3_(48)-s27-46/Nauczyciel_i_Szkola-r2010-t3_(48)-s27-46.pdf

Edukacja klas niższych w jezuickich kolegiach Rzeczypospolitej od XVI do XVIII wieku Słowa

Nauczyciel i Szko?a Edukacja klas ni?szych w jezuickich kolegiach Rzeczypospolitej od XVI do XVIII wieku Nauczyciel i Szko?a - Justyna SPRUTTA G?rno?l?ska Wy?sza Szko?a Pedagogiczna im. Kardyna?a Augusta Hlonda w Mys?owicach Edukacja klas ni?szych w jezuickich kolegiach Rzeczypospolitej od XVI do XVIII wieku S?owa kluczowe Streszczenie Towarzystwo Jezusowe (jezuici), kolegium i konwikt, Ratio atque Institutio Studiorum SJ (ustawa szkolna Towarzystwa Jezusowego), status prefekta, nauczyciela, ucznia, edukacja humanistyczna, wychowanie religijne, moralne i obywatelskie. Edukacja klas ni?szych w jezuickich kolegiach Rzeczypospolitej od XVI do XVIII wieku W XVI?XVIII wieku szko?y jezuickie, b?d?ce szko?ami humanistycznymi, by?y znane z wysokiego poziomu nauczania i wychowania. By?y one wzorcem dla nowo?ytnego szkolnictwa, chocia? i one opiera?y si? na do?wiadczeniu np. szk?? protestanckich. Pierwsze kolegium jezuickie w Europie powsta?o w Messynie, natomiast pierwsze swoje kolegium w Polsce jezuici za?o?yli w Braniewie. Szko?y jezuickie posiada?y tak?e swoj? ustaw?: Ratio atque Institutio Studiorum SJ. Szko?y te funkcjonowa?y a? do kasaty zakonu jezuickiego (1773 r.). The Society of Jesus (Jesuits), collegium and convictus, Ratio atque Institutio Studiorum SJ (Schools Act of the Society of Jesus), status of a prefect, teacher, student, arts education, religious, moral and civic education. Summary Education of the lower classes in Jesuit collegia in the Republic between the 16th and 18th centuries In XVI?XVIII century Jesuit schools, the humanistic schools, were well-known out of the high standard of teaching and education. They were the exemplar for modern education, though and they be based on the experience of Protestant schools. Jesuits foundet first college in Europe: in Messyna, however they foundet first college in Poland: in Braniewo. Jesuit schools had their act too: Ratio atque Institutio Studiorum SJ. These schools functioned until to the liquidation of Jesuit order (1773 r.). Wst?p Temat opracowania traktuje o filozoficznym rodowodzie ontologicznych, epistemologicznych i metodologicznych podstaw ontycznych pomys??w ? bada? pedagogicznych z autorsk? wizj? ich mo?liwo?ci, szans oraz perspektyw transferu i zastosowa?, czyli aplikacji w pedagogice i pedagogii (jako tej pierwszej wykorzystywanej w praktyce). Na ponad dwa stulecia jezuici zdominowali w krajach katolickich szkolnictwo odpowiadaj?ce dzisiejszemu poziomowi gimnazjalnemu. Ich kolegia1 zas?yn??y z wysokiego poziomu nauczania i z nowatorskich metod edukacji. Jednak?e i one opiera?y si? na pewnych modelach, np. kolegium protestanckim J. Sturma w Strasburgu, niderlandzkich szko?ach Braci Wsp?lnego ?ycia, gimnazjum w Coimbrze w Portugalii, szkole V. de Feltre, kolegium ?w. Barbary w Pary?u czy Wydziale Sztuk paryskiej Sorbony2. Wzoruj?c si? na kolegium Sturma, jezuici stworzyli m.in. nast?puj?cy system klas: od najni?szej, czyli infimy i klas dalszych stopni gramatyki po klas? poetyki i retoryki. Zwie?czeniem owej nauki by?a w jezuickim kolegium humanistycznym ? gdzie za wz?r m?wcy stawiano Cycerona ? retoryka. Ponadto, pod??aj?c ?ladami Sturma, jezuici ustalili dni pracy ucznia i nauczyciela w ci?gu roku szkolnego oraz przej?li system utrwalania wiedzy. Oparli sw? edukacj? na nauce ?aciny i literatury ?aci?skiej, przy czym edukacji tej towarzyszy? zamiar wyrobienia w m?odzie?y ?uczonej i wymownej pobo?no?ci?3. W mniejszym stopniu uczono m?odzie? greki i literatury greckiej4. Jezuici przej?li tak?e organizacj? deklamacji, przem?wie? oraz ? opar?szy si? te? na kolegiach protestanckich ? stworzyli szkoln? scen? teatraln?. Zapo?yczyli tak?e z kolegium Sturma nast?puj?c? dewiz?: Sapiens et eloquens pietas oraz dydaktyczn? sen5 tencj?: Repetitio est mater studiorum . Wzoruj?c si? natomiast np. na szkole V. de Feltre, w trosce o zdrowie fizyczne i psychiczne m?odzie?y, organizowali przy swoich kolegiach boiska i place zabaw oraz uczyli j? szermierki, jazdy konnej, p?ywania i ta?c?w. Dbali te? o dobre wy?ywienie podopiecznych6. Model edukacji jezuickiej wypracowany zosta? w kolegium w Messynie oraz w Collegium Romanum (p??niej: Gregorianum), natomiast my?l o za?o?eniu tego typu szk?? podj?? genera? zakonu jezuickiego J. Lainez7. Skrystalizowano ?w model w wydanej w 1599 roku w Neapolu ustawie Ratio et institutio studiorum Societatis Jesu (?Plan i urz?dzenie studi?w szkolnych Towarzystwa Jezusowego?), stosowanej z pewnymi zmianami do kasaty zakonu jezuickiego (1773 r.) b?d? do 1832 roku. Ustaw? stworzy?a ? powo?ana w 1584 roku przez genera?a zakonu K. Akwawiw? ? komisja z?o?ona z sze?ciu wybitnych pedagog?w jezuit?w. Na tej ustawie oparto w du?ej mierze ustalenia Komisji Edukacji Narodowej8. W Polsce pierwsze kolegium jezuickie za?o?ono w 1565 roku w Braniewie na Warmii. Okre?lane ?aci?skim mianem ? Collegium Hosianum (od nazwiska kard. S. Hozjusza)9 ? przeznaczone by?o dla m?odzie?y ?wieckiej. To w?a?nie ono sta?o si? na ziemiach polskich wzorcem dla pozosta?ych szk?? jezuickich dawnej Rzeczypospolitej. Status prefekta w kolegium jezuickim Rektor zarz?dza? kolegium, natomiast klasami ni?szymi ? wspomagaj?cy go w kierowaniu szko?? ? prefekt. Do rozlicznych zada? prefekta klas ni?szych nale?a?o m.in. wspieranie nauczycieli, kierowanie nimi oraz troszczenie si? o to, ?aby u innych ? zw?aszcza u uczni?w ? nic nie pomniejszy?o ich autorytetu?10. Prefekt dba? tak?e o ?cis?e przej?cie przez nowego nauczyciela sposobu nauczania jego poprzednika11. Ponadto zobowi?zany by? wys?ucha? co pi?tna?cie dni lekcji, zwracaj?c przy tym baczn? uwag? na to, czy nauczyciel ?wystarczaj?co du?o i gorliwie naucza religii?, realizuje swoje pensum oraz czy w kontaktach z uczniami post?puje ?godnie i chwalebnie?. Poza tym prefekt informowa? nauczycieli o ?wi?tach i wakacjach, o czasie trwania lekcji, decydowa? tak?e o zwolnieniu klasy np. na nabo?e?stwa. Do zada? prefekta nale?a?o r?wnie? przyj?cie do kolegium nowego ucznia. Udaj?cemu si? na ?egzamin wst?pny? do jezuickiej szko?y humanistycznej ch?opcu towarzyszyli rodzice b?d? opiekunowie12. Ka?de dziecko mog?o kszta?ci? si? w kolegium jezuickim, gdy? w my?l Ratio studiorum ub?stwo lub niskie pochodzenie nie powinno stanowi? przeszkody w przyj?ciu ch?opca do szk?? Towarzystwa Jezusowego13. Przyst?puj?c do ?egzaminu wst?pnego?, ch?opiec musia? ju? posiada? pewn? wiedz?. Chc?c pozna? poziom i zakres tej wiedzy, prefekt poleca? mu napisanie wypracowania, udzielenie ustnej odpowiedzi na wyznaczony temat, dokonanie przek?adu na ?acin? kr?tkich zda? oraz ? w razie konieczno?ci ? podanie interpretacji wybranego przez siebie fragmentu jakiego? utworu. Poza tym prefekt zaznajamia? si? nie tylko z wiedz? kandydata do szk?? jezuickich czy z jego zdolno?ciami do nauki, ale tak?e z posiadanymi przez niego ?dobrymi obyczajami?. Po ?egzaminie wst?pnym? zapoznawa? nowo przyj?tych do kolegium z regulaminem, ?aby wiedzieli, jakimi maj? by??14, wpisywa? ich do ksi?gi oraz wprowadza? do stosownej klasy. Prefekt mia? tak?e prawo zwalniania ucznia ? jednak?e nie na d?u?ej ? od nauki, np. greki. Czuwa? on r?wnie? nad zachowaniem odr?bno?ci klas, by stopnie je tworz?ce, tzn. retoryka, humaniora i trzy klasy gramatyki ??adn? miar? si? nie przemiesza?y?15, natomiast gdy utworzono now? klas? z