Edukacja elit w szkolnictwie katolickim i protestanckim w Prusach Królewskich

Czasy Nowożytne : periodyk poświęcony dziejom polskim i powszechnym od XV do XX wieku, Dec 2011

Kazimierz Puchowski

A PDF file should load here. If you do not see its contents the file may be temporarily unavailable at the journal website or you do not have a PDF plug-in installed and enabled in your browser.

Alternatively, you can download the file locally and open with any standalone PDF reader:

http://czashum.hist.pl/media//files/Czasy_Nowozytne_periodyk_poswiecony_dziejom_polskim_i_powszechnym_od_XV_do_XX_wieku/Czasy_Nowozytne_periodyk_poswiecony_dziejom_polskim_i_powszechnym_od_XV_do_XX_wieku-r2011-t24/Czasy_Nowozytne_periodyk_poswiecony_dziejom_polskim_i_powszechnym_od_XV_do_XX_wieku-r2011-t24-s133-148/Czasy_Nowozytne_periodyk_poswiecony_dziejom_polskim_i_powszechnym_od_XV_do_XX_wieku-r2011-t24-s133-148.pdf

Edukacja elit w szkolnictwie katolickim i protestanckim w Prusach Królewskich

- k aziMierz PUCHowski g da?sk e dU ka CJa e Lit w szko LNi Ctwie kato Li Cki M i Protesta NCki M w Pr Usa CH k r? Lewski CH reko NesaNs Pochodzenie, wykszta?cenie i kariera w ci?gu dziej?w wr??nym stopniu wp?ywa?y na kszta?towanie si? elity, jej miejsca i roli w spo?ecze?stwie. Zdefiniowanie poj?cia elit politycznych pa?stwa w rzeczypospolitej obojga narod?w wydaje si? prostsze ni? w wi?kszo?ci kraj?w europejskich. Do udzia?u bowiem w?yciu politycznym rzeczypospolitej uprawniony by? jedynie stan szlachecki oraz w pewnym stopniu mieszcza?stwo Prus kr?lewskich1 . o?wiat? Prus kr?lewskich, niew?tpliwie maj?c? europejski rodow?d, cechowa?a pewna swoisto?? ? odzwierciedla?a stanowe modele i potrzeby edukacyjne. Publikacje przedstawiaj?ce dziej?w szkolnictwa rzeczypospolitej pomijaj? na og?? dzia?alno?? lutera?skich gimnazj?w Pruskr?lewskich. W ten spos?b zniekszta?caj? i zubo?aj? histori? jej kultury umys?owej. Podobnie w rozwa?aniach dotycz?cych o?wiaty katolickiej marginalizuje si? lub pomija wp?yw gimnazj?w protestanckich owski na przemiany w szkolnictwie zakonnym2. t ymczasem, jak s?usznie stwierdzi? Janusz t azbir, poziom polskich jezuit?w okre?la? zar?wno og?lny stan kultury, jak sii?a protestantyzmu, a zakon odciska? silne pi?tno na mentalno?ci edukowanej m?odzie?y3 . Podr?czniki i studia, cho? niekiedy bardzo skrupulatnie przybli?aj? plac?wki katolickie lub r??nowiercze, nie wykazuj? dostatecznie dobitnie element?w anachronicznych lub nowych, nie podkre?laj? sta?ych, wreszcie ? nie na?wietlaj? z?o?onej materii przekszta?ce?. Dlatego szczeg?lnie cenne wydaj? si? pierwsze, maj?ce niestety jedynie charakter rekonesansu, studia komparatystyczne po?wi?cone jezuickim kolegiom i lutera?skim gimnazjom w Prusach kr?lewskich4 . Analiza program?w i kanonu lektur szesnastowiecznych szk?? wykazuje ich liczne podobie?stwa. t ak?e preferowane idea?y wychowawcze nie r??ni?y si? wiele. W plac?wkach katolickich ir??nowierczych dla osi?gni?cia uczonej iwymownej pobo?no?ci (docta et eloquens pietas) piel?gnowano pilno?? i pracowito?? w nauce oraz karno?? i pos?usze?stwo5. W ?wietle ustaw dla gimnazj?w protestanckich Prus kr?lewskich i jezuickiej Ratio studiorum Cycero i Arystoteles tworzyli dwa filary nauczania humanistycznego. Arystoteles by? mistrzem metafizyki, a Cycero pozostawa? wzorem retoryki, nauczania obywatelskiego i etyki ?ycia publicznego6 . Jego dzie?a i przek?ady (modyfikowane tak, aby zawiera?y tre?ci zgodne z idea?ami republika?skimi, kt?rych broni? w swoich pismach)7 by?y czytane przez kolejne pokolenia pisarzy i my?licieli, tworzy?y podstawy literackiej kultury Europy. r ola tej spu?cizny w edukacji elit szlacheckich i mieszcza?skich rzeczypospolitej pozo staje wa?nym postulatem badawczym. o statnio wskaza?a na to k atarzyna Marciniak w erudycyjnym studium o Poezji Marka Tulliusza Cycerona na przestrzeni stuleci, przywo?uj?c interesuj?ce, zach?caj?ce do dalszych studi?w ?r?d?owych ikomparatystycznych opinie o szkolnej recepcji jego spu?cizny. Autorka dostrzeg?a, ?e wraz z rozwojem instytucji szko?y, Cyceron, nauczany na szerok? skal?, sta? si? ?koszmarem student?w, zmuszanych do opanowywania na pami?? z?otych regu? stylu cycero?skiego?8. nawet Michel de Montaigne, jeden z przychylniejszych Arpinacie humanist?w, uwa?a?, ?e lektura Cycero?skich pism nie powinna poch?ania? wi?cej ni? godzin? dziennie, poniewa? s? przyd?ugie i po prostu nudne. Z tendencj? do spychania Cycerona na margines literatury odwa?nie walczy? Wolter: ?a?ujmy tych, kt?rzy nie czytaj? Cycerona! ?a?ujmy jeszcze bardziej tych, kt?rzy go czytaj?, ale nie oddaj? mu sprawiedliwo?ci! ? nawo?ywa?9. interesuj?ce dla naszych rozwa?a? wydaje si? to, ?e przez ca?e lata Wolter odczuwa? odraz? do pism retorycznych i filozoficznych Cycerona. Jeszcze bardziej godne uwagi jest te? obarczenie win? za t? awersj? systemu szkolnego jezuit?w. nauczyciele zakonni, analizuj?c podczas lekcji teksty ksi?cia wymowy pod k?tem sk?adni, gramatyki i retoryki, wyj?tkowo skutecznie zniech?cali do niego uczni?w, aWolter uzna? siebie za jedn? z wielu ofiar systemu edukacyjnego jezuit?w10. Pozostali filozofowie r?wnie? atakowali kolegia zakonne, oskar?aj?c je z kolei o po?wi?canie zbyt wiele czasu ?acinie, a zbyt ma?o na przygotowanie wychowank?w do ?ycia. Wed?ugrousseau kolegia kszta?ci?y ?gadu?y? ( babillards), natomiast Diderot uwa?a?, ?e plac?wki te uprawiaj? jedynie ?nauk? s??w? s(cience des mots)11. Z kolei d?Alembert, w zamieszczonym w Encyklopedii ha?le po?wi?conym kolegiom, wytkn?? tym instytucjom bezu?yteczno?? praktykowanego przez nie tradycyjnego nauczania, zdominowanego scholastyczn? filozofi? i klasyk?12 . ocena gimnazj?w protestanckich pozostaje wci?? kwesti? otwart?. owski Studia po?wi?cone literaturze klasycznej by?y niezb?dne w kszta?ceniu dworzanina, pos?a, dyplomaty i urz?dnika. ?acina sta?a si? instrumentem, kt?rym nar?d polityczny rzeczypospolitej