Wielka wojna północna i jej skutki

Czasy Nowożytne : periodyk poświęcony dziejom polskim i powszechnym od XV do XX wieku, Dec 2001

Jacek Staszewski

Wielka wojna północna i jej skutki

Jacek Staszewski (Toru?) Wielka wojna p??nocna i jej skutki W ielka wojna p??nocna okre?lona jest datami 1700-1721. S? to daty odnosz?ce si? do udzia?u Rosji w rozpocz?ciu dzia?a? i zako?czeniu ich podpisaniem traktatu pokojowego w Nystad. Dla Rzeczypospolitej moment faktycznego udzia?u w wojnie wi??e si? z uk?adem podpisanym pod Narw? w sierpniu 1704 r., natomiast koniec jej udzia?u wyznaczaj? dwie daty: 1709 i 1732. Mi?dzy tymi datami trwa okres utrzymuj?cego si? napi?cia, kt?ry oznacza sta?? gotowo?? do odparcia najazdu szwedzkiego i zagro?enia ze strony pa?stw s?siaduj?cych, pragn?cych wykorzysta? obezw?adnienie mi? litarne Rzeczpospolitej do zyskania b?d? to terytori?w b?d? podporz?dko? wania politycznego z wol? lub bez woli ze strony Rzeczypospolitej. Pierw? szego celu nie uda?o si? osi?gn?? ?adnemu z zainteresowanych pa?stw, cel drugi - wywo?uj?c stan ci?g?ej gotowo?ci dworu kr?lewskiego - osi?gano przez porozumienia wielostronne jak Rosji z Prusami, Szwecj? i Austri? albo tez uznanie przez Rosj? szczeg?lnego rodzaju opieki nad Rzecz?pospolit? w postaci gwarancji nad pokojem wewn?trznym zawartym po kon? federacji tam ogrodzkiej. By?a to uzurpacja pozbawiona podstaw, ale wy? starcza?a Rosji do podejmowania ci?g?ych ingerencji w stosunki wewn?trz? ne samodzielnie lub w porozumieniu z innymi s?siadami Rzeczypospolitej. Dlatego wielka wojna p??nocna wyst?puje w dw?ch niejako ods?onach. Pierwszej, gdy od 1702 r. na terytorium Rzeczypospolitej odbywaj? si? dzia?ania wojenne i drugiej, gdy bez uwarunkowania dzia?aniem pa?stw trzecich nast?puje pod kontrol? Rosji i Prus proces wyczerpywania si? si? w?asnych Rzeczypospolitej os?abiaj?cych pa?stwo pod wzgl?dem politycz? nym, zw?aszcza na arenie mi?dzynarodowej. Wiek siedemnasty ko?czy? si? pod znakiem pokoju. Ostatnia dla Rze? czypospolitej wojna z Turcj? zako?czy?a si? pokojem kar?owickim, ale by?o to formalne zako?czenie. Niemal od dziesi?ciu lat wznawianie wojny z Tur? cj? nie budzi?o zapa?u wojennego za? niszczenie forpoczty armii tureckiej, czambu??w tatarskich, by?o wydarzeniem niemal nie budz?cym niepokoju, skoro potrafi? im zagrodzi? drog? ka?dy z polskich hetman?w. Przedostatni najazd Tatar?w w 1698 r. zdawa? si? oddala? na zawsze zagro?enie ze stro? ny po?udniowego wschodu. Niedoko?czona wojna turecka zosta?a poparta przez szlacht? po deklaracji Augusta II, ?e odb?dzie j? na sw?j koszt i sa? skimi wojskami. Ze strony Rzeczypospolitej mia?a nast?pi? tylko asysta na koszt nowego kr?la. Interwencja Anglii i Holandii oraz negatywne stanowi? sko wobec tej wojny innych pa?stw sk?onnych do zawarcia pokoju z Turcj? sprawi?o, i? do wojny nie dosz?o, a niebawem pok?j zawarty w styczniu 1699 r. w Kar?owicach zamkn?? wieloletnie zmagania z p??ksi??ycem. Zarazem obowi?zek pe?nienia roli ?przedmurza chrze?cija?stwa? zdj?? z Rzeczypospolitej powinno??, kt?rej wype?nianie animowa?o przez d?ugie lata aktywno?? militarn? szlachty. ?Przedmurze? sta?o si? sk?adnikiem le? gendy, do kt?rej nawi?zywano wspominaj?c pe?n? chwa?y przesz?o??. Po zaniechaniu tej wojny zacz?to tym intensywniej rozwa?a? inne warianty kr???ce w?r?d elit szlacheckich przynajmniej od pocz?tku lat dziewi??dzie? si?tych. Na pierwszym planie by?a wojna z pa?stwem moskiewskim jako po? siadaczem najwi?kszego awulsu, z utrat? kt?rego nadal - mimo traktatu moskiewskiego z 1686 r. - szlachta nie chcia?a si? godzi?. My?lano te? o odzyskaniu Prus ksi???cych, L?borka i Bytowa