powodu zbyt du?ej ilo?ci uczni?w ? nad jej dostosowaniem si? do kolejno?ci klas. Prefekt towarzyszy? tak?e egzaminom promuj?cym do nast?pnych klas, stoj?c na czele tr?josobowej komisji egzaminacyjnej. Podczas takiego egzaminu wr?cza? on egzaminatorom uczniowskie wypracowania w celu przeczytania i naniesienia na marginesie uwag. Zanim egzaminatorzy zadecydowali o ko?cowej ocenie, zaznajamiali si? tak?e z post?pami ucznia w nauce, sugerowanymi przez katalogi ocen, i uwzgl?dnianymi nast?pnie przy wystawieniu ostatecznej noty. Promuj?cy do nast?pnej klasy egzamin sk?ada? si? z cz??ci pisemnej (wypracowania) i ustnej16. Nieusprawiedliwiona wa?n? przyczyn? nieobecno?? ucznia w wyznaczonym dniu na egzaminie czyni?a niemo?liwym przyst?pienie do egzaminu w terminie p??niejszym. Uroczyste i generalne promocje mia?y miejsce dopiero po wakacjach. Do jeszcze innych zada? prefekta nale?a?o staranie si? o zakup wystarczaj?cej ilo?ci ksi??ek do nauki, przeznaczonych na u?ytek ucz?cej si? w kolegium m?odzie?y. Wcze?niej natomiast ustalano, jakie ksi??ki b?d? jej potrzebne w nowym roku szkolnym. Prefekt pilnowa? tak?e, by dochodz?cy z zewn?trz na nauk? uczniowie (eksterni) u?o?yli sobie dogodnie czas indywidualnego studium. Organizowa? on te? ? s?u??ce uczniom doskonaleniu si? w wiedzy ? akademie retoryki, humaniory, gramatyki i dysputy. Z jego polecenia odbywa?y si? ka?dego miesi?ca w aulach kolegium publiczne deklamacje retor?w, w kt?rych uczestniczyli obowi?zkowo uczniowie klas ni?szych. Zanim teksty zosta?y zaprezentowane publicznie w kolegium b?d? poza jego murami, prefekt przedk?ada? je do zaakceptowania generalnemu prefektowi. Zadaniem prefekta klas ni?szych by?o tak?e troszczenie si? o porz?dek. Ratio studiorum zaleca np., by na pocz?tku roku szkolnego prefekt przydzieli? ?sam, albo przez nauczycieli [?] uczniom ?awki i pulpity, dla szlachty wygodniejsze?17. Mia? on w celu zachowania ?adu dozorowa? te? sale szkolne i dziedziniec. Ustawa podaje mianowicie, ?e ?ma by? obecny w czasie lekcji w swym pokoju, sk?d wida? dziedziniec, ale ma te? obejrze? sale szkolne przed sygna?em wej?cia uczni?w i zawsze ma sta? przy drzwiach na dziedziniec, kiedy uczniowie wszyscy wychodz??18. Strzeg? on tak?e porz?dku podczas wchodzenia m?odzie?y do ko?cio?a, by wej?cie to odby?o si? bez ha?asu i t?oku. Wielk? skaz? na szkolnictwie jezuickim sta?o si? natomiast wszechobecne w kolegiach Towarzystwa Jezusowego szpiegostwo i donosicielstwo. Do takiej sytuacji przyczynia? si? tak?e sam prefekt, ustanawiaj?c w celach wychowawczych, w ka?dej klasie, swego publicznego cenzora, zwanego te? pretorem b?d? dekurionem. Dekurion posiada? pewne przywileje, w tym prawo uwalniania od kar za l?ejsze przewinienia (za zgod? nauczyciela). Prawo to zapewnia?o dekurionowi szacunek w uczniowskim gronie. W pewnym stopniu dekurion zast?powa? samego nauczyciela, gdy? to przed nim ucze? prezentowa? np. opanowane przez siebie lekcje. Do zada? dekuriona nale?a?o tak?e pilnowanie porz?dku ?czy kt?ry z uczni?w po sygnale nie kr?ci si? po sypialniach, nie wchodzi do innej klasy, albo wychodzi ze swojej [?] [oraz przekazywanie prefektowi informacji ? J. S.] ilu [uczni?w ? J. S.] codziennie jest nieobecnych, czy kto? obcy nie wszed? do klasy i czy co? z?ego nie sta?o si? w obecno?ci lub podczas nieobecno?ci nauczyciela?19. Poza tym dekurion musia? przedstawi? swemu prze?o?onemu b?d? nauczycielowi sprawozdanie ze swych poczyna?. Nauczyciel, ucze?, nauczanie Jezuici jako pierwsi ? na potrzeby swoich szk?? ? ustanowili kszta?c?ce nauczycieli seminaria. Tak?e w Polsce za?o?yli dwuletnie studium, zwane Seminarium nostrorum b?d? Privata academia, w kt?rym mistrzami dla m?odych jezuit?w ? przysz?ych nauczycieli ? byli najbardziej do?wiadczeni w dydaktyce profesorowie, mianowicie B. Herbest, J. Rab, J. Laus, G. Knapiusz czy M. Sarbiewski, przekazuj?cy podopiecznym (w poszerzonym zreszt? zakresie) wiedz? z poetyki i retoryki, nauczaj?cy ich metod prowadzenia lekcji, poprawiania wypracowa?, zarz?dzania klas?, psychologii oraz rozpoznawania indywidualnych zdolno?ci i zainteresowa? m?odzie?y. W czasie nauki w studium m?odzi jezuici oddawali si? r?wnie? lekturze, dyktowali sobie wzajemnie teksty i zajmowali si? wsp?lnie ich korekt?. Poza tym przysz?ym nauczycielom wpajano zasady grzeczno?ci, uprzejmo?ci, elegancji w wygl?dzie, mowie i sposobie bycia. Trwaj?ce godzin? zaj?cia odbywa?y si? w studium trzy razy w tygodniu. Taki nauczyciel kszta?ci? si? de facto oko?o osiemna?cie lat, gdy? w jego for17 Ratio atque?, dz. cyt., s. 72, pkt. 29. 18 Tam?e, s. 74, pkt. 44. 19 Tam?e, s. 73, pkt. 37. macj? wliczano tak?e np. czas nauki w kolegium oraz dwu- b?d? trzyletni? praktyk? pedagogiczn?20. Nauczyciele jezuici uczestniczyli te? w konferencjach nauczycielskich, odpowiedniku dzisiejszej rady pedagogicznej. Przynajmniej raz na dwa miesi?ce rektor odbywa? je z gronem nauczycielskim w obecno?ci prefekta. W czasie tych konferencji zajmowano si? m.in. trudno?ciami zwi?zanymi z nauczaniem m?odzie?y oraz realizacj? przeznaczonych dla nauczycieli przepis?w, dotycz?cych zw?aszcza pobo?no?ci i moralno?ci, przy czym nauczyciel, je?li nie zrealizowa? przepisu, by? ?przyja?nie? upominany. Nie upominano natomiast i nie krytykowano nauczyciela w obecno?ci ucz?cej si? w kolegium m?odzie?y, gdy? podwa?y?oby to jego autorytet. Nauczyciel otrzymywa? upomnienie tak?e za niestosown? postaw? wzgl?dem uczni?w21. Przed nauczycielem stawiano szereg wymaga?, kontroluj?c ich realizacj?. Takim wymaganiem by?o np. przygotowanie ?dobrej? lekcji, kt?rej tre?ci nie mog?y by? przekazywane ?bez?adnie? i ?w spos?b chaotyczny?. Zanim nauczyciel rozpocz?? lekcj?, musia? rozwa?y? jej temat, spisa? j? oraz przeczyta?. Tak?e tematy wypracowa? m?g? poda? uczniom dopiero po namy?le i w oparciu o notatki. Nad jego postaw? dydaktyczn? i moraln? oraz nad stosunkiem nauczyciela do m?odzie?y czuwa? prefekt, natomiast o jego los troszczy? si? rektor kolegium, wspieraj?c nauczyciela nie tylko ?pobo?n? mi?o?ci??, ale dbaj?c tak?e o nieprzeci??anie go ?domowymi obowi?zkami?22. W Ratio studiorum obecna jest r?wnie? idea po?wi?cenia si? nauczyciela na rzecz ucznia. Ustawa podaje mianowicie: ?Niech [?] b?dzie nauczyciel we wszystkim, dzi?ki ?asce Bo?ej, uwa?ny i staranny, przydatny [?] [uczniom ? J. S.] tak w wyk?adach, jak gorliwy we wszystkich innych ?wiczeniach j?zykowych. Nikogo niech nie lekcewa?y, niech ma na wzgl?dzie zar?wno ubogich, jak i bogatych, niech dba o post?py ka?dego ze swych podopiecznych?23. Tak?e uczniowie obci??eni byli licznymi powinno?ciami. Regulamin zobowi?zywa? m?odzie? nie tylko do nauki, ale te? do wyrastania na wzorowych chrze?cijan. Ratio studiorum podaje, ?e uczniowie ?oddani Towarzystwu na nauk?, powinni, tak jak wska?e nauczyciel, wraz z pobieraniem wiedzy czerpa? te? przede wszystkim obyczaje godne chrze?cijan?, zach?caj?c ponadto: ?Niech nauczyciel wyka?e t? szczeg?ln? intencj? zar?wno w czasie lekcji, a je?eli nadarzy si? sposobno??, jak i poza lekcjami, aby przygotowa? umys?y m?odzie?c?w do pos?usze?stwa i mi?o?ci Bo?ej, i do cnoty, kt?re to cechy B?g uwa?a za dobre?24. Dbano te? o wyrobienie w m?odzie?y pos?uchu, sumienno?ci, skromno?ci, moralno?ci, zewn?trznej og?ady, szanuj?c przy tym godno?? ucznia25. Nauczyciel nie m?g? te? nikogo faworyzowa?. W tej ostatniej kwestii Ratio studiorum zaleca: ?Niech nauczyciel nie b?dzie bardziej poufa?y wobec 20 Por.: tam?e, s. 46, pkt. 9; L. Gr zeb i e? , Historiografia jezuickiego wychowania?, dz. cyt., s. 118; Historia wychowania, dz. cyt., s. 362; K. Bartnicka, I. Szybiak, Zarys historii wychowania, dz. cyt., s. 96; J. Krasuski, Historia wychowania, dz. cyt., s. 60; S. Kot, Historia wychowania, dz. cyt., s. 232. 