Przyczynek do życiorysu Gabriela Junoszy Podoskiego (1764 r.)

Acta Universitatis Nicolai Copernici. Nauki Humanistyczno-Społeczne. Historia, Dec 1985

Jacek Staszewski

A PDF file should load here. If you do not see its contents the file may be temporarily unavailable at the journal website or you do not have a PDF plug-in installed and enabled in your browser.

Alternatively, you can download the file locally and open with any standalone PDF reader:

http://czashum.hist.pl/media//files/Acta_Universitatis_Nicolai_Copernici_Nauki_Humanistyczno_Spoleczne_Historia/Acta_Universitatis_Nicolai_Copernici_Nauki_Humanistyczno_Spoleczne_Historia-r1985-t20_(158)/Acta_Universitatis_Nicolai_Copernici_Nauki_Humanistyczno_Spoleczne_Historia-r1985-t20_(158)-s131-144/Acta_Universitatis_Nicolai_Copernici_Nauki_Humanistyczno_Spoleczne_Historia-r1985-t20_(158)-s131-144.pdf

Przyczynek do życiorysu Gabriela Junoszy Podoskiego (1764 r.)

- Zaklad Historii Powszechnej i Polski XVI?XVIII wieku Jacek Staszewski PRZYCZYNEK DO ?YCIORYSU GABRIELA JUNOSZY PODOSKIEGO (1764 R.) Z a r y s t r e ? c i . 1. Mercy d'Argenteau organizuje opozycj?. 2. Memoria? G. J. Podoskiego. 3. Analiza tre?ci memoria?u. 4. Uwagi do charakterystyki Podoskiego. Pose? austriacki, hrabia Mercy d'Argenteau przyby? z Petersburga do Warszawy 8 II 1764 r. D?uga, ponad miesi?czna podr?? pe?na niewyg?d i przyg?d prowadzi?a przez Bia?ystok, gdzie pose? zatrzyma? si? na kilka dni. Spotka? si? tam z obecnymi w go?cinie u hetmana wielkiego koronnego czo?owymi przedstawicielami opozycji, odby? z niimi rozmowy i zebra? pierwsze do?wiadczenia, maj?ce pos?u?y? mu za wskaz?wk?, jak winien prowadzi? swoj? misj?. Je?eli d?uga konferencja z hetmanem zrobi?a na n i m dobre wra?enie, to rozmowy z politycznymi przyjaci??mi Branickiego przyczyni?y si? do powstania w?tpliwo?ci, czy zamiary przedstawione przez hetmana b?d? w og?le zrealizowane. Nabra? nade wszystko przekonania, i? wszystkie nadzieje opozycji zmierzaj? do odtworzenia sytuacji z 1733 r. i opieraj? si? na oczekiwaniu na militarn? i finansow? pomoc Austrii i Francji. Jego rozm?wcy okazywali wiele zapa?u dla prowadzenia walki przeciwko Czartoryskim i Rosji, ale nie ukrywali, ?e podejm? j?, gdy otrzymaj? zapewnienie o pot??nym wsparciu z zewn?trz. Niepokoj?ce spostrze?enie zyska?o potwierdzenie po rozmowach odbytych w Warszawie. Zirytowany pose? zdecydowa? si? postawi? spraw? jasno ? opozycja osi?gnie sw?j cel, je?li przede wszystkim pomo?e sobie samax. Stwierdzi? bowiem, i? obok faktycznego bralku zdecydowania w?r?d jego rozm?wc?w, najwa?niejsz? przyczyn? s?abo?ci opozycji jest brak koordynacji dzia?a? i brak programu. Zakrz?tn?? si? wi?c wok?? t e j 1 Hof-Haus- und Staatsarchiv w Wiedniu, rps 33. Polen II, raporty Mercy'ego 1764 (I?VII), ?. 28?34, Mercy z Warszawy 10 III 1964. sprawy i ju? na pocz?tku marca znalaz? kandydata fta koordynatora w osobie referendarza koronnego, ksi?dza Gabriela Junoszy Podoskiego 2. Podomki, wierny przez ca?y czas bezkr?lewia dworowi saskiemu, po ?mierci elektora, Fryderyka Chrystiana, zdecydowa? si? poprze? kandydatur? ksi?cia Ksawerego, pe?ni?cego aktualnie obowi?zki administratora Saksonii. Temu kandydatowi po?wi?ci? wiele wysi?ku, ale kiedy pod wp?ywem dworu wiede?skiego Ksawery zdecydowa? si? przenie?? g?osy swoich stronnik?w na kandydatur? hetmana wielkiego koronnego, Podoski uzna?, i? jego dotychczasowa rola chwilowo si? sko?czy?a. Przysta? na propozycj? Mercy'ego i odt?d sta? si? jego porte parole wobec prymasa, Braniekiego i przebywaj?cych w Warszawie przedstawicieli opozycji. W t e j roli przygotowa? ? zapewne w po?owie marca memoria?, kt?ry przekaza? Mercy'emu, a ten przes?a? go do Wiednia wraz z raportem 1 kwietnia 1764 r . 3 Memoria? nosz?cy tytu? ?Refl?xions pour servir ? l'?tablissem[en]t d'un plan" sk?ada si? z czterech cz??ci: pierwsza po?wi?cona jest przedstawieniu mo?liwo?ci zgromadzenia ?rodk?w na utworzenie silnej armii. Druga zawiera uwagi o potrzebie wzmocnienia gospodarki polskiej i sposobach osi?gni?cia tego celu, trzecia przedstawia sytuacj? polityczn? stworzon? przez dzia?ania strony przeciwnej, ostatnia ? plan dzia?ania w okresie sejmu konwokacyjnego. Za??cznikiem do planu jest lista stronnictwa opozycyjnego. Z uwagi na obj?to?? wywod?w musimy zrezygnowa? z przytoczenia ?refleksji" w ca?o?ci, om?wimy jedynie szerzej ich wa?niejsze fragmenty. Ju? wst?p brzmi zach?caj?co: Le tableau de la Pologne, consid?r? d'abord dans l'?tat actuel, ou elle se trouve par rapport ? ses revenues, son Militaire, l'immance etendue de ses Provinces, la richesse de ses productions, et sa situation avantageuse pour la commerce, fait un objet trop interessant pour chaque Patriote, pour ne point l'encourager ? concourir de sa part ? tout se qui peut servir ? corriger les d?fauts du Gouvernement et par la ? sauver la Republique de sa ruine prochaine, en empechant qu'elle ne devienne la victime de ses voisins, qui malheuresem[en]t pour elle la connaissent beaucoup mieux, que la plupart de ses propres Citoyens. Les moyens de parvenir ? ce but paraissent simples, et la r?m?de bient?t trouv?: le corps politique n'a besoin que de ce qu'il faut ? un homme, qui se meurt de trop de sant?, ordinairem[en]t on t?che de le tirer de son indolence, de le mettre en mouvement, et lui donner de l'Exercice. 