Elekcja 1697 roku

Acta Universitatis Nicolai Copernici. Nauki Humanistyczno-Społeczne. Historia, Dec 1993

Jacek Staszewski

A PDF file should load here. If you do not see its contents the file may be temporarily unavailable at the journal website or you do not have a PDF plug-in installed and enabled in your browser.

Alternatively, you can download the file locally and open with any standalone PDF reader:

http://czashum.hist.pl/media//files/Acta_Universitatis_Nicolai_Copernici_Nauki_Humanistyczno_Spoleczne_Historia/Acta_Universitatis_Nicolai_Copernici_Nauki_Humanistyczno_Spoleczne_Historia-r1993-t28_(259)/Acta_Universitatis_Nicolai_Copernici_Nauki_Humanistyczno_Spoleczne_Historia-r1993-t28_(259)-s73-92/Acta_Universitatis_Nicolai_Copernici_Nauki_Humanistyczno_Spoleczne_Historia-r1993-t28_(259)-s73-92.pdf

Elekcja 1697 roku

- STASZEWSKI ELEKCJA 1697 ROKU Z a r y s t r e ? c i . Cele polityki saskiej i austriackiej, interesy Ligi ?wi?tej wobec elekcji w Polsce. Rola Lubomirskich i rywalizacji o kandydatur? na polski tron na tle antagonizmu w stosunkach wewn?trznych doby Sobieskiego. Rola szcz??liwych przypadk?w w przebiegu elekcji. Historyk przyst?puj?cy do pisania biografii Fryderyka Augusta I, elektora saskiego i kr?la polskiego pod imieniem Augusta II, napotyka na szereg problem?w ? cz?sto nie daj?cych si? rozwi?za? ? stworzonych przez interpretator?w r??nych fakt?w z jego ?ycia. Znany historyk pruski Paul Haake stoczy? zwyci?ski (jak zapewne s?dzi?) b?j z Ottonem H. Schmidtem, kt?ry odkry?, ?e starania elektora saskiego o polsk? koron? nie by?y wynikiem przelotnej zachcianki, lecz znajdowa?y si? w planach dworu saskiego przynajmniej od lat dziewi??dziesi?tych. ?wiadczy? mia? o tym traktat sasko-hanowerski ujawniony przez historykow Hanoweru. Haake nie m?g? si? z tym pogodzi? i formu?uj?c odpowiednio pytania zmusi? dyrektora hanowerskiego archiwum do zaprzeczenia tezie Schmidta \ Tymczasem wspomniany traktat po dzi? spoczywa spokojnie w aktach i zawiera w punkcie tajnym i dodatkowym wyra?ne zobowi?zanie strony hanowerskiej do udzielenia pomocy, gdyby dw?r drezde?ski podj?? starania o polsk? koron? 2. Wprawdzie nie wiemy nadal, czy by? ten uk?ad pomys?em Jana Jerzego III, kt?ry niebawem po jego zawarciu zmar?, czy mo?e stanowi? wype?nienie plan?w jego ojca, Jana Jerzego II, kt?rego trzeba chyba uzna? za inicjatora przekszta?ce? Saksonii i unie1 Neues Archiv f?r S?chsische Geschichte und Altertumskunde, Bd. 26: 1905 ? O. E. Schmidt, Zur Charakteristik Augusts des Starken, s. 121?127: P. Haake, Erkl?rung, s. 127?129. 2 Hauptstaatsarchiv Hannover, sygn. Celle 8, Nr. 1310. Okazuje si?, i? Haake osi?gn?? potwierdzenie tylko cz??ci pytania, bowiem w tek?cie traktatu przed?u?aj?cego uk?ad z 1681 r. o wzajemnej pomocy czterech pa?stw p??nocnoniemieckich z Saksoni? istotnie nie ma punktu dotycz?cego pomocy Hanoweru w staraniach Saksonii o polsk? koron?. Jest natomiast pewne, i? problem ten zosta? uj?ty przez spisuj?cego uk?ad tajnego radc? saskiego Knocha w brudnopisie uk?adu. Te dwa punkty nie wesz?y do czystopisu, lecz uznane zosta?y przez obie strony .za obowi?zuj?ce. Por. G. Schnath, Geschichte Hannovers im Zeitalter der neunten Kur und der englichen Sukzession 1674?1714, Bd. 1, Hildesheim u. Leipzig 1938, s. 627. zale?nienia jej od Wiednia, niemniej istnienie owego planu nadaje polityce Fryderyka Augusta I inn? ni? dawniej s?dzono rang?. Kwesti? bardziej jeszcze emocjonuj?c? ni? poprzednia by?a konwersja elektora saskiego. Budzi?a ona silne kontrowersje ju? u wsp??czesnych w obu obozach ? katolickim i protestanckim i do dzi? jest rozwa?ana. Pomi?my najwcze?niej i najostrzej dyskutowany problem ?szczero?ci" konwersji. Nie mamy tu ?adnej wiarygodnej miary i oceny z natury rzeczy musz? by? bardzo subiektywne. Sprawy wyznania w?adc?w od dawna ju? przesta?y nale?e? do sfery uczu? religijnych, a wesz?y do sfery polityki. Fryderyk August I twierdzi? ? cho? nie dawano temu wiary ? ?e o przej?ciu na katolicyzm my?lano w saskiej rodzinie panuj?cej od dawna i ?e taki zamiar mia? jego ojciec i brat. O?wiadczenie na ten temat zosta?o zawarte w li?cie pisanym przez kr?la polskiego do syna w momencie, gdy ?w podj?? ostateczn? decyzj?, aby nast?pca tronu przeszed? na katolicyzm. S?dzono p??niej, ?e chodzi?o o dodatkow? argumentacj?, 0 wywarcie presji na ch?opca broni?cego si? przed zmian? wiary. Tymczasem t? sam? wersj? pozna? kilkana?cie lat wcze?niej cesarz Leopold 15 1 sta?a si? ona szerzej znana w Wiedniu zaraz po dotarciu tam wiadomo?ci o wybraniu elektora saskiego na kr?la polskiego 4. Wi?cej jeszcze ? na posiedzeniu rady do spraw pa?stwa (congr?gation d'etat) zwo?anym przez Klemensa XI na wie?? o wynikach elekcji w Polsce odczytano dwa listy Chrystiana Augusta, biskupa Jawarynu (Raab, Gy?r). Jeden sprzed dw?ch lat, w kt?rym ?w prosi? o udzielenie mu specjalnego zezwolenia na przyjmowanie konwersji poza granicami jego diecezji, oraz drugi ? sprzed roku, w kt?rym biskup wyrazi? nadziej?, i? wkr?tce dokona konwersji ?ksi??? znamienity spo?r?d jego krewnych"5. Pose? francuski ' Ph. Hiltebrandt, Die polnische K?nigswahl von 1697 und die Konversion August des Starken, Quellen und Forschungen aus Italienischen Archiven u. Bibliotheken, Bd. 10: (Rom) 1907, s. 176. Jest to bardzo dobrze udokumentowana, oparta na materia?ach watyka?skich rozprawa, pisana z krytycyzmem w stosunku do starszych opracowa?, lecz zarazem bardzo obiektywnie. Autor podaje, i? jeszcze w czasie pobytu w Wiedniu jesieni? 1696 r. (po kampanii w?gierskiej) Fryderyk August prosi? cesarza o pokazanie mu listu ojca zapowiadaj?cego przej?cie Jana Jerzego III na katolicyzm. List ten udost?pni? ksi?ciu jezuita Wolff, spowiednik Leopolda I, p??niejszy za?o?yciel uniwersytetu wroc?awskiego, blisko spokrewniony z senatorsk? rodzin? Wolff?w v. L?dinghausen z Inflant. Na podstawie wiadomo?ci o tym wydarzeniu nuncjusz wiede?ski Santa Croce (poprzednio nuncjusz w Polsce, pozbawiony swobody dzia?ania na skutek konfliktu z kr?lem i sejmem o prawo patronatu) ju? 24 XI 1696 r. informowa? Kuri? rzymsk? o mo?liwo?ci konwersji m?odego elektora saskiego. 4 Archivio di Stato di Venezia, Dispacci dei arnbasciadori al Senato (dalej: ASV, Dis.), Germania filza 177, Ruzzini z Wiednia 6 VII 1697, k. 636. 5 Archives du Minist?re des Affaires Etrang?res, Rome (dalej: AMAE), t. 383, k. 150, Fourbin-Janson z Rzymu 22 VII 1697. W tym tomie relacje z rozm?w z gen. Rose, ustalenia termin?w i miejsc kontakt?w genera?a z dyplomatami francuskimi w Danii i Hamburgu. w Rzymie, kardyna? Fourbin-Janson komentuj?c nieco ironicznie te informacje wspomnia? o konwersji Henryka IV. Okaza?o si?, ?e Polska nie mniej ni? Pary? warta by?a mszy. Je?li po??czymy uk?ad z Hanowerem oraz plany konwersji i dodamy do nich podj?t? przez Jana Jerzego III g??bok? reform? w Saksonii, to b?dziemy mieli do czynienia z przedsi?wzi?ciami stosowanymi w XVII wieku ? a przyk?ad elektora brandenburskiego jest szczeg?lnie wymowny ? przy przechodzeniu niekt?rych w?adc?w niemieckich na drogi przekszta?ce? absolutystycznych. Tego rodzaju post?powanie znajdowa?o zach?ty tak?e w literaturze (z S. Puffendorfem na czele!). Zmiana wyznania pozwala?a w?adcy na uwolnienie si? od zale?no?ci od panuj?cego Ko?cio?a i rywalizacji o ?rz?d dusz" przy wprowadzaniu rz?d?w w?a?ciwych dla pa?stwa policyjnego (w ?wczesnym ?? oczywi?cie ?? znaczeniu tego terminu)6. W latach osiemdziesi?tych i na pocz?tku lat dziewi??dziesi?tych Saksonia znajdowa?a si? na prostej drodze do realizacji pa?stwa takiego typu i trzeba by?o radykalnej interwencji dworu wiede?skiego (bowiem reforma wewn?trzna by?a po??czona z ostrym zwrotem w polityce zagranicznej ? ku zwi?zkom z Francj?), ?eby przyhamowa? tempo i nieco zmieni? kierunek reform. W zwi?zku z tym mniej dziwi g??boka tajemnica otaczaj?ca zamiary elektora saskiego wiosn? 