oraz starostwa drachimskiego a tak?e za?atwienia sprawy Elbl?ga, kt?rego zastaw pod po?yczk? w czasie potopu uwa?ano za rzecz zas?uguj?c? na ostateczne, korzystne roz? wi?zanie przez Rzeczpospolit?. W?r?d rozwa?a? o przysz?o?ci znalaz?o si? tak?e odzyskanie Inflant za? starania w tym kierunku wi?zano z rozbudow? port?w, celem zbudowania na wschodnim wybrze?u Ba?tyku jakiej? przciwwagi dla monopolu Gda?ska w handlu ba?tyckim oraz na stworzeniu wa? runk?w dla handlu p?odami rolnymi i konkurencj? ze strony Szwecji w tym zakresie. Rozwa?ano zast?pienie udzia?u w Lidze ?wi?tej uczestniczeniem w lidze pa?stw p??nocnych pod egid? Francji. W historiografii, nawet tej najstarszej plan wojny ze Szwecj? wi?zano ze spotkaniem Augusta II z Pio? trem I w Rawie Ruskiej latem 1698 r. Nic jednak nie wskazuje, ?eby zawi?? zano w?wczas spisek przeciwko Szwecji. Piotr jecha? do Moskwy, ?eby u?mierzy? bunt strzelc?w wywo?any przez stronnik?w siostry cara - Zofii, odsuni?tej przez Piotra od w?adzy. August II pozostawa? pod silnym wra?e? niem niedawnego konfliktu w obozie wojskowym, kiedy na skutek sprzecz? ki mi?dzy m?odym Potockim i Janem Jerzym Przebendowskim o ma?o nie dosz?o do rozlewu krwi. Poniechane starcie mo?na by?o uzna? za zamach przeciwnik?w kr?la na jego osob? i panowanie zw?aszcza, ?e stale kr??y?y pog?oski o maj?cej nast?pi? wyprawie ksi?cia Conti po polsk? koron?. Tymczasem jedynym efektem spotkania w Rawie Ruskiej by? uk?ad za? warty mi?dzy kr?lem i carem, zawieraj?cy zobowi?zanie co do wzajemnego udzielenia sobie pomocy na wypadek buntu poddanych. Sojusz przeciwko Szwecji zosta? zawarty rok p??niej w zmienionych okoliczno?ciach we? wn?trznych i stosunkach mi?dzynarodowych. Je?eli wi?c prowadzono rozwa?ania na temat wojny to rozwi?zanie militarne starano si? oddali? zdaj?c sobie spraw? z koszt?w i zagro?e?, kt?? rym trudno by?o stawi? czo?a. Tak by?o w zwi?zku ze spraw? Elbl?ga zaj?? tego przez Brandenburczyk?w w 1698 r., o co o ma?o nie dosz?o do wojny. Jednak wojn? za?egnano i skierowano zagro?enie wojn? na drog? negocja? cji mi?dzy stronami konfliktu. Inne rozwi?zania pozosta?y otwarte. Na domiar z?ego w ostatnich latach ?ycia Jana III Sobieskiego nara? sta?o na Litwie wewn?trzne wzburzenie prowadz?ce do zagro?enia wojn? domow?. Has?a koekwacji praw stawa?y si? rodzajem zas?ony dymnej, za kt?r? ukrywa? si? ostry konflikt wymierzony przeciwko Sapiehom, kt?rzy panowali niepodzielnie na Litwie maj?c do dyspozycji 2/3 sejmik?w i w?a? sne wojska oraz komput litewski, kt?rym wed?ug swego uznania dyspono? wali dowolnie. W sumie wszyscy my?leli o wojnie, ale nikt nie obstawa? przy jednej konkretnej, raczej sk?aniano si? do ?agodzenia konflikt?w i rokowa? - je?li rysowa? si? konflikt. Pomys? wykorzystania wojsk saskich - niejako w za? st?pstwie - szybko zosta? poniechany. ?le zorganizowana, nieop?acana ar? mia saska dopuszcza?a si? ?dzierstw i gwa?t?w wywo?uj?c coraz powszech? niejsze ??danie usuni?cia jej z terytorium Rzeczypospolitej. Powo?anie tej armii do ?ycia na wojn? z Turcj? poci?gn??o ze strony Augusta II tak wiel? kie wydatki, ?e opracowuj?c coraz to nowe warianty u?ycia swoich wojsk kr?l nie kwapi? si? z wyprowadzeniem ich do Saksonii. W Rzeczypospolitej zacz?to coraz powszechniej podejrzewa?, ?e kr?l szykuje zamach absolutystyczny i d??y do zachowania podporz?dkowanej mu armii pod r?k? prze? ciwko wolno?ciom szlachty i porz?dkowi wewn?trznemu pa?stwa. Wys?anie wojsk saskich na Litw? i pomy?lne za?agodzenie konfliktu uk?adem pod Puzewicami w grudniu 1698 r. na kr?tko z?agodzi?o stan na? pi?cia ale zarazem obudzi?o ponownie fal? ??da? o wycofanie wojsk saskich