2 Ibid., ?. 38?63, Mercy z Warszawy 15 III 1764 opisuje wysi?ki zmierzaj?ce do zjednoczenia dzia?a? ?patriot?w". Osi?gn??em tyle ? pisze ? ?dass endlich diese Arbeit dem sehr geschickten Cron Referendaire H. von Podosky aufgetragen worden, und von demselben mit n?chsten verfertiget seyn solle". ' Ibid., k. 130?139, za??cznik do relacji z 1IV1764. Nast?puje przegl?d dochod?w pa?stwa na utrzymanie armii. Wynosz? one z Korony 7 a z Litwy 2 miliony monety polskiej, tj. 500 tys. dukat?w. Armia sk?ada si? z 18 tys. w Koronie i 6 tys. ludzi na Litwie, a to jest niewiele, jak na potrzeby tak wielkiego kraju. Autor nie zamierza si? rozwodzi? nad pospolitym ruszeniem, kt?rego przydatno?? bojowa ju? dawno okaza?a si? nik?a. Wymienia natomiast specjalny rodzaj pospolitego ruszenia ? wypraw? (expedition militaire), kt?rej powo?anie mo?e da? krajowi wi?cej ni? sto tysi?cy ludzi. Na utrzymanie tak licznej armii istniej? ?rodki. Mo?na je wydoby? z trzech rodzaj?w podatk?w ju? stosowanych i uzyska? w sumie 132 miliony z?otych polskich. W cz??ci drugiej autor przechodzi do przedstawienia programu wyd?wigni?cia materialnego pa?stwa. S? jego zdaniem trzy dziedziny wymagaj?ce reformy: zaludnienie kraju b?d?ce podstaw? bogactwa i si?y oraz handel i rolnictwo. Zaludnienie jest zale?ne w du?ym stopniu od warunk?w, jakie si? stwarza, by przyci?gn?? cudzoziemc?w, a w?r?d nich te, kt?re dotycz? swobody wyznania. Talkie w?a?nie warunki umo?liwi?y w przesz?o?ci nap?yw do Polski dysydent?w, kt?rzy si? osiedlili w Wielkopolsce i Prusach Kr?lewskich. Miasta w tych prowincjach s? bogate w ludno??, zamo?ne, dobrze zabudowane, maj? kwitn?cy handel. Produkty rolnicze maj? w nich ?atwy zbyt i przynosz? dochody sprzedaj?cym. Tymczasem miasta w pozosta?ych prowincjach s? spustoszone, biedne, ?le zabudowane, bez handlu, a mieszczanie gnu?niej? w nier?bstwie. To od cudzoziemc?w zale?y zmiana tej sytuacji. Wystarczy poda? przyk?ad Zaleszczyk, ?eby stwierdzi?, jak dalece jest to prawdziwe. Jeden tylko ko?ci?? protestancki uczyni? miasto ludnym, pracowitym (?industrieuse") i tak b?yszcz?cym pomy?lno?ci?, ?e przewy?sza wszystkie miasta na polskiej Rusi. Korzy?ci, jakie pa?stwo wyniesie ze sprowadzenia cudzoziemc?w, b?d? niezmierne: La premi?re est la p?pini?re de notre arm?e, qu'il nous seroit difficile avec peu de monde que nous avons de mettre sur un pied tant soit peu considerable. L'autre avantage seroit celui, que par la population augment?e, les r?v?nus de la Republique et des Citoyens monteroient ? proportion. Le troisi?me est, que chacun en particulier auroit des gens capables de remplir tous les offices tant du cot? de l'?conomie rurale, que de l'?conomie domestique; dont jusqu'ici on ne connoit que trop le manque. Dla dodania si?y przekonania swym wywodom Podoski przypomina sytuacj? Francji powsta?? po odwo?aniu swob?d religijnych. Wtedy nie przyj?li?my oferty innowierc?w, kt?rzy chcieli si? osiedli? na Ukrainie pozbawionej w tym czasie ludno?ci i byli gotowi wybudowa? 30 fortec na naszych granicach, obsadzi? je na w?asny koszt wojskami poddanymi rozkazom naszych dow?dc?w, a nadto utworzy? korpus w sile 30 tys. na potrzeby Rzeczypospolitej ? a to wszystko niezale?nie od ?wiadcze?, jakie p?aciliby jako mieszka?cy tego pa?stwa. Osiedlili si? oni ostateczne w Prusach (tj. Brandenburgii ? J . S.) i nadali temu pa?stwu ?je?li mo?na to tak okre?li? ? blask, w jakim je dzi? ogl?damy". Kieruj?c si? z?ymi zasadami gospodarczymi, sprzedajemy za granic? len i konopie, ?eby za nie kupowa? p??tno i powrozy, we?n? ? ?eby mie? sukno, sk?ry surowe, ?eby kupi? garbowane. Je?li natomiast stworzy si? cudzoziemcom dogodne warunki osiedlenia, mo?na oczekiwa? pomy?lno?ci w rzemio?le i manufakturach oraz bogactwa dla kraju. Gdyby kto? spyta?, ja'k to mo?liwe, ?eby tak wiele mo?na by?o si? spodziewa? od cudzoziemc?w, a zw?aszcza dysydent?w odpowiem: ...im nie przeszkadza w dzia?aniu mnogo?? ?wi?t w prowadzeniu zaj?? codziennych, a ich duchowie?stwo nie ma prawa ograbia? ich na rzecz ko?cio?a z d?br ich przodk?w. Przechodz?c do nast?pnej cz??ci wywod?w ?odoski stwierdza, ?e do problem?w przedstawionych poprzednio obecne bezkr?lewie do??czy?o nowe. Polska jest oto podzielona na dwa obozy: opresor?w wolno?ci wspieranych przez dwory s?siaduj?ce i patriot?w zmuszonych do odwo?ania si? do dawnych przyjaci?? i sojusznik?w. Jest przeto s?uszne przed?o?y? im czysto?? naszych intencji. Zanim jednak do tego dojdzie, nale?y przedstawi? system naszych przeciwnik?w, kt?ry zdaje si? opiera? na trzech zasadach: na przebieg?o?ci i oszczerstwie, na zastraszeniu i na poparciu dwor?w w Petersburgu i Berlinie. Pierwsza zasada przedstawia si? w nast?puj?cych punktach: 1. Porozumienie mi?dzy hetmanem w. lit. Massalskim i wojewod? wile?skim Radziwi??em, kt?re by?o w og?le chybione, potem zosta?o znies?awione i oczernione. 