1697 ?., warunki dokonania konwersji, a tak?e utrzymywanie tego faktu w ukryciu a? do momentu elekcji w Polsce. Dopiero po wyborze dalsze reformy w Saksonii sta?y si? mo?liwe: korona kr?lewska dawa?a elektorowi saskiemu wyj?tkowe miejsce w?r?d w?adc?w Rzeszy, z czym dw?r wiede?ski musia? si? liczy?. Dodajmy jeszcze, ?e w pa?stwach d???cych do absolutyzmu, poza wymienionymi ju? dzia?aniami wzmacniaj?cymi pozycj? panuj?cego, odnotowujemy wzrost liczby cudzoziemc?w, kt?rym powierzano najwy?sze urz?dy w pa?stwie. B?d? oni pozbawionymi skrupu??w wykonawcami zamierze? w?adc?w ? tak? rol? odegraj? w s?u?bie saskiej Brandenburczycy i Pomorzanie (Sch?ning i Flemming), Inflantczycy (Rosen i Peykull), W?osi (Lagnasco, Wackerbarth-Salmour), Szwabi (ks. F?rstenberg) i inni. Jednak to nie nap?yw cudzoziemc?w na dwory europejskie spowodowa?, ?e zaroi?o si? na nich od awanturnik?w r??nego autoramentu, lecz zapotrzebowanie na pewien rodzaj pos?usznych i oddanych wykonawc?w kreowa?o nieraz ciemne typy na wa?ne stanowiska w pa?stwie. W sumie ca?y przebieg wydarze? poprzedzaj?cych elekcj? w Polsce zaostrza? ich charakter polityczny. To za?, i? Fryderyk August podejmowa? dzia?ania w?a?ciwe dla zapocz?tkowania absolutystycznych przemian w elektoracie, nie ulega w?tpliwo?ci. R?wnie niew?tpliwe jest, i? nie doceni? on si?y oporu swych poddanych, i to zar?wno wobec perspektywy zmuszenia ich do przej?cia na katolicyzm, jak i przekszta?ce? ustrojowych. Oka?e si? to niebawem po ustanowieniu urz?du Namiestnika Saksonii (najpierw w osobie biskupa Raab, nast?pnie tak?e katolika, ks. Antona E. F?rstenberga) i Kolegium Rewizyjnego, kt?re de facto mia?o doprowadzi? do rozbicia struktur dotychczasowego zarz?du wewn?trznego Saksonii. Co wi?cej, owe absolutystyczne d??enia zderzy?y si? z republika?sko-wolno?ciowym ustrojem Rzeczypospolitej i doprowadzi?y do zadra?nie? z saskimi i polskimi poddanymi. To zmusi?o kr?la-elektora do ci?gn?cych si? latami pr?b ratowania zasadniczego zamiaru przy jednoczesnym ust?powaniu przed ??daniami poddanych. W sumie mo?na by m?wi? o skutkach ?grzechu pierworodnego", jakim by?o pospieszne, wr?cz gor?czkowe osi?ganie bli?szych cel?w bez nale?ytej troski o przygotowania do zdobycia cel?w powa?niejszych, dalekosi??nych. Tej umiej?tno?ci b?dzie uczy? si? Fryderyk August przez d?ugie lata. Jakie by?y szanse w mi?dzynarodowej sytuacji dla osi?gni?cia zamierze? dworu saskiego? W aspekcie wewn?trznym, po obj?ciu tronu elektorskiego przez Fryderyka Augusta i pogodzeniu si? z Wiedniem (czyt a j ? po rezygnacji z przy??czenia si? Saksonii do partii francuskiej), dw?r otrzyma? przyzwolenie dla wszelkich reform ? byle w ramach obozu cesarskiego. Oznacza?o to, ?e zamiary usamodzielnienia si? dzi?ki zdobyciu polskiej korony na drodze porozumienia si? z Francj? nie mog?y liczy? na neutralno?? ze strony Wiednia. Natomiast po??czenie tronu polskiego z elektorskim mog?o liczy? na uznanie z kilku powod?w. Przede wszystkim z tej racji, i? Saksonia i Rzeczpospolita nale?a?y do jednego obozu politycznego ? cesarskiego. Bez wzgl?du na obawy czy niech?ci w stosunku do Habsburg?w zaszczepione Polakom od dw?ch prawie stuleci, niemal od pocz?tku XVII w. bieg wydarze? stale zbli?a? do siebie Polsk? i Austri?. Czyni? wsp??prac? ? zw?aszcza militarn? ? konieczn?, za? przynale?no?? obu pa?stw do obozu katolickiego prowadzi?a do wzmocnienia wi?zi politycznych. Stawa?y si? one coraz mocniejsze pod naciskiem zagro?enia tureckiego, wsp?lnych walk w ramach Ligi ?wi?tej i szerzej ?? w jednym obozie papieskim. Nie tylko papiestwu, lecz tak?e cesarzowi szansa przywr?cenia katolicyzmu w Saksonii stale zdawa?a si? realna, za? w przypadku obj?cia przez elektora polskiego tronu ? jakby jeszcze bardziej mo?liwa. W ostatnich latach, po wojnie 1683 ?., przynale?no?? Polski do Ligi ?wi?tej nabra?a charakteru wi?zi bardzo trudnych do zerwania. Niema?o przyczyni?o si? do tego wci?gni?cie przez Jana III Sobieskiego Moskwy do wojen z Turcj? w ramach Ligi, chocia? na razie na drodze uk?ad?w dwustronnych. D??enie do pe?nego w??czenia Moskwy do Ligi zaprz?ta?o uwag? i Wiednia, i Wenecji; Rzymowi stworzy?oby to szans? penetracji nieprzenikalnego dot?d terytorium rozleg?ego pa?stwa schizmatyckiego. Od 1683 r. w?r?d przeciwnik?w Turcji znajdowa?a si? Saksonia i chocia? dopiero Fryderyk August ponownie w??czy? si? do dzia?a? wojennych, teraz w?a?nie, wraz z os?abni?ciem aktywno?ci Polski w Lidze i niewychodzeniem w pole j e j wojsk, rola Saksonii i Moskwy w obozie antytureckim nagle nabra?a du?ego znaczenia. St?d znane Leopoldowi I zapowiedzi konwersji Jana Jerzego III i wiadomo?ci z Rzymu o obecno?ci tam wiosn? 1697 r. wys?annika elektora saskiego odbierane by?y bez zaniepokojenia. W tym czasie Wiede? formu?owa? w?asny program wype?nienia wakansu na polskim tronie i wariant przyj?ty przez cesarza ? kandydatura Jakuba Sobieskiego ? by? pod ka?dym wzgl?dem bezpieczniejszy i dogodniejszy, poniewa? wszystkie najistotniejsze interesy Ligi i Austrii znajdowa?y w przypadku tego kandydata zaspokojenie. R?wnocze?nie ulega?a rozwi?zaniu inna wa?na dla Austrii kwestia ? znalezienie kandydata zdolnego przeciwstawi? si? d??eniom Francji do zdobycia polskiego tronu. Rywalizacja habsbursko-burbo?ska na terenie Polski ogranicza?a si? do pozyskiwania os?b, rod?w, tworzenia stronnictw. Te jednak nie mog?y nigdy rozwin?? pe?nej dzia?alno?ci, bo tego zabrania?y tradycje i prawa pa?stwa szlacheckiego. Wprawdzie za Ludwika X I V podj?ta zosta?a pr?ba powi?zania Polski z Francj? przez rozw?j wymiany handlowej7, lecz okaza?o si? to przedsi?wzi?ciem niefortunnym i ograniczonym do niewielkich rozmiar?w, a co wa?niejsza ? incydentalnym. Chocia? ze strony Austrii takich pr?b nie podejmowano, to istniej?ce uk?ady i wsp?lna granica na zachodzie i po?udniu tworzy?y wystarczaj?ce warunki dla wymiany towarowej, a nawet tranzytu towar?w. Zdaje si? zreszt?, ?e w tym przypadku wa?niejsze by?y sta?e i cz?sto odnawiane kontakty polityczne i wsp??dzia?anie militarne. Pozosta?a do om?wienia najwa?niejsza ze stron bior?cych udzia? w elekcji 1697 r. ?? strona polska. W zwi?zku z t? elekcj? wyst?pi tak wiele r??nych tendencji po??czonych z r??nymi interesami, ?e najtrudniej jest nadal okre?li? postaw? wielkiej masy wyborc?w uczestnicz?cych w akcie elekcji. Dyplomaci cudzoziemscy posiadali pewn?, czasem nawet niez?? wiedz? o zapatrywaniach cz??ci senator?w, zw?aszcza wybijaj?cych si? w ?yciu politycznym Rzeczypospolitej. Nie zawsze by?a to wiedza oparta na dobrej znajomo?ci reali?w, bowiem dyplomaci owi zbyt cz?sto uznawali za prawdziwe te informacje, jakich chcieli lub oczekiwali. St?d np. chytry Hieronim Lubomirski informowa? rozm?wc?w o swoich zapatrywaniach tak, i? potem historycy uznali go za chwiejnego czy wr?cz niezdecydowanego polityka okresu bezkr?lewia, za? jego dost?pno?? i gadatliwo?? wobec r??nych rozm?wc?w sk?oni?a np. K. Piwarskiego do przyznania Hieronimowi wy?szych uzdolnie? politycznych ni? jego star7 Por. studium M. Komaszy?skiego, Polska w polityce gospodarczej Wersalu 1661?1715, Wroc?aw?Warszawa?Krak?w 1968, wraz z moj? recenzj? w ?Kwartalniku Historycznym". szemu bratu ?? Stanis?awowi Herakliuszowi8. Milczek Jab?onowski dawa? o sobie wyobra?enia tak r??ne, i? nikt w nim nie widzia? kierownika partii, kt?ry nie