dokonywa? wyk?adni ?wiata, a tak?e rozwi?zywa? kwestie prawnicze. Autorzy antyczni dostarczali wzor?w cn?t moralnych i politycznych oraz elegancji w zachowaniu i w mowie13. ?acina i greka d?ugo wi?c stanowi?y fundament programu gimnazj?w i kolegi?w. Akcentowano przez to ?warto?? klasycznej tradycji?, naturalnie przedstawianej jedynie w ramach akceptowalnych przez chrze?cija?stwo14. t e w?a?nie ramy wydaj? si? bardzo wa?ne. t worzyli je w r??nym wymiarze katolicy iprotestanci. Genera? zakonu klaudiusz Akwawiwa, autokrata, kt?ry zatwierdzi? w 1599 r. Ratio studiorum, zawzi?cie walczy? z zami?owaniem nauczycieli i wychowank?w do autor?w klasycznych, uwa?aj?c ich za obscenicznych i poga?skich15. t owarzystwo Jezusowe lokowa?o kolegia szczeg?lnie wmiejscach zagro?onych protestantyzmem, aby pokona? wyznaniowych rywali w?a?nie ?starannie przemy?lan? humanistyczn? pedagogik??16 . Jezuici nie traktowali dorobku staro?ytnych jako ?r?d?a u?atwiaj?cego zrozumienie antycznej cywilizacji. Pozostaj?c na us?ugach t owarzystwa, stawa? si? on g??wnie przyk?adem w?a?ciwego stylu. odmienny stosunek do tej spu?cizny mieli Erazm z rotterdamu i FFraranncceessccooPPeetrtararkrkaa. .DDruruggiizzwwyymmieiennioionnyycchhnnieiesstatarara??ssi?i?wwyykkoorzrzyy-stywa? tekst?w antycznych do potwierdzenia w?asnych przekona?, lecz usi?owa? mo?liwie wiernie odtworzy? oraz zrozumie? odmienno?? minionego i fascynuj?cego ?wiata17. Podobnie jak Petrarka traktowali antyk profesorowie lutera?scy18 . W ko?cu XVi w. plac?wki protestanckie swymi rozwi?zaniami organizacyjnymi i r??norodno?ci? tematyki lekcyjnej znacz?co wyprzedzi?y kolegia jezuickie i pozosta?e szko?y katolickie w rzeczypospolitej. Wiemy, ?e w krajach i na tych obszarach, gdzie zwyci??y? protestantyzm, kontrol? nad edukacyjnymi przemianami przej?li ?wieccy: kr?lowie, ksi???ta oraz w?adze miast. Czo?owe plac?wki lyc?e (1500?1850). G?n?alogie de l?enseignement secondaire fran?ais, Paris 1985, s. 169? 173 . 13 Zob.: ?acina jako j?zyk elit, koncepcja i redakcja naukowa J. Axer, Warszawa 2004; L. Witkowski, Nauka ?aciny i greki w Toru?skim Gimnazjum Akademickim w XVI?XVIII w., w: Ksi?ga Pami?tkowa 400-lecia Toru?skiego Gimnazjum Akademickiego, t. 1: XVI?XVIII w., red . Z. Zdrojewski, t oru? 1972, s. 71?112. 14 P. rietbergen, Europa. Dzieje kultury, przek?. r. Barto?d, Warszawa 2001, s. 218. 15 J. C. H. Aveling, The Jesuits, London 1981, s. 216. 16 E. ul?inait?, Tradycja i nowatorstwo w wyk?adach retoryki w kolegiach jezuickich w XVII? XVIII wieku, w: Jezuicka ars educandi .Prace ofiarowane Ksi?dzu Profesorowi Ludwikowi Piechnikowi SJ, red. M. Wola?czyk, S. obirek, krak?w 1995, s. 243. 17 Zob.: P. Salwa, S?owo wst?pne, w: F. Petrarca, O niewiedzy w?asnej i innych. Listy wybrane, przygotowali do druku W. olszaniec, A. Gorzkowski, przy wsp??pracy P. Salwy, Gda?sk 2004, s. 6. 18 t . Bie?kowski, Antyk w literaturze i kulturze staropolskiej (1450?1750). G??wne problemy i kierunki recepcji, Wroc?aw 1975, passim . lutera?skie du?o szybciej ni? katolickie dostosowywa?y sw?j profil do oczekiwa? spo?ecznych. Przyk?ad stanowi? wspierane organizacyjnie i finansowo przez rady miast gimnazja w Prusach kr?lewskich. na struktur? i program tych szk??, opanowanych g??wnie przez mieszczan, wywiera?a wp?yw przede wszystkim kultura protestancka ? elitarna, erudycyjna i otwarta na nowe pr?dy filozoficzne oraz naukowe, p?yn?ce g??wnie z niemiec i niderland?w19. W gimnazjum gda?skim, od 1580 r. zorganizowanym na wz?r uniwersytecki, otwierano katedry teologii, prawa i historii, filozofii, retoryki i poetyki, medycyny i fizyki, greki i j?zyk?w orientalnych oraz matematyki. W1589 r. utworzono tam lektorat j?zyka polskiego20. Profesorowie Ateneum Gda?skiego od pocz?tku dzia?alno?ci pragn?li wykszta?ci? m?odych patrycjuszy na przysz?ych doradc?w kr?l?w imagnaterii, m???w stanu i m?wc?w21. ucz?szczanie do szko?y by?o w?wczas domen? mniejszo?ci, g??wnie eli2t2. Podstaw? do obj?cia wy?szych godno?ci w miastach Prus kr?lewskich stawa?y si? przede wszystkim osobiste zdolno?ci, wiedza i do?wiadczenie. W Gda?sku, a w mniejszym stopniu tak?e w t oruniu i Elbl?gu, dost?p do rad miejskich zacz??a monopolizowa? grupa uczonych ? homines litterati. Absolwenci uniwersytet?w, zw?aszcza po studiach prawniczych, w drugiej po?owie XVii i w XViii w. zostawali burmistrzami i rajcami, tworz?c warstw? zawodowych polityk?w oraz wypieraj?c dotychczasowych przedstawicieli patrycjatu: zamo?nych mieszczan reprezentuj?cych rody kupieckie i bankierskie23 . nale?y przyzna?, ?e mo?liwo?? lukratywnej kariery m?odzie?y w rzeczypospo litej utrudnia? s?aby rozw?j takich instytucji, jakie wEuropie Zachodniej dawa?y zatrudnienie licznym synom szlachty ?redniej oraz wysoko wykszta?conemu bogatemu mieszcza?stwu: rozbudowany aparat administracyjny, urz?dy kolegialne, tajne rady, armia i flota handlowa, a w odniesieniu do rodzin arystokratycznych ? dw?r kr?lewski wznaczeniu silnego centrum w?adzy pa?stwowej. W Polsce i na Litwie funkcje zwi?zane z prawem, finansami i polityk? zagraniczn? spe?niali przedstawiciele stanu szlacheckiego. Wybierani byli przez sejmiki (w skali kraju ? przez sejm) albo nale?eli do klienteli magnackiej. Podkre?lmy, ?e obie drogi kariery wyra?nie si? zaz?bia?y. urz?d traktowany jako zaw?d nie sta? si? d?wigni? awansu spo?ecznego, lecz stanowi? przewa?nie dodatek do ?ycia ziemia?skiego, postrzegany by? jako zaszczyt i obowi?zek wobec braci szlacheckiej i rzeczypospolitej. Specy ficzny charakter ?ycia politycznego wytworzy? odr?bny typ urz?dnika ziemskiego oraz dzia?acza sejmikowego i sejmowego. Ambitny i sprawny polityk, szczeg?lnie gdy zwi?za? si? z kt?rym? z magnat?w, m?g? wie?? ?ycie wype?nione funkcjami publicznymi, kt?re w innych krajach spe?niali zawodowi urz?dnicy24 . Dla obdarzonej tak wieloma przywilejami szlachty korony i Litwy walor kwalifikacji i wiedzy nie mia? w karierze tak wa?nego znaczenia, jak na