2. Jurysdykcja hetmana [w. kor.] zosta?a przez nich zaatakowana pod pretekstami nieuzasadnionymi i szkodliwymi dla reputacji tego ministra. Jego zalety i cnoty przeszkadzaj? w ich intrygach, kt?rych celem jest podwa?anie zasad naszej r?wno?ci, a uczynienie ich panami absolutnymi ca?ej Rzeczypoispolitej. 3. Stwarzanie przed dworami berli?skim i petersburskim fa?szywego obrazu hetmana wielkiego; usi?owania i dzia?ania prowadz?ce do zbuntowania wojska zmierzaj?ce do pozbawienia go autorytetu, jaki jest mu niezb?dny, by m?c wyst?pi? przeciwko tym, kt?rzy naruszaj? pok?j w Ojczy?nie. 4. Spos?b, w jaki atakuj? Podstolego, od czasu, gdy wyst?pi? jako kandydat do korony. 5. Podw?jne sejmiki, jakie powo?ali i niegodne sposoby, jakich u?ywaj? dla zwi?kszenia liczby ich pos??w u?ywaj?c przy tym kozak?w i innych ludzi tego typu. 6. Ks. M?odziejowski, kt?ry jest instrumenteim za ich pieni?dze u boku Prymasa, na skutek czego on pierwszy radzi, ?eby Prymas robi? fa?szywe posuni?cia. S?onimski i Dupont s? lud?mi takiej samej kategorii. 7. Przez wyrafinowan? polityk? wywo?ali u szlachty nadzwyczajne wydatki, wykorzystuj? t? zad?u?on? szlacht? do obrony d?br Czartoryskich. ?Zastraszanie narodu odbywa si? nast?puj?co: 1. Przez zaci?gi, jakie robi? oni sami, cz??ciowo za po?rednictwem ich przyjaci?? za pieni?dze dostarczane przez cesarzow? Rosji. 2. Przez og?oszenie deklaracji Porty Otoma?skiej. 3. Przez rozg?aszanie pog?osek o marszu wojsk rosyjskich i pruskich. 4. Przez naciski wywierane na Prymasa przez fcs. Repnina. 5. Przez pog?oski o tym, ?e cesarzowa-kr?lowa jest ca?kowicie niezainteresowana naszymi sprawami. 6. Przez og?oszenie wobec szlachty, ?e dom saski zamierza wprowadzi? w Polsce tron dziedziczny. Oo si? za? tyczy trzeciej zasady ? to wystarczy powo?a? si? na deklaracj? og?oszon? ostatnio przez dwory berli?ski i petersburski. Z tego wynika jasno, ?e Czartoryscy d??? do korony lub do osi?gni?cia ksi?stwa kurlandzkiego. I jedno i drugie jest niebezpieczne. To pierwsze uczyni nas ca?kowicie zale?nymi, a by? mo?e nawet poddanymi Rosji i Prus, drugie za?, czyni?c ow? famili? pot??niejsz? da jej mo?no?? wywo?ywania scysji i niepokoj?w w kraju, aby da? jej mo?no?? kierowania Rzecz?pospolit? i jej przyjaci??mi ? a to b?dzie kosztowa?o nas nasz? wolno??. Dotychczasowe do?wiadczenie wskazuje na ich niew?tpliwie z?e intencje. A?eby je uskuteczni?, pozyskali dot?d wi?kszo?? pos??w, a je?li P r u sy [Kr?lewskie] nam jej nie dadz?, aby powsta?a r?wnowaga ? to nie b?dzie mo?na przeciwstawi? si? zamachowi, jaki przygotowuj?. W?r?d ich przyjaci?? s? r??ni: przyjaciele op?acani, przyjaciele zwi?zani interesem, przyjaciele zastraszeni i ? przyjaciele przymuszeni. Przy pomocy pieni?dzy b?dzie mo?na odzyska? przyjaci?? op?aconych. Przyjaci?? zdobytych przyja?ni? lub zwi?zanych interesem b?dzie trudno pozyska?, a wi?c trzeba b?dzie uczyni? ich przynajmniej neutralnymi. Deklaracje, kt?re dwory wiede?ski i wersalski zamierzaj? og?osi? i deklaracja, jakiej oczekujemy cd Porty, a zw?aszcza owe 10Q tys. Tatar?w, je?li to mo?liwe obozuj?cych nad granic? rosyjsk?, uczyni? wi?ksze wra?enie na przyjaci?? przestraszonych ni? wszystko, co mo?na by im powiedzie? o Ojczy?nie i jej wolno?ci. Przyjaciele przymuszeni przejd? na nasz? stron?, gdy zobacz?, ?e dzia?amy ze stanowczo?ci? i ?e jeste?my poparci i wspierani. Pierwszym ?rodkiem do pozyskania upragnionego celu jest zdobycie poparcia wszystkich pos??w Prus Kr?lewskich. Teraz nast?puje plan dzia?a? w okresie koewokaeji. Mamy ? pisze Podoski ? po naszej stronie tego, kt?ry podniesie star? lask? na sejmie i kieruje izb? poselsk?. Trzeba go sk?oni?, ?eby nie dopu?ci? do wybrania nowego marsza?ka do czasu, a? b?dziemy pewni, ?e b?dzie on po naszej stronie, to jest taki, kt?ry zna prawo, jest zr?czny i lubiany przez szlacht?, taki jaki jest Mokronowsiki. ?eby osi?gn?? wi?kszo??, ka?dy senator z naszej partii we?mie na siebie pewn? liczb? pos??w, za kt?rych b?dzie odpowiada?. W przypadku, je?li strona przeciwna podejmie pr?b? utworzenia konfederacji, w?wczas trzeba b?dzie pozosta? w senacie, tam za?o?y? rekonfederacj?, do kt?rej przy??czy si? izba poselska. W?wczas za??da si? od Prymasa sejmu konnego zwanego Walnym Zjazdem, celem podj?cia decyzji co do prawomocno?ci tych dw?ch akt?w za przyk?adem podobnego zdarzenia, jakie mia?o miejsce w J?drzejowie w 1576 r. Strona przeciwna mo?e zaproponowa? sejmowi konwdkacyjnemu (chocia? wbrew prawom i zwyczajom), ?eby dokona? najpierw wyboru kr?la. W takim przypadku trzeba nam