chce dla siebie korony, lecz takiego kr?la, kt?ry plany tej partii (w odniesieniu do Moskwy) wype?ni. Z pewno?ci? bardziej szczeg??owe badania pozwol? na wyja?nienie zamierze? g??wnych postaci ?wczesnego ?ycia politycznego i wycisz? ?szum" w informacjach o bezkr?lewiu po ?mierci Jana III Sobieskiego. Najwa?niejsze jednak b?dzie wyja?nienie nastroj?w w?r?d szlachty. Ju? znalezienie ponad 800 pism politycznych z okresu bezkr?lewia ?wiadczy o ogromnym zainteresowaniu szerokich ? bez przesady ? kr?g?w szlachty 9. Chocia? spraw? elekcji nale?y uzna? za czynnik wyzwalaj?cy ch?? do pisania i gotowo?? do czytania r??nych wypowiedzi, przyczyn tego zainteresowania trzeba szuka? gdzie indziej, tak?e poza okresem bezkr?lewia. Jest to problem czekaj?cy na zbadanie; przed przysz?ym badaczem stanie rozwi?zanie kwestii: jak daleko trzeba si?ga? w przesz?o??, ?eby wyja?ni? zasadnicze powody konfliktu z okresu bezkr?lewia. Na niekt?re wska?emy. Nie jest kwesti? przypadku, ?e na okres panowania Micha?a Korybuta przypada pocz?tek ?ywej agitacji za zwo?aniem sejmu konnego, tzn. praktycznie pospolitego ruszenia, og?lnego zjazdu szlachty, kt?ry mia? na miejscu rozstrzygn?? o wszystkich nieprawid?owo?ciach, jakie zdaniem szlachty zakrad?y si? do rz?d?w Rzeczypospolitej, o sposobie ich sprawowania, o ustaleniu sprawc?w nadu?y? wszelkiego rodzaju i publicznym ich napi?tnowaniu. Za Jana III has?o sejmu konnego pr?bowa? wykorzysta? tak?e dw?r, i to przeciwko opozycji zagra?aj?cej rz?dom Sobieskiego10. Has?o to zatem przemieni?o si? nagle w bro? obosieczn?, a w przypadku podj?cia tego wezwania przez kr?la mog?o si? sta? szczeg?lnie niebezpieczne ? tak?e z uwagi na mo?liwo?? u?ycia go do wzmocnienia w?adzy kr?lewskiej, czyli przeciwko wolno?ciom szlacheckim. Na skutek tych komplikacji pojawianie si? wezwania do zwo?ania sejmu konnego trzeba odczytywa? jako przejaw wi?kszego nasilenia walki politycznej w okresie panowania Sobieskiego, za? ostatnim przed jego ?mierci? punktem szczytowym by? rodzaj referen8 K. Piwarski, Hieronim Lubomirski, hetman wielki koronny, Krak?w 1929. Praca ta nale?y do juvenili?w tego wybitnego p??niej historyka, nale?y j? czyta? z pewn? doz? krytycyzmu. ? Wed?ug ustale? S. Orszulika, Pisma polityczne bezkr?lewia po ?mierci Jana Sobieskiego (maszynopis pracy doktorskiej obronionej w UJ, udost?pnionej ?askawie przez Autora). 10 Og?lnie o sejmie konnym w pracy H. Olszewskiego, Sejm Rzeczypospolitej epoki oligarchii 1652?1763. Prawo?praktyka?teorie?programy, Pozna? 1966, z pewn? zmian? oceny w rozprawce: idem, Sejm konny ? rzecz o funkcjonowaniu ideologii demokracji szlacheckiej w dawnej Polsce, Czasopismo Prawno-Historyc;zne, t. 37: 1985, z. 2. Zob. te? B. Dyba?, Sejm pacyfikacyjny 1699 ?., Toru? 1991. dum, z jakim kr?l zwr?ci? si? do sejmik?w litewskich w 1695 r.11 Sapiehowie potrafili spacyfikowa? sejmiki, poniewa? w wi?kszo?ci z nich posiadali przewag?, lecz w niczym to nie wp?yn??o na uspokojenie Litwy. Konflikt biskupa wile?skiego Brzostowskiego z Sapiehami, spory prymasa z nuncjuszem o prawo do odwo?ania ekskomuniki rzuconej przez biskupa na Sapieh?w, wreszcie ??cz?cy wiele nurt?w politycznych, rosn?cy nacisk na koekwacj? praw szlachty litewskiej i polskiej ? wszystko to podtrzymywa?o stan wrzenia na Litwie. W Koronie wyst?powa?y inne czynniki niepokoju i by?y one nie mniej zr??nicowane ni? na Litwie. W Prusach Kr?lewskich od ponad dziesi?ciu lat walki fakcyjne uniemo?liwia?y elekcj? s?dzi?w ziemskich. Trwaj?ca tak d?ugo bezczynno?? s?d?w ziemskich z jednej strony odzwierciedla?a poziom komplikacji stosunk?w w prowincji, tak uporz?dkowanej zazwyczaj, z drugiej za? rodzi?a rosn?c? w miar? up?ywu czasu anarchizacj? tych stosunk?w1!. Zajazdy szlachty na dwory s?siad?w celem wymierzenia sprawiedliwo?ci cofn??y jej wymiar o kilka stuleci wstecz. Wakowa?o wiele urz?d?w ziemskich, a sejmiki utraci?y egzekucj? swych postanowie?. Inne przejawy anarchii narasta?y w pozosta?ych wojew?dztwach wielkopolskich, chocia? (jak na Kujawach) nie brakowa?o pr?b powstrzymania niekorzystnych proces?w i naprawy stosunk?w wewn?trznych. Jednoczesne wyst?powanie element?w destrukcji i gwa?townych pr?b reformy kojarzy?o si? w podejmowanych na sejmikach przedkonwokacyjnych decyzjach nakazuj?cych szlachcie, aby wyruszy?a na elekcj? pospolitym ruszeniem. Przebieg pierwszego, zerwanego sejmu konwokacyjnego podni?s? jeszcze bardziej napi?cie, za? konfederacje wojskowe wzmog?y poczucie zagro?enia bezpiecze?stwa we wszystkich regionach kraju. Nie wnikaj?c nawet w bardziej szczeg??owe motywacje zachowa? szlachty z r??nych wojew?dztw trzeba stwierdzi?, i? zbieraj?c si? na sejm elekcyjny stawia?a sobie za zadanie przede wszystkim pilnowanie, ?eby elekcja odbywa?a si? zgodnie z jej poczuciem prawa i interes?w pa?stwa. To ona decydowa?a, kt?rych pos??w cudzoziemskich nale?y dopu?ci? do g?osu celem przedstawienia kandydata do tronu. Ona walczy?a prawie miesi?c o wyb?r marsza?ka sejmu elekcyjnego, chocia? po uchwaleniu w 1690 r. pierwszego w dziejach sejmu regulaminu obradowania i procedowania powinno to nast?pi? zaraz po otwarciu sejmu. Sporz?dzane przez cudzoziemc?w opisy przebiegu elekcji zawieraj? fragmenty ?wiadcz?ce, ?e niewiele oni rozumieli z tego, co si? dzia?o13. Mylili uszykowanie szlachty chor?gwiami powiatowymi 11 A. Rachuba, Litwa wobec projektu zwo?ania sejmu konnego w 1695 r. i Wiki Sapieh?w z biskupem Brzostowskim, Zapiski Historyczne, t. 51: 1986, z. 1, s. 63 i n. 18 S. Achremczyk, Dzieje wewn?trzne Prus Kr?lewskich w drugiej po?ow? XVII w., Olsztyn 1991. ? Pe?ne zestawienie pami?tnik?w cudzoziemc?w z interesuj?cego nas okresu zawiera opracowany przez ?. Cz??cik Pami?tnik sekretarza ambasady francuskiej [...] M. de Mongrillon (Wroc?aw 1982) ? zob. s. 117 i ?. (zestawienie obejmuje ca?y XVII W.). z reprezentacjami wojew?dztw, rol? deputat?w w kole z g?osami szlachty opasuj?cej okop i mieszcz?c? si? w nim szop?. Tych niby niewielkich r??nic w opisach jest wi?c tyle, i? nie mo?na zaufa? jednej, cho?by pozornie najwierniejszej relacji, te za?, kt?re s? znane i znajduj? si? w powszechnym obiegu, wymagaj? weryfikacji. Mo?liwa ona b?dzie tylko przy uj?ciu monograficznym i ?roz?o?eniu" elekcji na ?sk?adniki pierwsze". Chocia? sejm elekcyjny zacz?? si? formalnie 15 maja, dopiero wyb?r Kazimierza L. Bieli?skiego na marsza?ka umo?liwi? podj?cie czynno?ci elekcyjnych (w po?owie czerwca). Prezentacja kandydat?w, spory o to, kt?rych pos??w dopu?ci? do g?osu, a kt?rych nie ? przed?u?a?y obrady i czyni?y szlacht? coraz bardziej niecierpliw?. Dominowa? kandydat francuski, lecz oko?o 20 czerwca ?mielej wyst?pi? pose? kandydata saskiego J. H. Flemming; dotar?y do niego ?wie?o wysz?e spod prasy druki obietnic Fryderyka Augusta, kt?re mia?y by? spe?nione po elekcji, oraz dokument najwa?niejszy ? ?wiadectwo konwersji elektora saskiego 14. By?o to tak niewiarygodne, ?e za??dano uwierzytelnienia tego ?wiadectwa. Przez blisko tydzie? nuncjusz papieski ogranicza? si? do dania ?wiadectwa cz?stkowego ? stwierdza? mianowicie, i? dokument zosta? istotnie napisany znanym mu dobrze charakterem pisma biskupa Raab 15. Podob14 Na orygina? za?wiadczenia bpa Raab dot?d nie trafili?my. W archiwum drezde?skim przechowywany jest dokument (sygn. 14 167) ?Professio fidei Augusti Electi Regis Poloniae" datowany ?27 Juli [!!] 