21 Por. S. Kot, Historia wychowania, dz. cyt., s. 232?233. 22 Ratio atque?, dz. cyt., s. 47, pkt. 20. 23 Tam?e, s. 86, pkt. 50. 24 Tam?e, s. 78, pkt. 1. 25 S. I. Mo?d?e?, Zarys historii wychowania?, dz. cyt., s. 155. jednego ni? pozosta?ych uczni?w. Poza lekcjami powinien z nimi rozmawia? tylko kr?tko i o sprawach powa?nych, w miejscu otwartym, [?] nie w klasie, lecz przed jej wej?ciem, albo na dziedzi?cu, albo przed drzwiami kolegium [?]?26. Humanistycznej edukacji m?odzie?y w jezuickich kolegiach towarzyszy?o wychowanie religijne, moralne i obywatelskie. Wychowaniu religijnemu i moralnemu sprzyja?y np. kierowane przez jezuit? do uczni?w klas ni?szych raz w miesi?cu lub co dwa miesi?ce pouczenia, czyli ?zbawienne i stosowne dla ch?opc?w upomnienia?27. Tak?e sam nauczyciel, dbaj?c o wzrost duchowy uczni?w, udziela? im w pi?tki lub soboty p??godzinnej ?pobo?nej zach?ty? b?d? wyja?nia? tre?ci wiary. Zach?ca? on m?odzie? te? do codziennej modlitwy, zw?aszcza do r??a?ca i litanii maryjnej, do codziennego nabo?e?stwa, wieczornego rachunku sumienia, cz?stej i nale?ycie odbytej spowiedzi oraz do przyjmowania komunii ?wi?tej. Namawia? ponadto uczni?w nie tylko do czci Matki Bo?ej, ale r?wnie? do kultu Anio?a Str??a. Takie nabo?ne praktyki s?u?y?y usuni?ciu szkodz?cych ?yciu religijno-moralnemu nawyk?w, zapobie?eniu wyst?pkom oraz piel?gnowaniu cn?t28. Zach?cano m?odzie? tak?e do czytania religijnych lektur ?po?ytecznych dla ducha?, zw?aszcza ?ywot?w ?wi?tych, zapobiegaj?c tym samym ?niestosownej? lekturze. Ratio studiorum nakazuje, by nauczyciel powstrzyma? uczni?w ?od czytania nieodpowiednich ksi??ek oraz takich, w kt?rych zapisano co?, co mog?oby zaszkodzi? ich dobrym obyczajom. Powinien tak?e jak najskuteczniej odstr?cza? uczni?w od czytania takich ksi??ek poza szko???29. Jezuici posun?li si? w tej kwestii do cenzury, mianowicie wy??czali z grupy lektur literatur? antyczn?, mog?c? zaszkodzi? moralnej czysto?ci m?odzie?y. Z innych ksi??ek usuwali ?demoralizuj?ce? w ich przekonaniu fragmenty. Nad realizacj? tego zadania czuwa? prowincja?30. Realizuj?c pedagogi? religijno-moraln?, jezuiccy nauczyciele rozpoczynali i ko?czyli lekcj? modlitw?, odmawiaj?c j? wraz z uczniami na kl?cz?co. Uczniowie byli te? zobowi?zani do uczestniczenia w codziennej mszy ?wi?tej oraz do wys?uchania ??wi?tecznych? kaza?. Nauczyciel natomiast zobligowany zosta? do modlenia si? w intencji swoich uczni?w oraz do wspierania ich przyk?adem swego ?pobo?nego ?ycia?. Poza tym w ramach edukacji religijnej jezuici uczyli m?odzie? katechizmu. Takie lekcje mia?y miejsce we wszystkich klasach ni?szych w dni powszednie, a w razie konieczno?ci tak?e w soboty. Dzi?ki nauce katechizmu uczniowie nieznaj?cy jeszcze tre?ci wiary mogli si? z nimi zapozna?, powtarzaj?c je a? do zapami?tania. 26 Ratio atque?, dz. cyt., s. 86, pkt. 47. 27 Tam?e, s. 48, pkt. 21. 28 Por. tam?e, s. 79, pkt. 5 i 9. Obecno?? na comiesi?cznej spowiedzi kontrolowano na podstawie kartek ?od spowiedzi? (zawieraj?cych imi?, nazwisko i klas? ucznia), wr?czanych przez uczni?w spowiednikom. 29 Tam?e, s. 79, pkt. 8. 30 Prowincja? troszczy? si? o to, by w kolegiach ?ca?kowicie unika? ksi?g poet?w albo innych pisarzy, kt?re mog? szkodzi? skromno?ci i dobrym obyczajom, chyba ?e wcze?niej zosta?y z nich usuni?te nieobyczajne tre?ci i s?owa. Je?li za? w og?le nie b?dzie mo?na takich tre?ci z nich usun??, jak np. z Terencjusza, lepiej niech nie b?d? czytane, aby tre?? nie psu?a czystych umys??w? (tam?e, s. 42, pkt. 34). Inaczej post?powano w kwestii edukacji religijnej z ucz?c? si? w klasach ni?szych m?odzie?? innowiercz?. M?odzi innowiercy nie byli zobowi?zani do uczestniczenia w mszy ?wi?tej, ale musieli by? obecni w czasie lekcji katechizmu oraz na zaj?ciach w klasach poetyki i retoryki. W ramach tych zaj?? prezentowano sporne mi?dzy katolikami i innowiercami zagadnienia religijne. W owych lekcjach uczniowie innego wyznania ni? katolickie uczestniczyli biernie. Uczestnictwo to skutkowa?o ciesz?cym niezmiernie jezuit?w przechodzeniem znacznego procentu ucz?cej si? w kolegiach zakonu jezuickiego m?odzie?y innowierczej na katolicyzm. Warto podkre?li?, i? nie zmuszano nastoletnich innowierc?w do wiary katolickiej31. Religijno-moralno-obywatelskiemu wychowaniu m?odzie?y katolickiej s?u?y?a tak?e gra na scenie teatralnej jezuickiego kolegium. Teatr sprzyja? r?wnie? doskonaleniu si? uczni?w w znajomo?ci ?aciny. Naczeln? ide? tego teatru by?o szerzenie wiary w my?l jezuickiej dewizy: Ad maiorem Dei gloriam (?Na wi?ksz? chwa?? Bo???) oraz s?u?enie dobru pa?stwa zgodnie z sentecj?: Ad maiorem Reipublicae gloriam (?Na wi?ksz? chwa?? Rzeczypospolitej?)32. Teatr ?w pos?ugiwa? si? m.in. efektywn? inscenizacj?, faktograficzn? relacj? wspart? przez atrakcyjn? fabu?? czy dominuj?cymi w jego przekazie symbolem i alegori?, pozostaj?cymi w ?s?u?bie wyrazistego, jednoznacznego przes?ania?. Sztuki z przeznaczeniem na jezuick? scen? teatraln? tworzyli profesorowie kolegium, natomiast aktorzy wywodzili si? z szeregu m?odzie?y z klas starszych, wyst?puj?c na scenie niekiedy wraz ze swoim nauczycielem33. Umocnieniu religijno-moralnemu s?u?y?y te? np. mowy i wiersze prezentowane w j?zyku ?aci?skim i greckim przez uczni?w retoryki ?przy stole lub w auli na temat, kt?ry pos?u?y do zbudowania duchowego [?], co [?] pobudzi do doskonalenia si? w Panu?34. Jezuici wychowywali m?odzie? tak?e patriotycznie i obywatelsko. Realizowali to zadanie, ubogacaj?c lekcje poetyki i retoryki tre?ciami historycznymi, prawnymi, politycznymi i wojskowymi, w rezultacie czego zaj?cia owe stawa?y si? lekcjami patriotyzmu. W czasie tych zaj?? omawiano starannie ustr?j Rzeczypospolitej, wyra?ano trosk? o nienaruszalno?? jej granic, stan armii, ale r?wnie? poddano krytyce niezgod?, nieodpowiedzialno?? za losy kraju oraz zanik u szlachty rycerskich cn?t. Jezuici organizowali tak?e sejmiki szkolne, stanowi?ce form? obywatelskiego wychowania. Na sejmikach tych poruszano wa?ne politycznie i dotycz?ce spraw publicznych tematy. Sporo miejsca po?wi?cano w czasie lekcji retoryki r?wnie? tematyce heraldycznej, zwi?zanej 31 Por.: tam?e, s. 79, pkt. 6; L. Grzebie?, Historiografia jezuickiego wychowania?, dz. cyt., s. 119; M. Banaszak, Historia Ko?cio?a katolickiego?, dz. cyt., s. 202; J . Ko m o r o w s k i , Na wi?ksz? chwa?? Rzeczypospolitej. Inscenizacja i idea w teatrze jezuickim Wielkiego Ksi?stwa Litewskiego. [W:] Litwa i Polska. Dziedzictwo sztuki sakralnej, red. W. Boberski, M. Omilanowska, Warszawa 2004, s. 148. 32 Por.: M. Banaszak, Historia Ko?cio?a katolickiego?, dz. cyt., s. 202: J. Komorowski, Na wi?ksz? chwa???, dz. cyt., s. 148. 33 Por.: J. Oko?, Jezuicka scena religijna?, dz. cyt., s. 73; J. Komorowski, Na wi?ksz? chwa???, dz. cyt., s. 154; S. I. Mo?d?e?, Zarys historii wychowania?, dz. cyt., s. 159?160. 