si? przygotowa? do tego samego, w ka?dym razie ??daj?c od Prymasa zwo?ania sejmu konnego, a gdyby Prymas nie zgodzi? si?, trzeba odwa?y? si? na koronowanie naszego wybra?ca w Krakowie. Ludzie, kt?rym nic nie przeszkodzi w osi?gni?ciu cel?w, mogliby wprowadzi? do ?rodka kraju Rosjan i Prusak?w, trzeba wi?c b?dzie zawiesi? wszelkie publiczne narady stwierdzaj?c, ?e wojska nieprzyjacielskie przeszkadzaj? nam w swobodnym wypowiadaniu naszych pogl?d?w i utworzy? zaraz konfederacj? generaln?, na kt?rej og?osi si? wyj?tymi spod prawa tych, kt?rzy wprowadzili wojska cudzoziemskie do Polski, a jednocze?nie za??damy uniwersa??w na pospolite ruszenie. Maj?c tedy plan przeciwdzia?ania przeciwno?ciom, czas przej?? do przedstawienia naszego systemu. Trzeba nam si? zobowi?za? pod przysi?g?, ?e b?dziemy przyjaci??mi przez ca?e bezkr?lewie i ?e b?dziemy popiera? wsp?ln? spraw? ryzykuj?c dobra i nasze ?ycie, przedk?adaj?c ?mier? nad ?ycie w niewoli. Trzeba te?, ?eby wszyscy, kt?nzy zechc? stan?? po naszej stronie poddali si? temu warunkowi Kandydaci [do korony] z naszej stromy b?d? dzia?ali wsp?lnie. B?dziemy usi?owali n? tym sejmie naprawi? b??dy podstawowe zar?wno rz?du jak i prawa. B?dziemy si? starali uczyni? nasze pa?stwo bardziej ludnym, handel bardziej kwitn?cym a armi? ? liczniejsz?, by sta? si? bardziej u?ytecznymi dla naszych przyjaci?? i gro?niejszymi dla wrog?w. Trzeba b?dzie oznaczy? termin sejmu elekcyjnego. Zdecydowa?, czy uzna on za stosowne wys?a? do zaprzyja?nionych mocarstw ministr?w, aby odnowili dawne traktaty i przygotowali inne, kt?re mog?yby by? zawarte na sejmie koronacyjnym. Sprzeciwimy si? temu, kt?rego Rosja zechce nam da? za kr?la. W przypadku, gdy pomoc pieni??na nie nadejdzie w por?, trzeba b?dzie przed?u?y? sejm konwokacyjny, aby zyska? na czasie. Dzi?ki zgodzie b?dziemy w stanie utworzy? korpus 40 tys., wliczaj?c w to armi? koronn? i nie b?dzie chodzi?o o wi?cej, jak o subsydium na utrzymanie takiej armii. Celem skorygowania, zmniejszenia, poszerzenia lub zmiany naszego systemu, zgodnie z tym czego b?dzie wymaga?a potrzeba, b?dzie mo?na codziennie odbywa? narady, kt?rych wyniki ?zostan? po?o?one na papier". * * * Memoria? Podoskiego nie sprawia wra?enia dzie?a jednorodnego. Wst?p sugeruje, i? skierowany zosta? do odbiorcy ?krajowego", podobnie d?u?szy wyw?d na temat zaludnienia kraju i po?ytk?w dla niego ze sprowadzenia r??nowierc?w zdaje si? wskazywa?, ?e obie wymienione cz??ci pochodz? z jakiego? opracowania przygotowanego wcze?niej, dla innych cel?w. Z tego opracowania wzi?? autor fragmenty, kt?re by?y mu szczeg?lnie bliskie i dopisa? do nich wywody wymuszone zam?wieniem podj?cia prac koordynacyjnych, zleconych przez Mercy'ego. Wskazuje na to brak pewnej elegancji stylistycznej i rw?ca si? argumentacja, kt?ra zw?aszcza w ostatnim fragmencie zamienia si? w rodzaj notatnika sygnalizuj?cego najwa?niejsze punkty planu dzia?ania. Zajmijmy si? na pocz?tek memoria?em Podoskiego, jako dokumentem powsta?ym z potrzeby chwili i na ?yczenie ambasadora austriackiego. Trzeba wi?c od razu stwierdzi?, ?e Podoski formu?uj?c swoje ?refleksje" oddawa? opozycj? pod opiek? Wiednia. Ten fakt nale?y zaliczy? do sukces?w Mercy'ego. Jego francuski kolega, ambasador Paulmy, nie zdo?a? skupi? wok?? siebie, ani zwi?za? opozycji w podobny spos?b z Francj?. Jest to sprawa o tyle istotna, ?e z dotychczasowych bada? wy?ania? si? nieco inny o b r a z sytuacji. Ot?? w?a?nie Paulmy mia? by? inspiratorem dzia?a? opozycji, za? Mercy znajdowa? si? w jego cieniu. Co wi?cej ? polityka Wiednia mia?a by? podporz?dkowana stanowisku Wersalu. Tymczasem ? co jednak wymaga odr?bnego om?wienia ? kanclerz Austrii, Kaunitz, dzi?ki zr?czno?ci Mercy'ego zdobywa? wiosn? 1764 r. pierwsze punkty nie tylko w rywalizacji z Wersalem o wp?yw na wydarzenia w Polsce, ale zacz?? formu?owa? zgodne z interesem Austrii zasady post?powania w okresie bezkr?lewia. Niew?tpliwym u?atwieniem by?o posiadanie ptrzez Kaunitza szczeg??owych informacji o dzia?aniach agent?w t a j n e j dyplomacji francuskiej ? sekretarza Hennina i gen. Moneta 4. Dodatkow? korzy?ci? dla plan?w Wiednia by?o i to, ?e dzi?ki Podoskiemu opozycja zyskiwa?a konkretny program dzia?ania, stawa?a si? wi?c dla tych plan?w u?yteczniejsza w dalszej perspektywie. Je?eli wi?c nie ca?a opozycja by?a w chwili powstawania memoria?u zdecydowana na opcj? na rzecz Austrii, to z pewno?ci? zosta? zapocz?tkowany proces jej polaryzacji, kt?rego konsekwencje b?d? wa?ne w dalszych wydarzeniach. Memoria? Podoskiego jest wi?c zarazem programem zamierze? prezentowanych dworowi wiede?skiemu i planem uwzgl?dniaj?cym oczekiwania sojuszniczego dworu. W tym zwi?zku znalaz?y si? np. informacje o mo?liwo?ciach finansowych Polski (chocia? oparte raczej na dobrej wierze, ni? na rzeczywisto?ci ? jak w informacji o wielko?ci mo?liwych do ?ci?gni?cia podatk?w, lub na danych nieprawdziwych ? gdy mowa o