z Rzeczypospolitej. Spe?nienie tego ??dania doprowadzi?o do wys?ania do Saksonii cz??ci wojsk saskich, jednak nie usuni?to ich wszystkich. Teraz jednak przed reszt? tych wojsk stan??o zadanie przetrwania na Litwie czasu przygotowa? do wojny ze Szwecj?. Przygotowania od strony dyplomatycz? nej wydawa?y si? zabezpieczy? powodzenie. Powstanie Ligi P??nocnej na? st?powa?o w toku zawierania uk?ad?w maj?cych wesprze? dzia?ania wojen? ne. Zaanga?owanie polskiego kr?la i jego dyplomat?w zdawa?o si? spe?nia? niezb?dne warunki powodzenia dzia?a?, wi?c jesieni? 1699 r. zacz?to wta? jemnicza? doradc?w saskich a nast?pnie prymasa Radziejowskiego i Jana Jerzego Przebendowskiego w istotne cele zamys?u kr?lewskiego. Ze strony prymasa nie by?o zastrze?e?. Dopiero tu? przed majow? (1700) rad? senatu, kiedy dzia?ania w Inflantach, by?y w pe?nym toku - Radziejowski przyzna? si? wobec pos?a brandenburskiego, ?e widzia? przygotowany na pi?mie plan wojny ale - jak twierdzi? - nie przywi?zywa? wagi do zakomunikowanego mu przedsi?wzi?cia. Niew?tpliwie nie m?wi? prawdy: raczej nale?y przy? puszcza?, ?e zobowi?zany przez kr?la do zachowania tajemnicy przyj?? plan kr?la do akceptuj?cej wiadomo?ci. Sprzeciw wobec dzia?a? w Inflantach zosta? sformu?owany ok. 10 maja 1700 r. w Radomiu, gdzie odbywa?y si? narady uczestnik?w obraduj?cej tam?e komisji skarbowej maj?cej zaspo? koi? nale?no?ci dla armii koronnej. Je?li s?dzi? po informacjach zawartych w raportach pos??w brandenburskich w Warszawie wiadomo?ci nap?ywaj?? ce spod Rygi przyjmowano z rosn?cym niepokojem prowadz?cym do decy? zji udzielenia odmowy Augustowi II na jego apel o wywi?zanie si? z obo? wi?zk?w wobec Danii oraz zapewnienia ochrony granic Rzeczypospolitej 13 i jego - kr?lewskiej - osoby. Wojna ze Szwecj? by?a przez szlacht? naj? mniej akceptowana i obawiano si? jej - pami?? o ?potopie? by?a ?wie?a (zreszt? podobne nastroje wobec wojny z Polsk? dominowa?y w Szwecji). Wojna p??nocna zacz??a si? od sukces?w saskich. Nie przynios?y one rozstrzygni?? zasadniczych, ale pozwala?y kr?lowi na podj?cie decyzji 0 wycofaniu si? z wojny. Mia?o to miejsce po tym, gdy Dania zosta?a zmu? szona przez Szwecj? do wycofania si? z wojny, Brandenburgia odm?wi?a w niej udzia?u, za? Piotr I milcz?c przez szereg tygodni nie tylko nie uczest? niczy? w wojnie, ale da? zna? o sobie ju? po decyzji o wycofaniu si? pol? skiego kr?la z oblegania Rygi i wyje?dzie z Inflant do Warszawy. Piotr 1 zaraz na pocz?tku swego udzia?u w wojnie poni?s? kl?sk? pod Narw?. Do tego czasu (koniec listopada 1700 r.) wojna toczy?a si? na granicy Inflant, a poza obleganiem Rygi najwa?niejszym jej elementem by?a rywalizacja Sapieh?w z ich przeciwnikami o to, kt?ra ze stron udzieli pomocy kr?lowi 1zyska w jego oczach przewag?. Przez pierwsze miesi?ce, a? do lata 1700 r. Sapiehowie mieli pierw? sze?stwo do czasu, gdy okaza?o si?, ?e nie dysponuj? realn? si?? - piechota i jazda sapie?y?ska nie posiada?y uzbrojenia, ?o?nierze byli obdarci i zdegenerowani brakiem ?rodk?w do ?ycia i rozprz??eniem wynikaj?cym z braku dyscypliny. Kiedy ujawni?o si? to w ca?ej pe?ni - Flemming zdecydowa? si? przyj?? wreszcie propozycj? obozu antysapie?ynskiego, by odda? mu do dyspozycji rodzaj pospolitego ruszenia Litwy, tj. oddzia??w powo?ywanych na apel przyw?dc?w szlacheckich - przeciwnik?w Sapieh?w - pod has?em obrony Litwy przed zagro?eniem ze strony Szwed?w. Aktywno?? opozycji wzmocni?a jej si?y i umo?liwi?a odniesienie zwyci?stwa nad Sapiehami pod Olkienikami. Zwyci?zcy uchwalili akt pozbawiaj?cy Sapieh?w d?br i urz?? d?w otwieraj?c tym samym g??wny rozdzia? wydarze? politycznych, kt?re wstrz?sn??y