Proces o czary we wsi Osowo z 1686 roku

Czasy Nowożytne : periodyk poświęcony dziejom polskim i powszechnym od XV do XX wieku, Dec 2011

Jacek Wijaczka

A PDF file should load here. If you do not see its contents the file may be temporarily unavailable at the journal website or you do not have a PDF plug-in installed and enabled in your browser.

Alternatively, you can download the file locally and open with any standalone PDF reader:

http://czashum.hist.pl/media//files/Czasy_Nowozytne_periodyk_poswiecony_dziejom_polskim_i_powszechnym_od_XV_do_XX_wieku/Czasy_Nowozytne_periodyk_poswiecony_dziejom_polskim_i_powszechnym_od_XV_do_XX_wieku-r2011-t24/Czasy_Nowozytne_periodyk_poswiecony_dziejom_polskim_i_powszechnym_od_XV_do_XX_wieku-r2011-t24-s221-230/Czasy_Nowozytne_periodyk_poswiecony_dziejom_polskim_i_powszechnym_od_XV_do_XX_wieku-r2011-t24-s221-230.pdf

Proces o czary we wsi Osowo z 1686 roku

- Ja Cek w iJa Czka t orU ? W 1925 r. na ?amach ?Ludu?, b?d?cego organem Polskiego t owarzystwa Etnologicznego (czasopisma wychodz?cego do dzisiaj), kazimierz Sochaniewicz opublikowa? referat wyg?oszony na Xii Zje?dzie Lekarzy i Przyrodnik?w wWarszawie, w kt?rym nawo?ywa? do systematycznego wydawania materia??w ?r?d?owych zwi?zanych z procesami o czary, kt?re toczy?y si? w rzeczypospolitej, w celu ?umo?liwienia systematycznej i zorganizowanej pracy na polu zagadnie? zwi?zanych z demonologi?, czarodziejstwem, czarami, zaklinaniem itp. praktykami, maj?cemi na celu wy?wietli? wierzenia i przes?dy, zwi?zane z interpretacj? tak zwanych si? nadprzyrodzonych?1 . Apel Sochaniewicza spotka? si? z odzewem w?r?d historyk?w ietnograf?w, kt?rzy ? g??wnie na ?amach ?Ludu? ? zacz?li publikowa? teksty imateria?y ?r?d?owe dotycz?ce czar?w oraz zwi?zanych znimi proces?w2. Mimo wzrostu liczby publikacji materia??w ?r?d?owych odnosz?cych si? do polowania na czarownice w rzeczypospolitej, do dzisiaj brak jest pe?nego, syntetycznego opracowania tego problemu. Praca bowiem Bogdana Baranowskiego, wydana w 1952 r., zosta?a oparta na zbyt w?skiej bazie ?r?d?owej. Wykorzysta? on praktycznie ?r?d?a archiwalne odnosz?ce si? tylko do Wielkopolski w?a?ciwej, tzn. wojew?dztw pozna?skiego i kaliskiego3. Podobnie na wiele pyta? nie odpowiada wydana niedawno praca Ma?gorzaty Pilaszek4 . 1 k. Sochaniewicz, O potrzebie systematycznego wydawnictwa materja??w do historji proces?w o czary w Polsce, ?Lud? 1925, t. 4, seria 2, s. 165?169, tu s. 166. 2 Zob. m.in.: J. Jodkowski, O czarowniku Znaku na inkwizycji w Grodnie w 1691 roku i o zio?ach czarodziejskich, ?Lud? 1931, t. 10, s. 202?211. 3 B. Baranowski, Procesy czarownic w Polsce w XVII i XVIII wieku, ??d? 1952. 4 M. Pilaszek, Procesy o czary w Polsce w wiekach XV?XVIII, krak?w 2008. Por. recenzja: J. Wijaczka, Procesy o czary w Polsce w epoce wczesnonowo?ytnej, ?kwartalnik Historycz ny? r. 116, 2009, nr 3, s. 113?126. W zwi?zku z tym apel kazimierza Sochaniewicza sprzed prawie 100 lat jest na dal aktualny. Dlatego te? podaj? tu do druku akta procesu o czary przeprowadzonego przez s?d ?ob?enicki w 1686 r. w po?o?onej na krainie wsi osowo. t ekst ten tym bardziej zas?uguje, moim zdaniem, na publikacj?, ?e o wi?kszo?ci proces?w oczary przeprowadzonych w rzeczypospolitej w czasach wczesnonowo?ytnych informacje s? bardzo lakoniczne. t utaj mamy nie tylko informacje o samym przebiegu procesu, lecz tak?e dosy? obszerne zeznania oskar?onych kobiet oraz wyrok. Proces we wsi o sowo (w?wczas parafia Zakrzewo) przeprowadzony zosta? przez s?d miejski sprowadzony z ?ob?enicy, najwi?kszego o?rodka miejskiego na krainie 5 . Administracj? i s?downictwo w ?ob?enicy w okresie rzeczypospolitej szlacheckiej regulowa?y przepisy prawa magdeburskiego, wprowadzonego przywilejem lokacyjnym z 1314 r. Miasto, mimo ?e prywatne, posiada?o rad? miejsk? z burmistrzem na czele oraz ?aw? z w?jtem. W?jt przewodniczy? ?awie iby? urz?dnikiem obieralnym, a w jego kompetencjach le?a?o przede wszystkim s?downictwo nad ludno?ci? miejsk?. W ko?cu XVii w. rozszerzono zakres