Zachodzie, gdzie stanowi? g??wn? drog? zdobycia awansu oraz podtrzymania znaczenia i presti?u. Szlachecka m?odzie? rzeczypospolitej dzi?ki przywilejowi urodzenia nie mia?a rywali w drodze do kariery wojskowej, godno?ci ?wieckich i ko?cielnych, a nauk? w kolegiach ko?czy?a zwykle na klasie retoryki. Synowie bogatej szlachty i magnaterii wykszta?cenie uzyskane w kraju uzupe?niali podr??ami edukacyjnymi. Szko?y katolickie promowa?y g??wnie idea? m?wcy-polityka. Jezuici oraz pijarzy, odpowiadaj?c na oczekiwania szlachty, cz?sto powtarzali, ?e m?odzie? ucz?ca si? w ich szko?ach powo?ana zostanie przede wszystkim do ?ycia publicznego, do sejmik?w isejm?w, do s?d?w, obejmie starostwa, kasztelanie, wojew?dzkie iziemskie urz?dy. nie upowszechniali konterfektu filozofa ani uczonego25 . W d?ugiej dyskusji towarzysz?cej procesowi narodzin jezuickiej Ratio studiorum cz?sto pojawia?a si? troska o zachowanie wolno?ci bada? i recepcj? najnowszej my?li naukowej. Warto jednak zauwa?y?, ?e tw?rcy ustawy musieli uwzgl?dnia? wieku (Pr?ba analizy dynamicznej procesu d?ugiego trwania), w: Genealogia ? rola zwi?zk?w rodzinnych i rodowych w ?yciu publicznym w Polsce ?redniowiecznej na tle por?wnawczym, red. A. radzimi?ski, J. Wroniszewski, t oru? 1996, s. 324?325. 24 Zob.: A. M?czak, Grupy zawodowe w spo?ecze?stwie stanowym, w: i. ihnatowicz, A. M?czak, B. Zientara, J. ?arnowski, Spo?ecze?stwo polskie od X do XX wieku, Warszawa 2005, s. 312; k. Zienkowska, Korzenie polskiego zacofania, w: Wiedza a wzrost gospodarczy, red . L. Ziemkowski, Warszawa 2003, s. 60?61. 25 k. Puchowski, Jezuickie kolegiach szlacheckie Rzeczypospolitej Obojga Narod?w. Studium z dziej?w edukacji elit, Gda?sk 2007, passim . sztywne stanowisko w?adz ko?cielnych: papie?a, inkwizycji i dominikan?w.Ratio by?a te? wynikiem trudnego porozumienia samych jezuit?w zposzczeg?lnych prowincji. W rezultacie celowo dawa?a pedagogom znikomy margines swobody i nie sprzyja?a otwartej postawie intelektualnej26 . Mo?na przyzna?, ?e kolegia jezuickie dostarcza?y du?y zas?b wiedzy og?lnej. Adaptuj?c selektywnie cenione dziedzictwo antyku, oddala?y si? jednak coraz bardziej od osi?gni?? ?wiata nauki i kultury. Erudycja nie mog?a przecie? w po??danym stopniu ogarn?? rozwijaj?cych si? i usamodzielniaj?cych dyscyplin. Ratio studiorum z 1599 r. pomija?a histori?, polityk?, prawo i j?zyki nowo?ytne oraz kunszty rycerskie cenione w edukacji elit. Szko?y jezuit?w, przyj?te przez elitarn? klientel? zrazu z zadowoleniem, z czasem stawa?y si? dla niej mniej atrakcyjne, wr?cz archaiczne. Humanistyczny model sprecyzowany w Ratio studiorum lekcewa?y? edukacj? dla s?u?by pa?stwowej i dzia?alno?ci spo?ecznej, przedk?adaj?c nawet dyletantyzm. Historyk zakonu, Stanis?aw Za??ski, s?usznie przyzna?, ?e w kolegiach jezuickich rzeczypospolitej, opr?cz humanistycznego wykszta?cenia, nale?a?o zadba? o gruntowniejsz? znajomo?? historii, nauk politycznych i spo?ecznych, obszerniejsze studia matematyki, zw?aszcza geometrii, a to z tego wzgl?du, ??e ucz?ca si? m?odzie? powo?ana kiedy? zostanie do ?ycia publicznego, do sejmik?w isejm?w, do s?d?w, starostw, kasztelanii, do wojew?dzkich ziiemskich urz?d?w, awreszcie do rzemios?a rycerskiego, gdzie, czy to w pospolitym ruszeniu, czy w pu?kach zaci??nych, jako inteligentniejsza, prym dzier?y? mia?a?27. Dzi?ki tej innowacji zakon wyprzedzi?by swoj? epok?. Wyw?d Za??skiego wymaga sprostowania. ProgramRatio studiorum nie spe?nia? oczekiwa? elit zar?wno wszlacheckiej rzeczypospolitej, jak i w monarchiach absolutnych. Za??ski nie zauwa?y? r?wnie?, ?e postulowane dyscypliny by?y ju? obecne w gimnazjach protestanckich Prus kr?lewskich. innowacyjnego wp?ywu na kolegia nie wywar?y te? jezuickie akademie i uniwersytety. Profesorowie t owarzystwa Jezusowego, prawie ca?kowicie odchodz?c z wielkich europejskich uczelni, nie nadali nowego kszta?tu tym instytucjom. We w?asnych uniwersytetach i akademiach nie promowali tw?rczego ?ycia intelektualnego. Co prawda dysponowali zespo?ami uczonych, gotowych podj?? si? tego wyzwania i pr?buj?cych je realizowa?, jednak wi?kszo?? ich wysi?k?w by?a udaremniana przez w?adze Zgromadzenia, a tak?e przez konformizm wi?kszo?ci zakonnik?w, zadowalaj?cych si? trwaniem w umys?owej rutynie, niekiedy nawet 26 Stosunek polskich i litewskich jezuit?w doRatio Studiorum zosta? przedstawiony przez Ludwika Piechnika w studium Powstanie i rozw?j jezuickiej Ratio Studiorum (1548?1599), krak?w 2003. Z pracy Piechnika wy?ania si? cz?sto obraz umys??w niezale?nych itw?rczo reaguj?cych na wskazania p?yn?ce z rzymu. 27 S. Za??ski, Jezuici w Polsce, t. 1: Walka z r??nowierstwem 1555?1608, cz. 1: 1555?1586, Lw?w 1900, s. 105?106. w??szej i bardziej konserwatywnej ni? w starych uniwersytetach28. Stwierdzenie to wydaje si? podwa?a? jeden z mit?w historiografii jezuickiej, wedle kt?rego to up?r ikonserwatyzm w?a?nie Akademii k rakowskiej parali?owa? reformatorskie dzia?ania jezuit?w. Burzliwe dzieje tego sporu maj? dla historii polskiego szkolnictwa istotne znaczenie, rzucaj?c cie? na stan niemal ca?ego nauczania w rze czypospolitej29 . Ju? za?o?yciel t owarzystwa Jezusowego, ignacy Loyola, zdecydowa?, ?e na uniwersytetach zakonu nie b?dzie si? wyk?ada?o medycyny i prawa, jako ?dziedzin dosy? obcych? zakonowi30. obie dyscypliny mog?y by? prowadzone jedynie przez profesor?w spozat owarzystwa. t akie uj?cie w programie nauczania studi?w prawniczych (odmienne ni? protestant?w)31, z natury rzeczy toruj?cych drog? ku dzia?alno?ci praktycznej, cz?sto politycznej, wydaje si? zabiegiem uwsteczniaj?cym szko?y, kt?re podj??y si? kszta?cenia elit duchownych i?wieckich. Zaniedbanie w szkolnictwie katolickim edukacji prawniczej zrodzi?o sytuacj?, o kt?rej pisa? w Chudym literacie Adam naruszewicz: owski niepi?knie to, ?e s?dzia nie zna prawa wcale, Chocia ja?nie wielmo?nym bywa trybunale...32 Zakon d??y? zar?wno do dysponowania w?asn? kadr? pedagogiczn?, jak