34 Ratio atque?, dz. cyt., s. 46, pkt. 11. z upodobaniem szlachty ? ch?tnie oddaj?cej swe dzieci do jezuickich szk?? ? do akcentowania swej sarmackiej przesz?o?ci35. Z trosk? o rozw?j duchowy, moralny, obywatelski i intelektualny ucznia wi?za?y si? liczne obowi?zki, kt?rym musia? on sprosta?. Jednak?e Ratio studiorum zaleca?a, by nie tylko nie pozwala? m?odzie?y na nud?, ale tak?e, by nie dopuszcza? do przem?czenia jej nauk?36. Druga cz??? tego zalecenia wyra?a?a si? m.in. w zadawaniu uczniom przez nauczyciela na czas ?wi?t i letnich wakacji wi?kszej partii materia?u do nauki. Taka sytuacja (i nie tylko ona) dziwi?a przybywaj?cych do polskich kolegi?w Towarzystwa Jezusowego jezuit?wobcokrajowc?w. J. Oko? pisze: ?Zaskakuj? [?] obserwacje goszcz?cych u nas jezuit?w-cudzoziemc?w, kt?rych ju? w XVI w. uderza?y nie tylko zbyt ambitne programy szkolne i zbytnie przeci??enie lekcjami w stosunku do kolegi?w zachodnich czy przesadna wra?liwo?? na stopnie naukowe, ale te? nadmierne lubowanie si? w uroczysto?ciach, w wystawno?ci nabo?e?stw, w wykwintnym wielom?stwie. Opinie te wyg?aszali przy tym nie tylko Austriacy, jak Widmanstadt, ale nawet W?osi, jak Maselli, Campano czy Maggio?37. Ponadto jezuici mieli w zwyczaju zwi?kszanie ilo?ci przeznaczonego do nauki materia?u, gdy? zgodnie z kolejnym stopniem nauczania nale?a?o ?udziela? coraz obszerniejszych nauk?38. Wymagaj?c poza tym wielkiej pilno?ci w nauce, nie pozwalali uczniom m.in. ucz?szcza? na publiczne spektakle czy zabawy. Zasady uczenia si?, przekazane w szkole uczniom przez nauczyciela, obowi?zywa?y m?odzie? tak?e poza murami kolegium. Nie tolerowano r?wnie? sp??niania si? m?odzie?y na zaj?cia. Wymagano od niej powtarzania lekcji i prelekcji w celu lepszego zapami?tania wiedzy, a w razie w?tpliwo?ci czy niezrozumienia materia?u zalecano uczniom zwr?cenie si? do nauczyciela. Zakazywano te? wywo?ywania ucznia z lekcji. Ponadto nauczyciel nie m?g? korzysta? z jego pracy. Ka?dego za? miesi?ca zapoznawa? on ucz?c? si? w kolegium m?odzie? z regulaminem. Natomiast w celu nawi?zania bli?szego stosunku nauczyciela z uczniem stosowano tzw. system nauczycieli klasowych, polegaj?cy na nauczaniu wszystkich przedmiot?w w klasach od infimy do syntaksy (czyli od pierwszej do trzeciej klasy) przez tego samego nauczyciela, dzi?ki czemu nauczyciel m?g? znacznie lepiej pozna? indywidualne zdolno?ci, zainteresowania i umiej?tno?ci podopiecznych. W klasach humaniory i retoryki ka?dy przedmiot nauczany by? przez innego nauczyciela39. Jezuiccy nauczyciele wymagali od uczni?w ci?g?ego m?wienia po ?acinie. Od tego obowi?zku zwolnieni byli jedynie uczniowie klas pierwszych, nieznaj?cy w wymaganym stopniu j?zyka ?aci?skiego. Ratio studiorum wr?cz podaje: ?Nie nale?y zwalnia? [?] z tego obowi?zku poza dniami wolnymi lub podczas godzin odpoczynku?40. W tej kwestii jezuici okazali si? jeszcze bardziej radykalni 35 Por.: K. Puchowski, Jezuickie kolegium i?, dz. cyt., s. 31?32; S. I. Mo?d?e?, Zarys historii wychowania?, dz. cyt., s. 159. 36 S. Litak, Historia wychowania, dz. cyt., s. 147. 37 J. Oko?, Jezuicka scena religijna?, dz. cyt., s. 77. 38 Ratio atque?, dz. cyt., s. 79, pkt. 4. 39 S. I. Mo?d?e?, Zarys historii wychowania?, dz. cyt., s. 160. 40 Ratio atque?, dz. cyt., s. 45, pkt. 8. ni? sama ustawa, jednak?e dopuszczali polszczyzn? w czasie nauki gramatyki ?aci?skiej na najni?szych szczeblach kolegium, w wypracowaniach oraz np. w teatralnych intermediach czy spektaklach zwi?zanych ze ?wi?tem Bo?ego Narodzenia. Ratio studiorum zaleca, by ?surowo dogl?da?, aby uczniowie m?wili po ?acinie, z wyj?tkiem tych klas, kt?rych uczniowie nie znaj? ?aciny. [Natomiast ? J. S.] Aby w ?adnej klasie nie mo?na by?o u?ywa? j?zyka ojczystego, zapisywane b?d? uwagi tym, kt?rzy si? do tego nie stosowali; nauczyciel dlatego niech zawsze m?wi tylko po ?acinie?41. Chc?c skuteczniej egzekwowa? ?w nakaz, jezuici wprowadzili ?dawnym zwyczajem? tzw. znak j?zyka (nota linguae), poci?gaj?cy za sob? kar? fizyczn? w stosunku do ucznia nosz?cego ten znak o godzinie dwunastej w dzie? b?d? o dwudziestej czwartej w nocy42. Nie zawsze ka?dy ucze? radzi? sobie bez wi?kszego trudu z nauk? j?zyka ?aci?skiego i greckiego, st?d nauczyciel decydowa? o przydzieleniu mu korepetytora. Nale?y zaznaczy?, ?e korepetytor nie m?g? obarcza? ucznia zadaniami innymi ni? om?wione w szkole. Dopuszczano te? lekcje ?indywidualne?, prowadzone w domu ucznia przez odpowiedni? osob?. Ponadto organizowano tak?e tzw. k??ka samokszta?ceniowe (naukowe) vel akademie, na kt?rych czele stali moderatorzy. Do akademii mogli nale?e? jezuiccy klerycy, sodalisi oraz inni uczniowie, odznaczaj?cy si? pilno?ci? w nauce (ci ostatni, o ile zostali przyj?ci za specjalnym zezwoleniem rektora kolegium). Interesuj?ce by?o te? ?podej?cie? nauczyciela do ucznia w czasie lekcji, np. po poprawieniu napisanego w j?zyku ?aci?skim b?d? greckim wypracowania nauczyciel rozmawia? o wypracowaniu indywidualnie z uczniem. Ponadto ka?dego dnia, dwukrotnie podczas zaj??, prezentowa? on klasie najlepszy i najgorszy styl wypracowania, nie szcz?dz?c pochwa? autorowi najdoskonalej zrealizowanego zadania. Jeden egzemplarz wypracowania zawsze otrzymywa? nauczyciel, drugi ? uczniowie; mieli oni bowiem odnale?? i poprawi? b??dy w dostarczonym im egzemplarzu. Przyst?puj?c do poprawiania wypracowa?, nauczyciel obarcza? klas? rozmaitymi, odpowiadaj?cymi jej poziomowi zadaniami w my?l zasady: ?pilno?? m?odzie?ca od niczego tak nie gnu?nieje jak od znudzenia?43. Stosowano jeszcze inne metody aktywizuj?ce, np. tzw. koncertacj?, polegaj?c? na zadawaniu przez nauczyciela pyta? i udzielaniu odpowiedzi na pytania dyskutant?w b?d? na wzajemnym przepytywaniu si? m?odzie?y. Jezuicka ustawa szkolna zaleca urz?dzanie koncertacji te? w tym celu, ?aby popiera? godziwe wsp??zawodnictwo, kt?re bardzo pomaga w nauce?44. O dynamizmie jezuickiej edukacji decydowa?y zatem rozmaite czynniki, np. wspomniane ju? akademie naukowe, ale tak?e deklamacje, spektakle teatralne, dysputy czy repetycje. Te ostatnie, organizowane w soboty i przebiegaj?ce pod bacznym okiem nauczyciela, obejmowa?y materia? przerobiony w tygodniu lub w ci?gu kilku tygodni, s?u??c ??wiczeniu pami?ci uczni?w i rozwijaniu ich inteligencji?45. Dzi?ki tym repetycjom uczniowie lepiej zapami?tywali zdobyt? wiedz?, zdolniejsi natomiast mogli szybciej uko?czy? dotychczasowy kurs nauki i przej?? do klas wy?szych. Zalecano te?, by w czasie repetycji, deklamacji czy dysputy ?uczniowie zachowali umiar w pos?ugiwaniu si? g?osem, gestem i w ca?ym sposobie m?wienia?46. Jak zreszt? w ka?dej szkole, tak?e w kolegiach jezuickich byli uczniowie lepsi i gorsi w nauce. Uczni?w niezdolnych do przej?cia do nast?pnej klasy, o ile byli ?ledwo zdolni? lub s?absi ?z powodu wieku, czasu sp?dzonego w tej samej klasie, albo z innych wzgl?d?w?47, dopuszczano do promocji. M?odzie? wcale nieodznaczaj?c? si? pilno?ci?, odsy?ano do ni?szych klas, za? jej ocen nie umieszczano w przeznaczonych do tego celu katalogach. Natomiast uczniowie ?tacy t?pi, ?e nie b?dzie si? godzi?o ich promowa? i nie rokuj? ?adnej nadziei we w?asnej klasie?48, usuwani byli z kolegium, przy czym ? jak to zaleca Ratio studiorum ? ich rodzic?w czy opiekun?w nale?a?o ?najuprzejmiej przeprosi??49. Nauka w kolegium jezuickim przeplata?a si? z odpoczynkiem. Jezuici nie tylko ustalali czas zaj?? oraz czuwali nad kolejno?ci? dni nauki, ale tak?e przestrzegali dni wypoczynku, przekonani, ?e podobnie jak ?wytrwa?o?? w ?wiczeniu literackim?50, r?wnie? wypoczynek jest konieczny. Mianowicie po p??toragodzinnej b?d? godzinnej lekcji w klasie retoryki, za? w innych klasach po ponad dwugodzinnych zaj?ciach przed po?udniem, tudzie? tyle? samo trwaj?cych lekcjach w porze popo?udniowej, uczniowie cieszyli si? czasem wolnym od zaj??51. Je?li natomiast w sobot? przypada?o ?wi?to, jezuici przek?adali zaj?cia z tego dnia na poprzedzaj?cy go pi?tek lub odwo?ywali lekcje. Uczniowie klasy ni?szych mogli mie? te?, ?zgodnie z miejscowym zwyczajem?52, jeden dzie? wolny w tygodniu od nauki. Najd?u?szym za? okresem wypoczynku by?y letnie wakacje. Zgodnie z zaleceniem jezuickiej ustawy szkolnej ferie dla klasy retoryki trwa?y miesi?c, dla klas humanistyki (wspomniana humaniora) ? trzy tygodnie, w klasie gramatyki ? dwa tygodnie, w pozosta?ych natomiast klasach ? tydzie?53. Nale?y te? doda?, ?e jezuici nie mogli skraca? czasu przeznaczonego na lekcje w klasach ni?szych. 