tych kompetencji o sprawy cudzo??stwa i czar?w6. r ejestr spraw tego rodzaju okre?li?a ordynacja z 1693 r., z kt?rej wynika, ?e wcze?niej funkcjonowa? s?d mieszany w?jtowsko-burmistrzowski, co mia?o by? szkodliwe dla miasta. Dlatego wprowadzono wyra?ny podzia? kompetencyjny spraw. Burmistrz mia? wyrokowa? we wtorek, w?jt za? z ?aw? w pi?tek7 . istotny dla przeprowadzania proces?w o czary przez s?d ?ob?enicki by? fakt, ?e ?ob?enica posiada?a w?asnego kata. urz?d ten musia? funkcjonowa? na d?ugo przez 1683 r.8, kiedy to na nowo okre?lono jego obowi?zki w ordynacji miejskiej. nale?a?o do nich wykonywanie wyrok?w ?mierci, kar cielesnych, torturowanie oskar?onych i wyp?dzanie skazanych z miasta. W ordynacji na?o?ono na kata r?wnie? inne obowi?zki, m.in. sprz?tanie padliny i ?apanie bezpa?skich ps?w9. Dom ?ob?enickiego kata znajdowa? si? za Bram? Z?otowsk?, po drodze na miejsce strace? zwane ?Bo?? M?k??10 . W drugiej po?owie XVii w. s?d ?ob?enicki przeprowadzi? oko?o 30 proces?w o czary. Dok?adniejsze wiadomo?ci mamy o 27 procesach, co do pozosta?ych stan zachowania ?r?de? nie pozwala na ich bli?sze poznanie11. Jednym z tych, o kt?rych zachowa?y si? dok?adniejsze informacje, by? proces przeprowadzony we wsi osowo. 5 Za P. Szafranem, Osadnictwo historycznej Krajny w XVI?XVIII w. (1511?1772), Gda?sk 1961, s. 28, przyjmuj?, ?e kraina to obszar dawnego powiatu nakielskiego. 6 A. Mietz, J. Pakulski, ?ob?enica. Portret miasta i okolicy, ?ob?enica?t oru? 1993, s. 59. 7 Ibidem . 8 Przywilej miastu ?ob?enice nadany przez Jana Korzboka ??ckiego, wyd. J. Lekszycki, Pozna? 1883 (ks. ii, art. XXii. o wo?nych, s?ugach miejskich i mistrzu). 9 Przywilej, s. 136; A. Mietz, A. Pakulski, ?ob?enica, s. 62. 10 A. Mietz, A. Pakulski, ?ob?enica, s. 71. 11 J. Wijaczka, M??czy?ni jako ofiary proces?w o czary przed s?dem ?ob?enickim w drugiej po?owie XVII wieku, ?Czasy nowo?ytne? 2004, t. 17, s. 20. Dnia 17 czerwca 1686 r. s?d ?ob?enicki w sk?adzie: Micha? Szoll i dw?ch ?awnik?w, Marcin Wysocki i Jan Melka, rozpocz?? proces, w kt?rym oskar?ono o uprawianie czar?w szkodliwych dwie mieszkanki wsiosowo, regin? Dr?czyn? (Zdr?czyna) i Ann? Piekutk?. oskar?aj?cymi je o czary byli Grzegorz, karczmarz osowski (skar?y? si? na Dr?czyn?), i Jakub ko?odziej (skar?y? si? na Piekutk?) 12 . interesuj?ce jest w tym przypadku, podobnie jak w kilku innych procesach prowadzonych przez s?d ?ob?enicki, ?e s?dziowie nie nakazywali, jak to by?o w przypadku wielu innych s?d?w, tzw. pr?by p?awienia.t o obie oskar?one o zajmowanie si? czarami kobiety poprosi?y, chc?c dowie?? swej niewinno?ci, o pr?b? wody. Ztego wynika, ?e wiara w to, i? woda ?oczy?ci niewinnego?, by?a w?r?d mieszka?c?w krainy bardzo rozpowszechniona, podobnie jak prawie w ca?ej Europie13. S?d wyrazi? zgod?, ale nadzieje pok?adane przez kobiety w tej pr?bie zawiod?y, gdy? jak zanotowano, niewiasty ?jako kaczki po wodzie p?ywali?14 . nast?pnego dnia po p?awieniu regina Dr?czyna poprosi?a s?d za po?rednic twem so?tysa, aby nie dawano jej w r?ce kata, ?obiecuj?c wszystkie z?e uczynki swe dobrowolnie wyzna? i complices sobie czarostwa wyjawi? i wyda??15. S?d rozpocz?? obrady i wys?uchani zostali oskar?yciele, kt?rzy z?o?yli na pocz?tek uroczyst? przysi?g?, w kt?rej podkre?lili, ?e oskar?aj? kobiety nie z?adnej zawzi?to?ci, ale z powodu szk?d, kt?re ponie?li zracji uprawianych przez nie czar?w.rozpocz?to nast?pnie przes?uchiwa? Dr?czyn?, kt?ra dobrowolnie zezna?a, ?e by?a cztery razy na ?ysej g?rze, a by?o to zawsze w ?nowe czwartki?. ?ysa g?ra znajdowa?a si? natomiast na piaszczystej g?rze mi?dzy ?ytami za osowem w kierunku m?yna. oskar?ona powo?a?a kilkana?cie kobiet, m.in. Ann? Piekutk? i Dorot? nabzdzisz k?. Dr?czyna przyzna?a si? do posiadania w?asnego ?ducha nieczystego? imieniem kuba, kt?rego przed trzema lata ?zada?a? jej w?asna siostra o imieniu Gerusza, spalona ju? zreszt? za czary16. Z czartowskim pacho?kiem wzi??a ?lub, kt?rego udzieli? im na ?ysej g?rze staryt omasz z osowa. Z owym nieczystym duchem obcowa?a jak ?ona z m??em17 . Przywiedziona przed oblicze s?du Anna Piekutka dobrowolnie do niczego nie chcia?a si? przyzna?, twierdz?c, ?e jest niewinna. Dlatego oddano j? w r?ce kata na pierwsze tortury, w trakcie kt?rych r?wnie? do niczego si? nie przyzna?a. Zanim do nich dosz?o, skonfrontowano obie kobiety i Dr?czyna ?w oczy? Piektuce powiedzia?a, ?e ta bywa?a na ?ysej g?rze, jada?a tam i pi?a. Dobrowolne przyznanie si? do pope?nienia z?ych uczynk?w nie uchroni?o Dr?czyny przed torturami. S?d nakaza? mistrzowi j? ?do?? ?askawie i mi?osiernie potraktowa??18. W ich trakcie potwierdzi?a to, co zezna?a wcze?niej, a przyzna?a si? do pope?nienia kilku szk?d r??nym ludziom, m.in. ?wilka przepu?ciwszy?, udusi?a wo?u nale?acego do gbura kloski w G?omsku, a karczmarzowi osowskiemu Grzegorzowi ogr?d popsu?a. Dr?czyna wymieni?a jako czarownice Piekutk? oraznabz dziszk?, ale r?wnie? powo?a?a matk? ?ony oskar?aj?cego j? karczmarza Grzegorza i ?on? drugiego oskar?yciela, Jakuba ko?odzieja 19 . Wzi?ta na powt?rne m?ki Anna Piekutka zezna?a, ?e ?diab?a ma za pana, siwego i starego, kt?remu na imi? Micha?, a po niemiecku chodzi [ubrany]?20 . t ego samego dnia, 17 czerwca 1686 r. po po?udniu ?przyniesiono urz?dowi? Dorot? nabzdziszk?, kt?ra ?niedawnymi czasy poprzysi??ona na m?kach ju? by?a, ale uciek?a?21. Prosi?a, aby poddano j? pr?bie wody. S?dziowie spe?nili jej pro?b?, ale w obecno?ci wielu ludzi p?ywa?a po wierzchu na wodzie, a nie ton??a. nast?p nego dnia, 18 czerwca, ponownie dostarczono nabzdziszk? przed oblicze s?du. Poniewa? ju? wcze?niej oskar?ana by?a przez czterech instygator?w oczary, a i teraz dw?ch znich, Stanis?aw i Bartosz, j? ?poprzysi?gli?, oddano j? w r?ce kata. Do czarostwa si? jednak przyzna? nie chcia?a, zezna?a natomiast, ?e ?grzech nieczysto?ci i spo?eczno?ci cielesnej pe?ni?a? ze swoim nie?yj?cym ju? bratem Ma?kiem22 . t ego? dnia po po?udniu Anna Piekutka, ?na granic? zaniesiona i dla cierpienia trzecich a ostatnich m?k na drabce po?o?ona?, zezna?a, ?e bywa?a wraz ze Zdr?czyn? na ?ysej g?rze, jada?a tam ko?acze i chleb, a pija?a piwo, wino i gorza?k?. t a?cowa?a tam r?wnie? ze swoim diab?em, a do jej obowi?zk?w nale?a?o mycie naczy? i zamiatanie. Przestano j? torturowa? oraz skonfrontowano z nabzdziszk? i Piekutk?, kt?ra to zacz??a jej ?wymawia??, ?e bywa?a na ?ysej g?rze ubrana wzielon? sukni? i mia?a dw?ch diabelskich pacho?k?w.nabzdziszka rzek?a w?wczas do Piekutki: ?kiedy ty na mnie powiadasz, to i [ja] na twoj? c?rk? powiada? b?d??23 . Marasza, c?rka Piekutki, us?yszawszy to, uciek?a ze wsi.t orturowana nabzdziszka do niczego przyzna? si? nie chcia?a, w zwi?zku z czym odes?ano j? do wi?zienia. S?dziowie wydali dekret, w kt?rym skazali na ?mier? i nakazali spali? regi n? Zdr?czyn? i Ann? Piekutk?. Poniewa? obie by?y poddanymi szlacheckimi, to s?d przes?a? wyrok do zatwierdzenia w?a?cicielowi d?br Maciejowi Dzia?y?skiemu24, kt?ry ? wswoim i braci imieniu ? go zaaprobowa?25. natomiast co do Doroty nabzdziszki, s?d nakaza? wzi?? j? na trzecie tortury, przede wszystkim z powodu oskar?enia o utrzymywanie kontakt?w seksualnych z bratem.kat zaj?? si? ni? 10 lipca 1686 r. nie chcia?a si? nadal przyzna? do tego, aby by?a czarownic?, w zwi?zku z czym ?przyniesiono? Ann? Piekutk? i regin? Zdr?czyn?, kt?re nabzdziszce ?w oczy wymawia?y? i stwierdzi?y: ?umieramy na to i na s?d bo?y idziemy, ?e? ty na ?ysej g?rze jada?a, pija?a, ta?cowa?a, wkrze?le siedzia?a i dw?ch pacho?k?w masz?26 . Mimo braku przyznania si? na torturach, s?d postanowi? jednak skaza? nabz dziszk? na stos, gdy? by?a po raz drugi pom?wiona o czary, a id?ce na ?mier? Piekutka i Zdr?czyna nie chcia?y jej ?odwo?a??, twierdz?c, ?e jest tak? sam? czarownic? jak i one27. W ten spos?b s?d ?ob?enicki z?ama? ?wczesne prawo, poniewa? osoba, kt?ra wytrzyma?a trzykrotne tortury inie przyzna?a si? do zarzucanych jej czyn?w, powinna zosta? uwolniona. nie wiemy, kiedy wyrok zosta? wykonany. a N e k s ? r?d?o: a rchiwum Pa?stwowe w Bydgoszczy, a kta miasta ? ob?enicy, sygn. 11, k. 