i do stworzenia w?asnych program?w oraz podr?cznik?w.t a zmiana pog??bi?a w?r?d cz?onk?w zgromadzenia poczucie to?samo?ci, ale r?wnocze?nie oznacza?a bardziej zamkni?t? atmosfer? intelektualn? t owarzystwa i os?abienie wi?zi z ?yciem naukowym innych ni? jezuickie kolegi?w. W szko?ach zakonnych dopiero w latach pi??dziesi?tych XViii w. nauczycie la klasy zast?piono nauczycielem przedmiotu. S?abo?ci? kolegi?w by? brak wyk?adowc?w z prawniczym lub politologicznym wykszta?ceniem uniwersyteckim. W zgo?a odmiennej sytuacji znajdowa?y si? czo?owe gimnazja protestanckie, kt?rych profesorowie byli zwykle absolwentami zagranicznych uczelni, niekiedy ze stopniem doktora. ?wiadectwem wysokich kompetencji nauczycieli protestanckich by?y zaj?cia, podczas kt?rych referowali oni wyniki w?asnych bada? naukowych. t ymczasem, wi?kszo?? nauczycieli zakonnych nie para?a si? nauk?, przyjmuj?c konwencj? eklektyczn? i upowszechniaj?c owoce docieka? uczonych Europy. kszta?cenie nauczycieli jezuickich uto?samiano z formacj? zakonn?. Strategia zakon?w skierowana by?a na pozyskanie w?adzy, anie jej zmian?, dlatego zwierzchno?? t owarzystwa cz?sto upomina?a nauczycieli, aby unikali dra?liwych kwestii politycznych. Przypomnijmy r?wnie?, ?e ju? w okresie powstawania Ratio studiorum w zakonie pojawia?y si? pr?by szerszego uwzgl?dnienia dyscyplin cenionych p??niej m.in. w szko?ach protestanckich. upad? projekt z 1586 r., zak?adaj?cy utworzenie w ka?dym wi?kszym kolegium dwuletniego studium matematyki, a w Collegium romanum trzyletniego kursu pod kierownictwem najwybitniejszego w?wczas jezu ickiego matematyka krzysztofa klau (Claviusa), przygotowuj?cego wyk?adowc?w tego przedmiotu dla ca?ego t owarzystwa33. Genera? zakonu z niepokojem obserwowa? lekcewa??cy stosunek profesor?w do Galena iArystotelesa. Przeciwstawia? si? wzmo?onemu zainteresowaniu nauczycieli matematyk?, astronomi?, optyk? i mechanik?. nale?y r?wnie? zauwa?y?, ?e wszelkie zmiany w programie nauczania musia?y korespondowa? z nauk? ko?cio?a katolickiego, dlatego np. recepcja nauk ?cis?ych i nowo?ytnego przyrodoznawstwa by?a procesem op??nionym, zw?aszcza w odniesieniu do szk?? protestanckich34. W szkolnictwie jezuickim bardzo d?ugo, bo prawie do po?owy XViii w. nie przyjmowano heliocentryzmu kopernika, cho? cz?sto, nieraz z uznaniem, o nim informowano35. t ymczasem w lutera?skim gimnazjum w t oruniu ju? w 1715 r. nie zg?aszano wobec heliocentryzmu ?adnych zastrze?e?. Podobnie by?o w Gda?skim Gimnazjum Akademickim. W plac?wkach tych ju? na pocz?tku XViii stulecia upowszechniano pogl?dy Christiana Wolffa 36 . Wiek XViii stanowi? okres wiary w nauk?, jej zastosowanie i konieczno?? upowszechniania osi?gni?? poszczeg?lnych dyscyplin. Pojawia?y si? cz??ciej teksty pozbawione magicznego s?owa imprimatur. nie mo?na jednak m?wi? o ?daleko id?cej akceptacji nowych idei? w szko?ach wyznaniowych. W 1706 r. XV kongre gacja Generalna jezuit?w nakazywa?a stanowczy powr?t do arystotelizmu.uzna?a, ?e nie trzeba wydawa? dekretu, ?kt?ry m?g?by by? zniewag? dla zwolennik?w kartezjusza i nastawi? ich wrogo?, ale poprosi?a ojca genera?a o wystosowanie listu do ca?ego t owarzystwa, zabraniaj?cego nauczania wed?ug nowoczesnych tendencji37. na przyk?ad kartezjusz postrzegany by? ?jako nowator i bezbo?nik?38. W?r?d ?wiatlejszych nauczycieli zakonu nie brakowa?o r?wnie? zwolennik?wnewtona. ostatecznie XVi kongregacja (1730?1731) pozwoli?a na wyk?ady fizyki do?wiad czalnej, ale wobec nowych pr?d?w filozoficznych nakaza?a obra? ?po?redni? drog?? i pozosta? przy Arystotelesie oraz ?w. t omaszu. Zbyt gorliwych zwolennik?w nowych system?w (amatores novitatum) rozkaza?a prowincja?om usun?? z katedry. nast?pna kongregacja (1751), cho? nadal poleca?a w fizyce drog? po?redni? i umiarkowan?, zdecydowa?a si? wreszcie na wprowadzenie do szk?? jezuickich nauk do?wiadczalnych39. Droga do ?wiat?a by?a zatem i?cie ciernista. S?usznie pisano na ?amach ?Zabaw Przyjemnych i Po?ytecznych? (1777): Filozofia zdrowa wprowadzona, by?a kacerstwem, ?e Wolffa, newtona 40 . Zakony do po?owy XViii w. zdawa?y si? nie zauwa?a? nie tylko osi?gni?? o?wiaty protestanckiej, lecz tak?e tego, ?e niedostatki szk?? katolickich wynika?y nie tyle zmentalno?ci, bierno?ci i braku aspiracji elit spo?ecznych i pa?stwa, ile z autonomicznej polityki edukacyjnej poszczeg?lnych zakon?w ponadnarodowegoko?cio?a. Wi?kszo?? ?mielszych wysi?k?w zmierzaj?cych do unowocze?nienia nauczania by?a udaremniana przez prze?o?onych, a tak?e przez oportunizm i konserwatyzm w?asnego ?rodowiska. Dopiero kolegia szlacheckie, b?d?ce kompromisem wychowawczym, niezb?dnym dla utrzymania wp?ywu na elity, niwelowa?y ponad p??torawiekowe op??nienie w stosunku do czo?owych gimnazj?w lutera?skich. Przyczyni?y si? tak?e do unowocze?nienia pozosta?ych szk?? zakonnych, r?wnie? w Prusach kr?lewskich. na tym tle do?? wyj?tkow? pozycj? zajmuje jezuickie kolegium w Starych Szkotach, w kt?rym ju? od 1719r., a zatem jeszcze przed powstaniem elitarnych 37 F. de Dainville, L?enseignement scientifique dans les coll?ges des J?suites, w: L?enseignement classique au XVIIIe si?cle. Coll?ges et universiti?s, red. P. Costabel, Paris 1986, s. 49. 38 Ibidem . 39 k. Puchowski, Jezuickie kolegia, s. 130?131. 40 Do najja?niejszego Pana. Odwiedzaj?cego Collegium Nobilium Scholarum Piarum podczas dawania z rocznej aplikacyi dowod?w przez M??d? szlachetn? tam si? edukuj?c?, ?Zabawy Przyjemne i Po?yteczne? 