46 Tam?e. 47 Tam?e, s. 72, pkt. 25. 48 Tam?e. 49 Tam?e. 50 Tam?e, s. 43, pkt. 36. 51 Warto w tym miejscu wskaza? na relacj? o. Grima z kolegium wiede?skiego z 1558 r., ukazuj?c? nast?puj?cy porz?dek dnia: o godz. 5. 00 pobudka i osobista toaleta, w godz. 5.30?7.30 studium, w godz. 7.30?8.00 msza ?wi?ta, w godz. 8.00?10.00 lekcje, w godz. 10.00?12.00 obiad i rekreacja, w godz. 12.00?13.00 studium, w godz. 13.00?15.00 lekcje, w godz. 15.00?15.30 rekreacja, w godz. 15.30?18.00 studium, w godz. 18.00?20.00 wieczerza i rekreacja, w godz. 20.00?20.30 studium, a od 20.30 do 20.45 modlitwy i spoczynek (T. J a n k o w s k a , O ?wi?tym Stanis?awie Kostce inaczej, Warszawa 2008, s. 31) . 52 Ratio atque?, dz. cyt., s. 47, pkt. 19. Dni wolne wyznacza?y te? ?wi?ta (tam?e, s. 43, pkt. 37. 3). Por. tam?e, s. 42, pkt. 37. 4?7. 53 Por. tam?e, s. 43, pkt. 37. 1. Jezuici dostosowywali obszerno?? i ci??ko?? materia?u do wieku, uwa?aj?c, ?e im m?odsi uczniowie, tym wi?cej powinni uczy? si? w szkole. Z czasem dawali uczniom wi?cej swobody. Zatem ich m?odsi podopieczni uczyli si? dziennie po pi?? godzin i mieli jedynie trzytygodniowe wakacje, natomiast starsi uczniowie sp?dzali na nauce w szkole cztery godziny dziennie, ciesz?c si? trwaj?cymi sze?? tygodni feriami. S. I. Mo?d?e?, Zarys historii wychowania?, s. 156. System nagr?d i kar Wydaje si?, ?e najbardziej zaszczytn? nagrod? za pilno??, dobre wyniki w nauce, pobo?no?? i moralno?? by?a w kolegiach jezuickich (dobrowolna) przynale?no?? do sodalicji maria?skiej54. Pierwsz? tego typu kongregacj? za?o?y? w 1563 roku w Collegium Romanum kleryk jezuicki, J. Leunis; do jej upowszechnienia w ?wiecie przyczyni? si? natomiast papie? Grzegorz XIII, zatwierdzaj?c w 1584 roku bull? Omnipotentis Dei statut sodalicji maria?skich55. Sodalicje maria?skie ?wyrasta?y? przy ka?dym kolegium jezuickim. Usuni?cie natomiast z szereg?w takiej kongregacji uwa?ano za jedn? z najsro?szych kar za ci??sze przewinienia. A. Br?ckner podaje w Encyklopedii staropolskiej, i? za drobne winy karano kl?czeniem (czyli zepchni?ciem sodalisa w grono kl?cz?cych tyron?w, tzn. nowo przyj?tych do sodalicji), za? za gorsze uchybienia przeciw moralno?ci karano r?zg?. Br?ckner pisze m.in., ?e ?za ci??kie przewinienia (np. uwi?d? [sodalis ? J. S.] dziewczyn?) [grozi?o sodalisowi ? J. S.] sto batog?w i wyrzucenie z bractwa, co r?wna?o si? banicji moralnej?56, gdy? bycie sodalisem (sodalis marianus) ??czy?o si? z bardzo wysokim poziomem moralnym. Odwo?ywanie si? zatem ?w rozprz??eniu moralnym [?] do zasad bractwa by?o pewn? [czyli niepodwa?aln? ? J. S.] ostoj??57. W kolegiach jezuickich nagradzano tak?e za sam? nauk?. Pilno?? i sukcesy w nauce wyr??niano za pomoc? nagr?d publicznych b?d? niewielkich prywatnych (te ostatnie fundowa? sam rektor kolegium), jednak?e Ratio studiorum nie wspomina, jakiego by?y one rodzaju. Nauczyciel nagradza? np. tego ucznia, kt?ry pokona? w dyspucie oponenta, ale te? tego ucznia, kt?ry przeczyta? ksi??k? i opowiedzia? jej tre?? z pami?ci. Nagradzano tak?e laureat?w pisemnych konkurs?w, obejmuj?cych napisanie przemowy i wierszy w j?zyku ?aci?skim i greckim. Zdarza?o si? te?, ?e zwyci?zca we wszystkich kategoriach konkursu zebra? wszystkie ? przeznaczone na konkurs ? nagrody58. Jeszcze inn? form? nagrody by?o nadanie wyr??niaj?cemu si? w nauce uczniowi miana ?prymus? (od ?aci?skiego s?owa: primus, czyli ?pierwszy?). Gdy chodzi o kary stosowane w kolegiach jezuickich, dopiero w ostateczno?ci si?gano po r?zg?, wcze?niej pos?uguj?c si? zach?t?, rad?, przestrog? czy nadprogramowym zadaniem do odrobienia. Stosowano te? kary o?mieszaj?ce: ?o?l? ?aw??, ?o?l? czapk??, a niekiedy te? oprowadzanie leniwego ucznia 54 Por. Ratio atque?, dz. cyt., s. 48, pkt. 23. Por.: J. Budzy?ski, Tradycje literackie i?, dz. cyt., s. 31?32; L. Grzebie?, Historiografia jezuickiego wychowania?, dz. cyt., s. 120. 55 B?g, cz?owiek, ?wiat, red. T. Loska, A. Zu berbier, Katowice 1991 , s. 260. Od 1751 r. sodalicje maria?skie sta?y si? koedukacyjne (tam?e). W Polsce pierwsze sodalicje powsta?y w Poznaniu (1574 r.) oraz w Wilnie i P?ocku (1585 r.) ? tam?e, s. 261. Sodalicje ? oparte na samorz?dzie ? mia?y swego prefekta i rad?. Sodalisi udzielali si? m.in. charytatywnie na rzecz ubogich, chorych i wi??ni?w oraz pomagali s?abszym uczniom w nauce. Pobo?no?? sodalicja?ska koncentrowa?a si? wok?? Eucharystii i Matki Bo?ej. Opiekunami sodalicji byli jezuici. Por.: Encyklopedia staropolska, oprac. A. Br?ckner, t. 2, Warszawa 1990, s. 521; S. I. Mo?d?e?, Zarys historii wychowania?, s. 159. 56 Encyklopedia staropolska, dz. cyt., s. 521. 57 Tam?e. Por. tam?e, s. 942. 58 Por. Ratio atque?, dz. cyt., s. 77. M.in. o ?gorliwo?ci? uczestnik?w konkurs?w ?wiadczy nast?puj?ce zalecenie zawarte w Ustawie: ?Je?li kto? potrzebuje wi?cej czasu dla dok?adniejszego napisania tekstu, to niech pisze, byle tylko na krok si? nie ruszy? z klasy i nie przeci?ga? pisania do zachodu s?o?ca? (tam?e, pkt. 5). Nazwiska laureat?w ujawniano dopiero w chwili og?oszenia wynik?w konkursu. w s?omianej koronie po szkole59. L?ejsze i umiarkowane kary m?g? wymierzy? jezuita. Ratio studiorum zaleca, by post?powa? z uczniem tak?e w momencie karania ?w duchu pokoju, ?agodno?ci i mi?o?ci?60 do tego nawet stopnia, ?e pewne, mniej znacz?ce uchybienia powinien zlekcewa?y?. Ustawa zaleca te?, by np. karz?c, nie by? ?spieszny, ani w ?ledzeniu zbyt gorliwy; niech raczej nie zauwa?y, skoro mo?e obej?? si? bez ukarania kogo?; niech sam nikogo nie karze (to bowiem przez korektora [czyli specjalnie do tego zadania przeznaczonego wo?nego ? J. S.] powinno by? uczynione), lecz w og?le niech powstrzyma si? od stosowania obelg w czynach i mowie. I niech kogo? nazywa nie inaczej, jak tylko jego imieniem i nazwiskiem, za? zamiast kary niekiedy korzystniej jest doda? ?wiczenie pisemne dodatkowe do dziennej normy?61. Nowoczesno?ci pedagogicznego podej?cia w epoce nowo?ytnej dowodzi te? zalecenie Ustawy, i? ??atwiej osi?gn?? [oczekiwany skutek wychowawczy ? J. S.] za pomoc? spodziewanej pochwa?y i nagrody, obawy przed nies?aw?, ni? przez ch?ost??62. W my?l tej zasady jezuici ograniczyli kary do minimum, staraj?c si? utrzyma? dyscyplin? przez wywarcie wp?ywu na ambicj? ucznia. Niemniej jednak istniej? pewne przekazy (nie wiadomo, czy obiektywne), m?wi?ce o zaostrzeniu do tego stopnia dyscypliny przez jezuit?w w francuskich kolegiach, i? w rezultacie za najdrobniejsze przewinienie wymierzano uczniowi czterdzie?ci r?zeg (nieproporcjonalnie do winy), a niekiedy ? chocia? ju? za znacznie ci??sz? win? ? sto kij?w za jednym razem. Miano kara? w ten spos?b publicznie (czyli na oczach ca?ej szko?y) w celu upokorzenia winnego oraz odstraszenia potencjalnych winowajc?w63. Inaczej zapatrywa? si? na edukacj? i pedagogi? realizowan? w kolegiach Towarzystwa Jezusowego jezuita, pedagog i dzia?acz Komisji Edukacji Narodowe, G. Piramowicz. Wyst?powa? on mianowicie m.in. przeciw wszelkim karom cielesnym i pami?ciowemu nauczaniu, popiera? np. metody pogl?dowe, jasno?? wypowiedzi oraz ??czenie wychowania moralnego z intelektualnym i fizycznym. Osi?gni?ciu tego ostatniego celu s?u?y?y w przekonaniu Piramowicza pochwa?y, nagrody, dobry wzorzec, dobre czyny i szlachetna rywalizacja64. Kar cielesnych nie m?g? wymierza? nauczyciel jezuita, gdy? ? na co wskazuje S. Kot ? by?aby to czynno?? ubli?aj?ca nauczycielowi, st?d nie dopuszczano do sytuacji sprzyjaj?cej ?zro?ni?ciu si?? wizji pedagoga z ?kijem jako jego symbolem?65. Taka sytuacja podwa?y?aby autorytet nauczyciela w oczach uczni?w. Ch?ost? zatem zlecano wo?nemu zwanemu korektorem (b?d? kalefaktorem). Konieczno?? zatrudnienia korektora sugeruj? nawet Konstytucje zakonu 59 S. I. Mo?d?e?, Zarys historii wychowania?, dz. cyt., s. 160. 