458?462r. ACTUM IN VILLA OSSOWKO28 DICTA PRAESENTIBUS SPECTABILIBUS AC FAMATIS MICHAELE SZOLL, ASSESORE OFFICII PROCONSULARIS IURATO, MARTINO WySOCKI ET JOANNE MELKA, SCABINIS IURATIS LOBZENENSIBUS, DIE 17 MENSIS JUNII ANNO DOMINI 1686 S?aw[etny] urz?d ?obzenski ad causam et cognitionem obwinionych, to jest reginy Dr? czynej i Anny Piekutki, do ossowka deputowani i wezwani, de ipso mane actu et supra przez instygator?w podane skargi na pomienione niewiastyiteratis vicibus ich upominaj?c, aby dobrowolnie bez dalszego procederu i surowo?ci prawa, je?eli s? tych z?ych uczynk?w winnemi, o co od instygator?w swoich s? obwinieni, wszystkie punkta skarg im czytaj?c, aby si? dobrowolnie przyznali, poniewa? instygatorowie wzgl?dem z?ych uczynk?w czarostwa poprzysi?c onych gotowi. kt?re to obwinione niewiasty ni do czego si? nie znaj?c, ani dobrowolnie si? przyznaj?c, forti animo negowali, ale z domys?u swego i dobrej woli swej o wod? prosili, aby p?awione by?y. Czego officium si? nie domy?laj?c, ale owszem, onym te p?awienie rozwa?aj?c, coby przez te p?awienie rozumieli. kt?re odpowiedzia?y, ?e je?eli p?jd? na grunt, to b?d? dobr?, aje?eli b?d? p?ywa?a, to b?d? z??. na ich tedy wielk? pro?b? i ??danie urz?d p?awienia dozwoli?, kt?re to niewiastyin manifesto conspectu turba hominum jako kaczki po wodzie p?ywali. Eodem die ante meridiem po p?awieniu regina Zdr?czyna urz?du przez so?tysa prosi?a, aby mizernego cia?a jej mistrzowi do m?czenia nie podano, obiecuj?c wszystkie z?e uczynki swe dobrowolnie wyzna? i complices sobie czarostwa wyjawi? i wyda?. Po zagajonym tedy s?dzie die eodem pierwszy instygator Grzegorz, kaczmarz ossowski, skar??c si? na regin? Zdr?czyn?, a Jakub ko?odziej, tak?e z ossowki, na Ann? Piekutk?, i? winne i umiej?tne s? czarostwa in sequenti rotha poprzysi?gli. Ja Grzegorz, ja Jakub, poprzysi?gamy przez imi? Boga Wszechmog?cego, w t r?jcy ?w. Jedynego, mianowane bia?og?owy regin? Dr?czyn? i Ann? Piekutk?, jako?my przed s?dem na nie skar?yli, tak i teraz winnemi i umiej?tnemi z?ych uczynk?w czarostwa one? poprzysi?gamy nie z ?adnej zawzi?to?ci, ale z przyczyny szk?d naszych, kt?rych to pomienionych niewiast ?adnym sposobem odst?pi? nie chcemy, ale a? do kresu ?mierci samej onych ko?czy? obiecujemy. t ak nam Panie Bo?e dopom?? i niewinna m?ka syna jego. Po wykonanym juramencie na dobrowolnej inkwizycyjej regina Dr?czyna zezna?a, ?e na ?ysej G?rze cztery razy by?a, pytana kiedy, odpow[wiedzia?a]: w nowe czwartki, a ta ?ysa G?ra na piaszczystej g?rze mi?dzy ?ytami za ossowk?, ku m?ynkowi jad?c, stoi. Ze zna?a i to, ?e Baranka, niewiasta, z ni? na ?ysej G?rze bywa?a, tak?e te? i Bruszka z matk? i c?rk? na?ysej G?rze bywaj?. Zezna?a regina Dr?czyna na dobrowolnym egzaminie, ?e Szotka, niewiasta, kt?rej na imi? Zofka, tak?e te? i nabzdziszka. na ?ysej g?rze bywaj? ko niarka, c?rka Piekutki, na imi? Marusza, Dreika, Pasturka, m?oda Hanka. Anna Piekutka, matka Maruszy, zezna?a dobrowolnie regina Dr?czyna, ?e na ?ysej G?rze bywa i wy?ej tam siedzi, m?wi?c, ni?eli ja, ma ducha nieczystego starego swego, tylko nie wiem, jako mu na imi?. t e wszystkie regina Dr?czyna na dobrowolnej inkwizycyjej powo?a?a. Zezna?a i to regina Dr?czyna na dobrowolnym egzaminie, ?e ju? temu trzy lata jako du cha nieczystego ma, kt?remu imi?kuba, w czerni po polsku chodzi, m?wi?c, ?e mi siostra moja ?rzednia zada?a tego pacho?ka, kt?r? ju? spalono. Siostrze mojej na imi? by?o Gerusza i b??ka? si? d?ugo ten pacho?ek, p?kim go nie przyj??a. Zezna?a te? ito regina Dr?czyna, ?e si? Boga Wszechmog?cego i Szerokiej wyrzek?a i odprzysi?g?a. Pytana, co to za Szeroka, odpow[iedzia?a], ?e pacho?ek m?j naj?wi?tsz? Pann? tak nazywa i nalega? mi? bardzo, abych si? wyrzek?a. Zezna?a te? regina Dr?czyna, ?e z pacho?kiem swoim ?lub wzi??a; pytana, jakowy to ?lub by? i co za s?owa przy tym ?lubie, odpow[iedzia?a], ?e wszystko wspak, nie tak jak ksi?dz daje. Pytana, kto im ten ?lub daje, odpow[iedzia?a], i? to stary t omas z ossowki ?lub nam dawa?, kt?ry iz ?on? swoj?, na imi? ka?k?, i