1777, t. XVi.C.i, s. 88. plac?wek dla szlachty, zacz?to oficjalnie uczy? francuskiego iniemieckiego41 . Podobnie by?o w jezuickiej plac?wce w toruniu42, a jednak te przyk?ady potwierdzaj? ponad stuletnie op??nienie wstosunku do Gda?skiego Gimnazjum Akademickiego i Gimnazjum t oru?skiego Akademickiego, bo w ?wiadomo?ci rzymu: Z tego, ?e obcym kto m?wi? j?zykiem W?tpiono dobrym by by? katolikiem43 . Protestanci zdystansowali katolik?w r?wnie? wnauczaniu historii, kt?ra sta?a si? w Gda?skim Gimnazjum Akademickim samodzieln? dyscyplin? ju? w 1600 r., a na pocz?tku XVii w. tak?e w innych plac?wkach (1620 r. ? t oru?skie Gimnazjum Akademickie). utworzone katedry historii lub prowadzone samodzielne wy k?ady z tego przedmiotu urzeczywistnia?y coraz powszechniej wysuwany postulat osobnego nauczania historii i stwarza?y pomy?lne warunki rozwoju edukacji historycznej i dzia?alno?ci naukowej profesor?w44 . W drugiej po?owie XVii stulecia protestanci przeprowadzili daleko id?ce zmiany w organizacji nauczania historii. W przoduj?cej plac?wce, w Gda?skim Gimnazjum Akademickim, zatrudniano w latach 1655-1667 r?wnocze?nie dw?ch wyk?adowc?w historii, z kt?rych jeden omawia? z uczniami dzieje rzeczypospo litej i Prus kr?lewskich, drugi natomiast ? problematyk? historii powszechnej, organizuj?c w tym celu dysputy. W t oruniu od lat siedemdziesi?tych tego? wieku uwzgl?dniano na lekcjach histori? ko?cio??w protestanckich, czasy staro?ytne i analizowano dorobek historiograficzny antyku. Dzi?ki dzia?alno?ci naukowo-dydaktycznej krzysztofa Hartknocha, a nast?pnie Jerzego Wendego, skupiono si? na dziejach rzeczypospolitej, Prus, Pomorza, historii ko?cio??w i edycji kronik. Podczas lekcji podnoszono znaczenie nauk pomocniczych historii, zw?aszcza genealogii i numizmatyki45 . W XVii w. plac?wki protestanckie pod wzgl?dem rozwi?za? organizacyjnych i r??norodno?ci tematyki lekcyjnej znacz?co wyprzedzi?y kolegia jezuickie ipozosta?e szko?y katolickie w rzeczypospolitej. Przypomnijmy, ?e Akwawiwa odrzuci? postulat usamodzielnienia katedr historii wysuni?ty w 1609 r. przez jezuit?w Prowincji Litewskiej. t a wa?na inicjatywa wyp?yn??a od szlachty i senator?wrzeczypospolitej, oczekuj?cych na to, aby ich synowie uzyskali wykszta?cenie niezb?dne do udzia?u w naradach sejmowych i prowadzenia spraw publicznych. Akwawiwa wniosek o utworzenie takich katedr w ca?o?ci odrzuci?, stwierdzaj?c, ?e historii dosy? po?wi?cono miejsca w klasach poetyki i retoryki46. Jezuici jeszcze w 1818 r. na ?amach ?Miesi?cznika Po?ockiego? gloryfikowali spos?b nauczania, ??cz?cy studia ?aciny zpoznawaniem element?w historii, geografii staro?ytno?ci, mitologii47. Jak zatem mo?na zauwa?y?, jezuicka ars educandi nie jest wolna od ?d?ugiego trwania? dydaktycznych anachronizm?w, w tym osobliwie traktowanej erudycji. Skrypty retoryczne wskazuj?, ?e podobnie jak protestanci48, jezuici doceniali ju? na pocz?tku XVii w. walory historii dla nauczania polityki. Polityka w kolegiach zakonu sta?a si? jednak pe?noprawn? dyscyplin? dopiero w drugiej po?owie XViii w. dzi?ki karolowi Wyrwiczowi, rektorowi warszawskiego Collegium no bilium Societatis Jesu. Podr?czniki Erazma z rotterdamu nie mog?y znale?? si? w kanonie lektur szk?? katolickich. nawet w dzisiejszych czasach trudno m?wi? oswobodzie w doborze lektur, zw?aszcza w edukacji seminaryjnej. o ile ?lady stosowania ksi??ki t urselliniego mo?na rozpozna? w wyk?adach m.in. profesor?w Gda?skiego Ateneum (Jana Schultza-Szuleckiego), to zgodnie z zaleceniami Biblioteki Possevina praca Sleidana znalaz?a si? na indeksie lektur zakazanych dla szk?? katolickich. Jezuita Jan kwiatkiewicz nazwa? Sleidana ?historykiem k?amliwym? 49. Z czasem w doborze ksi??ek kierowano si? nie tylko wyznaniem autor?w, lecz tak?e warto?ci? merytoryczn? ich dzie?. Jezuita Jan Bielski uwzgl?dni? w podr?czniku Widok Kr?lestwa Polskiego r?wnie? pisarzy protestanckich, wysoko oceniaj?c ich dorobek. ucze? w podr?czniku Bielskiego znajdowa? takie stwierdzenia warto?ciuj?ce, np.: ?Lengnich w m?drej swej rozprawie?, a tak?e takie, ?e okre?lone s?dy albo opinie ?gruntownie zbija Lengnich?50. Bielski obficie korzysta? te? z opracowa? krzysz 46 k. Puchowski, Edukacja historyczna w kolegiach jezuickich Rzeczypospolitej, Gda?sk 1999, s. 53?54. 47 Zob.: P. Chmielowski, Liberalizm i obskurantyzm na Litwie i Rusi (1815?1823), Warszawa 1898, s. 61?62. 48 ?Studium politycznemu r?wnym krokiem musi nad??a? historia?; J. Pastorius, Palestra nobilium seu consilium, de generosorum adolescentium educatione..., (1654), cyt. za: Wyb?r ?r?de? do dziej?w o?wiaty i nauki Pomorza Gda?skiego w XVII i XVIII wieku, oprac. k. kubik, Gda?sk 1965, s. 234; S. Salmonowicz, Toru?skie Gimnazjum Akademickie w latach 1681?1817, Pozna??t oru? 1973, s. 149. 49 J. kwiatkiewicz, Roczne dzieje ko?cielne od roku pa?skiego 1198 a? do lat naszych, kalisz 1695, s. 662. 50 Zob.: k. Puchowski, Edukacja historyczna w kolegiach jezuickich, s. 221. tofa Hartknocha. W podr?czniku Widok Kr?lestwa Polskiego nie brakowa?o jednak wzmianek, kt?re mog?y budzi? w?r?d uczni?w ducha nietolerancji. Podziwiaj?c ko?ci?? nMP w Gda?sku, wspomnia?, ?e ?krucyfiks w ?rodku stoj?cy g?ow? odwr?ci? od pierwszy raz w nim karz?cego [...] luterskiego kaznodziei?51 . interesuj?ce, ?e wiedz? o przyrodzie ojczystej czerpa? Bielski z pierwszej polskiej encyklopedii przyrodniczej pi?ra Gabriela rz?czy?skiego, zwi?zanego z kolegium gda?skim. W kolegium tym korzystano zapewne z kompendium geograficzno-historycznego Jana Drewsa Flos regnorum (Braniewo 1706). Jezuita braniewski zachwyca? si? ?Prowincj? Prusk??, ?yzno?ci? jej p?l, licznymi jeziorami, ?wielo?ci? i wyborno?ci? miast?, zw?aszcza portami z ?okr?t?w mn?stwem?, a tak?e zwr?ci? uwag? na pracowito?? iprzedsi?biorczo?? mieszka?c?w (?ludzka industria?). W stwierdzeniu, ?e ?w ca?ej Anglii nie masz os??w i wilk?w, opr?cz tych, kt?rzy na katolik?w s? drapie?ni?, wyczuwamy jednak bezsilno?? Drewsa jako teologa52. niemal p?? wieku p??niej jezuita Franciszek Paprocki powt?rzy? ten motyw. Jego Europa z cz??ci ?wiata najprzedniejsza co prawda tytu?em nawi?zywa?a do osiemnastowiecznej wizji Europy, kt?rej sk?adnikami by?y: poczucie jedno?ci i odr?bno?ci kulturowej, europocentryzm i uniwersalizm, ale Paprocki, pisz?c o Anglii, poda?, ?e obfituje ona w zbo?e, owce, konie, mi?d, cyn?, o??w, srebro, mied?, ?elazo, ale ?nie rodzi wina, wilk?w, os??w?53. Protestanci