1697". Wed?ug Ph. Hiltebrandta (op. cit.) dokument wystawiony przez bpa Raab nosi? tylko dat? dzienn?, bez oznaczenia roku. S?dzi ten autor, i? ?w brak by? spowodowany potrzeb? podw?jnego zabezpieczenia si?: Po pierwsze ? wobec cesarza, kt?ry w poufnej rozmowie za??da? tak?e od elektora przej?cia na katolicyzm zanim b?dzie si? ubiega? o polsk? koron? oraz doda? wa?ny warunek ? udzieli tej elekcji poparcia, je?li sam nie b?dzie mia? w?asnego kandydata. Po drugie ? te informacje (ibid., s. 178?180) podkre?laj?, i? w przypadku niepowodzenia w Polsce Fryderyk August m?g? zachowa? wobec w?asnych saskich poddanych ? przynajmniej na jaki? czas ? mo?liwo?? unikni?cia k?opot?w na tle religijnym. Pe?na legalizacja dokumentu stwierdzaj?cego konwersj? nast?pi?a pod naciskiem bpa Passawy, kasztelana che?mi?skiego J. J. Przebendowskiego oraz hetmana w. koronnego S. Jab?onowskiego 27 V I rankiem i odt?d stronnicy Sasa pos?ugiwali si? tym dokumentem. Davia natomiast zachowa? orygina? po?wiadczenia celem wyt?umaczenia si? ze swojego post?powania wobec cesarza i w Rzymie (ibid., s. 181?183). Nuncjusz, naciskany przez niekt?rych zwolennik?w kandydatury francuskiej wskazywa?, i? elektor saski ma t? zalet?, i? sp?dzi? na W?grzech dwie kampanie walc,z?c przeciw Turkom. Ta informacja jeszcze bardziej komplikuje obraz stronnictwa francuskiego, ale zarazem wyja?nia powody do?? szybkiej zmiany orientacji cz??ci obozu Contiego jesieni? 1697 r. 16 A M A E , t. 383, k. 93, z Rzymu 9 V I I 1697. Fourbin-Janson zaraz po nadej?ciu informacji o podw?jnej elekcji w Polsce wysun?? przypuszczenie, ?e Davia zdecydowa? si? na po?wiadczenie konwersji elektora saskiego z przyczyn osobistych: dlatego, ?e Fryderyk August walnie przyczyni? si? do uwolnienia z niewoli tureckiej bratanka nuncjusza, ponadto zapewne zosta? skuszony obietnic? nominowania go do godno?ci kardynalskiej. O unikaniu przez Davi? i bpa Lamberga jasnych dopowiedzi w sprawie konwersji Fryderyka Augusta mi?dzy 20?26 V I wspomina rezydent wenecki Alberti (ASV, Dis., Polonia filza 17). nie za?wiadcza? nadzwyczajny pose? cesarski na elekcj?, biskup passawski Lamberg, kt?ry mia? k?opot wi?kszy ni? nuncjusz ? wyra?n? instrukcj? popierania kandydatury Jakuba Sobieskiego. W Wiedniu wiadomo?? 0 kandydowaniu Fryderyka Augusta wywo?a?a tak? konsternacj?, i? nie ujawniono w og?le tego faktu. Bardzo dobrze informowany o tym, co si? dzia?o na dworze cesarskim pose? wenecki Ruzzini o tej kandydaturze dowiedzia? si? dopiero na pocz?tku lipca, po odbytej ju? elekcji1?. Ostateczne decyzje zapada?y wi?c w Polsce, gdzie najbardziej zainteresowani przebiegiem elekcji dyplomaci mogli liczy? w zaistnia?ej sytuacji tylko na siebie, nie za? na instrukcje swoich dwor?w. Przebieg pierwszego dnia liczenia g?os?w by? niepomy?lny dla plan?w cesarskich. Za Jakubem opowiedzia?o si? par? powiat?w z Wielkopolski 1 wojew?dztwa krakowskiego, par? powiat?w opowiedzia?o si? za Fryderykiem Augustem, w kole jednak deputaci wojew?dztw w wi?kszo?ci opowiedzieli si? za kandydatem francuskim, ks. Conti. W tej sytuacji zapad?a decyzja (prawdopodobnie z inicjatywy Flemminga i przyby?ego mu do pomocy Wolfganga D. Beichlingena) poparta przez pos?a cesarskiego, ?eby przedstawiciele wszystkich kandydat?w skupili swe wysi?ki na niedopuszczeniu do wybrania Francuza ? a tym samym opowiedzieli si? za kandydatur? elektora saskiego, mo?liw? do przyj?cia przez n a j wa?niejsze i najbardziej zainteresowane elekcj? pa?stwa. Tej nocy w?a?nie nak?oniono nuncjusza Davi? do uwierzytelnienia ?wiadectwa konwersji w spos?b nie pozostawiaj?cy w?tpliwo?ci, i? Fryderyk August jest rzeczywi?cie katolikiem 17. Owe po?wiadczenia pokazywano ka?demu, kto chcia? odda? g?os na Sasa, lecz mia? jeszcze w?tpliwo?ci. Do mas szlachty przem?wiono bardziej dosadnie ? poniewa? elekcja si? nie zako?czy?a 26 czerwca, t?umom szlachty pozosta?ym na polu elekcyjnym dostarczono strawy i napitk?w zyskuj?c wdzi?czno?? i ? jak si? okaza?o ? wi?cej zwolennik?w, ni? mog?y ich zdoby? najkunsztowniejsze oracje. Nast?pnego dnia nadal g?osowano na Contiego, lecz wi?cej g?os?w 16 Informuj?cy Ruzziniego o wszystkich planach dworu wiede?skiego F. Kinsky, nawet mimo specjalnego zobowi?zania do ?cis?ego informowania o tym, co dotyczy?o spraw polskich (ASV, Dis., Germania filza 177, Kinsky do Ruzziniego, k. 647), nie przekaza? mu, i? cesarz zna? zamiary elektora saskiego, a nawet tego, i? znajduje si? on w rz?dzie kandydat?w do polskiego tronu (ASV, Dis., Germania filza 177, k. 646). Wobec niew?tpliwie wsp?lnego zainteresowania Wiednia i Wenecji wybraniem kandydata przydatnego dla Ligi ?wi?tej mo?emy jedynie utwierdza? si? w przekonaniu, i? dla Leopolda zabiegi elektora saskiego o polsk? koron? zwiastowa?y rozwi?zanie najlepsze z najgorszych. Skoro do elekcji dosz?o ? zaakceptowa? j? nie trac?c niczego z dawnej nieufno?ci wobec Sasa. 17 Ph. Hiltebrandt, op. cit., tak precyzyjnie okre?la moment po?wiadczenia przez Davi? prawdziwo?ci dokumentu konwersji, ?e przeoczy? wa?ny dla tego aktu moment ? nocne spotkanie (26?27 VI) z Davi? przedstawicieli innych kandydat?w, kt?rzy zdecydowali si? wsp?lnie dzia?a? na rzecz elektora saskiego; zob. P. Haake, Die Wahl Augusts des Starken zum K?nig von Polen, Historische Vierteljahrschrift, Jg. 9: (Leipzig) 1906, s. 58?60. dosta? Fryderyk August ? zw?aszcza g?os?w szlachty stoj?cej w chor?gwiach powiatowych. Prymas Radziejowski zdecydowa? si? trzyma? wyniku osi?gni?tego w kole i og?osi? kr?lem polskim ks. Conti, wzywaj?c jednocze?nie deputat?w do ko?cio?a ?w. Jana w odleg?ej od pola elekcyjnego Warszawie. Wezwanie to nie dotar?o do ca?ej obecnej na Woli szlachty; do pozosta?ych na polu elekcyjnym do??czyli deputaci opowiadaj?cy si? za elektorem saskim. Do nich przem?wi? biskup kujawski D?bski, od dawna upatrzony przez antyfrancusk? opozycj? na osob? mog?c? zast?pi? prymasa w akcie elekcji. D?bski og?osi? Fryderyka Augusta kr?lem, zaintonowa? Te Deum Laudamus, ale dopiero nast?pnego dnia wr?ciwszy do ko?a, wobec garstki ?wiadk?w ponownie og?osi? elektora saskiego kr?lem i wezwa? ?wiadk?w do ko?cio?a ?w. Jana, gdzie Flemming z?o?y? uroczyste przyrzeczenie nie na pacta conventa, bo ich przecie? jeszcze nie by?o, tylko na owe obietnice wydrukowane we Wroc?awiu, ?e Fryderyk dotrzyma ich wykonania. Formalno?ciom sta?o si? zado??, chocia? ich wa?no?? by?a mocno w?tpliwa. Istotne jednak by?o to, ?e o ile prawomocno?? elekcji by?a przez kontyst?w kwestionowana zasadnie, to przekonanie zwolennik?w Sasa, i? on powinien by? kr?lem, by?o pe?ne zapa?u i mocne. O tym, kt?ry z dw?ch elekt?w zostanie kr?lem, mia?y zadecydowa? fakty dokonane, nie za? si?a argument?w formalnych. Znamy kilka opis?w przebiegu elekcji 1697 ?.; nawet je?li ich autorzy wywodzili si? z obozu antyfrancuskiego, ograniczali si? do eksponowania tych samych element?w, co g??wny ?sprawozdawca", opat Bonportu Melchior de Polignac, bo ??czy?a ich z nim wsp?lna przegrana ich kandydat?w Historycy korzystali najch?tniej z relacji pos?a francu18 Najcz??ciej podstaw? ?r?d?ow? dla relacji o przebiegu elekcji s? sprawozdania Polignaka, kt?re pos?u?y?y p. de la Bizardi?re do napisania ju? w rok p??niej Histoire de la scission ou division arriv?e en Pologne le 27 juin 1697..., wydanej zaraz w Pary?u dla pokazania poddanym Ludwika XIV, kto w istocie zawini? w przegranej kandydata francuskiego ? oczywi?cie Polacy. Potem wydana zosta?a cz??? oryginalnych (chocia? w t?umaczeniu) relacji samego Polignaka (Pozna? 