z c?rk?, na imi?katarzyn?, na ?ysej G?rze bywa. Zezna?a ito regina Dr?czyna, ?e z nieczystym duchem, kt?ry jej s?u?y?, jako ?ona z m??em obcowa?a, bo j? nalega? o to. Pytana, je?eli takowe obcowanie jako z m??em, odpow[iedzia?a], nie, bo zimne ma. Consequenter Anna Piekutka na dobrowolny egzamen przed urz?d przyniesion?, aby bez torment?w do z?ych uczynk?w si? przyzna?a, poniewa? instygatorowie tak wielkie skargi na ni? pok?adaj?, kt?ra to Anna Piekutka na dobrowolnym egzaminie nic a nic zeznawa? nie chcia?a, ale owszem, niewinn? si? by? wymawia?a i mieni?a. Decretivit ergo officium Ann? Piekutk? ad prima tormenta, gdzie naprz?dregina Dr? czyna w oczy Annie Piekutce wymawia?a, ?e by?a na ?ysej G?rze, tame? jada?a i pija?a. Pyta?a Piekutka Dr?czynei, a k?dzysz ta ?ysa G?ra. Dr?czyna odpowiedzia?a, albo nie wiesz, ?e na piaskach ku m?ynkowi mi?dzy ?ytem. kt?ra to Anna Piekutka na pierwszych m?kach nic a nic nie zezna?a, ale owszem, niewinn? si? by? wymawia?a i mieni?a. A przeto? urz?d dla tym wi?kszej dochodzenia prawdy obwinion? regin? Dr?czyn?, kt?ra tego? dnia po p?awieniu przed po?udniem na dobrowolnym egzaminie ci??kie grzechy przeciwko Majestatowi Boskiemu pope?nione wyzna?a, staraj?c si? tedy urz?d do prawa nale?ytego regin? Zdr?czyn? ad prima decretivit tormenta. kt?ra to regina na pierwsze m?ki osadzona, powt?rnym sposobem cokolwiek przed po?udniem na dobrowolnym egzaminie zezna?a, wszystko to w piersi si? bij?c twierdzi?a i powtarza?a, m?wi?c, ?e to wszystko prawda, cokolwiekem raz dobrowolnie zezna?a. Zezna?a te? i to regina Zdr?czyna, z pierwszego taktu torment?w popuszczona, zkt?r?urz?d do?? ?askawie i mi?osiernie mistrzowi post?powa? rozkaza?, ?e po inszych wsiach, jako to w G?omsku, gburowi na imi? klosce wilka przepu?ciwszy, wo?u udusi?a, a w Potulicach ?winiom pa?skim jedne co zdycha?y, a w drugich co wilcy brali, uczyni?a, m?wi?c, ?e tam z?y pan. Pytana, co by to za wilk by?, odpow[iedzia?a], ?e to ten, co mi s?u?y?, bo mi rozkazowa? robot? sobie zadawa?. t ak?e te? regina Zdr?czyna zezna?a, ?e Jajdzie we m?ynie buczkowskim i w Lipce wilka na ?winie przepuszcza?a. Zezna?a i to, ?e Grzegorzowi, kaczmarzowi ossowskiemu, ogr?d zepsowa?a i takow? rad? mu da?a, a?eby pr?chnem ode drzewa ogr?d posypa?, co drzewo trz?, to si? ogr?d naprawi. Zezna?a ito, ?e nie tylko s?siadom w ossowce, ale i sama sobie we ?winiach szkod? czyni?a, m?wi?c, ?e zaw?dy pacho?ek m?j roboty ??da?, a pr??nowa? nie chcia?. Potwierdzi?a te? regina Zdr?czyna, ?e Anna Piekutka na ?ysej G?rze z ni? bywa?a, m?wi?c, ?e id? ztym na s?d bo?y, ?e Piekutka za mn? na ?ysej G?rze bywa?a i cokolwiek zezna?am, tak dobrowolnie, jako i na m?kach, na to umieram, ?e nikogo na dusz? swoj? bra? nie chc?, jedno tak, jakom raz zezna?a. t ak?e te? i Dorot? nabzdziszk? nie odst?puj?, ale potwierdzam, ?e z nami na ?ysej G?rze bywa?a we czwartek nowy. Zezna?a tak?e regi na Zdr?czyna, ?e matka ?ony karczmarza ossowskiego i z c?rk? na?ysej G?rze bywa, i ta matka ?ony karczmarzowi ?le uczyni?a, bo si? z sob? powadzili, ale niech?e j? karczmarz przeprosi, tedy mu ona odczyni; zezna?a tak?e, ?e ko?odzika z ossowej z nimi na ?ysej G?rze bywa. na powt?rne m?ki Anna Piektuka, osadzona, zezna?a, ?e diab?a ma za pana, siwego i starego, kt?remu na imi? Micha?, apo niemiecku chodzi. Zezna?a te?, ?e pacho?ka swego zes?a?a i rozkaza?a mu, aby ko?odziejowi bydl? udusi?. Zezna?a i to, ?e pacho?ek jej w cha?upie siada i nikt go nie widzi. Siedzia? on we wtorkowy dzie? ca?y dzie? na policy, a potym chodzi? jako kot stary. Pytana, k?dy teraz jest, odpowiedzia?a, ?e jeszcze nie odszed? ode mnie . oddano tedy i przyniesiono urz?dowi do prawa tego? dnia po po?udniu powo?an? Dorot? nabzdziszk?, kt?ra niedawnymi czasy poprzysi??ona na m?kach ju? by?a, ale uciek?a. kt?ra to Dorota nabzdziszka, z dobrej woli swej, aby p?awiona by?a, prosi?a i ??da?a. urz?d tedy na pro?b? i ??danie jej p?awienia dozwoli?. kt?ra to nabzdziszka, przy zgromadzeniu wielu ludzi, po wierzchu na wodzie p?ywa?a, a nie