nie pozostawali d?u?ni. Echa spor?w wyznaniowych, kt?re mia?y wp?yw tak?e na m?odzie?, przejawiaj? si? te? wsp??cze?nie, cho? zwykle wformach bardziej cywilizowanych i dyskretnych ni? podczas tumultu toru?skiego54 . Wiemy, ?e o?wiecenie koncentrowa?o si? wok?? konwersacji. Ceniono krytyczny, pe?en szacunku, otwarty dialog mi?dzy wolnymi i autonomicznymi podmiotami. konwersacja umo?liwia?a wyostrzanie i doprecyzowanie pogl?d?w55. W szko?ach katolickich doceniono konwersacj? w drugiej po?owie XViii w., szczeg?lnie w kolegiach szlacheckich56. Ju? autorzy renesansowych traktat?w owychowaniu, g?osz?c potrzeb? kompetencji zawodowych, nie pomijali zarazem znaczenia og?ady towarzyskiej i znajomo?ci dobrych obyczaj?w. Z?o?ony szlacheckisavoir vivre, w sk?ad kt?rego wchodzi?a m.in. zdolno?? prowadzenia towarzyskich konwersacji po?wi?conych wydarzeniom spo?eczno-politycznym oraz odpowiedniego witania hierarch?w, stanowi? istotn? cech? obyczajowo?ci tej warstwy57 . Prowadzone przez jezuit?w szko?y mia?y wyra?ny presti? imark?. W konwersacji i postawie, zachowaniu i manierach absolwent?w by?o co?, co czyni?o ich natychmiast rozpoznawalnymi58. Znamienny jest przy tym fakt, ?e Il Cortegiano Castiglione, kodeks og?ady i elegancji przeznaczony wy??cznie dla szlachetnie urodzonych, zosta? zast?piony w szko?ach jezuickich przez podr?cznik po?wi?cony ?dobrym manierom i wytwornej rozmowie? ? Galateo (1558) Giovanniego della Casy (1503?1556). Bardzo konkretne wskaz?wki autora zwr?cone by?y do m?odzie?y szlacheckiej. nawi?zywa?y jednak do rad udzielonych przez Erazma w rozprawie De civilitate morum puerilum (1536) i mog?y si? stosowa? r?wnie dobrze do dzieci ni?szego pochodzenia. u?yteczne by?y dla wszystkich m?odzie?c?w, kt?rzy dzi?ki dobrej kondycji materialnej mieli szans? w przysz?o?ci obraca? si? w?r?d ludzi ?wiatowych i bywa? w salonach. Jezuici nieprzypadkowo zalecali Galatea uczniom, wiedz?c, ?e ci nie zawsze wywodzili si? ze stanu szlacheckiego. By? to jeden z przewodnik?w ?cz?owieka godnego? (honn?te homme) XVii stulecia, kt?ry stopniowo wypiera? ?szlachcica? (gentilhomme) XVi w. Galateusz przys?oni? Dworzanina Castiglione r?wnie? w szko?ach prowadzonych przez inne zakony, m.in. teatyn?w i pijar?w59. kszta?towano kultur? polityczn? wychowank?w, wytrawnych m?wc?w i mistrz?w konwersacji. Zdolno?? naszych antenat?w w?adania s?owem daleko przewy?sza w tym zakresie mo?liwo?ci wsp??czesnych Polak?w. Swoboda itrafno?? s?owa, ?atwo?? argumentowania i konstruowania wywod?w, umiej?tno?? pos?ugiwania si? wymow? dla rozumowego dowodzenia racji, sprawne formu?owanie s?d?w, panowanie nad j?zykiem, elegancja, a zarazem naturalno?? tonu, to cenione przez elity umiej?tno?ci wyniesione z ?wczesnych szk?? katolickich i r??nowierczyc6h0 . rola magnaterii w przemianach szkolnictwa zakonnego zbli?ona by?a do tej, jak? odegra? patrycjat Prus kr?lewskich, kt?rego ambicje edukacyjne znalaz?y odzwierciedlenie w gimnazjach Gda?ska, t orunia i Elbl?ga. Warto r?wnie? zauwa?y?, ?e patrycjat fundowa? stypendia na studia zagraniczne nie dla kadry profesorskiej, wybitnej, bo pozyskiwanej w drodze konkurs?w, lecz dla najzdolniejszych wychowank?w gimnazj?w61 . Synowie szlachty z Prus kr?lewskich stanowili stosunkowo liczn? grup? w?r?d wychowank?w kolegi?w szlacheckich62. Mimo dotychczasowych ustale? otwarte pozostaje pytanie, czy i w jakim stopniu absolwenci elitarnych, ponadregionalnych szk?? zakonnych, gruntownie wykszta?ceni, biegle w?adaj?cy j?zykami obcymi, wra?liwi odbiorcy kultury, zajmuj?c presti?owe stanowiska polityczne, gospodarcze i kulturalne, przenosili w doros?e ?ycie przekonania swych wychowawc?w. Pytanie to w pewnym stopniu odnosi si? r?wnie? do uczni?w kolegi?w jezui-c kich w Prusach kr?lewskich, gdzie w ?awach szkolnych, opr?cz m?odzie?y szlacheckiej, osobno, ale w jednej klasie, zasiadali ch?opcy z rodzin mieszcza?skich i ch?opskich. W modelu kszta?cenia protestanckiej i katolickiej m?odzie?y Prus kr?lewskich znajdujemy pola wsp?lne iodr?bne. Warto zwr?ci? uwag? na du?o szybsz? modernizacj? kszta?cenia w szko?ach protestanckich. Szko?a, zwi?zana ?ci?le z potrzebami miasta, potrafi?a reagowa? na aspiracje mieszcza?skiej klienteli. Program szk?? zakonnych determinowa?y u?wi?cone tradycj? i autorytetem hierarch?w zakonu i ojc?w ko?cio?a ustawy oraz regu?y, d?ugo trzymaj?ce si? utartych wzorc?w. Zasygnalizowane tu uwagi warto zako?czy? postulatem opracowania w przysz?o?ci syntezy. Wz?r dla niej mog?aby stanowi? ksi??ka Paideia humanistyczna, czyli wychowanie do kultury. Studium z dziej?w klasycznej edukacji w gimnazjach XVI?XVIII wieku (na przyk?adzie ?l?ska) pi?ra J?zefa Budzy?skiego63 . owski s u M M a R 1 J. Dygda?a , Elity polityczne wielkich miast Prus Kr?lewskich w dobie O?wiecenia ( 1733 - 1772 ), w: Elity mieszcza?skie i szlacheckie Prus Kr?lewskich i Kujaw w XIV-XVIII wieku, red . J. Staszewski, t oru? 1995 , s. 119 - 137 ; k. Friedrich, Inne Prusy . Prusy Kr?lewskie i Polska mi?dzy wolno?ci? a wolno?ciami, Pozna? 2005; k. Maliszewski, Na styku ?wiata kultury protestancko-mieszcza?skiej i katolicko-mieszcza?skiej. Uwagi o mentalno?ci elity mieszcza?stwa toru?skiego w XVII i pierwszej po?owie XVIII wieku, w: Mi?dzy Zachodem a Wschodem. Etniczne i religijne pogranicza Rzeczypospolitej w XVI-XVIII wieku, red . k. Mikulski, A . Zieli?ska-nowicka, t oru? 2005 , s. 247 - 260 ; J. Michalski, Problematyka polskiej elity politycznej XVIII wieku, ?Wiek o?wiecenia? 1988 , t. 5 , s. 19 - 29 ; k. Mikulski, Przestrze? i spo?ecze?stwo Torunia od ko?ca XIV do pocz?tku XVIII wieku, t oru? 1999; A. Stroynowski, Rola elit w ?yciu parlamentarnym epoki stanis?awowskiej, ?Acta universita - tis Lodziensis . Folia Historica? 1985 , t. 22 , s. 45 . 