1855), nast?pnie relacj? francusk? uzupe?ni? A. Walewski (Dzieje bezkr?lewia po skonie Jana III Sobieskiego, Krak?w 1874). Planuj?c opublikowanie dw?ch tom?w napisa? jednak tylko pierws,zy, wykorzystuj?c relacje pos?a brandenbuskiego Hoverbecka i nieco materia?u z archiwum wiede?skiego. Jest to jednak ju? raczej monografia elekcji i poprzedzaj?cego j? okresu bezkr?lewia, w sumie niezbyt udana. Korzysta si? tak?e z opracowania ksi?dza Parthenay'a, Dzieje panowania Fryderyka Augusta II [sic!] kr?la polskiego, napisanego dla potrzeb kolejnej pr?by osadzenia kandydata francuskiego na polskim tronie. Opracowanie to nadal -zachowuje warto??, poniewa? tak?e ono powsta?o na podstawie materia??w archiwum francuskiego ministerstwa spraw zagranicznych (wed?ug wsp??czesnej nomenklatury). Natomiast wielce zas?u?ony polski badacz czas?w Augusta II K. Jarochowski da? w pierwszym tomie Dziej?w panowania Augusta II..., Pozna? 1856, do?? powierzchown? relacj? opart? na opublikowanych doniesieniach francuskich. Z polskich relacji najlepsza jest Relacja prawdziwa og?oszona przez L. Rogalskiego jako dodatek do Dziej?w Jana III Sobieskiego, kr?la polskiego..., Warszawa 1847, kt?ra d?ugo nie znajdowa?a skiego, poniewa? on w?a?nie musia? opisa? najdok?adniej przebieg kolejnej kl?ski dworu francuskiego, kt?ry znowu przekona? si?, i? nie jest w stanie rywalizowa? z Austri? o wp?ywy w Rzeczypospolitej. Kiedy jednak przypatrzymy si? bli?ej pewnym elementom tego opisu elekcji, oka?e si?, i? relacji Polignaka nie mo?na w pe?ni zaufa?, bo brakuje w niej paru istotnych informacji. A kiedy do??czymy do nich kilka dalszych szczeg???w oka?e si?, i? nacechowany niezrozumia?ymi na poz?r zwrotami przebieg wybor?w kr?la polskiego staje si? bardzo logiczny i prosty. Zacznijmy od opcji Wiednia na rzecz Jakuba Sobieskiego. Ten kandydat nie liczy? si? rzekomo od pocz?tku z powodu intryg jego matki1S. W ?wietle relacji dyplomat?w weneckich powodem post?powania Marii Kazimiery mia?a by? nie osobista uraza do syna z powodu spadku po Janie III, lecz przyj?cie przez ni? opcji francuskiej. Oznacza?oby to, ?e Maria Kazimiera po raz kolejny postawi?a ? jako kr?lowa Polski ? interes Francji przed rozwi?zaniem korzystnym dla interes?w rodzinnych, kt?re zagra?a?o jednak oczekiwaniom Francji. Bra?a ona pod uwag? tak?e inny wariant ? gotowa by?a wyj?? za m?? za hetmana litewskiego Sapieh? lub koronnego Jab?onowskiego, ?eby powr?ci? na polski tron i osobi?cie pilnowa? interes?w francuskich 20. W tej sytuacji niech?? Polignaca do kr?lowej nale?y t?umaczy? tym, i? musia? on j? uzna? za przeszkod? w realizacji rozwi?zania optymalnego, tj. wyboru na kr?la polskiego ks. Conti. Po przyje?dzie do Polski biskupa Passawy okaza?o si?, ?e dw?r wiede?ski trzyma? w ukryciu innego kandydata na wypadek, gdyby szlachta rzeczywi?cie nie chcia?a Jakuba na kr?la polskiego lub gdyby konflikt z matk? wyeliminowa? go z rozgrywki. Tym kandydatem by? ksi??? neuburski, wdowiec po dziedziczce fortuny na Litwie, kt?ra swego czasu mia?a by? ?on? Jakuba Sobieskiego M. Szczeg?lne zainteresowanie dla kandydatury neuburczyka okazali Sapiehowie, kt?rzy w okresie opowiadania si? rod?w magnackich po stronie kandydat?w d?ugo nie ujawniali swych opcji. (Dla Wiednia pozyskanie Sapieh?w by?oby bardzo cenne pod wzgl?dem politycznym i do osi?gni?cia po bardzo niskiej cenie. Za to rozwi?zanie musia?aby zap?aci? Rzeczpospolita, gdyby zechcia?a mie? neuburczyka za kr?la.) W nast?pnej kolejno?ci rysowa?a si? kandydatura Stanale?nego jej zaufania. Zwi?zek tej relacji ze ?rodowiskiem hetmana Jab?onowskiego nadaje jej dodatkowego waloru. Inne polskie opracowania nie korzystaj? z m a teria??w oryginalnych, s? najcz??ciej refleksem osobistych sympatii autor?w. Jak si? okazuje, elekcja z 1697 r. potrafi?a wywo?ywa? sprzeczne emocje. " Zarys problematyki poruszanej w polemikach z okresu bezkr?lewia da? S. Orszulik w szkicu (opartym na materia?ach do dysertacji cyt. w przyp. 9) Polemiki wok?? kandydatury Sobieskich do korony w okresie bezkr?lewia 1696/97, Sob?tka, 1980, z, 2, s. 341. 20 A S V , Dis., Polonia filza 16, Alberti z Warszawy 18 I X 1696. 21 Ibid., Germania filza 177, k. 462, Ruzzini z Wiednia 11 V 1697; ibid., Polonia filza 17, Alberti z Warszawy 18 V I 1697. nis?awa Herakliusza Lubomirskiego. Dw?r wiede?ski got?w by? udzieli? mu poparcia, je?li szlachta zechce mie? znowu kr?lem rodaka 22. By?a to dla dworu cesarskiego kandydatura pod ka?dym wzgl?dem zabezpieczaj?ca interesy austriackie w Polsce. Jednak?e ks. Jakub zawsze sta? na pierwszym miejscu; natomiast kandydatura elektora saskiego w og?le nie wchodzi?a w kr?g rozwa?a? zwi?zanych z elekcj?. Tak wygl?da?a sytuacja z punktu widzenia interes?w Austrii. By?y one do?? mocno ugruntowane w Polsce, chocia? powszechnie znana by?a opinia, i? Polacy nie lubi? Austrii i obawiaj? si? dominacji Habsburg?w w Rzeczypospolitej. Jednak wydarzenia zw?aszcza XVII w. potwierdzi?y, i? dw?r wiede?ski by? jedynym, na kt?ry mo?na by?o liczy? w potrzebie. Tak by?o w okresie wojen szwedzkich, tak si? dzia?o, gdy pojawi?o si? zagro?enie tureckie. Z tym ostatnim wi?za?a si? kwestia Ligi ?wi?tej, w kt?rej Polska odgrywa?a d?ugo pierwszorz?dn? rol? dzi?ki wojskowym sukcesom na licznych polach bitew. Jednak od pocz?tku lat dziewi??dziesi?tych, po nieudanych ostatnich wyprawach Sobieskiego, w otoczeniu kr?la zacz??a dochodzi? do g?osu grupa zmierzaj?ca do uwolnienia Polski ze zobowi?za? wobec Ligi. Pewn? rol? odegra?a tu polityka brandenburska, kt?ra z uporem wskazywa?a, i? interes Rzeczypospolitej le?y w Inflantach M. Te namowy bliskie by?y d??eniom zmierzaj?cym do rewizji polityki Sobieskiego wobec Moskwy, a zw?aszcza traktatu moskiewskiego z 1686 r. Tymczasem Moskwa w?a?nie stawa?a si? coraz bardziej aktywnym przeciwnikiem Turcji, pod Piotrem I kontynuowa?a czarnomorski kierunek d??e? do zdobycia okna na ?wiat. Z jej inicjatywy powsta? projekt przekszta?cenia porozumie? tworz?cych Lig? ?wi?t? w uk?ad bezterminowy, maj?cy trwa? a? do zako?czenia wojny z Turcj?, po osi?gni?ciu przez cz?onk?w Ligi ich cel?w24. Strona polska tej propozycji nie chcia?a przyj?? nie tylko dlatego, ?e mia?a ona nada? Moskwie status pe?noprawnego cz?onka Ligi. Politycy zmierzaj?cy do rozprawy z Moskw? nie zamierzali wi?za? sobie r?k takim uk?adem. Za ?ycia Sobieskiego pretekstem by?a choroba kr?la, potem Radziejowski ograniczy? si? do przekazania sprawy nowego uk?adu biskupowi p?ockiemu Za?uskiemu25, ale M Po wymienieniu listy kandydat?w cudzoziemskich Ruzzini pisze, ?e jest tak?e ?un Piast ?alcuna Faniiglia Polacca tra le quali nella Lubomirski il Gran Maresciallo di Regno forma la figura delie maggiori adherenze" (ibid., Germania filza 177, k. 462 i ?., z Wiednia 11 V 1697i). Jest to ponowne potwierdzenie informacji powtarzanej od pocz?tku bezkr?lewia, teraz zwi?zanej z p??nym wyjazdem do Polski specjalnego pos?a cesarskiego bpa Passawy, Lamberta. ? P o r . m. Komaszy?ski, Jan III Sobieski a Ba?tyk, Gda?sk 1983, szczeg?lniej rozdz. IV. ? ASV, Dis., Germania filza 177, Ruzzini z Wiednia 8 XII 1696, k. 111 ? o przebiegu ostatecznej fazy rokowa? o przyst?pienie Moskwy do Ligi ?wi?tej. 25 Ibid., Polonia filza 16; relacje Albertiego na ten temat powtarzaj? si? we wszystkich doniesieniach z Warszawy w 1696 r. O roli Za?uskiego ? relacja z 24 VII 1696. w gruncie rzeczy chodzi?o o odwleczenie decyzji a? do jej odrzucenia. Kieruj?cy polityk? polsk? senatorowie zacz?li orientowa? si? na odzyskanie od Moskwy ziem utraconych w rozejmie andruszowskim 1667 ?., kt?rego sankcj? stanowi? uk?ad Grzymu?towskiego, nadal przecie? przez Polsk? nie ratyfikowany. Energiczne zabiegi w Warszawie pos??w moskiewskiego, weneckiego i cesarskiego pozostawa?y bezowocne i w spos?b ca?kowicie naturalny wi?za?y si? naj?ci?lej ze spraw? przysz?ej elekcji w Polsce. Te sprawy wytycza?y bieg wydarze?, zanim jeszcze zmar? Sobieski. J a k wiadomo, wiosn? 