60 Ratio atque?, dz. cyt., s. 74, pkt. 41. 61 Tam?e, s. 85, pkt. 40. Warto zauwa?y?, ?e swego czasu w polskich szko?ach pos?ugiwano si?, np. przy wzywaniu ucznia do odpowiedzi, jedynie jego numerem ze szkolnego dziennika. 62 Tam?e, s. 84, pkt. 39. 63 Historia wychowania, dz. cyt., s. 603. 64 H. P ?och a , Piramowicz Grzegorz. [W:] Historia wychowania. S?ownik?, dz. cyt., s. 130. G. Piramowicz propagowa? te? m.in. tworzenie ?szk?? ?ycia? oraz ?szk?? poczciwo?ci i cnoty?, s?u??cych ca?emu narodowi, a kszta?c?cych umys? i charakter. Opracowania pedagogiczne wzorowa? na pogl?dach Locke?a, Fleury?ego, Pestalozziego, Rousseau i francuskich encyklopedyst?w, ale tak?e na pogl?dach Arystotelesa, Cycerona i Kwintyliana (tam?e). 65 S. Kot, Historia wychowania, dz. cyt., s. 234. jezuickiego, uwzgl?dniaj?ce ? ze wzgl?du na oczekuj?ce wo?nego ?niema?o [?] pracy? ? stosowne dla niego wynagrodzenie. W my?l owych Konstytucji korektor nie m?g? by? jezuit?, ale osob? ?wieck?66. Okazji do karania uczni?w kolegi?w jezuickich by?o wiele. Stanowi?ca owoc wieloletnich do?wiadcze? dydaktyczno-pedagogicznych Ratio studiorum sugeruje, ?e np. uczniowie cz?sto i bez stosownego usprawiedliwienia opuszczali lekcje (?wagary?), w zwi?zku z czym w ostateczno?ci usuwano ich z kolegium. Ponadto ?ci?gali od siebie w czasie egzamin?w, zmieniali miejsca w klasie i chodzili po niej bez zezwolenia, rozrzucali w klasach swoje rzeczy, oszpecali napisami oraz rysunkami barierki, katedr? nauczycielsk?, krzes?a, ?ciany, okna oraz drzwi, pope?niali plagiaty, b??kali si? o niestosownej porze po szkole, unikali udzia?u w organizowanych w ?wi?ta akademiach, ch?tniej za to uczestnicz?c ? mimo zakazu ? w publicznych zabawach i przedstawieniach. Poza tym przebywali w miejscach niebezpiecznych b?d? zakazanych przez prefekta oraz zadawali si? z podejrzanym i z?ym pod wzgl?dem moralnym towarzystwem. Ucz?szczali cz?sto na egzekucje, maj?c pozwolenie jedynie na przygl?danie si? egzekucjom ?heretyk?w?, wyst?powali bez zezwolenia nauczyciela lub prefekta jako aktorzy poza murami kolegium, udawali si? do szko?y z broni?, czytali ?nieprzyzwoite? ksi??ki, kl?li, z?orzeczyli, k?amali, dokuczali innym uczniom, post?powali ?zdro?nie?, sp??niali si? na zaj?cia, sk?adali ? mimo zakazu ? przysi?gi, ha?asowali, zachowywali si? ?nieskromnie? w szkole oraz w czasie nabo?e?stw, zaniedbywali tak?e comiesi?czn?, obowi?zkow? spowied?. Uczni?w niewyra?aj?cych zgody na wymierzenie im kary oraz nierokuj?cych nadziei na popraw?, cz?sto wagaruj?cych, dokuczaj?cych kolegom i daj?cych z?y przyk?ad usuwano z kolegium. Uczniowie tacy, podobnie jak ci, kt?rzy ?porzucili [szko?? ? J. S.] bez s?usznej przyczyny?, nie mieli prawa powrotu do kolegium, o ile rektor nie zadecydowa? inaczej67. Zachowaniu dyscypliny w jezuickich kolegiach s?u?y?o tak?e szpiegostwo i donosicielstwo. W t? dzia?alno?? zaanga?owany by? te? sam wo?ny. Je?li bowiem zauwa?y? nieobecno?? jakiego? ucznia na prelekcjach, repetycjach czy dysputach lub dostrzeg? zaniedbanie przez niego dyscypliny uczenia si? i obyczaj?w, zobowi?zany by? donie?? o tej sytuacji prze?o?onemu68. Poza karaniem i szpiegostwem wo?ni (zwani ?pomocnikami magistra?) dbali te? o czysto?? klas i katedr, o stosowne ustawienie krzese? w klasie i napraw? krzese? po?amanych, ustawienie barierek oddzielaj?cych miejsca, obecno?? w klasie ?pobo?nego obrazu?, otwarcie w stosownej porze klas oraz ozdobienie klas i auli na ?akty publiczne? oraz o wyznaczenie miejsc dla go?ci zaproszonych w celu argumentacji w dyspucie b?d? dla u?wietnienia uroczysto?ci. Poza tym wo?ny pilnowa? up?ywu czasu lekcji i dysputy oraz przypomina? uczniom (z polecenia nauczyciela) o prowadzeniu dysput, repetycji i obronie tez, a tak?e o sposobieniu si? ? z tygodniowym wyprzedzeniem ? do tej obrony. 66 Konstytucje Towarzystwa Jezusowego wraz z przypisami Kongregacji Generalnej XXXIV oraz Normy uzupe?niaj?ce zatwierdzone przez t? sam? Kongregacj?, red. B. Steczek, J. Ko?acz, Krak?w?Warszawa 2006, s. 176. Por. Ratio atque?, dz. cyt., s. 74, pkt. 38. Kar? m?g? wykona? tak?e inny ucze? (tam?e). 67 Por. Ratio atque?, dz. cyt., s. 74, pkt. 45. Por. tam?e, s. 85, pkt. 43 i 45; s. 106, pkt. 5?6, 10, 13. 68 Por. tam?e, s. 104?105, pkt. 2?7. Korektor kara? r?zg? za ci??kie przewinienia, uderzaj?ce w pilno?? i moralno??. W ten spos?b ?za pomoc? r?zgi chciano przy?pieszy? proces memoryzacji i tre?ci nauczania?69 oraz zmusi? ucznia do poprawnej postawy moralnej70. Do wymierzenia kary korektor wzywany by? przez nauczyciela. Jednak?e m?odzie? ze znaczniejszych rod?w ? ze wzgl?du na ha?bi?cy charakter kary ? nie skazywano na ch?ost?, lecz usuwano z kolegium. Karano te? takiego ucznia, kt?ry zamiast uczestniczy? w lekcjach, czas na nie przeznaczony sp?dza? w domu i nie potrafi? stosownie usprawiedliwi? przed przyby?ym z kolegium delegatem nauczyciela (funkcj? delegata m?g? pe?ni? ucze?) swojej nieobecno?ci w szkole. Stosowano te? si?? wobec ?niedaj?cych si? bi??, o ile by?o to ?bezpieczne?71. Niekiedy zlecano jezuitom wykonanie kary za win? zaci?gni?t? przez ucznia poza szko??, ale decyzj? o takiej karze pozostawiano prefektowi72. Krytyka i przemiany Edukacja i pedagogia jezuicka zetkn??a si? na przestrzeni wiek?w z ostrzem krytyki. Zarzucano jezuitom m.in. ograniczenie programu nauczania, odp?atn? edukacj?, kosmopolityczn? postaw?, propagowanie nietolerancji i tumult?w na tle wyznaniowym. Postrzegano ow? edukacj? i pedagogi? jako jeden z wa?nych czynnik?w naukowego zacofania i religijnego fanatyzmu w Europie XVII i pierwszej po?owy XVIII w., czyli w okresie, kiedy to jezuici obj?li nauczaniem ok. 20 tysi?cy m?odzie?y73. Przyczyn tej wrogo?ci do jezuickiej edukacji i pedagogii mo?na dopatrywa? si? w stosowaniu w kolegiach nieustannej i zaci?tej rywalizacji w nauce w klasie i mi?dzy klasami, szpiegostwa i donosicielstwa, niech?ci do samodzielno?ci ucznia i nauczyciela oraz w narzuconej przez Ratio studiorum obawie przed nowo?ciami74. Jednym z zarzut?w skierowanych przeciwko jezuitom by?a jednostronno?? nauczania, bowiem w kolegiach Towarzystwa Jezusowego kszta?cono m?odzie? gruntownie w zakresie ?aciny i religii, zaniedbuj?c przy tym przedmioty przyrodniczo-matematyczne75. Nie mo?na jednak pomin?? faktu, ?e jeszcze przed epok? o?wiecenia jezuici starali si? poszerzy? program nauczania, w??czaj?c pewne dziedziny ? dopiero w XVIII w. istniej?ce w nim jako odr?bne ? w lekcje retoryki76. Przecz?c wspomnianemu zarzutowi, L. Grzebie? pisze, ?e: ?Jakub Wujek uczy? [?] w Poznaniu i Wilnie j?zyka hebrajskiego [?], w Braniewie wprowadzono do programu j?zyk niemiecki [?]