uni? polsko-litewsk?. Na pocz?tku 1701 r. na spotkaniu w Bir?ach August 11 i Piotr I zawarli porozumienie dotycz?ce wsp??dzia?ania przeciwko Szwedom. Poza uk?a? dem mi?dzy w?adcami podczas spotkania dosz?o do przybycia deputacji szlachty koronnej, kt?ra szuka?a u szlachty litewskiej wskaz?wek jak po? kona? mo?nych ci???cych szlachcie w Koronie tak jak Sapiehowie na Li? twie. Tutaj celem spisku byli Lubomirscy, kt?rych pozycja w Koronie od pocz?tku panowania Augusta II zacz??a zbli?a? si? do tej, jak? mieli Sapie? howie na Litwie. Spisek w Koronie nie zosta? zawi?zany, ale nastroje skie? rowane przeciwko Lubomirskim by?y na tyle silne, ?e ju? nie tylko Litwa ale i Korona by?a wzburzona konfliktem wewn?trznym. W grudniu 1700 r. trwa?y silne naciski na kr?la, ?eby zwo?a? sejm celem ukarania doradc?w, kt?rzy nam?wili go do wojny ze Szwecj? i celem uspokojenia Litwy, bo? wiem w konflikcie w Wielkim Ksi?stwie Litewskim dopatrywano si? r?ki kr?lewskiej. Na te nastroje na?o?y?y si? wydarzenia dziej?ce si? w Prusach Ksi???? cych. Oto 18 stycznia 1701 r. elektor brandenburski, Fryderyk III og?osi? si? w Kr?lewcu kr?lem w Prusach. Ten akt uznany przez og?? szlachty za naru? szenie praw Rzeczypospolitej do ksi?stwa pruskiego zosta? przyj?ty po14 wszechnie z oburzeniem. Istotnie ze strony elektora nast?pi?o przew?aszcze? nie terytorium Prus Ksi???cych, kt?re pozostawa?y nadal podleg?e Rzeczy? pospolitej, za? traktaty welawsko-bydgoskie zwalnia?y elektora i jego na? st?pc?w z powinno?ci lennych pozostawiaj?c obowi?zek stan?w pruskich sk?adania tzw. Homagium eventuale kr?lowi polskiemu na r?ce jego przed? stawicieli w czasie przysi?gi stan?w pruskich na rzecz elektora w Kr?lewcu. Ju? jednak Fryderyk II nie dopu?ci? do z?o?enia takiego ho?du wobec Augu? sta II. Nic wi?c dziwnego, ?e opinia szlachecka w Polsce zaprotestowa?a przeciwko aktowi koronacji Fryderyka III i to by? jedyny element porozu? mienia wewn?trznego w Rzeczypospolitej. Reszta uk?adu politycznego ule? g?a rozchwianiu na tle stosunku do wydarze? litewskich (powi?kszonych rozg?osem tzw. porozumienia wile?skiego zrywaj?cego uni? Litwy z Koro? n?), pocz?tku wojny ze Szwecj? i obecno?ci wojsk saskich w Rzeczypo? spolitej. W ten spos?b wybuch wojny w Inflantach w przeci?gu niespe?na roku zapocz?tkowa? dekompozycj? wewn?trzn? w Rzeczypospolitej, wzmocnion? listem Karola XII do prymasa Radziejowskiego zawieraj?cym ??danie detronizacji Augusta II i porozumienia si? co do wsp?lnej wojny z Moskw?. Skutki polityczne tych wydarze?, kt?re nie wi?za?y si? jeszcze z dzia? ?aniami wojennymi (wojska szwedzkie pozostawa?y na le?ach w Kurlandii regeneruj?c straty poniesione w bitwie pod Narw?) zapocz?tkowa?y proces rozk?adu wewn?trznego, kt?rego cech? by?o szukanie odpowiedzi na pyta? nie: jak dalece winien by? August II? Liczono na powodzenie poselstwa Rzeczypospolitej, jako nieuczestnicz?cej w wojnie i pragn?cej utrzymania pokoju na warunkach traktatu oliwskiego. S?dzono powszechnie, ?e wystar? czy wycofa? wojska saskie z Rzeczypospolitej, ?eby przywr?ci? pok?j i sytuacj? sprzed wojny. Od kr?la oczekiwano by wskaza? winnych wybu? chu wojny i wystarczy ich ukaranie. Reszty mia?o dope?ni? poselstwo do kr?la szwedzkiego, na kt?rego czele postawiono Aleksandra Lipskiego, kt?? ry mia? za zadanie powstrzymanie dalszego toku wojny i doprowadzenie do pokoju naruszonego przez dzia?ania wojsk saskich. Ten spos?b my?lenia opieraj?cy si? na przekonaniu, i? skoro dosz?o do zgody na Litwie i w ten spos?b nast?pi?o odrodzenie si? Rzeczypospolitej ?straszniejsza? Szwedowi si?a pa?stwa sk?oni go rych?o do ugody wed?ug ?ycze? wyra?onych na