1697 r. Piotr I skierowa? do Rzeczypospolitej dwa ostrze?enia, ?eby nie wybiera?a sobie na kr?la Francuza. Nie by?y one jednak podyktowane ? jak sugeruje Kami?ski26 ? niech?ci? cara do Polski i Polak?w, lecz mia?y one na celu ochron? zar?wno w?asnego interesu Moskwy, jak i ca?ego uk?adu politycznego powsta?ego w lutym 1697 ?., dzi?ki kt?remu Moskwa sta?a si? pe?noprawnym cz?onkiem Ligi ?wi?tej, i to na warunkach, o jakie zabiega?a ? ?a? do zako?czenia obecnej wojny tureckiej"27. Na skutek tego wspomniane listy Piotra I z r?wn? moc? broni?y interes?w Wiednia i Wenecji, co Moskwy. Zderzenie si? w tym w?a?nie momencie dawnej koncepcji polityki zagranicznej z now?, reprezentowan? przez hetmana Jab?onowskiego, prymasa Radziejowskiego i paru innych senator?w zmierzaj?cych do konfrontacji z Moskw? celem odzyskania ziem utraconych w 1667 r. sprawi?o, i? nale?y nieco inaczej spojrze? na francusk? opcj? interrexa. Nie zosta?a ona ?zakupiona" przez Polignaka. Przeciwnie, w jej powodzenie wi?cej w?o?y? Radziejowski (cho?by niema?e sumy ze sprzeda?y dopiero co wybudowanego Nieborowa!) ni? Polignac, kt?ry przede wszystkim wiele obiecywa?, lecz ma?o spe?nia?. Trzeba mocno podkre?li?, i? kwestie finansowe elekcji 1697 r. by?y o wiele bardziej skomplikowane ni? o tym pisali niezorientowani ?wiadkowie, a w ?lad za nimi ?atwowierni historycy. Opisane kwestie nie wyczerpuj? wiedzy o pewnych zachowaniach prymasa w okresie interregnum. Wiadomo, ?e pierwsza wizyta Flemminga w Warszawie zako?czy?a si? fiaskiem z powodu niemo?no?ci zaakceptowania kandydatury elektora saskiego, wtedy jeszcze luteranina. Ju? w?wczas pose? saski z?o?y? prymasowi ofert? elektora sp?acenia wysokich zo86 S. Kami?ski, Zagadka rosyjskiej bezczynno?ci w trakcie bezkr?lewia po ?mierci Sobieskiego, Sob?tka, 1962, z. 3?4; autor dysponuj?cy imponuj?cym materia?em z moskiewskiego archiwum D?evn?ch Aktov uleg? b??dowi jednostronnej interpretacji danych. Dzi?ki Ruzziniemu wiemy, ?e pose? moskiewski w Wiedniu Ku?ma Nikifonow przed wyjazdem uzgodni? z hr. Kinskym wsp??dzia?anie obu dwor?w celem niedopuszczenia do wybrania na polski tron Francuza lub kogo? reprezentuj?cego interesy Francji (ASV, Dis., Germania filza 177, k. 272, Ruzzini z Wiednia 2 III 1697). Owo wsp??dzia?anie ? twierdzono ? wynika z aliansu wprowadzaj?cego Moskw? do Ligi ?wi?tej. 27 O uk?adzie tym w polskiej literaturze wspomina tylko K. Piwarski, Das Interregnum 1696/97 in Polen und die politische Lage in Europa, [in:] Um die polnische Krone, Berlin 1962, jednak nie w interesuj?cym nas aspekcie. bowi?za? Rzeczypospolitej, przyj?cia nowych, odzyskania utraconych ziem i inne jeszcze korzy?ci. Oferty te Radziejowski przyj?? z satysfakcj?, czemu zreszt? da? wyraz w li?cie napisanym do Fryderyka Augusta. Ponowne przybycie Flemminga wi?za?o si? ju? z now? sytuacj? ? pose? oczekiwa? na wiadomo?? o dokonaniu przez jego pana konwersji, dysponowa? nadto materia?ami propagandowymi, w kt?rych zosta?y powt?rzone dawne obietnice kandydata saskiego oraz wiedzia?, i? niebawem dotrze do Warszawy znaczny transport pieni?dzy mog?cy ?wiadczy? o prawdziwo?ci obietnic. Sta?o si? tak w momencie, gdy strona przeciwna nie posiada?a ?adnych pieni?dzy na promowanie sprawy swego kandydata. Weksle przes?ane Polignakowi z Wersalu do Gda?ska nie mia?y pokrycia, co wi?cej ? obiecane pieni?dze mia?y by? wyp?acane dopiero po zwyci?stwie elekcyjnym ks. Conti28. W ten spos?b kandydatura francuska, pozornie bardzo pewna, mog?a si? w ostatniej chwili zawali?. Polignac sam by? w tarapatach finansowych, a lista jego wierzycieli zawiera nazwiska os?b pochodz?cych z najni?szych warstw. Kiedy wi?c Flemming ponownie pojawi? si? u prymasa i zapewni? go o ju? dokonanej przez Fryderyka Augusta konwersji ? Radziejowski mia? o?wiadczy? mu (jak twierdzi rezydent wenecki, dobrze poinformowany Alberti)29, ?e z rado?ci? przyjmuje oferty elektora saskiego, lecz zobowi?za? si? wobec kandydata francuskiego tak powa?nie, i? widzi jako mo?liwe tylko jedno rozwi?zanie. Ot?? Sas b?dzie w r?ku prymasa drugim kandydatem, kt?rego u?yje w?wczas, gdy Conti nie otrzyma poparcia na sejmie elekcyjnym. Podobno przyt?oczony k?opotami Polignac zaakceptowa? to stanowisko. Sk?din?d wiadomo, ?e Flemming z?o?y? pos?owi francuskiemu ofert? wysokich odszkodowa?, je?li przejdzie z pozyskanymi przez siebie zwolennikami ks. Conti na stron? elektora saskiego. Wiemy te? o tym, i? tak? sam? ofert? z?o?y? w Rzymie kardyna?owi Jansonowi gen. Rose, ?e jego nast?pne podr??e do Danii i Hamburga zwi?zane by?y z rokowaniami o porozumienie30. Ludwik XIV jednak odrzuci? tak? mo?liwo??, zapewniony przez swoich pos??w w Polsce o niechybnym zwyci?stwie kandydata francuskiego. Ostateczn? decyzj? w tej sprawie otrzyma? Polignac ju? po rozpocz?ciu sejmu elekcyjnego. W ka?dym razie Radziejowski bra? pod uwag? mo?liwo?? przeniesienia poparcia na rzecz Fryderyka Augusta; zapewne g??wna trudno?? le?a?a w warunkach tego przedsi?wzi?cia. Kardyna? mia? jeszcze jedno zmartwienie, tym razem ??cz?ce si? z jego osobistymi ambicjami. Ot?? prowadz?c trudne bezkr?lewie Radziejowski postanowi? ustanowi? dla przysz?ych polskich elekcji ?wi?t? patron? Ostatnio o misji Polignaka najobszerniej pisa? M. Komaszy?ski, Ksi?cia Contiego niefortunna wyprawa po koron? Sobieskiego, Warszawa 1971. *? ASV, Dis., Polonia filza 17, Alberti z Warszawy 2 VII 1697. 80 Por. J. Staszewski, O miejsce w Europie, Warszawa 1973, s. 89 i n. k? W tym czasie znaleziono w Rzymie liczne ko?ci ludzkie uznane za szcz?tki m?czennik?w za wiar? z czas?w prze?ladowa? chrze?cijan. Prymas sprowadzi? do Warszawy szkielet kobiecy uznany za relikwie ?w. Felicissimy. Kaza? wybudowa? w ko?ciele ?w. Krzy?a o?tarz, na kt?rym mia?a spocz?? szklana trumienka z relikwiami. Prac przy o?tarzu nie zdo?ano zako?czy? do otwarcia sejmu elekcyjnego, trwa?y one jeszcze w dniu rozpocz?cia liczenia g?os?w. W tej sytuacji przed?u?anie si? wyboru marsza?ka sejmowego by?o prymasowi na r?k?. R?wnie? przebieg elekcji sprzyja? zamiarowi Radziejowskiego. Zacz??a si? od awantury wywo?anej tym, ?e prymas pojawi? si? w powozie i trwa?o jaki? czas, zanim przesiad? si? na konia, ?eby zbiera? g?osy zgodnie z porz?dkiem przepisanym tradycj?. Teraz pojawi? si? kolejny szkopu?. W kole zebrani byli delegaci wojew?dztw uszykowani wed?ug przypisanej im kolejno?ci, oni te? byli pytani przez prowadz?cego elekcj? o to, kogo chc? mie? kr?lem Polski. Odpowied? nie by?a udzielana zaraz, lecz po odebraniu przez deputat?w opinii szlachty danego wojew?dztwa uszykowanej za wa?em otaczaj?cym miejsce elekcji. To tak?e powa?nie przed?u?a?o procedur?, tak ?e zabrak?o czasu na doko?czenie zbierania g?os?w przed up?ywem dnia, bowiem prymas podda? si? ca?kowicie powolnemu przebiegowi elekcji. Nast?pnego dnia rano (27 czerwca) dzie? zacz?? si? od mszy ?wi?tej w ko?ciele ?w. Krzy?a, podczas kt?rej nast?pi?a uroczysta konsekracja o?tarza z relikwiami ?w. Felicissimy, za? kardyna? Denhof, kanclerz w. koronny, uproszony przez prymasa (jako ?e by? uznawany za najlepszego m?wc? swego czasu) wyg?osi? kazanie odpowiednie do okoliczno?ci. Radziejowski musia? by? jednak niemile zaskoczony, gdy w kazaniu przedstawiony zosta? zesp?? cech, jakim powinien odpowiada? pretendent do polskiego tronu ? bowiem w owej charakterystyce wszyscy zapoznani z propagand? na rzecz Fryderyka Augusta odgadn?li w?a?nie tego kandydata do korony. Dzie? tak wyczekiwany przez prymasa zacz?? si? wi?c ?le dla jego plan?w. Potem wszyscy poci?gn?li na Wol? i odby?a si? druga tura elekcji z wiadomym rezultatem. By? on wynikiem szeregu przypadk?w i w ma?ym stopniu skutkiem dobrej organizacji obozu przeciwnik?w ks. Conti. Trudno by?o przewidzie?, i? w?a?nie 26 czerwca po po?udniu dotrze do Warszawy transport 40 tys. talar?w wys?anych wraz ze skarbnikiem saskiej kasy wojennej L?mmelem i drugim pos?em elektora W. D. Beichlingenem S!. Po powtarzanych od miesi?cy zapowiedziach nadej?cia z Francji pieni?dzy na pokrycie potrzeb pa?stwa polskiego pojawienie si? pieni?dzy w?a?nie z Saksonii mia?o ogromne znaczenie. S1 R. M?czy?ski, Konfesja ?w. Felicissimy patronki wolnej elekcji, M?wi? Wieki, 1986, nr 9. 