liczebno?ci wojska Rzeczypospolitej) i potencjale militarnym. Powodem ich przedstawienia by? znany na pewno Podoskiemu brak pieni?dzy w skarbcu cesarskim: i odmowa Wiednia (a tak?e Wersalu) wsparcia finansowego opozycji. Musia? wi?c przedstawi? sytuacj? finansow? tak, aby zwi?zek opozycji z Wiedniem nie siprawia? wra?enia, i? opiera si? on tylko na nadziejach na pomoc z zewn?trz. By?o to zgodne z za?o?eniem przyj?tym przez Mercy'ego, i? Polacy winni liczy? przede wszystkim na w?asne si?y. R?wnie? zgodnie z tym za?o?eniem przedstawi? Podoski plan dzia?a?, jakie mia?y by? podj?te na sejmie konwokacyjnym. W obu przedstawionych wariantach (konfederacja-rekonfederaeja, wprowadzenie wojsk obcych) nie m?wi si? o nadziei na pomoc zbrojn? Austrii. Ta zosta?a z g?ry wykluczona z plan?w austriackich, a Kaunitz informowa? pos?a w Warszawie, ?e na u?ycie wojska cesarskiego w sprawach polskich nie ma co liczy?. Wszystko wi?c mia?o by? zale?ne od rozwoju sytuacji w Polsce, a g??wnym punktem planu ? zdobycie r?wnowagi na sejmie elekcyjnym dzi?ki pozyskaniu przez opozycj? pos??w z Prus Kr?lewskich. Na tym opiera?y si? tak?e wszystkie ?pozytywne" warianty planu: od wyboru marsza?ka, przez zawi?zanie konfederacji, a? do zwo?ania sejmu konnego i u?o?enia jego postanowie?. Dopiero na samym ko?cu znalaz?a si? sugestia dotycz?ca subsydi?w ? w?a?ciwie nieco na zasadzie deus ex machina, bo troch? dalej mowa jest o pomocy finansowej tylko na utrzymanie armii, nie za? na op?acenie stronnik?w. Ponadto plan ?zwr?cony by?" ku wewn?trznym sprawom polskim, nie projektowa? zaanga?owania si? zaprzyja?nionych mocarstw w nic ponad to, co mog?y ujawni? przez og?oszenie deklaracji w sprawach polskich. Mercy, w czasie gdy powstawa? plan Podosikiego, by? szczeg??owo rnfor4 Por. nasz przyczynek Sekret kr?lewski bez tajemnic, Acta Poloniae Historica (w druku). mowany przez Kaunitza o tre?ciach, jakie mia?y si? znale?? w deklaracji i wiedzia?, ?e wa?ne przyczyny powoduj? op??nienie jej og?oszenia. Deklaracja austriacko-francuska zosta?a og?oszona 20 marca (przyspieszenie jej publikacji nast?pi?o w nadziei, i? zdo?a wywrze? pozytywny wp?yw na nastroje w Prusach Kr?lewskich), ale jej sformu?owania mog?y zadowoli? jedynie najbardziej zagorza?ych opozycjonist?w. Mniej zajad?ym (znalaz? si? w?r?d nich Karol Radziwi??)5 dawa?a podstawy do pow?tpiewania w realno?? pomocy Austrii i Francji. W ka?dym razie kierunek polityczny planu mie?ci? si? w ramach zasad post?powania Wiednia w sprawach polskich na arenie mi?dzynarodowej. Zak?ada? wykorzystanie ?yczliwego nastawienia dla dzia?a? opozycji, ale praktycznie na wi?cej nie stawia?. Program dzia?ania przedstawiony przez Podoskiego nasuwa my?l o jego ca?kowitej nierealno?ci. I nie chodzi tu tylko o to, ?e g??wny zr?b zamierze? nie m?g? by? zrealizowany na skutek zerwania sejmiku grudzi?dzkiego. Wszak w chwili, gdy plan powstawa?, opozycja mog?a jeszcze liczy? na sukces ? si?y, oceniane z Warszawy, by?y co najmniej wyr?wnane. S?abo?? planu wynika jednak w wi?kszej mierze z tego, ?e je?li zaufa? wywodom Podoskiego na temat ?systemu" strony przeciwnej, ani on, ani faktyczni przyw?dcy opozycji zupe?nie nie byli zorientowani co do zamierze? ?familii". Opisane przez Podoskiego przyk?ady dzia?a? ?opresor?w wolno?ci" zdaj? si? zawiera? informacje odbierane i interpretowane wed?ug potrzeb opozycji, a nie w kontek?cie ca?ej, szeroko zakrojonej dzia?alno?ci Czartoryskich. Nie przenikn??a tak?e opozycja motywacji zachowa? szlachty: wyk?ad o r??nych rodzajach przyjaci?? familii nie zawiera nawet my?li o tym, ?e sukcesy strony przeciwnej w kampanii przedkonwokacy;j?ej mog?y mie? ?r?d?o w zmienionych postawach szlachty. Wskazuje na to program post?powania na konwokacji, kt?rego g??wnym elementem jest odwo?anie si? do tradycyjnych form dzia?ania i r?wnie tradycyjnych reakcji szlachty na nie. Pewno??, ?e wystarczy proskrybowa? winnych wprowadzenia wojsk obcych do Polski, aby mie? ca?? szlacht? za sob?, ufno?? w skuteczno?? odwo?ania si? do sejmu konnego jako panaceum na wszystkie dolegliwo?ci polityczne i ustrojowe ? zdaje si? ?wiadczy? o tym wymownie. 5 H.-H.-uStA, rps 33 Polen II, relacje austriackiego charg? d'affaires van Swietena 1764 (I?IV), ?. 