ton??a. In crastinum de summo mane Dorota nabzdziszka przed urz?d przyniesiona by?a, kt?ra przed niedawnymi czasy od czterech m???w, to jest instygator?w poprzysi??ona na m?kach ju? by?a, a podczas tera?niejszego krymina?u od reginy Zdr?czynej de novo powo?ana ze z?ych uczynk?w czarostwa winn? iumiej?tn? by? ma, na ?ysej G?rze jada?a i pija?a, co jej w oczy regina Zdr?czyna, jawnie i bezpiecznie wymawiaj?c, odst?pi? on? nie chcia?a, ale wszystkie zeznania swoje, id?c na s?d boski, potwierdza?a i to nabzdziszce w oczy wymawia?a, ?e? ty Pani? Wielk? na ?ysej G?rze i zaje?d?aj? po ci?. t a tedy Dorota nabzdziszka przez instygator?w powt?rniein rotha tak poprzysi??ona jest: Ja Stanis?aw, ja Bartosz, poprzysi?gamy Dorot? nabzdziszk? przez imi? Boga Wszech mog?cego, w t r?jcy ?w. Jedynego, kt?ra przed niedawnemi czasy przez czterech m???w, to jest instygator?w poprzysi??ona na m?kach ju? by?a i uciek?a. t?? tedy Dorot? nabz dziszk? tera?niejszym juramentem naszym potwierdzamy, i? ona winn? jest z?ych uczynk?w czarostwa, ato nie z ?adnej zawzi?to?ci, ale dla z?ych uczynk?w jej.kt?r? to Dorot? nabzdziszk? ?adnym sposobem odst?pi? nie chcemy, ale a? do kresu ?mierci samej on? ko?czy? obiecujemy. t ak nam Panie Bo?e dopom?? i niewinna m?ka syna jego. Eodem die, scilicet 18 mensis Iunii de summa mane Dorota nabzdziszka, ju? poprzysi? ?ona, na pierwsze m?ki mistrzowi podana jest, kt?ra wzgl?dem z?ych uczynk?w czarostwa na m?kach nic a nic zezna? nie chcia?a, ale niewinn? i nieumiej?tn? takowych by? si? mieni?a. Jedno ten grzech wyzna?a, o kt?ry j? urz?d nie egzaminowa?, to jest, ?e zrodzonym bratem swoim, na imi? Ma?kiem, kt?ry ju? nie ?yje, grzech nieczysto?ci i spo?eczno?ci cielesnej pe?ni?a, m?wi?c, ?e mi? w?a?nie Pan B?g za to karze. Eodem die post meridiem Anna Piekutka, na granic? zaniesiona i dla cierpienia trzecich a ostatnich m?k na drabce po?o?ona, zezna?a, ?e na ?ysej G?rze z regin? Dr?czyn? bywa?a, jada?a i pija?a, chleb, ko?acze, piwo, wino, gorza?k?. Zezna?a i to Anna Piekutka, ?e pan jej, kiedy mu kaza?a, to byd?o pas[?], za kozami chodzi? i jedn? koz? mi udusi?. Pytana, wiele k?z mia?a, odpow[iedzia?a]: dwie, ajedn? mi udusi?. Potym pytana, co na tej ?ysej G?rze robi?a, odpow[iedzia?a], ?e z panem swoim ta?cowa?a. Zezna?a te?, ?e bywa?a z ni? nabz dziszka na ?ysej G?rze; pytana, co by tam robi?a, odpow[iedzia?a], ?e jada?a, pija?a, na krze ?le siada?a. Pytana dalej, co by nabzdziszka za pacho?k?w mia?a, odpow[iedzia?a]: dw?ch, jednego w czerwieniu, a drugi w modrym, i to m?wi? nie ze z?o?ci, ale prawdziwie, ina to umiera? gotowam. Pytana, co by te? ona sama robi?a, odpow[iedzia?a], jam statki umywa?a i umiata?a. Pytana, kto te? tam wi?cej na ?ysej G?rze bywa, odpow[iedzia?a], wiele tam na ?ysej G?rze bywa, maj? koruny pi?kne i czarne kitajki. Pytana, jakim sposobem do znajomo?ci z diab?em przysz?a, odpow[iedzia?a], ?e pacho?ek m?j przyszed? do mnie wpostaci ko?l?cia i jam go ze swemi do chlewka zagna?a, a potym si? obr?ci? w ch?opa. Pytana ci po polsku, ci po niemiecku, odpow[iedzia?a], po polsku, w sukni modrej, i obiecywa? mi s?u?y?. Zezna?a i to, ?e opu?ci?a Boga jak tego pacho?ka przyj??a, m?wi?c, ?e pacho?ek m?j kaza? mi i nalega? na to, abych P[ana] Boga opu?ci?a, a jego za s?ug? przyj??a, obiecuj?c mi, ?em si? przy nim dobrze mie? mia?a i cokolwiek mu ka??, to zrobi? si? ofiarowa?. Pytana, je?eli z nim jako ?ona z m??em obcowa?a, odpow[iedzia?a], ?e z pacho?kiem swoim trzy razy w szopie le?a?am i obcowa?am, ale zimne mia? jako l?d. Zezna?a te? Anna Piekutka, ?e nabzdziszka na ?ysej G?rze w zielonych szatach bywa?a, a Zdr?czyna w czerwonych szatach, a potym obie do skrzyni szaty chowaj?. Spuszczona tedy Anna Piekutka z m?k, jednak?e jeden takt zachowany jest. Przyniesiona Dorota nabzdziszka do Piekutki, na drabce ju? po tormentach siedz?cej, gdzie Piekutka w oczy nabzdziszce wymawia?a, am?wi?ca, ?e na ?ysej G?rze bywasz w zielonej sukni, dw?ch pan?w masz, jeden wczerwieni, a drugi w modrym chodzi, nie zapieraj si? tego, bo