32 A. Taube, Wolf Dietrich v. Beichlingen (1665?1725), Dissertation zur Erlangung des akademischen Grades, Leipzig 1989, s. 30 (maszynopis). U?yto tych pieni?dzy m?drze, nie na drobne ?ap?wki dla wyborc?w. By?o ich zbyt wielu, ?eby rozda? cho?by po jednym talarze. Nie mo?na by?o tak?e op?aci? przyw?dc?w szlacheckich, poniewa? dawnych w okresie sejmu zast?pili nowi, za? tamci utracili wp?ywy i znaczenie. Jak wspomniano, pewn? ich cz??? u?yto na pocz?stunek dla biwakuj?cej na polu elekcyjnym szlachty. Zastosowano zarazem swego rodzaju zabieg ?pior?cy" pieni?dze, rozg?oszono bowiem, ?e pochodz? z po?yczki od warszawskich jezuit?w ? nie za? od Niemc?w, a do tego luter?n. Zabieg dokonany z saskimi pieni?dzmi wydaje si? do?? istotny dla powszechnie znanej tezy o roli pieni?dzy w rozstrzyganiu polskich elekcji. Wsp??tw?rc? tej tezy by? Polignac; po swej wielkiej przegranej g?osi?, ?e gdyby mia? par? tysi?cy talar?w wi?cej, z pewno?ci? Francja wygra?aby elekcj? w Polsce. Pose? wierzy? w moc pieni?dza tak bardzo, ?e nie licz?c si? z ostrze?eniami Ludwika XIV i faktycznym brakiem f u n duszy szafowa? kwotami bez pokrycia i obietnicami nagr?d pieni??nych w czasie, gdy brakowa?o mu funduszy na w?asne, ?yciowe potrzeby. Gdy w okresie sejmu elekcyjnego zacz?to domaga? si? spe?nienia obietnic i zwrotu zaci?gni?tych d?ug?w wiarygodno?? pos?a francuskiego dozna?a wielkiego uszczerbku. Tymczasem pieni?dze mia? Flemming i m?g? przyst?pi? do sp?at zobowi?za? przyj?tych przez elektora wobec Polski (g??wnie sp?aty zaleg?ych ?o?d?w), a to uwiarygodni?o ofert? Fryderyka Augusta I. Nic wi?c dziwnego, ?e nazajutrz po zako?czeniu elekcji z inicjatywy marsza?ka Lubomirskiego zosta?o zwo?ane posiedzenie, podczas kt?rego zastanawiano si? nie tyle nad rozdwojeniem elekcji, co nad post?powaniem prymasa, kt?ry zbyt po?piesznie opu?ci? ko?o elekcyjne, nie daj?c szans na u?adzenie powsta?ej scysji. Rzucono projekt uniewa?nienia obu elekcji i dokonania nowej, lecz i w tym momencie zadzia?a? los ? okaza?o si?, ?e po prawie dwumiesi?cznym pobycie w Warszawie szlachta zaraz po zako?czeniu elekcji opuszcza? zacz??a masowo miejsce zgromadzenia i Warszaw?, tak ?e nie mo?na by?o zebra? odpowiedniej reprezentacji dla wykonania czynno?ci obmy?lonych przez zebranych na wezwanie Lubomirskiego3S. Biskup kujawski Stanis?aw D?bski pojawia si? w relacjach z elekcji g??wnie jako ten, kt?ry bezprawnie og?osi? wyb?r elektora saskiego na polskiego kr?la. Ma?o natomiast zwr?cono uwag? na to, ?e posta? ta wyst?puje parokrotnie od pocz?tku bezkr?lewia w szczeg?lniejszej roli. Rola ta wynika?a z miejsca biskupa kujawskiego w hierarchii episkopatu, w zwi?zku z czym biskupi kujawscy mogli w pewnych przypadkach zast?powa? arcybiskup?w gnie?nie?skich, wchodzi? w obowi?zki prymas?w. W czasie sejmu konwokacyjnego, gdy parokrotnie dochodzi?o do ostrych star? mi?dzy Lubomirskimi a prymasem Radziejowskim, ci pierwsi pr?bowali odsun?? Radziejowskiego od wype?niania obowi?zk?w interrexa ** Alberti z Warszawy, jak w przyp. 29. i chcieli powierzy? je biskupowi kujawskiemu. Tak dzia?o si? podczas dramatycznej sesji 15 wrze?nia 1696 ?., kiedy Lubomirscy i ich stronnicy polecili s?ugom przenie?? swoje fotele z izby senatorskiej do poselskiej, gdzie chcieli stworzy? zgromadzenie zdolne do podj?cia u?o?onych przez nich postanowie?. D?bski potrafi? w?wczas zapanowa? nad nami?tno?ciami i sk?oni? dysydent?w do powrotu do senatu, gdzie pozostali senatorowie wraz z Radziejowskim czekali cierpliwie na ich powr?t34. Okoliczno?ci przej?cia przez D?bskiego przewodnictwa na polu elekcyjnym nie s? jeszcze znane. Faktem jest, ?e z pozycji przeciwnik?w Contiego og?oszenie przez prymasa kr?lem Francuza zanim mo?na by?o pr?bowa? mediacji i uzgodnienia stanowisk sprawi?o, ?e na polu elekcyjnym fizycznie zabrak?o prymasa, czyli ? naci?gaj?c przepisy poza granice mo?liwo?ci ? powierzenie obowi?zk?w porzuconych przez Radziejowskiego biskupowi kujawskiemu by?o w jaki? spos?b uzasadnione. Niespodziewane jest stanowisko Lubomirskich, lecz nie w?wczas, gdy doprowadzali do rozbicia sejmu konwokacyjnego, i nie dlatego, ?e Stanis?aw Herakliusz pretendowa? do korony. Chodzi o moment, kiedy podporz?dkowali swoje interesy rodowe przewodnictwu pos?a cesarskiego i wsparli ca?ym swoim wp?ywem kandydatur? Sasa. Ta decyzja w znacznym stopniu t?umaczy pozycj? Stanis?awa Herakliusza w?r?d najbli?szych doradc?w Augusta II, jak r?wnie? rozczarowanie i rozej?cie si? obu, gdy kr?l wybra? nie t? opcj? w polityce zagranicznej, za kt?r? opowiada? si? marsza?ek. Do zobowi?za? podj?tych w czasie elekcji nale?y tak?e nominacja Hieronima na hetmana w. koronnego, bo przecie? oficjalnie podskarbi ? w?wczas ? nale?a? do fakcji francuskiej. A wi?c z jednej strony przyhamowanie osobistych i rodowych ambicji czy te? obliczenie rzeczywistych mo?liwo?ci, z drugiej za? uzurpacja przez Lubomirskich specjalnej pozycji w pa?stwie. Zar?wno ostra krytyka polityki kr?la, jak i samowola w dzia?aniu ? Hieronim zejdzie z pola w najwa?niejszej bitwie pod Kliszowem i narazi wojska saskie na ca?kowit? kl?sk?, poprowadzi w?asn? polityk? wobec sojuszu kr?la-elektora z Moskw? ? posunie si? a? do przej?cia na stron? opozycji wielkopolskiej. Po wybraniu Leszczy?skiego (po raz drugi korona wymknie si? Lubomirskim z r?k w ostatniej chwili) hetman wr?ci do boku Wettyna, ale i on sam, i m?? jego bratanicy El?biety, Adam M. Sieni?wski, zachowaj? wielk? niezale?no?? w stosunku do kr?la i jego oficjalnej polityki. Szukaj?c okoliczno?ci tworzenia si? i funkcjonowania zjawiska, kt?re nazwano ?oligarchi? magnac,4 Opis tej scysji zar?wno u Albertiego, jak i w innych relacjach z sejmu konwokacyjnego. Jak si? wydaje, nie zwr?cono dot?d dostatecznej uwagi na post?powanie w tym qzasie Sapieh?w, kt?rzy wi?zali nadzieje najpierw z neuburczykiem, nast?pnie z popieranym przez Brandenburgi? ks. bade?skim, ?eby po paru miesi?cach pod wp?ywem rosn?cego buntu szlachty litewskiej wybra? opcj? francusk? ? jak si? wydaje, celem zyskania oparcia w dominuj?cej w Koronie grupie senator?w. T?umaczy?oby to rych?e pogodzenie si? z Augustem II bez wykonania zobowi?za? wobec Contiego. k?", przypadek Lubomirskich w Koronie mo?na by zatem uzna? za modelowy. ??cz? si? w nim: wysoka pozycja w strukturze pa?stwa, pozycja rodowa (tak?e maj?tkowa) oraz szczeg?lna pozycja wobec panuj?cego zawieraj?ca dwa przeciwstawne elementy ? blisk? wsp??prac? i si?gaj?c? daleko opozycyjno??. Szersze om?wienie tych spraw nie wyczerpuje jednak problemu bardzo istotnego dla dalszych wydarze?. Oto w secesji z 15 IX 1696 r. brali tak?e udzia? Sapiehowie. Czy mamy do czynienia z propagandowym tylko kruczkiem przyw?dc?w dw?ch uk?ad?w oligarchicznych w Rzeczypospolitej, posiadaj?cych istotny wp?yw na stosunki wewn?trzne, zabiegiem maj?cym oddzia?a? na Radziejowskiego, czy posuni?ciem obliczonym na pozyskanie szlachty, bardzo krytycznej wobec prymasa i jego polityki od pocz?tku bezkr?lewia? Dodajmy jeszcze, i? w tym momencie nie zauwa?amy w post?powaniu secesjonist?w zwi?zk?w z opcjami politycznymi, kt?re wyst?pi? dopiero na wiosn? nast?pnego roku. Te i inne w?tpliwo?ci podkre?laj? potrzeb? ponownego zbadania stosunk?w wewn?trznych na prze?omie XVII i XVIII w., bo pytania zaczynaj? si? mno?y?! Trzeba na zako?czenie uzasadni? t? now? pr?b? zaj?cia si? elekcj? 