103, v. Swieten do Kaunitza z Warszawy 21 III 1764 ? zapewnia, ?e deklaracja zrobi?a dobre wra?enie, ?tylko wojewoda wile?ski stwierdzi?, ?e jej celem by?o chyba odstr?czenie wszystkich wi???cych nadzieje z naszym dworem, za? Rosja i Prusy tylko si? umocni? w swych dzia?aniach". Trzeba bowiem zaznaczy?, ?e zdaniem dyplomat?w austriackich zachowanie si? K. Radziwi??a by?o do?? dwuznaczne, co napawa?o ich obawami o losy opozycji. Stawiaj?c ten zarzut wobec planu Podoskiego trudno oczywi?cie wymaga? od wsp??czesnych znajomo?ci postaw szlachty w takim zakresie, jakim dzisiaj dysponuje historyk. Jednak ?familia" mia?a niew?tpliwie lepsze rozeznanie. ?wiadczy o tym skuteczno?? dzia?ania nawet w przypadkach, gdy by?o to dzia?anie ryzykowne. Mercy d'Argenteau by? co do tego w pe?ni przekonany, chocia? i on nie zna? przyczyny tych sukces?w ? uwa?a?, i? wynika?y one z osobistych walor?w intelektualnych i umiej?tno?ci starych ksi???t Czartoryskich 6. Najbardziej interesuj?c? jest kwestia, w jakim stopniu omawiany memoria? by? dzie?em samego Podoskiego, a w jakim wynikiem ustale? przyj?tych przez przyw?dc?w opozycji. Bior?c pod uwag? czas powstania dokumentu ? Podoski nie m?g? korzysta? z pomocy tych przyw?dc?w. Nie by?o ich w?wczas w Warszawie. Wiedzia? natomiast na pewno o przyj?tych w Bia?ymstoku postanowieniach i zamierzeniach. Poniewa? nie m?g? umie?ci? w memoriale pomys?u oparcia wszystkich dzia?a? opozycji na pomocy Austrii i Francji w zakresie majerialnym i militarnym, wzi?? z nich tylko pewne elementy, a i to wprowadzaj?c istotne korektury. Przej?? niew?tpliwie w ca?o?ci kierunek polityczny na pomoc dwor?w zaprzyja?nionych. Na tym za?o?eniu opiera?a si? opozycja wszystkich odcieni ? od hetmana Branickiego (kt?ry pocz?tkowo liczy? jednak bardziej na Francj?) i jego przyjaci??, przez stronnik?w dworu saskiego naistawionych antyrosyjsko i przeciwko ?familii", po grupy zwolennik?w ks. Karola i ks. Ksawerego. Ju? jednak do plan?w rozbudowy armii zachowa? w?asne zdanie. Pisze wprawdzie o ogromnych mo?liwo?ciach rekrutacyjnych, ale raczej podchodzi do problemu od strony finansowej. Jednak kiedy okre?la wielko?? armii, jak? opozycja b?dzie dysponowa?a po osi?gni?ciu przewagi, wymienia 40 tys. ludzi ??cznie z armi? koronn?. W tym czasie August Moszy?ski sporz?dzi? na pro?b? Mercy'ego szczeg??owy wykaz os?b, kt?re dostarcz? dla potrzeb opozycji (od kilku tysi?cy do kilku ?o?nierzy) wojska. Z jego oblicze? wynika, ?e wojska te uformowane na wy??czny koszt cz?onk?w opozycji mia?y liczy? 36 620 ludzi7 ? w tej liczbie nie by?o jednak mowy o armii'Rzeczypospolitej. R?wnie? szczeg??owy plan dzia?ania w okresie sejmu konwokacyjnego nosi ?lady ustale? wymy?lonych przez ludzi zwi?zanych z opozycj?. Wymieniaj?c kandydata do nowej laski marsza?kowskiej w osobie gen. Andrzeja Mokronowskiego oraz przedstawiaj?c plan dalszych dzia?a? (utworzenie re? Ibid., Mercy z Warszawy 15 III 1764, familia ?sehr systematisch zu Wercke gehe und alle g?nstige Umst?nde trefflich anzuwende wiesse", a to wszystko dzi?ki kanclerzowi w. lit., kt?ry ma ?einsehenden Geist", zna swoich ziomk?w, dzi?ki despotycznym metodom utrzymuje jedno?? i d??y do celu. 7 Ibid., 7. Polen III, fasc. 66, Verschiedene Correspondenz und Aufs?tze der Grafen Mercy d'Argenteau w?hrend seines Botschaft in Polen 1762?1764, k. 91?93. konfederacji w Senacie, ?wzi?cie na siebie" przez senator?w pewnej liczby pos??w) podaje do wiadomo?ci plany, w kt?rych powstawaniu Podoski bra? udzia?, a przynajmniej by? o nich doskonale poinformowany, je?li zapad?y poza Warszaw?. By?y to plany tak ?wie?e, ?e c h y t e zapad?y ?wczoraj" ? skoro o pozyskaniu marsza?ka starej laski m?wi si? w spos?b sugeruj?cy dopiero zamiar wprowadzenia go in m?dias res. Staraj?c si? o odtworzenie sposobu powstawania planu trzeba wskaza?, i? inicjatywa pos?a austriackiego zmierzaj?ca do skoordynowania dzia?a? opozycji i nadania im konkretnego programu nie ogranicza?a si? do samego Podoskiego. Z lektury korespondencji Mercy'ego i obserwacji wydarze? z marca?kwietnia 1764 r. mo?na wysnu? przypuszczenie, i? pose? zacz?? przygotowywa? u swego boku o?rodek dyspozycyjny, kt?ry opracowywa? r??ne warianty planu dzia?ania. By?o to konieczne nie tylko w zwi?zku z rozbiciem wewn?trznym opozycji i widocznym brakiem zdecydowania w?r?d przyw?dc?w, ale i z tego powodu, ?e mimo nalega? pos?a nie mo?na by?o zgromadzi? w Warszawie w jednym czasie szef?w stronnictwa. Poza Podoskim wchodziliby do zespo?u ? wymieniony ju? August Moszy?ski i J?zef Ossoli?ski, posiadaj?cy zreszt? oddzielny kana? kontakt?w z Kaunitzem. Wykorzystywano te? kr?tkie pobyty w Warszawie Andrzeja Mokronowskiego, kt?ry pe?ni? w tym czasie do?? skomplikowan? rol?. Trudno go nazwa? stronnikiem austriackim, by? przecie? przede wszystkim zwi?zany z Francj?. Jednak jego dotychczasowy zwi?zek z ?sekretem kr?lewskim" zdaje si?, ?e od pewnego okresu bardzo os?ab? ? skoro nie zna? przyczyn post?powania sekretarza francuskiego Hennina, usi?uj?cego nawi?za? wraz z gen. Monetem kontakty z Czartoryskimi, Poniatowskimi i ambasadorem rosyjskim Kayserlingiem, a nawet udziela? mu z tego powodu reprymendy 8. Cieszy? si? wprawdzie nadal zaufaniem dworu francuskiego, ale jego osobiste dzia?ania by?y sprzeczne nie tylko z planami t a j n e j dyplomacji Ludwika XV, ale te? nie popiera?y oficjalnej polityki, jak? reprezentowa? ambasador Paulmy. Zapewne w gr? wchodzi?y jakie? ukryte przyczyny. Je?li jedn? z nich by?a niech?? do wsp??pracy z Paulmy'm ?skompromitowanym" zbytni? za?y?o?ci? z c?rk? Br?hla ? Ameli? Mniszchow?, to nie mo?na wykluczy?, ?e pan Andrzej formu?owa? poza jawnie prezentowanym, nie u j a w niony jeszcze punkt widzenia na sprawy Rzeczypospolitej. W interesuj?cych nas miesi?cach genera? reprezentowa? w Warszawie hetmana Branickiego i spraw? jego kandydatury do tronu. W generalnym planie wydarze? jego wsp??praca z zespo?em tworzonym przez Mercy'ego by?a w pe?ni usprawiedliwiona i zrozumia?a. ? Ibid., ?. 