ja umrze? na to gotowam, a nabzdziszka do Piekutki rzek?a, kiedy ty na mnie powiadasz, to i na twoj? c?rk? powiada? b?d?.kt?ra to c?rka Anny Piekutki, na imi? Marasza, to us?yszawszy, z ossowki uciek?a. 29 Dorota nabzdziszka tego? dnia i godziny na powt?rne cierpienie torment?w na drabce po?o?ona nic a nic wzgl?dem z?ych uczynk?w czarostwa przyzna? nie chcia?a, m?wi?c, ?e cho?by mi? po ?y?ach rozbierano, tedy nic nie powiem, bo nic bnieb wzgl?dem czarostwa nie wiem. A tak dotychczas w zwyczajnym wi?zieniu zostaje, a? do dalszej dyspozycyjej.30 Decretum Supra inquisitiones obwinionych niewiast tale. urz?d tedy wezwany ?obzenski maj? tak spro?nych wyst?pk?w przed oczyma confessata, i? kt?re Boga, stw?rc? swego, odst?pi?y i jego imienia ?wi?tego wyrzekli si?, z nieczystemi i przekl?tymi duchami przestawa?y, obcowa?y i uczynkami swemi z temi czarostwa ludziom szkodzi?y, przez kt?redivina offenditur Maiestas. A przeto officium Lobzenense, do tych spraw kryminalnych b?d?c wezwani i zaci?gnieni, trzymaj?c si? wyra?nie opisanego Exodi 22 Cap. prawa bo?ego, kt?re m?wi maleficum ne patiaris vivere super terram, z?oczy?ca, a osobliwie czarami bawi?cego si?, aby nie dopuszcza? ?y? na ziemi. Stosuj?c si? tak?e do prawa saskiego, jako i magdeburskiego, kt?re prawaob facinorum enormitatem ludzi takowych czarami bawi?cych si? surowo ogniem kara? ka??. Do kt?rych praw wyra?nie napisanych urz?d niniejszy przychylaj?c si?, jawne, przez dobrowolne zeznania, jako te? i tormentalne inkwizycyje, obwinion? re gin? Zdr?czyn? i Anne Piekutke by? winne ?mierci za z?e ich pope?nione uczynki czarostwa zeznawszy, wed?ug prawa nale??cego i opisanego ?ywo ogniem spali? nakazuje. Cum omni executione finali, tak a?eby si? to przez egzekutora ?wi?tej sprawiedliwo?ci iusticia administrante wykona?o. cIn toto approbat: Lobzinense supra superique nominatas personas. Maciej Dzia?y?ski m[anu] p[ropria]. Swoim i braci moich imieniemc .31 dCo strony nabzdziszki jest to wola i rozkazanie JMo?ci Dobrodzieja naszego, aby trzeci raz by?a na m?kach i lubo nie wyzna, a te obwinione, kt?re j? powo?a?y, je?eli twierdzi? b?d? i z tym na ?mier? p?jd?, takim?e dekretem ma by? pokonana itego trzeba, aby?cie ony pytali, je?eli nie by?a fregnas [?] z tym?e bratem nieboszczykiem i tak jako prawo ka?e, tak sobie Mo?ci post?pujcied .32 a-a nadpisane. b-b nadpisane. c-c Pisane inn? r?k?. d-d Pisane inn? r?k?. Post latum decretum et approbationem Illustrissimae superioritatis decreti eiusdem, die 20 m[ensis] Junii Dorota nabzdziszka, na trzecie i ostatnie tormenta podana, nic a nic wzgl?dem z?ych uczynk?w czarostwa zezna? nie chcia?a, m?wi?c, ?e nieodwinnie inie wiem nic. Przyniesiona tedy regina Zdr?czyna i Anna Piekutka,33eabye Dorocie nabzdzisz ce w oczy wymawia?y, kt?re toregina Zdr?czyna i Anna Piekutka jednostajnie do Doroty nabzdziszki m?wi?y, ?e ci? odst?pi? nie chcemy, ale umieramy na to i na s?d bo?y idziemy, ?e? ty na ?ysej G?rze jada?a, pija?a, ta?cowa?a, w krze?le siedzia?a i dw?ch pacho?k?w masz. Decretum Supra obwinion? i dwakro? razy poprzysi??on? Dorot? nabzdziszk? tale . urz?d tedy Lobzenski, nie mog?c tak na pierwszych, jako i na powt?rnych tormentach od Doroty nabzdziszki ?adnego si? wybada? z?ych uczynk?w czarostwa wyznania, posy?a tedy do Ja?nie Wielmo?nej zwierzchno?ci ze wszystkiemi konfessatami i z dekretem na os?dzon? na ?mier? ogniow? tak regin? Zdr?czyn?, jako i Ann? Piekutk? po approbacyj?, oznajmuj?c przy tym wzgl?dem Doroty nabzdziszki, ?e si? do z?ych uczynk?w swoich przyzna? nie chce. Wyrozumiawszy z konfessat?w, ?e Dorota nabzdziszka przed niedawnemi czasy od czterech albo wi?cej instygator?w poprzysi??ona, s?dzona b?d?c, m?ki cierpia?a, ni do czego si? przyzna? nie chcia?a i uciek?a, a teraz powt?rnie, na kryminale tera?niejszym od dw?ch instygator?w, s?siad?w ossowskichrecenter o czarostwo poprzysi??ona, ni do czego si? przyzna? nie chce. Dekret tedy Ja?nie Wielmo?nej zwierzchno?ci na pierwsze dwie obwinione niewiasty approbowawszy decernit, aby trzecie a