senatus consilium po zerwanym sejmie 1701-1702 roku. Wszystko jednak w drugiej po?owie 1702 r. zacz??o si? psu?. Opozycja antykr?lewska zacz??a zabiega? o osobne porozumienie z Karolem XII przez przygotowania do wojny z Moskw?. Jesieni? na zje?dzie toru?skim po stronie kr?la stan??a ca?a Rzeczpospolita, ale g??wni opozycjoni?ci z hetmanem Jab?onowskim, genera?em wielkopolskim Leszczy?skim, Ja? nem Odrow??em Pieni??kiem i podskarbim w. koronnym - Hieronimem Lubomirskim pod pozorem t?umienia powstania kozackiego Samusia i Palija podj?li z chanem tatarskim rozmowy o wsp?lnym uderzeniu na Mo? skw?. Kiedy niebawem okaza?o si?, ?e jedynie na wsp??pracy z Moskw? August II mo?e opiera? plany przeciwstawienia si? Karolowi XII, pole nie15 ch?ci wobec kr?la rozszerzy?o si? niebezpiecznie. Do dawnych zarzut?w dosz?y nowe, w?r?d nich najistotniejszy - pertraktowania z Piotrem I bez zgody Rzeczypospolitej. Kiedy sejm lubelski 1703 r. wyrazi? zgod? na wsp??dzia?anie z Rosj? w obronie Rzeczypospolitej - przy pozorach pe?ne? go poparcia dla kr?la zacz??a si? powolna akcja gromadzenia si? przeciwni? k?w Augusta II. Nie pomog?o tu ustanowienie orderu Or?a Bia?ego dla kaptowania stronnik?w. By?o to zjawisko tym bardziej gro?ne, ?e od lipca 1702 r. ju? nie tylko wojska saskie, ale teraz i szwedzkie ujawni?y zakres bezsilno?ci pa?stwa. Kl?ska pod Kliszowem zapocz?tkowa?a pora?ki wojsk kr?lewskich. Przegrana jazdy saskiej pod Pu?tuskiem i utrata w obleganym Toruniu trzonu piechoty saskiej - ukaza?y s?abo?? militarn? Augusta II za? powstanie w sierpniu 1703 r. konfederacji ?redzkiej - istotne zagro?enia dla kr?la. Wszystko to sprzyja?o realizacji przez Karola XII jego plan?w detronizacyjnych, ale - jak si? mia?o okaza? nawet detronizacja Augusta nie po? zwoli?a na osi?gni?cie celu przez tych, dla kt?rych by?a ona tylko ?rodkiem do doprowadzenia do pokoju i wyprowadzenia wojsk szwedzkich z Rze? czypospolitej. Zreszt? akt detronizacji stal si? okazj? do ponownej manifestacji szlachty na rzecz Augusta Mocnego. Powstanie konfederacji sandomierskiej w maju 1704 r. by?o sukcesem kr?la, zapocz?tkowa?o jednak procesy de? strukcji postaw moralnych szlachty. To, ?e detronizacja nast?pi?a bez wy? czerpania procedury przewidzianej prawem, ?e zrywano przysi?gi z?o?one na wierno?? kr?lowi (a wz?r szed? od g?ry - prymas Radziejowski i hetman w. koronny Lubomirski firmowali odst?pstwa od kr?la swoim nost?powaniem), ale akceptowano wymuszenia na szlachcie przysi?gi ua wierno?? neokr?lowi z pe?nym lekcewa?eniem wcze?niejszych zobowi?za? wobec Augusta II. A? do listopada 1705 r., tj. do zawarcia przez stronnictwo Lesz? czy?skiego traktatu ze Szwecj? mo?na by?o szuka? usprawiedliwienia dla w?asnego post?powania wzgl?dami dobra Rzeczypospolitej. W mi?dzycza? sie okaza?o si?, ?e znale?li si? ch?tni do obejmowania urz?d?w obsadzo? nych przez ludzi powo?anych na funkcje publiczne przez Augusta II, a by?y to funkcje do?ywotnie. Ich przejmowanie narusza?o zarazem prawo jak i dobre obyczaje. Narasta? chaos przed kt?rym nie by?o granic, bowiem na? wet abdykacja Augusta II w 1706 r. nie zapobieg?a zjawiskom zwi?zanym z dublowaniem urz?d?w, kt?re faktycznie by?y blokowane powtarzaj?cymi si? nominacjami Stanis?awa Leszczy?skiego. Rok 1706 nie oznacza? jednak uspokojenia. Dotychczasowi zwolennicy Wettyna rzadko tylko przechodzili na stron? Leszczy?skiego. Hetman w. Adam Sieniawski, nowy prymas Sta? nis?aw Szembek i kanclerz w. koronny Jan Szembek razem z marsza?kiem konfederacji sandomierskiej Denhofem podj?li wprawdzie pertraktacje z wys?annikami Leszczy?skiego, ale wobec gro?by odebrania im posiada? nych urz?d?w