64?65, postscriptum do relacji z 15 III 1764. Podosiki odgrywa? w tym zespole czo?ow? rol?. Jego aktywno?? w roli reprezentanta opozycji w kwietniu, wyst?pienia wraz z Moszy?skim wobec ambasadora rosyjskiego (11 IV), udzia? w sformu?owaniu i zorganizowaniu protestu senator?w w postaci listu do dwor?w europejskich z 13 IV, a nawet p??niejsze wyst?pienia ? na konferencji w Dre?nie w lipcu i podr?? do Wiednia w sierpniu, w pe?ni usprawiedliwiaj? takie okre?lenie jego pozycji. Wynika?a ona niew?tpliwie tak?e z osobistych aspiracji referendarza koronnego, a udzia? w opisanej roli w zespole wsp??pracuj?cym z Mercy'm wysun?? go na czo?o wydarze? ?ycia politycznego w Polsce. Wydaje si? jednak, ?e nie by?y to aspiracje puste, skierowane na zabezpieczenie w?asnych tylko interes?w. W tym momencie dochodzimy do analizy tych fragment?w memoria?u, kt?re nosz? cechy wypowiedzi osobistej. Ju? wcze?niej wskazali?my na to, ?e omawiany dokument sprawia wra?enie ?zlepionego" z jakiego? by? mo?e wcze?niej napisanego tekstu i opracowania powsta?ego pod wp?ywem ambasadora austriackiego. W tej ?w?asnej" cz??ci najbardziej interesuj?ce s? pogl?dy Po do.skie go na temat ?r?de? s?abo?ci i sposob?w wzmocnienia Polski. Je?li czytamy o b??dach polityki gospodarczej, s?abo?ci handlu i stanie zaludnienia kraju ? to autor tych wywod?w nie jest zapewne szczeg?lnie oryginalny. Jednak wypowiadaj?c te uwagi w roli przedstawiciela opozycji, prezentowa? rodzaj pogl?d?w rozpowszechnionych w?r?d m?odego pokolenia wsp??pracownik?w Br?hla, kt?re jeszcze za panowania Augusta III wyrobi?o sobie pogl?d o konieczno?ci zmian i zarysowa?o ich kierunek. Wspomniana grupa pragn??a realizowa? reformy w ramach unii polsko-saskiej i na tym zwi?zku opiera?a swoj? niech?? do Czartoryskich i ich plan?w, zw?aszcza politycznych. Oryginalne na pewno ? zw?aszcza, ?e pochodz? od duchownego (chocia? wiadomym jest jego libertynizm), s? uwagi odnosz?ce si? do oczekiwa?, jakie wi?za? z wprowadzeniem swobody kultu dla dysydent?w, aby zach?ci? ich do osiedlania si? w Polsce. Towarzysz?ca tej my?li argumentacja jest z pewno?ci? jego w?asna. Ale tu zastrze?enie ? tej my?li nie by? oryginalnym tw?rc?. Podobny projekt zg?osi? ju? w 1715 r. inny duchowny ? biskup kujawski, K. F. Szaniawski9, tak?e stronnik saski, r?wnie? licz?cy na wzmocnienie gospodarcze Polski przez sprowadzenie saskich specjalist?w. Teraz pomys? Podoskiego mia? inny walor. Po pierwsze trafia? w znacznie szerszy ni? kiedykolwiek nurt dyskusji na tematy wyznaniowe i rol? religii panuj?cej (Podoski u?y? formu?y ? religii dominuj?cej). Ponadto zosta? umieszczony w dokumencie, kt?ry mia? si? sta? programem opozycji, a nie jak projekt Szaniawskiego w li?cie skierowanym osobi?cie do feldmarsza?ka Flemminga. ? J. S t a s z e w s k i , Pomys?y reformatorskie Historyczny, t. 82: 1975, nr 4, s. 736?765. czas?w Augusta II, Kwartalnik Wspomniany fragment memoria?u jest zarazem najpe?niej rozwini?tym pomys?em Podoskiego dotycz?cym reformy pa?stwa. Marny jeszcze wzmianki o tym, ?e sejm opozycji dokona niezb?dnych reform w rz?dzie i prawie Rzeczypospolitej. Tu jednak brak szerszych informacji, poza do?? og?lnikowym stwierdzeniem, i? b?dzie si? d??y? do tego, aby uczyni? k r a j bardziej zaludnionym, rozwin?? handel i wzmocni? si?y pa?stwa. Interesuj?cy jest tak?e pomys? permanentnych narad nad rozwi?zywaniem bie??cych i zasadniczych problem?w Rzeczypospolitej, za? wzmianka o ?k?adzeniu na papier" ustale? wskazuje, i? nie chodzi?o-tylko o dyskusje, ale i formu?owanie postanowie? dotycz?cych pa?stwa. Spr?bujmy na zako?czenie wydoby? z memoria?u i dotychczasowych rozwa?a? elementy do biografii Podoskiego, uzupe?niaj?c nieco ?yciorys przysz?ego prymasa opracowany ostatnio przez E. Rostworowskiego10. Wi?c najpierw ten, ?e zapewne w po?owie marca przesta? Podoski by? zwolennikiem tylko kandydatury ks. K s a w e r e g o n , a przychyli? si? do rozwi?za?, kt?rych celem by?o wyniesienie na tron Jana Klemensa Branickiego. Wiadomo, i? w tle. tego rozwi?zania mie?ci?a si? nadzieja na niedaleki zgon s?dziwego hetmana i otwarcie si? ponownie szans na osadzenie na tronie polskim kandydata z domu saskiego. Znaj?c dalsze dzieje ?ycia Podoskiego mo?emy stwierdzi?, i? dokonany zwrot mia? charakter taktyczny, nie naruszaj?cy jego wierno?ci dla domu saskiego. Dalej: ju? w omawianym memoriale ujawni? stanowisko znane nam z okresu sejmu delegacyjnego. Uwa?a?, i? s?abo?? Polski nie pozwala na podejmowanie rozprawy z pot??nymi przeciwnikami. Dlatego