ostatnie tormenta wed?ug prawa na Dorocie nabzdziszce wykonane by?y, a cho?by si? ni do czego przyzna? nie chcia?a, a te obwinione, to jest regina Zdr?czyna i Anna Piekutka, kt?re j? pod tera?niejszy krymina? powo?a?y, je?eli te? twierdzi? b?d? i z tym na on ?wiat przyjd?, aby Dorota nabz dziszka z regin? Zdr?czyn? i Ann? Piekutk? jednym?e dekretem ?ywo na ?mier? ogniow? os?dzeni i karani byli, moc? i powag? nasz? nakazujemy. urz?d tedy, przychylaj?c si? do wyra?nego rozkazania Ja?nie Wielmo?nej zwierzch no?ci swojej, naprz?d multoties et plurimis vicibus regin? Zdr?czyn? i Ann? Piekutk? przez mi?o?? bosk? napomniawszy, aby niewinnego nie pos?dzali i na dusz? swoj? nie brali, a winnego za? nie tai?y. kt?re to pomienione niewiasty statecznym, a nieodmiennym s?owem i umys?em, w piersi si? bij?c, Doroty nabzdziszki odst?pi? nie chcieli, twierdz?c, ?e taka? jest jako i one same, na straszny s?d boski z tym id?c i ?mierci? swoj? te wyznanie swoje piecz?towa? i potwierdzi? gotowi, Dorocie nabzdziszce w oczy statecznie wymawiali, nie chc?c j? ?adn? miar? odst?pi?. urz?d tedy, czyni?c dosy? ordynansowi i wyra?nemu rozkazaniu Ja?nie Wielmo?nej Zwierzchno?ci swojej, regin? Zdr?czyn?, Anne Piekutke i Dorot? nabzdziszke wed?ug prawa nale??cego i opisanego ?ywo ogniem spali? nakazuje, cum omni executione finali, tak a?eby si? to przez egzekutora s[anctae] iustitiae wykona?o. e-e nast?puje skre?lone sobie. 12 Archiwum Pa?stwowe w Bydgoszczy ( dalej: AP Bydgoszcz), Akta miasta ?ob?enicy , sygn. 11 , k. 458r-v. 13 G. Gersmann , Gottessurteil und Alltagsbruch: Zur Bedeutung der Wasserprobe in der Fr?hen Neuzeit, w: Wasser. Internationaler Kongre? im Forum Kunst- und Austellungshalle Bonn 1998 , red. B. Busch , L. F?rster, Bonn 2000 , s. 157 - 168 . 14 AP Bydgoszcz , Akta miasta ?ob?enicy, sygn. 11, k . 458r. 15 Ibidem . 16 imienia tego nie odnajdujemy w?r?d akt pozosta?ych proces?w, co mo?e oznacza?, ?e proces?w tych by?o wi?cej . 17 AP Bydgoszcz , Akta miasta ?ob?enicy, sygn. 11, k . 458v- 459r . 24 o Macieju Dzia?y?skim wiadomo niewiele; nie znamy daty jego urodzin , zmar? w 1694/95 r. By? pierworodnym synem Zygmunta (zm. 1685) i katarzyny Franciszki Witos?awskiej. Po - niewa? ma??e?stwo zawarte zosta?o w 1655 r., to urodzi? si? po tej dacie . Mia? trzech braci: Paw?a, Jana i Jakuba . Pawe? by? wojewod? kaliskim, o pozosta?ych wiadomo niewiele. Jan by? dziedzicem wsi Wielawy i Dziektarnia; k. Piwarski, Dzia?y?ski Zygmunt (zm. 1685), woj . kaliskie, w: Polski S?ownik Biograficzny, t. 6 , s. 99 - 100 ; Genealogia dynastyczna, www.genealog.home.pl/gd/szablony/rodzina.php?- lang (20 pa?dziernika 2010 ) ; Teki Dworzaczka . Materia?y historyczno-genealogiczne do dziej?w szlachty wielkopolskiej XV-XX wieku, k?rnik 2004 - www .teki.bkpan.poznan.pl/index-glowna. html (20 pa?dziernika 2010 ). 25 Ibidem, k. 461r-v. 26 Ibidem, k. 461v. 27 Ibidem, k. 462r-v. 28 ossowko = osowo (niem. Aspenau), par . Zakrzewo. Pierwsza wzmianka o tej miejscowo?ci pochodzi z 1591 r., kiedy wyst?puje pod nazw? ostrag?ra . W XVii w. u?ywana by?a nazwa ?ossowka sive ostrogora? . W latach 1653 -1695 we wsi zamieszka?o 9 kmieci; P. Szafran, Osadnictwo historycznej Krainy, s. 178. Akta niniejszego procesu pozwalaj? uzupe?ni? dzieje tej?e wsi, P. Szafran bowiem podawa?, ?e karczma funkcjonowa?a w tej wsi w 1773 r., a z akt procesu wynika, ?e karczma by?a tam ju? wiek wcze?niej .


This is a preview of a remote PDF: http://czashum.hist.pl/media//files/Czasy_Nowozytne_periodyk_poswiecony_dziejom_polskim_i_powszechnym_od_XV_do_XX_wieku/Czasy_Nowozytne_periodyk_poswiecony_dziejom_polskim_i_powszechnym_od_XV_do_XX_wieku-r2011-t24/Czasy_Nowozytne_periodyk_poswiecony_dziejom_polskim_i_powszechnym_od_XV_do_XX_wieku-r2011-t24-s221-230/Czasy_Nowozytne_periodyk_poswiecony_dziejom_polskim_i_powszechnym_od_XV_do_XX_wieku-r2011-t24-s221-230.pdf

Jacek Wijaczka. Proces o czary we wsi Osowo z 1686 roku, Czasy Nowożytne : periodyk poświęcony dziejom polskim i powszechnym od XV do XX wieku, 2011, 221-230,