trwali na pozycjach obronnych maj?c za sojusznika Piotra I, kt?ry w konfederacji sandomierskiej znalaz? jedynego sprzymierze?ca w wojnie z Karolem XII. Rozpocz??a si? prawie trzyletnia batalia o zacho? wanie to?samo?ci politycznej przeciwnik?w nowego kr?la zar?wno wobec Leszczy?skiego jak i Piotra I pr?buj?cego narzuci? Rzeczypospolitej kr?la z w?asnego nadania. W tym samym 1706 r. pojawi?a si? na ziemiach polskich zaraza. Jej rozmiary i zasi?g gwa?townie rozszerza? si? od jesieni i nie ustawa? ani z nadej?ciem zimy, ani po jej ust?pieniu. Przesuwa?a si? z po?udnia na p??noc Rzeczypospolitej, nast?pnie p??nocnymi wojew?dztwami przechodzi?a na wsch?d ko?cz?c sw?j straszliwy bieg dopiero w 1713 r. na ?mudzi. Tam gdzie przesz?a zaraza do zniszcze? wywo?anych operacjami wojskowymi do??czy?y si? rabunki wojsk sojusznika - Moskwy. Mimo wyj?cia g??wnych si? szwedzkich do Saksonii - obci??enia ludno?ci, kt?rej zabierano ?yw? no??, zbo?a do wysiewu i wszelkie dobra w formie kontrybucji doprowa? dzi?y pa?stwo na skraj katastrofy. Tylko ziemie po?udniowo-wschodnie, gdzie zaraza przesz?a najwcze?niej - pozwala?y na skupienie si? stronnik?w konfederacji sandomierskiej i zogniskowanie si? ?ycia politycznego na tym terenie. Reszta pa?stwa znajdowa?a si? w zasi?gu zarazy dziesi?tkuj?cej skupiska miejskie, wyludniaj?c wsie a? do ostatniego mieszka?ca. Dosz?o do rozproszenia si? ?ycia sejmikowego i dysfunkcji tradycyjnych instytucji ?ycia zbiorowego - w?adz miejskich, kapitu? i sejmik?w, kt?rych dzia?al? no?? mog?a zast?powa? funkcje pa?stwa. Straty by?y tak wielkie, ?e mog?y by? odbudowywane tylko w warunkach pe?nej swobody u?ywania przywi? lej?w szlacheckich. Mimo narastaj?cej po 1710 r. ofensywy Ko?cio?a i re? alizowanej specyficznej dla teren?w Rzeczypospolitej konfesjonalizacji ziem koronnych szlachta sprowadza?a osadnik?w r??nowierc?w broni?c ich praw do zachowania w?asnej religii. W Wielkopolsce szko?y parafialne mie? ?ci?y dzieci rodzic?w r??nych wyzna? - jakby na przek?r dominuj?cej ten? dencji do poszerzania wp?yw?w Ko?cio?a katolickiego. W 1709 r. zaraza zacz??a si? przemieszcza? po p??nocno-wschodnich obszarach ko?cz?c nasilenie na terenach ?mudzi w 1713 r. Zanim jednak znikn??a pojawi?a si? kolejna kl?ska - lata nieurodzaju sprowadzaj?c na ludno?? wyczerpan? zarazami kl?sk? g?odu. Uniemo?liwi?o to pr?b? odbu? dowania pa?stwa i reformy systemu podatkowego. Lata rabunku obcych wojsk, dzia?ania wojenne i zaraza stan??y na przeszkodzie pr?bom reformy systemu podatkowego niezb?dnego chocia?by dla utrzymania wojska, kt?? rego liczebno?? w latach .wojny rozgrywaj?cej si? na terenie Rzeczypospo? litej u?ywanego przez obie konfederacje osi?gn??a poziom z rzadka osi?ga? ny w czasie kampanii wojennych czas?w Sobieskiego. Wybieranie podat? k?w przez hetman?w doprowadzi?o skarb pa?stwa do ruiny, a podatnik?w pozbawionych ju? wcze?niej przez kontrybucje nak?adane przez dow?dc?w wojsk obcych ograbi?o z wszelkich zasob?w pieni??nych. W sumie stan kryzysu utrzymywa? si? mimo ?e od 1708 r. dzia?ania wojenne usta?y. Razem z ust?powaniem zarazy zacz??o odradza? si? ?ycie spo?eczne. By?o to jednak odrodzenie w nowych formach organizacyjnych. Zewn?trz? nie - przez odbywanie si? sejmik?w i zjazdy na sejmach ?ycie zdawa?o si? wraca? do normy. Najwa?niejsz? trosk? szlachty by?a obrona przywilej?w i wolno?ci zagro?onych ze strony kr?la, jego doradc?w i urz?dnik?w. Ten cel udzia?u w wydarzeniach zwi?zanych z trwaniem na ziemiach polskich 17 dzia?a? wojennych, wyra?ny jest w obozach i Leszczy?skiego i Augusta II, czy og?lniej - w?r?d stronnik?w konfederacji warszawskiej i sandomier? skiej