. W Wilnie opr?cz j?zyka niemieckiego [?] wprowadzono nauczanie j?zyka ruskiego [?] w Poznaniu Jan Laus z Flandrii [?] prowadzi? wyk?ady z historii. Podobnie by?o w Lublinie. [?] wyk?adano dialektyk? ? najpierw w szkole braniewskiej [?]. Z czasem [?] w Poznaniu, Lublinie i Pu?tusku. W Poznaniu Adrian Junga wyk?ada? nadto etyk??77. Ponadto na pocz?tku XVII w. w??czono w nauczanie tak?e np. arytmetyk?78. Jednak?e dopiero osiemnaste stulecie zaowocowa?o w programie nauczania szk?? jezuickich zakrojonymi na szerok? skal? zmianami. Ju? w 1710 roku zacz?to uczy? w kolegiach w Gda?sku i Sandomierzu j?zyka francuskiego i niemieckiego79. Nauczano te? j?zyka w?oskiego, niemniej najbardziej piel?gnowano j?zyk francuski. Dbano tak?e o obecno?? rodzimego j?zyka, nie tylko zreszt? na scenie teatralnej. Na ziemiach Pogoni u?ywano np. j?zyka litewskiego. O docenieniu natomiast w jezuickich kolegiach j?zyka polskiego pisze nast?puj?co S. Litak: ?Wyra?niejsza tendencja do jego poszerzenia w szko?ach jezuickich ujawni?a si? zw?aszcza w przer?bce gramatyki Alwara z 1749 roku, w kt?rej j?zyk polski zosta? potraktowany r?wnorz?dnie z ?acin??80. Wielu te? wybitnych jezuit?w naucza?o i tworzy?o w j?zyku polskim. Poza tym zacz?to uczy? od pierwszej po?owy XVIII w. ? odr?bnie i pod naciskiem epoki ? np. kaligrafii, dialektyki, matematyki, architektury (cywilnej i militarnej), fizyki, historii, geografii (powszechnej i polskiej) oraz prawa (natury i narod?w). Gdy chodzi o matematyk?, organizator pierwszych kolegi?w jezuickich w Rzeczypospolitej, Hiszpan F. Sunyer, pisa? do genera?a zakonu, F. Borgiasza, ?e Polacy nie wyobra?aj? sobie szko?y bez matematyki, natomiast biskup S. Hozjusz (ten, kt?ry sprowadzi? pod koniec 1564 r. jezuit?w do Polski) ? i? bez dialektyki81. Jezuickie kolegia z niech?ci? odnosi?y si? swego czasu do pewnych nurt?w filozofii, mianowicie do my?li Kartezjusza i Locke?a, zarzucaj?c im zw?aszcza niezgodno?? z podstawami filozofii chrze?cija?skiej. Otwarcie na ?now?? filozofi? oraz na nauki przyrodnicze nast?pi?o dopiero po uchwale Kongregacji Generalnej zakonu jezuickiego z 1730 roku Konsekwencj? tego kroku by?o m.in. rozwini?cie w kolegiach matematyki i fizyki, np. w kolegium w Lwowie F. I. Grodzicki zorganizowa? w latach 1743?1749 studium tych?e przedmiot?w. Ponadto w lwowskiej szkole jezuickiej przekazywano m?odzie?y wiedz? o ardziejom Polski by?a Lechias ducum principum ac regum Poloniae A. Inesa czy Vitae Regum Polonorum K. Janickiego. G. Rz?czy?ski z sandomierskiego kolegium wyda? natomiast w 1721 r. dzie?o Historia naturalis coriosa Regni Poloniae. Por.: tam?e, s. 35?36; S. I. Mo?d?e?, Zarys historii wychowania?, dz. cyt., s. 161. 77 L. Grzebie?, Historiografia jezuickiego wychowania?, dz. cyt., s. 111?112. 78 S. I. Mo?d?e?, Zarys historii wychowania?, dz. cyt., s. 161. 79 Tam?e. 80 ?Alwar? by? podr?cznikiem gramatyki ?aci?skiej, napisanym przez E. Alvareza, a u?ywanym po XIX w. nie tylko w szko?ach jezuickich (S. Litak, Historia wychowania, dz. cyt., s. 237). Por.: K. Bartnicka, I. Szybiak, Zarys historii wychowania, dz. cyt., s. 96; S. I. Mo?d?e?, Zarys historii wychowania?, dz. cyt., s. 156. Rozkwit polszczyzny w szko?ach jezuickich, zw?aszcza w elitarnych kolegiach szlacheckich, nast?pi? w latach pi??dziesi?tych i sze??dziesi?tych XVIII w. 81 S. Litak, Historia wychowania, dz. cyt., s. 163. Por.: M. Banaszak, Historia Ko?cio?a katolickiego, dz. cyt., s. 94; Historia wychowania, s. 365. chitekturze cywilnej i militarnej. W pozna?skim kolegium fizyki eksperymentalnej uczono dopiero od lat sze??dziesi?tych XVIII w. Zaj?cia z matematyki i fizyki odbywa?y si? tak?e w Collegium Nobilium w Warszawie, gdzie popisy z tej drugiej dziedziny podziwia? sam kr?l S. A. Poniatowski82. Ponadto w warszawskim kolegium jezuickim naucza?o wielu wybitnych nauczycieli: J. Albertrandi, S. Szadurski, F. Bohomolec, S. ?uskina, A. Naruszewicz, A. Rostan i K. Wyrwicz. Studium architektury zorganizowano te? np. w kolegium w Po?ocku w 1768 roku83. Nauczano tak?e astronomii; warto doda?, ?e jezuici ju? w 1620 roku uznali hipotez? M. Kopernika za trafn?84. Program nauczania w XVIII-wiecznych kolegiach jezuickich poszerzono r?wnie? o sport i dziedziny artystyczne85. Jesli chodzi o zaj?cia sportowe, jezuici szkolili m?odzie? np. w je?dzie konnej, szermierce, strzelaniu do tarcz, natomiast w zakresie dziedzin artystycznych, uczyli j? m.in. ta?c?w polskich, francuskich i w?oskich, rysunku, ?piewu oraz gry np. na klawesynie i skrzypcach. Chc?c poszerzy? program, radzono si? wpierw rodzic?w uczni?w, dostosowuj?c si? do sugestii i potrzeb86. Kontakt z rodzicami nawi?zywany bywa? tak?e w innych kwestiach, ze wzgl?du na dobro dziecka87. Jezuici organizowali m?odzie?y r?wnie? aktywny wypoczynek, np. w pogodne dni by?y to spacery w ogrodzie, za? w niepogod? chocia?by gra w bilard. Komfortowi ucznia s?u?y?a tak?e obszerno?? i wygoda kolegi?w oraz zaopatrzenie szk?? w boiska i place zabaw. Na atrakcyjno?? jezuickich kolegi?w wp?yn??o r?wnie? zapewnianie m?odzie?y koniecznych do nauki ksi??ek, map, a nawet prasy (dzi?ki posiadanym przez jezuit?w drukarniom i bibliotekom), umiejscowienie w kolegiach infirmerii, apteki, muze?w i gabinet?w pomocy naukowych, oraz dobre wy?ywienie. Nauka w kolegium jezuickim obejmowa?a pi?? lub sze?? klas (czyli sze?? b?d? siedem lat pobytu w szkole), od klas najni?szych, odpowiadaj?cych dzisiejszemu gimnazjum, po trzyletnie studium filozofii i czteroletnie teologii. W klasach ni?szych zaznajamiano m?odzie?, np. w infirmie, z pocz?tkami ?aciny i greki, w drugiej klasie uczono j? ca?ej gramatyki ?aci?skiej i greckiej na poziomie elementarnym, w synaksie ? ca?ej gramatyki ?aci?skiej (wraz z metryk?) oraz ca?ej gramatyki greckiej. Poznaj?c literatur? greck? i ?aci?sk? (z uwydatnieniem tej drugiej), czytano w pierwszych trzech klasach dzie?a Cycerona, Owidiusza, Salustiusza, Liwiusza, Cezara, w czwartej klasie, czyli poetyce ? ody Horacego, ?wiczono si? w ?aci?skiej wymowie, analizowano poznane wcze?niej utwory, zaznajamiano si? z histori? staro?ytn? oraz z najwa?82 Warto te? doda?, ?e wielu wybitnych ludzi polityki uczy?o si? w latach m?odo?ci w jezuickich kolegiach, np. M. Korybut Wi?niowiecki zdobywa? za m?odu wykszta?cenie w kolegium nyskim, zwanym Carolinum, na ?l?sku. 83 Por. S. Litak, Historia wychowania, dz. cyt., s. 236?237. 84 Znacznie p??niej uznano za tak? ow? hipotez? w Akademii Krakowskiej (S. I. Mo?d?e?, Zarys historii wychowania?, s. 156; por. tam?e, s. 161). 85 Przy czym unowocze?niono dotychczasowe przedmioty nauczania. 86 Np. profesorowie z kaliskiego kolegium prosili wpierw rodzic?w o wcze?niejsze zapisy dzieci do szko?y oraz o przedstawienie edukacyjnych aspiracji, by mogli w por? zatrudni? odpowiednich nauczycieli do nauki j?zyk?w nowo?ytnych, muzyki, ?piewu oraz ??wicze? kawalerskich? (K. Puchowski, Jezuickie kolegium i?, dz. cyt., s. 45). Por.: tam?e, s. 49; J. Budzy?ski, Tradycje literackie i?, dz. cyt., s. 31. 