2 Przyk?ad stanowi? mo?e najnowsza ksi??ka Stanis?awa Janeczka (Edukacja o?wieceniowa a szko?a tradycyjna. Z dziej?w kultury intelektualnej i filozoficznej , Lublin 2008 ), w kt?rej autor, charakteryzuj?c przemiany o?wiatowe w o?wieceniu, punktem odniesienia do zrozumienia bogactwa tych przekszta?ce? uczyni? ?szko?? tradycyjn??, g??wnie jezuick?, pomijaj?c protestanck? . 3 J. t azbir, Jezuici mi?dzy Rzecz?pospolit? a Rzymem , w: Szkice z dziej?w papiestwa, t . 1 , red . i. koberdowa, J. t azbir, Warszawa 1989 , s. 114 ; k. Maliszewski, Komunikacja spo?eczna w kulturze staropolskiej, t oru? 2001 , s. 41 . 4 L. Mokrzecki , Uwagi o dzia?alno?ci gimnazj?w akademickich i kolegi?w jezuickich w Prusach Kr?lewskich (XVI-XVIII w .), w: Jezuici a kultura polska . Materia?y sympozjum z okazji Jubileuszu 500-lecia urodzin Ignacego Loyoli (1491-1991) i 450-lecia powstania Towarzystwa Jezusowego ( 1540 - 1990 ) Krak?w, 15 - 17 lutego 1991 r., red. L. Grzebie? , S. o birek, k rak?w 1993 , s. 260 - 268 ; S. Salmonowicz, Szko?y jezuickie a gimnazja akademickie w Prusach Kr?lewskich XVII-XVIII wieku . Pr?ba por?wnania, ?rocznik Gda?ski? 1987 , t. 47 , z . 1, s. 151 - 166 . 5 Ju? najwcze?niejsze regulaminy ostrzega?y, aby do kolegium nie przynosi? broni ani no?yc. Zjawisko to mia?o charakter powszechny i przysparza?o wielu trosk nauczycielom, np . Gda?- skiego Gimnazjum Akademickiego. Zob.: J. kochanowicz, Zasady dotycz?ce kar cielesnych w pierwszych kolegiach jezuickich, w: W s?u?bie historii nauki, kultury i edukacji. Ksi?ga pami?tkowa dedykowana Prof. Lechowi Mokrzeckiemu z okazji jubileuszu pi??dziesi?ciolecia pracy zawodowej, red . r. Grzybowski, t . Maliszewski, Gda?sk 2006 , s. s. 172 - 183 ; E. kizik, ?ycie codzienne w Gimnazjum, w: Gda?skie Gimnazjum Akademickie, t. 1 : Szkice z dziej?w, red . E. kotarski, Gda?sk 2008 , s. 266 - 273 . 6 S. Salmonowicz , Cycero w murach Toru?skiego Gymnasium Academicum (XVII-XVIII w .), w: Honeste vivere. Ksi?ga pami?tkowa ku czci profesora W?adys?awa Bojarskiego, red . A. Sokala , E. Gajda, t oru? 2001 , s. 589 - 601 . 7 Zob.: k. Marciniak, Cicero vortit barbare, Gda?sk 2009 . 8 k. Marciniak, Pro Cicerone poeta . Poezja Marka Tulliusza Cycerona na przestrzeni stuleci, Warszawa 2008 , s. 13 : ? Wyobra?my sobie zatem, jak? rado?? udr?czonym pokoleniom uczni?w sprawia?o my?lenie z wy?szo?ci? o (nie)s?awnym wersie o fortunatam natam me consule Romam! Co za przyjemno?? kry?a si? w mo?liwo?ci bezkarnego krytykowania linijki cedant arma togae, concedat laurea laudi! Jak wielk? pociech? by?a ?wiadomo??, ?e istnia?o chocia? jedno pole literatury ?aci?skiej, na kt?rym ?wi?ty Tulliusz, najgenialniejszy stylista rzymu, przegra? batali? z j?zykiem ... Prawdziwa Schadenfreude!?. 9 Cyt. za: k. Marciniak, Pro Cicerone poeta, s. 348 . 10 Ibidem . 11 J. De Vigurie , J. de Viguerie, Les coll?ges en France, w: Histoire Mondiale de l' ?ducation, t. 2: De 1515 ? 1815 , red. G. Mialaret, J. Vial , Paris 1981, s. 313 . 12 D. Julia , Une r?forme impossible: le changement de cursus dans la France du 18 si?cle , ?Actes de la recherche en Science Sociales? 1983 , s. 47 -48 ; M. M. Comp?re , Du coll?ge au 19 G. Schramm , Polska w dziejach Europy ?rodkowej. Studia, Pozna? 2010 , s. 137 . 20 Ibidem, s. 133 - 134 : ?Fakt, ?e w Gda?sku wielu mieszczan, przede wszystkim kupc?w, ?wietnie zna?o j?zyk polski, nie sk?ania? rady i cech?w do ograniczenia uprzywilejowanej pozycji j?zyka niemieckiego? . Por.: E. Czerniakowska, Lektorzy j?zyka polskiego w Gda?skim Gimnazjum Akademickim za panowania kr?la Stanis?awa Augusta , ?t eki Gda?skie? 2005 , t. 6 /7, s. 7- 1 ; r. Paw?owska, Nauczanie j?zyka polskiego w Gda?sku w XVII wieku, w: Gda?skie Gimnazjum Akademickie, t. 1 , s. 229 - 246 . 21 J. Budzy?ski , Dawne humanistyczne Gimnazjum Akademickie w Gda?sku, w: Gda?skie Gimnazjum Akademickie, t. 4 : W progach muz i Minerwy, red . Z. G?ombiowska, Gda?sk 2008 , s. 7- 69 ; J. Ma??ek , Pocz?tki humanizmu w Prusach, ?Zapiski Historyczne? 2001 , t. 66 , z . 4, s. 19 - 27 ; L. Mokrzecki , Lutera?skie gimnazja akademickie w strukturze o?wiaty okresu staropolskiego, w: idem, Wok?? staropolskiej nauki i o?wiaty . Gda?sk - Prusy Kr?lewskie - Rzeczpospolita, Gda?sk 2001 , s. 313 - 314 ; M. Pawlak , Z dziej?w ?wietno?ci Gimnazjum Elbl?skiego w epoce Odrodzenia i Baroku , Gda?sk 1985 ; W. Pniewski, J?zyk polski w dawnych szko?ach gda?skich, Gda?sk 1974; S. Salmonowicz, Prusy Kr?lewskie w XVII-XVIII wieku. Studia z dziej?w kultury , t oru? 2002 . 22 W. reinhard, ?ycie po europejsku. Od czas?w najdawniejszych do wsp??czesno?ci, Warszawa 2009 , s. 235 . 23 E. Cie?lak , Konflikty polityczne i spo?eczne w Gda?sku w po?owie XVIII wieku , Wroc?aw 1972 , s. 33 - 36 ; J. Dygda?a , Elity polityczne, s. 119 - 137 ; A. kardas, Elity w?adzy w Toruniu w XVII wieku. Mechanizmy kszta?towania si? i wymiany grup rz?dz?cych , t oru? 2004 , s. 196 - 199 , 225 - 230 . Zob. te?: k. Mikulski, Elity w?adzy wielkich miast pruskich w XIII-XVIII 28 J. C. H. Aveling , The Jesuits, s. 217-218 , 221 . 29 Zob.: B. nato?ski, Jezuici wobec Akademii Krakowskiej w XVI wieku, krak?w 2002 . 30 Konstytucje Towarzystwa Jezusowego wraz z przypisami Kongregacji Generalnej XXXIV oraz normy uzupe?niaj?ce zatwierdzone przez t? sam? Kongregacj? , krak?w-Warszawa 2001 , s. 169 . 31 t . Maciejewski, Prawo i prawnicy w Gda?skim Gimnazjum Akademickim (XVII-XVIII wiek) , w: Gda?skie Gimnazjum Akademickie, t. 1 , s. 361 - 400 . Warto zauwa?y?, ?e Charles-Fran?ois-olivier rosette chevalier de Brucourt (1712-1755) w znanym traktacie po?wi?conym edukacji szlacheckiej m?odzie?y do zg??bienia prawa rzeczypospolitej zaleca? Respublica Polonica duobus libris illustrata krzysztofa Hartknocha. Zob. Essai sur l'?ducation de la noblesse . Par M. le Chevalier de**. Nouvelle edition corrig?e & augment?e , Paris 1748, s. 325. Autor traktatu by? porucznikiem francuskiej gwardii, odznaczonym za m?stwo krzy?em ?wi?tego Ludwika . Po karierze wojskowej studiowa? religi?, histori?, filozofi? i j?zyki. Wsp??tw?rca statutul'?cole royale militaire . 