i wysuwa si? na plan pierwszy usuwaj?c cele inne - zdobycie Inflant, czy te? odzyskanie lewobrze?nej Ukrainy. Punktem szczytowym tego na? stawienia, dominuj?cym, stanie si? konfederacja tamogrodzka i postano? wienia sejmu 1717 r. Reformy tego sejmu dotyczy?y pa?stwa jako ca?o?ci nie ingerowa?y natomiast w przywileje i prawa szlachty. Od lat czterdzie? stych XVII stulecia sta?y si? one fundamentem my?lenia, has?em propagan? dowym i najwa?niejszym przes?aniem polityk?w szlacheckich kt?rych ce? lem by?a obrona ustrojowego i politycznego status quo oraz zachowania stanu posiadania. U?ywane przez obro?c?w zagro?onych pr?bami reform lub przez dobijaj?cych si? o swoje interesy magnat?w stanowi?y opor?, 0 kt?r? rozbija?y si? wszelkie programy reformy, o potrzebie kt?rej stawa?y si? przekonane coraz liczniejsze jednostki ?wiadome ?r?de? s?abo?ci pa?? stwa. Podj?ta po sejmie niemym odbudowa pa?stwa nast?powa?a w nie? sprzyjaj?cej sytuacji mi?dzynarodowej. Jeszcze przed wybuchem konfede? racji tamogrodzkiej August II podj?? pr?by porozumienia si? ze Szwecj? co do separatystycznego pokoju. Got?w by? zrezygnowa? z Inflant, ale w tej sprawie nie pertraktowa? z Piotrem I, kt?ry by? w ich posiadaniu, lecz z pr?? buj?cym doprowadzi? do pokoju na P??nocy szwedzkim ministrem G?rzem. Pr?by te nie powiod?y si?, natomiast staj?c si? znane Piotrowi I, doprowa? dzi?y do tego, ?e z rokowa? pokojowych wy??czony zosta? udzia? Saksonii 1Rzeczypospolitej. W ten spos?b pok?j w Nystad uznany powszechnie za koniec wojny P??nocnej nie obj?? tych pa?stw, kt?rych udzia? w wojnie by? przez szereg lat najistotniejszy i kt?re ponios?y w zwi?zku z dzia?aniami wojennymi najwi?ksze straty. Utrzymywanie si? stanu wojny mi?dzy Szwecj? a Polsk? i Saksoni? tworzy? sytuacj? niezwykle korzystn? dla interes?w Rosji. Bez ?adnych na? k?ad?w z jej strony nast?pi?o wyeliminowanie Rzeczypospolitej z polityki mi?dzynarodowej w latach dwudziestych bowiem i ona i Saksonia by?y niewiarygodne na arenie mi?dzynarodowej. Spodziewano si? w ka?dej chwili konfliktu na P??nocy i powrotu wojny o zasi?gu europejskim. Para? doksalnie - owe niepokoje i leki wyst?powa?y wobec pa?stw niemal ca?ko? wicie ubezw?asnowolnionych. Dominacja Rosji nad Szwecj?, za? w stosun? ku do Rzeczypospolitej, oplecenie jej systemem porozumie? uniemo?liwia? j?cych swobod? ruch?w na arenie mi?dzynarodowej i reform? wewn?trzna. Ten stan rzeczy utrzyma? si? w stosunku do Saksonii do 1728 r., wobec Rzeczypospolitej do 1732 r. Zatwierdzenie przez rad? senatu pokoju na wa? runkach pokoju oliwskiego - taki by? warunek dopuszczenia przez Rosj? prowadzenia przez Szwecj? pertraktacji z Polsk? - sta? si? formalnie mo? mentem zako?czenia wojny p??nocnej dla pa?stw rz?dzonych przez Augu? sta II. Skutki wielkiej wojny p??nocnej dla Rzeczypospolitej by?y niezwykle powa?ne. W zakresie zniszcze? materialnych bilansu dot?d nie sporz?dzo? no. Natomiast w relacjach o ?ci?ganiu kontrybucji mo?na znale?? informa18 cje o budz?cych przera?enie metodach wydobywania pieni?dzy, a w histo? riach miast o sumach wymuszanych na spo?eczno?ciach i o pozbawieniu pieni?dza kruszcowego ca?ego obszaru pa?stwa. W pracach po?wi?conych dziejom o?wiaty znajdujemy informacje, ?e zakres zniszcze? doprowadzi? szkolnictwo parafialne na najni?szy poziom upadku, o wiele g??bszy ni? mia?o to miejsce w okresie potopu szwedzkiego. Straty ludno?ciowe s? trudne do okre?lenia - wiadomo?ci o wielko?ci umieralno?ci w miastach m?wi?, ?e ubytek ludno?ci na skutek zarazy obejmowa? w skrajnych przy? padkach nawet do 100% zaludnienia. Mniejsze straty obj??y wie? - teren azylu dla mieszka?c?w miast, szukaj?cych