na pierwszym planie umie?ci? program zmierzaj?cy do wzmocnienia pa?stwa pod wzgl?dem materialnym jako wst?pu do wzmocnienia militarnego. Z osi?gni?ciem tego celu wi?za? reform? stosunk?w wyznaniowych. Ich zakres nie jest zbyt jasny. Wspomniany Szaniawski postulowa? swobod? kultu dla r??nowierc?w przybywaj?cych do Polski w miejscach, w kt?rych si? osiedlaj?. Z wywod?w Podoskiego, kt?ry nap?yw cudzoziemc?w wi?za? z d??eniem do og?lnego wzrostu liczby mieszka?c?w Polski, wynika?oby, i? by? zwolennikiem pe?nej tolerancji wyznaniowej, a religii katolickiej nadawa? miano religii dominuj?cej, a nie panuj?cej. I chyba nale?y zaliczy? do konsekwencji t e j postawy wyst?pienia Podoskiego w okresie poradomskim i w czasie sejmu delegacyjnego, gdy ? jak przypomnia? Rostworowski ? koordynowa? z Repninem plan ograniczenia pozycji ko?cio?a katolickiego w Polsce. Gdy w swoim memoriale podawa? argumentacj? 10 Polski S?ownik Biograficzny, t. 17/1, z. 112, s. 149?161. 11 Tak charakteryzuje Podoskiego W. M e j b a u m, O tron Stanis?awa Augusta, Lw?w 1918, s. 39 pisz?c, ?e by? P. ?bezwzgl?dnym zwolennikiem obioru ksi?cia Ksa-? werego". Zaskakuje, ?e autor korzystaj?c z archiwum wiede?skiego przeoczy? wykorzystane przez nas informacje. dotycz?c? ogromnego znaczenia swob?d religijnych dysydent?w, nie wypowiada? si? jako libertyn, ale jako pragmatyk, zmierzaj?cy do skutecznego dzia?ania w realizacji za?o?onych cel?w. W aspekcie przysz?ej kariery politycznej Podoskiego okres bliskiego wsp??dzia?ania z Mercym mia? niew?tpliwie przeiomowe znaczenie. Sta? si? na pewien, czas postaci? pierwszoplanow? i to w t?kali przekraczaj?cej daleko nie tylko pozycj? formaln?, posiadan? z tytu?u piastowania urz?du referendarza koronnego, ale i dotychczasowe zaanga?owanie w sprawy pa?stwowe. Je?li by?my szukali ?r?de? zwrotu w postawie Podoskiego ku Rosji, to chyba nale?a?oby ich szuka? w rozczarowaniu do polityki Wiednia w miesi?cach letnich 1764 r. Pobyt w stolicy cesarstwa w sierpniu rozwia? u Podoskiego niejedn? nadziej?. EIN BEITRAG ZUM LEBENSLAUF VON GABRIEL JUNOSZA PODOSKI (1764) Anhand der Materialien aus dem Hof-, Haus- u. Staatsarchiv (Wien) bestimmte der Autor, da? der ?sterreichische Botschafter Graf Mercy d'Argenteau nach seiner Ankunft in Polen an die Gr?ndung einer Opposition gegen die russische Partei der F?rsten Czartoryski heranging. An die Spitze stellte er drei das politische Zentrum bildende Menschen, unter denen sich der damalige Kronreferendar G. J. Podoski befand. Im Auftrag des Botschafters legte Podoski ein Programm f?r weitere Handlungen der Opposition. Das Programm und dessen Analyse bilden den Hauptteil der Ausf?hrungen im vorliegenden Artikel. Der Meinung des Autors nach hatte Podoski daf?r sein fr?her f?r andere Zwecke bestimmtes Programm verwendet, das er mit Bemerkungen erg?nzte, die die zeitgem??en politischen Aufgaben anbelangten. Der erste Teil des Programms enth?lt eine Analyse der wirtschaftlichen Lage Polens und den Hinweis, da? derer Verbesserung nur nach Einf?hrung religi?ser Toleranz m?glich sei. Als Folgen wurden dabei n?mlich der Zuzug ausl?ndischer Fachleute, die Entwicklung des Herstellungsverm?gens und das Gedeihen des Wohlstands im ganzen Land genannt. Die Beweisf?hrung ?ber die ?berlegenheit des Lutheranismus ?ber dem Katholizismus angesichts der Effektivit?t von der Wirtschaft charakterisiert den Libertinismus des Verfassers des Programms ? des zuk?nftigen Primas von Polen. Der zweite, weniger zusammenhaltende Teil des Programms, das in Form eines Memorials geschrieben wurde, enth?lt nur den Hinweis, da? das von d'Argenteau organisierte Oppositionszentrum eine Reform der Gesellschaftsordnung und der Regierungsform in der Republik durchzuf?hren beabsichtigte, ohne jedoch auf Einzelheiten dar?ber zu gehen. Der Meinung des Autors nach beweist das bisher von den polnischen Historikern nicht bemerkte Memorial von Podoski, da? die Handlungen des ?sterreichischen Botschafters bezweckten, die Hilfeleistung aus ?sterreich und Frankreich durch den Kr?fteinsatz der im Land wirkenden antirussischen Opposition zu ersetzen. Die Textanalyse des Memorials dient einer Erg?nzung der Biographie von G. J. Podoski, die von E. Rostworowski f?r ?Polski S?ownik Biograficzny" vorbereitet wurde.


This is a preview of a remote PDF: http://czashum.hist.pl/media//files/Acta_Universitatis_Nicolai_Copernici_Nauki_Humanistyczno_Spoleczne_Historia/Acta_Universitatis_Nicolai_Copernici_Nauki_Humanistyczno_Spoleczne_Historia-r1985-t20_(158)/Acta_Universitatis_Nicolai_Copernici_Nauki_Humanistyczno_Spoleczne_Historia-r1985-t20_(158)-s131-144/Acta_Universitatis_Nicolai_Copernici_Nauki_Humanistyczno_Spoleczne_Historia-r1985-t20_(158)-s131-144.pdf

Jacek Staszewski. Przyczynek do życiorysu Gabriela Junoszy Podoskiego (1764 r.), Acta Universitatis Nicolai Copernici. Nauki Humanistyczno-Społeczne. Historia, 1985, 131-144,