32 A. S. naruszewicz, Chudy literat, w: idem, Satyry, wst?p i oprac. B. Wolska, krak?w 2002 , s. 140 . 33 Wymowne by?o uzasadnienie potrzeby r?wnorz?dnego traktowania nauk matematycznych z innymi przedmiotami. Podnoszono, ?e mog? by? u?yteczne dla gospodarki, np. dla ?eglugi i rolnictwa . Zob.: L. Piechnik , Powstanie i rozw?j jezuickiej Ratio studiorum , s. 121 . 34 Zob.: M. Czerniakowska , Matematyka i fizyka w Gimnazjum Gda?skim, w: Gda?skie Gimnazjum Akademickie, t. 1 , s. 155 - 180 . 35 Zob.: S. Salmonowicz , Pojezuicka szko?a Komisji Edukacji Narodowej w Toruniu, w: idem, Szkice toru?skie z XVII-XVIII wieku , t oru? 1992 , s. 121 - 122 . 36 Por.: L. Mokrzecki , Kr?ger Piotr ( 1580 - 1639 ), w: S?ownik Biograficzny Pomorza Nadwi?la?skiego, red. S. Gierszewski, t. 2 : G-K, red . Z. nowak, Gda?sk 1994 , s. 520 , gdzie autor stwierdzi?, ?e kr?ger, zrazu zwolennik geocentryzmu, ju? po 1618 r. przyjmowa? teori? ko - pernika . Zob. te?: B. Bie?kowska, t . Bie?kowski, Kierunki recepcji nowo?ytnej my?li naukowej w szko?ach polskich ( 1600 - 1773 ), cz. 1: Przyrodoznawstwo, Warszawa 1973, s. 72 - 73 ; M. Brodnicki, Filozofia w Gda?skim Gimnazjum Akademickim, w: Gda?skie Gimnazjum Akademickie, t. 1 , s. 181 - 206 . 41 S. ko?cielak, Jezuici w Gda?sku od drugiej po?owy XVI do ko?ca XVIII wieku , Gda?sk-kra - k?w 2003 , s. 137 . 42 o kondycji intelektualnej jezuickiego kolegium zob .: S. Salmonowicz, Pojezuicka szko?a Komisji Edukacji Narodowej w Toruniu, s. 116 - 135 . 43 Do najja?niejszego Pana, s. 88 . 44 L. Mokrzecki , Studium z dziej?w nauczania historii. Rozw?j dydaktyki przedmiotu w Gda?- skim Gimnazjum Akademickim do schy?ku XVii w ., Gda?sk 1973 ; L. Mokrzecki, k. Pu - chowski, Pierwsi nauczyciele historii w szkolnictwie staropolskim, w: Nauczyciel historii. Ku nowej formacji dydaktycznej, red . M. kujawska, Pozna? 1996 , s. 7- 15 . 45 L. Mokrzecki , Stosunek do nauczania historii w szkolnictwie protestanckim Prus Kr?lewskich (XVI-XVIII wiek), ?rozprawy z Dziej?w o?wiaty? 1996 , t. 38 , s. 72 - 74 . 51 Ibidem, s. 223 . 52 k. Puchowski, Edukacja historyczna w kolegiach jezuickich, s. 123. 53 F. Paprocki , Europa z cz??ci ?wiata najprzedniejsza, przed tym od W.X. Franciszka Paprockiego S .J. w Coll. Nobil. Warszawskim historii i geografii profesora, co do przedniejszych okoliczno?ci z do?o?eniem trzech tablic uniwersalnych Azji, Afryki i Ameryki i roz?o?ystszym Polskiej podzia?em opisana, teraz dla wi?kszej wygody w nowy spos?b opublikowana , Wilno 1765 , s. 26 - 33 . 54 S. Salmonowicz , Tumult toru?ski i jego mitologia , w: idem, W staropolskim Toruniu. Studia i szkice, t oru? 2005 , s. 76 - 105 . 55 Ch. Clarck, Prusy. Powstanie i upadek 1600-1947 , Warszawa 2009, s. 233 - 234 . 56 Zob.: B. Craveri , Z?oty wiek konwersacji, Warszawa 2009 , s. 558 : ?W ci?gu XViii w. sie - demnastowieczna koncepcja konwersacji jako sztuka podobania si? jest cz?sto krytykowana. konwersacja nie powinna zmierza? tylko do ustanowienia spo?ecznej zgody, powinna by? wehiku?em idei i po?redniczy? w opracowywaniu zbiorowej prawdy?. 57 J. t azbir, Kultura szlachecka w Polsce. Rozkwit, upadek, relikty, Pozna? 2002 , s. 26 . 58 uczni?w jezuickich por?wnywano do wychowank?w ekskluzywnego Eton . Zob.: J. C. H. Aveling , The Jesuits, s. 213 . 59 Zob.: H. Berger , The Absence of Grace: Sprezzatura and Suspicion in Two Renaissance Courtesy Books , Standford 2000; i. Botteri, Galateo e galatei: La creanza e l'institutione della societ? nella trattatistica tra antico regime a stato liberale , roma 1999; J. Burckhardt , Kultura Odrodzenia we W?oszech. Pr?ba uj?cia, przek?. M. kreczowska, wst?p M. Brahmer, Warszawa 1991, s. 112 , 226 , 228; J. Delumeau , Cywilizacja Odrodzenia, przek?. E. B?kowska, Warszawa 1987, s. 336 ; n. Elias, Przemiany obyczaj?w w cywilizacji Zachodu, przek?. t . Zab?udowski , Warszawa 1980, s. 99 , 104 , 106 i n. 60 t . kostkiewiczowa, O?wiecenie. Pr?g naszej wsp??czesno?ci, Warszawa 1994 , s. 5. 61 Zob.: E. kotarski, Fundacje stypendialne w dawnym Gda?sku, w: Gda?skie Gimnazjum Akademickie, t. 1 , s. 67 - 85 ; idem, Rektorzy i profesorowie Gimnazjum Gda?skiego w XVII wieku , w: ibidem, s. 85 - 108 . 62 W warszawskim Collegium nobilium jezuit?w studiowali m . in.: Antoni i Franciszek kczew - scy - synowie Jana, wojewodzica malborskiego i starosty starogardzkiego; J?zef Gr?bczewski - syn t omasza, kasztelanica che?mi?skiego, pisarza ziemskiego pomorskiego, nast?pnie miecznika ziem pruskich, podkomorzego pomorskiego i wreszcie kasztelana che?mi?skiego; J?drzej, ksawery i Wojciech Lescy - chor??ycowie malborscy; Wojciech Zawadzki - s?dzic ziemski tucholski; onufry Lniski - surrogatorowicz grodzki skarszewski; Pawe? Gostomski - p??niej chor??y pomorski, syn Andrzeja, miecznika ziem pruskich, nast?pnie podkomorzego malborskiego . Zob. : k. Puchowski, Edukacja m?odzie?y z Prus Kr?lewskich w kolegiach szlacheckich Rzeczypospolitej, w: Mi?dzy przesz?o?ci? a wsp??czesnymi mediami. Z problem?w historii, kultury i edukacji, red . P. k?kol, A. regli?ska-Jemio?, Gda?sk 2009 , s. 116 - 128 . 63 J. Budzy?ski , Paideia humanistyczna, czyli wychowanie do kultury. Studium z dziej?w klasycznej edukacji w gimnazjach XVI-XVIII wieku (na przyk?adzie ?l?ska) , Cz?stochowa 2003 .


This is a preview of a remote PDF: http://czashum.hist.pl/media//files/Czasy_Nowozytne_periodyk_poswiecony_dziejom_polskim_i_powszechnym_od_XV_do_XX_wieku/Czasy_Nowozytne_periodyk_poswiecony_dziejom_polskim_i_powszechnym_od_XV_do_XX_wieku-r2011-t24/Czasy_Nowozytne_periodyk_poswiecony_dziejom_polskim_i_powszechnym_od_XV_do_XX_wieku-r2011-t24-s133-148/Czasy_Nowozytne_periodyk_poswiecony_dziejom_polskim_i_powszechnym_od_XV_do_XX_wieku-r2011-t24-s133-148.pdf

Kazimierz Puchowski. Edukacja elit w szkolnictwie katolickim i protestanckim w Prusach Królewskich, Czasy Nowożytne : periodyk poświęcony dziejom polskim i powszechnym od XV do XX wieku, 2011, 133-148,