ratunku przed gro?b? ?mierci w wi?kszych skupiskach ludno?ci. Jednak wielko?? strat na wsi jest trudna do okre?lenia, bowiem ubytek ludno?ci wiejskiej m?g? by? spowodowany nie tylko przez zaraz?. Jest jeden wska?nik strat ludno?ciowych - kwestia po? datk?w b?d?ca przedmiotem d?ugotrwa?ych utarczek po 1710 r. bowiem okre?lenie wysoko?ci obci??e? by?o uzale?nione od liczby p?atnik?w i - jak wskaza?y pr?by ?ci?gania podatk?w po sejmie niemym - nawet w okresie pokoju i pierwszych lat odbudowy ustalone podatki by?y nie?ci?galne. Nie pomog?y apele ze strony dworu nawo?uj?ce do odbudowywania zniszcze?, ani wezwania zawarte w uniwersa?ach przedsejmowych, ani reforma zarz?? dzania domeny kr?lewskiej - wszystko to wymaga?o czasu i dopiero w la? tach czterdziestych nast?pi?o wydobywanie si? z dna kryzysu. Mizeria mate? rialnego bytowania odbija?a si? na sytuacji w kulturze. Przetrwa?a ona w postaci ?wyspowej? na dworach magnackich, przy miejscach kultowych, w miastach utrzymywa? si? zast?j mecenatu mieszcza?skiego, nawet w tak pot??nej i bogatej metropolii jak Gda?sk. Ta sytuacja b?dzie rzutowa?a na wiele nast?pnych lat i charakter przemian w polskiej kulturze XVIII w. Skutki wielkiej wojny p??nocnej w sferze niematerialnej - w zakresie stosunk?w politycznych, uk?ad?w mi?dzy kr?lem i polskimi poddanymi i usi?owania uporz?dkowania spraw wewn?trznych w Rzeczypospolitej mia?y istotne znaczenie dla proces?w politycznych. Poczynaj?c od pozycji kr?la, kt?ry utraci? na powadze swego urz?du nie tylko przez pozbawienie go korony, ale te? przez upokarzaj?ce go zmuszanie do zaprzysi?gania pakt?w konwent?w przypominaj?cych mu jego miejsce w Rzeczypospolitej. W tej sytuacji rezygnacja w ko?cowym etapie wojny p??nocnej z radykal? nych metod zmiany formy rz?d?w nie przyczyni?a si? do odbudowania au? torytetu monarszego chocia? niekt?re pr?by wzmocnienia tej pozycji by?y udane. D?ugoletnie rz?dy konfederacji sandomierskiej, chocia? w ko?co? wym okresi?, traci?y na wyrazisto?ci doprowadzi?y razem z konfederacj? warszawsk? do upadku centralnych instytucji pa?stwa. Sejmy drugiego dziesi?ciolecia XVIII wieku nie doprowadzi?y do uporz?dkowania stosun? k?w wewn?trznych poza wyprowadzeniem z instytucji publicznych r??nowierc?w i rozpocz?ciem proces?w konfesjonalizacji, kt?rej efektem by?o wzmocnienie sarmatyzmu jako czynnika spajaj?cego pa?stwo - religi? ka? tolick?. Okres wielkiej wojny p??nocnej doprowadzi? do przyspieszonego za? mkni?cia proces?w zrodzonych w stuleciu XVII-tym. Rywalizacja mi?dzy 19 Lubomirskimi i Potockimi wysun??a na pierwszy plan Potockich, zanim Czartoryscy zast?pi? Lubomirskich przejd? przez faz? stronnictwa kr?lew? skiego, kt?re mia?o wspiera? Augusta II w jego dzia?aniach na rzecz refor? my pa?stwa. Wychodzenie ze skutk?w wojny p??nocnej by?o procesem d?u? gotrwa?ym i dlatego nie doprowadzi?o do powrotu stanu quo ante. Dopiero teraz zacz??a si? kszta?towa? Rzeczpospolita czas?w saskich w tym w??? szym, ale i w?a?ciwszym rozumieniu tego terminu.


This is a preview of a remote PDF: http://czashum.hist.pl/media//files/Czasy_Nowozytne_periodyk_poswiecony_dziejom_polskim_i_powszechnym_od_XV_do_XX_wieku/Czasy_Nowozytne_periodyk_poswiecony_dziejom_polskim_i_powszechnym_od_XV_do_XX_wieku-r2001-t10_(11)/Czasy_Nowozytne_periodyk_poswiecony_dziejom_polskim_i_powszechnym_od_XV_do_XX_wieku-r2001-t10_(11)-s11-20/Czasy_Nowozytne_periodyk_poswiecony_dziejom_polskim_i_powszechnym_od_XV_do_XX_wieku-r2001-t10_(11)-s11-20.pdf

Jacek Staszewski. Wielka wojna północna i jej skutki, Czasy Nowożytne : periodyk poświęcony dziejom polskim i powszechnym od XV do XX wieku, 2001, 11-20,