87 Rodzic?w ?wielkiej godno?ci? przyjmowa? sam rektor kolegium, pozosta?ych natomiast prefekt. Por. Ratio atque?, dz. cyt., s. 85, pkt. 46. niejszymi regu?ami retoryki. W pi?tej klasie, klasie retoryki, przerabiano ow? dziedzin? w oparciu o dzie?a Cycerona, Kwintyliana i Arystotelesa, ale jako podstawowy cel dydaktyczny stawiano sobie ?aci?sk? wymow?, przy czym ? co sugerowa? nauczycielom tw?rca pierwszego jezuickiego podr?cznika dydaktycznego, J. Jouvancy ? ?Interpretacja autor?w staro?ytnych powinna by? tak prowadzona, aby oni, chocia? byli poganami, stali si? w oczach m?odzie?y poprzednikami Chrystusa?88. Obja?nienia historyczne, odnosz?ce si? do owych dzie?, mia?y by? ?stosowane w miar?, aby od czasu do czasu zaciekawi? umys?y ch?opc?w, ale nie odci?ga? ich od studi?w j?zykowych?89. ?aciny uczono w oparciu o wspomnianego ju?, s?ynnego ?Alwara?, za? religii ? w oparciu o katechizm P. Kanizjusza90. Zarzucanie jezuitom nietolerancji wzgl?dem innowierc?w te? wydaje si? chybione. Ju? bowiem w XVI w. przyjmowali oni do swoich kolegi?w m?odzie? innowiercz?. Wtedy wi?kszo?? ucz?cej si? w jezuickich kolegiach Rzeczypospolitej m?odzie?y stanowili mieszczanie, jednak tak?e w?wczas nie oby?o si? bez konflikt?w na tle wyznaniowym (czy narodowo?ciowym), chocia? w zasadzie obecno?? w kolegium uczni?w-innowierc?w nikogo w XVI w. nie razi?a. Dopiero w XVII w., kiedy element szlachecki przewa?a? zacz?? w szko?ach Towarzystwa Jezusowego, nie zawsze polsk? szlacht? katolick? cieszy?a otwarto?? kolegi?w zakonu jezuickiego na inne ni? katolicyzm wyznania91. Wbrew zarzutom zapewniano uczniom jezuickich kolegi?w tak?e bezp?atn? nauk?. Ten atut jezuickiej edukacji oraz tolerancja wzgl?dem innowierc?w, np. w my?l wydanych z polecenia genera?a zakonu, K. Akwawiwy, w 1582 i 1596 roku instrukcji dla Niemiec, przyci?ga?y do szk?? jezuickich ? chocia?by na ?l?sku ? r?wnie? protestant?w92. Bezp?atna edukacja w kolegiach zakonu jezuickiego by?a mo?liwa dzi?ki funduszom z zapis?w i darowizn, pozyskiwanym przez jezuit?w i wystarczaj?cym na utrzymanie szk?? oraz nauczycieli. Odp?atny by? jedynie pobyt m?odzie?y (zamo?nej) w bursie93, np. na utrzymanie dziecka w szlacheckim konwikcie jezuickim w Kaliszu jego rodzice b?d? opiekunowie ?o?yli rocznie w XVIII w. tysi?c z?otych polskich. Uczniowie niezamo?ni (z warstwy mieszcza?skiej i ch?opskiej), zamieszkuj?cy w zak?adanych przez jezuit?w od lat osiemdziesi?tych XVI w. tzw. bursach ubogich, utrzymywani byli przez kolegium. W pierwszej po?owie XVII w. wi?kszo?? takich burs przekszta?ci?a si? w tzw. bursy muzyczne94. O tym, jak wygl?da? konwikt przy dawnej szkole jezuickiej oraz codzienne w nim ?ycie wiemy np. z przeka88 Historia wychowania, dz. cyt., s. 364. 89 Tam?e. 90 S. I. Mo?d?e?, Zarys historii wychowania?, dz. cyt., s. 156. 91 Por.: L. Grzebie?, Historiografia jezuickiego wychowania?, dz. cyt., s. 118; S. I. Mo?d?e?, Zarys historii wychowania?, dz. cyt., s. 156. 92 J. Budzy?ski, Tradycje literackie i?, dz. cyt., s. 29?30. Por.: K. Bartnicka, I. Szybiak, Zarys historii wychowania, dz. cyt., s. 108; S. Kot, Historia wychowania, dz. cyt., s. 230. 93 Warto doda?, ?e jezuici byli generalnie przeciwni tworzeniu zamkni?tych burs czy konwikt?w, st?d ich uczniowie mogli korzysta? tak?e ze szk?? publicznych (L. Grzebie?, Historiografia jezuickiego wychowania?, dz. cyt., s. 121). Por.: K. Bartnicka, I. Szybiak, Zarys historii wychowania, dz. cyt., s. 108; S. Kot, Historia wychowania, dz. cyt., s. 230. 94 Uczniowie z burs muzycznych ? poza uczestniczeniem w lekcjach w szkole ? uczyli si? pod okiem starszych koleg?w gry na instrumentach muzycznych, wyst?powali podczas rozmaitych uroczysto?ci szkolnych i ko?cielnych oraz u?wietniali teatr jezuickiego kolegium. z?w historycznych dotycz?cych kolegium kaliskiego. Dbano m.in. o dobre od?ywianie m?odzie?y (spo?ywano cztery posi?ki dziennie95), zapewniano jej np. cyrulika do golenia, praczk? do bielizny oraz odpowiedni? opiek? medyczn?. Zim? ? ze wzgl?du na mrozy ? ocieplano konwikty i bursy opa?em. Ka?dy za? ? przestronny zreszt? ? pok?j kaliskiego konwiktu zamieszkiwa?o pi?ciu lub sze?ciu ch?opc?w. Poza tym do ka?dego pokoju przeznaczano dyrektora-nauczyciela i s?ug?-serwitora96. Nowy rok szkolny zaczyna? si? w kolegiach jezuickich 1 wrze?nia, ko?czy? natomiast 31 lipca. Mimo i? uczniowie zapewne chcieli jak najszybciej uda? si? na wakacje, zalecano, np. w kaliskim kolegium, ?by ?aden z m?odych szlachcic?w nie wyje?d?a? do domu ? chyba a? nazajutrz po ?w. Ignacym [czyli 31 lipca, tzn. w liturgiczne wspomnienie tego? ?wi?tego ? J. S.]?97. O tym, ?e jezuickie kolegia niezmiernie ceniono, ?wiadczy chocia?by nast?puj?ca wypowied? pedagoga, Bacona z Werulamu: ?Co si? tyczy pedagogiki jest jedna rada: zobacz sobie szko?y jezuickie; przewy?szaj? wszystko i wszystkich?98. Banaszak M. , Historia Ko?cio?a katolickiego . Czasy nowo?ytne 1517-1758 , Warszawa 1989 . Bartnicka K. , Szybiak I. , Zarys historii wychowania, Warszawa 2001 . B?g , cz?owiek, ?wiat, red. T. Loska , A. Zuberbier , Katowice 1991 . Budzy?ski J. , Tradycje literackie i teatralne humanistycznych szk?? ?l?ska od ?redniowiecza do o?wiecenia , Kielce 1996 . Encyklopedia staropolska, oprac . A. Br?ckner, t. 2 , Warszawa 1990 . Grzebie? L. , Historiografia jezuickiego wychowania w ?rodkowej i wschodniej Europie . [W:] Ratio Studiorum 400. The Past, Present and Future of a Four Hundred Year Tradition of Jesuit Education , Krak?w 2006 , s. 107 - 124 . Historia wychowania . S?ownik biograficzny, red. A. G?siorowski , wyd. 2 uzup ., Olsztyn 2002 . Historia wychowania, red . ?. Kurdybacha, t. 1 , Warszawa 1965 . Jankowska T. , O ?wi?tym Stanis?awie Kostce inaczej , Warszawa 2008 . Jezuici w Drohiczynie, ??ycie Duchowe? 2009 , nr 59, s. 144 - 153 . Komorowski J. , Na wi?ksz? chwa?? Rzeczypospolitej . (Inscenizacja i idea w teatrze jezuickim Wielkiego Ksi?stwa Litewskiego) . [W:] Litwa i Polska. 95 Przekazy owe m?wi?, i? uczniowie spo?ywali w kaliskim konwikcie jezuickim obiad z?o?ony z pi?ciu po- dz. cyt., s. 49) . 96 Tam?e, s. 50. Nale?y doda?, ?e mimo odp?atno?ci za pobyt dziecka np . w kaliskim konwikcie, przeznaczo- pieni?dze (tam?e) . 97 Tam?e . 98 S. I. Mo?d?e? , Zarys historii wychowania?, dz . cyt., s. 160. Dziedzictwo sztuki sakralnej, red . W. Boberski, M. Omilanowska , Warszawa 2004, s. 147 - 154 . Konstytucje Towarzystwa Jezusowego wraz z przypisami Kongregacji Generalnej XXXIV oraz Normy uzupe?niaj?ce zatwierdzone przez t? sam? Kongregacj?, red . B. Steczek , J. Ko?acz , Krak?w-Warszawa 2006 . Kot S. , Historia wychowania. Od staro?ytnej Grecji do po?owy wieku XVIII, t. 1 , Warszawa 1996 . Krajewski M. , Dzieje wychowania i doktryn pedagogicznych . Zarys wyk?adu, wyd. 2 uzup. i popr ., P?ock 2005 . Krasuski J. , Historia wychowania , Warszawa 1985 . Litak S. , Historia wychowania, t. 1 Do Wielkiej Rewolucji Francuskiej, wyd. 3 , Krak?w 2010 . Mo?d?e? I. S. , Zarys historii wychowania. Cz??? I do roku 1795 , wyd. 2 rozszerz ., Kielce 1999 . Oko? J. , Jezuicka scena religijna w Polsce w XVII w. [W:] Dramat i teatr religijny w Polsce, red . I. S?awi?ska, W. Kaczmarek, Lublin 1991 , s. 73 - 97 . Puchowski K. , Jezuickie kolegium i konwikt szlachecki w Kaliszu . (Ze studi?w nad edukacj? w dawnej Rzeczypospolitej) . [W:] Jezuici w przedrozbiorowym Kaliszu, red. M. Bigiel, Kalisz 1996 , s. 27 - 54 . Ratio atque Institutio Studiorum SJ czyli Ustawa Szkolna Towarzystwa Jezusowego (1599), wst?p i oprac . K. Bartnicka, T. Bie?kowski, t?um. J. O??g , Warszawa 2001 .


This is a preview of a remote PDF: http://czashum.hist.pl/media//files/Nauczyciel_i_Szkola/Nauczyciel_i_Szkola-r2010-t3_(48)/Nauczyciel_i_Szkola-r2010-t3_(48)-s27-46/Nauczyciel_i_Szkola-r2010-t3_(48)-s27-46.pdf

Justyna Sprutta. Edukacja klas niższych w jezuickich kolegiach Rzeczypospolitej od XVI do XVIII wieku Słowa, Nauczyciel i Szkoła, 2010, 27-46,