1697 r. Znajomo?? jej przebiegu uzupe?niona szczeg??ami nieznanymi z podstawowych opracowa? sprowadza si? raczej do kilku oderwanych obraz?w. Przyczyn? tego jest mnogo?? fakt?w o r??nej wa?no?ci w relacjach z sejmu konwokacyjnego i elekcyjnego, wzbogacanych dodatkowo sprawozdaniami z przebiegu konfederacji wojskowej Baranowskiego. Te trzy grupy wydarze? funkcjonuj? oddzielnie od siebie, co zapewne przyczynia si? do rozcz?onkowania obrazu, kt?rego spojenie przynosi szereg zaskakuj?cych efekt?w. Przede wszystkim mo?na stwierdzi?, ?e konflikty wewn?trzne z okresu panowania Jana III Sobieskiego, zaostrzone w ostatnich latach ?ycia kr?la ? w czasie bezkr?lewia zacz??y uk?ada? si? w nowy w?ze? problem?w, kt?rych rozwi?zanie musia?o nast?pi? pod nowym panowaniem, bez wzgl?du na to, kt?ry z pretendent?w osiad?by na polskim tronie. Nie zamierzamy przeprowadza? rozwa?a?, jak potoczy?yby si? sprawy, gdyby kr?lem zosta? Jakub Sobieski, Neuburczyk, ksi??? bade?ski czy nawet niefortunny kandydat ? don Livio Odeschalchi. By?aby to frapuj?ca zabawa, lecz tylko zabawa. Kr?lem zosta? ostatecznie elektor saski, Fryderyk August, w zwi?zku z czym zasadno?? pytania: nie tylko jak, lecz r?wnie? dlaczego do tego dosz?o ? jest oczywista. W ?wietle cho?by tych informacji, jakie t u t a j przypomniano, mo?na m?wi? o wielkiej roli zbieg?w okoliczno?ci, wr?cz szcz??liwych przypadk?w (nieraz zreszt? umiej?tnie przygotowanych lub zainscenizowanych), kt?re wywar?y decyduj?cy wp?yw na przebieg elekcji, a zw?aszcza na jej cz??? ko?cow?. Trzeba jednak odpowiedzie?, dlaczego te przypadki mog?y odegra? tak? rol?, jak? odegra?y. Czy by?y istotnym czynnikiem sprawczym, czy tylko wspomog?y ujawnienie si? przyczyn g??bszych, utajnionych w rzeczywisto?ci politycznej tamtych lat. O niekt?rych z tych czynnik?w wspomniano ju? na pocz?tku tego szkicu zwracaj?c zarazem uwag?, i? znajomo?? ich jest wysoce niewystarczaj?ca. Wydaje si? jednak, ?e baczniejsz? uwag? nale?y po?wi?ci? faktowi udzia?u w elekcji dawno nie widzianych t?um?w szlachty, co musia?o spowodowa?, i? tradycyjny scenariusz wyboru kr?la okaza? si? nieprzydatny. Sejm elekcyjny (nie konwokacyjny) musia? zaj?? si? spraw? koekwacji praw na Litwie, chocia? nie nale?a?o to do jego konstytucyjnych powinno?ci. Uznanie koekwacji przez Augusta II i potwierdzenie jej na sejmie koronacyjnym, kt?remu opozycja odmawia?a uprawnie? z uwagi na trwaj?cy rokosz przeciwnik?w Sasa, w niczym nie zmieni? faktu, i? opozycja litewska uzna?a spe?nienie jej ??da? przez tego w?a?nie kr?la. Og?oszenie Augusta kr?lem przez biskupa D?bskiego wobec t?um?w szlachty w taki spos?b, w jaki si? dokona?o ? wymaga?o dope?nienia formalno?ci nast?pnego dnia. Ale ju? wtedy szlachta wiwatuj?ca na cze?? kr?la-Wettyna sta?a si? stronnictwem kr?lewskim. Nast?pi?y ? wprawdzie bezkrwawe ? wydarzenia przywodz?ce pami?? elekcji Micha?a Korybuta Wi?niowieckiego. W pierwszej instancji o zwyci?stwie Augusta II zadecydowa?a szlachta, w dalszej kolejno?ci fakt, i? dzia?a? szybciej i bardziej zdecydowanie od konkurenta. Zwr??my te? uwag? na to, ?e stronnictwo tworzone przez Polignaka nie dysponowa?o ?adnym programem pozytywnym; co wi?cej, d???c do wybrania kandydata francuskiego stawa?o na drodze osi?gni?cia cel?w ? cho?by w postaci rekompensaty ? pokolenia, kt?re wzi??o na barki ci??ar wieloletnich zmaga? z P??ksi??ycem. Dwom sojusznikom Polski ? Moskwie i Austrii (chocia? z r??nych pobudek) ? na zwyci?stwie nad Turcj? zale?a?o. August wkracza? do Polski z szerokim programem politycznym, cz??ciowo zbie?nym z oczekiwaniami szlachty. Ze strony Contiego ?adnego programu nie znamy. Program mieli jego poplecznicy spo?r?d senator?w, ale sta?o si? to raczej zal??kiem nowych antagonizm?w i niech?ci do Augusta II, podobnie jak jego ch?? pozyskania oparcia w szlachcie, nie za? w senacie. To w sumie powoduje, i? ani ?mier? Sobieskiego nie by?a wydarzeniem granicznym, ani wyb?r elektora saskiego nie mo?e by? traktowany jako wydarzenie prze?omowe. Antagonizmy drugiej po?owy XVII w. roz?adowywa?y si? w okresie wielkiej wojny p??nocnej tworz?c nowe zarzewia konflikt?w ci?gn?cych si? kolejne dziesi?tki lat. Powy?sza konstatacja sprzyja wi?c postulatowi ponownego zbadania okresu bezkr?lewia i elekcji 1697 r. DIE K?NIGSWAHL IM JAHRE 1697 (Zusammenfassung) Nach Ansicht des Autors l??t sich die K?nigswahl im Jahre 1897 nicht nur auf den Wettstreit zwischen dem franz?zischen Kandidaten Prinzen de Conti und dem S?chsischen Kurf?rsten Friedrich August I oder zwischen Frankreich und ?sterreich um die Einfl?sse im ?Norden" zur?ckf?hren. Auch die Umwandlungen in der Heiligen Liga infolge des Beitritts Moskaus auf den gleichen Rechten aber unter den von der Liga gestellten Bedingungen, die internationalen Ziele und auf die innere R e f o r m berechneten politischen Pl?ne des S?chsischen Hofes und schlie?lich die innere Lage in Polen die seit langem mit dem Ausbruch drohte, k a m e n hier in Frage. Die genannten Faktoren bildeten den Rahmen in dem die K?nigswahl stattgefunden hat. Auf den Verlauf der Wahl wirkten aber viele besondere Faktoren ein die dadurch eine Hauptrolle gespielt haben, da? sie genau in den Tagen der Wahl aufgetreten sind. Unter ihnen hat der Autor die Rolle des Ehrgeizes des Primas Radziejowski, der den k?nftigen K?nigswahlen eine heilige P a tronin geben wollte, die Ausnutzung der Bescheinigungen ?ber die Konversion des S?chsischen K u r f ? r s t e n als das Vert?uen an die Zusicherungen des franz?sischen Gesandten zusammengebrochen ist und die Lieferung aus Dresden betr?chtlichen Geldsummen die am ersten Wahltag in Warschau dort ausgenutzt werden konnten wo das vom F ? r s t e n de Polignac versprochene Geld gefehlt hat, verzeichnet. Die entscheidende Rolle aber ist dem inneren Konflikt zugefallen, der die breite Masse des Adels, der eine schnelle und radikale Staatsreform verlangte, auf dem Elektionsfeld versammelt hat. Dieselbe Rolle spielte auch der Antagonismus zwischen den Magnatenst?mmen und den Auffassungen der ausw?rtigen Politik: mit Moskau gegen T?rkei oder n u r gegen Moskau zwecks Zur?ckeroberung der im J a h r 1667 verlorenen Landgebiete. Die a n g e f ? h r t e n Problem sollen nach Ansicht des Autors zur Wiederaufnahme der Forschungen ?ber die K?nigswahl im J a h r e 1697 verleiten, angefangen von der Verifikation bekannter Berichte und Erfassung der Wahl auf dem Boden der tiefer in das 17. J a h r h u n d e r t zur?ckgreifenden Ereignisse. 8 Por. M. Raeff , The Well-Ordered, Police-State. Social and Institutional Change though Law in the Germaniens and Russia 1600-1800, London 1983 . Zob. tak?e H. Vierhaus , Deutschland im I S . Jahrhunderts , G?ttingen 1987 .


This is a preview of a remote PDF: http://czashum.hist.pl/media//files/Acta_Universitatis_Nicolai_Copernici_Nauki_Humanistyczno_Spoleczne_Historia/Acta_Universitatis_Nicolai_Copernici_Nauki_Humanistyczno_Spoleczne_Historia-r1993-t28_(259)/Acta_Universitatis_Nicolai_Copernici_Nauki_Humanistyczno_Spoleczne_Historia-r1993-t28_(259)-s73-92/Acta_Universitatis_Nicolai_Copernici_Nauki_Humanistyczno_Spoleczne_Historia-r1993-t28_(259)-s73-92.pdf

Jacek Staszewski. Elekcja 1697 roku, Acta Universitatis Nicolai Copernici. Nauki Humanistyczno-Społeczne. Historia, 1993, 73-92,