Wstrząśnięte, nie zmieszane? O relacjach między nauką a filozofią

Semina Scientiarum, Jan 2016

Kamil Trombik

Wstrząśnięte, nie zmieszane? O relacjach między nauką a filozofią

Semina Nr 15 Scientiarum 2016 s. 195–201 DOI: http://dx.doi.org/10.15633/ss.1777 Kamil Trombik Wstrząśnięte, nie zmieszane? O relacjach między nauką a filozofią Dominika Dzwonkowska, Filozofia a nauki przyrodnicze. Analiza koncepcji Stanisława Kamińskiego i Kazimierza Kłósaka, Wydawnictwo UKSW, Warszawa 2014, ss. 356 Wydaje się, że problem relacji między filozofią a naukami przyrodniczymi można postrzegać przynajmniej z kilku różnych perspektyw. Gdybyśmy jednak chcieli odnaleźć część wspólną dla interesującego nas tutaj zagadnienia, z pewnością prędzej czy później natrafilibyśmy na słowo „granice”. Pojawia się ono w licznych dyskursach. I tak na przykład mamy spory o granice (poznawcze, językowe itd.) między szeroko rozumianą humanistyką a naukami ścisłymi. Historycy spierają się o granice czasowe w kontekście pytań o wyodrębnienie się nauk z filozofii. Sami zaś filozofowie niejednokrotnie zastanawiają się – z mniejszym lub większym powodzeniem – nad problemem granic między uprawianą przez nich dyscypliną a tym, co robią chociażby biologowie czy fizycy. Trudno jest nawet znaleźć akceptowalną powszechnie odpowiedź na pytanie o to, czym jest sama nauka oraz jak wyznaczyć granice między nią a innymi typami poznania i działalności człowieka. Co więcej, samo postawienie tych i innych trudności nosi w sobie ślady pewnych ogólnych rozstrzygnięć epistemologicznych, w których problem granic (różnie rozumianych) pojawia się ze wzmożoną mocą. Proponując pewne wnioski czy propozycje dla postawionych wyżej kwestii, zakłada się na przykład, iż dysponujemy kryteriami, które pomagają nam – choćby wstępnie – wyznaczyć granicę między pytaniami istotnymi a po- 196 Kamil Trombik zornymi czy argumentami racjonalnymi i nieracjonalnymi w toczonej dyskusji. Problem „granic” między naukami a filozofią zdaje się istnieć zatem nie tylko na poziomie debat przedmiotowych, ale dotyczy również przestrzeni, którą można by określić jako metaprzedmiotową. I może dlatego właśnie owe kwestie graniczne pozostają tak trudne do rozstrzygnięcia, a przy tym budzą zainteresowanie szerokiego grona badaczy. Dlatego tym bardziej cieszy, że problematyce relacji między filo zofią a naukami przyrodniczymi poświęcono kolejną pracę. Tym razem z tematem zmierzyła się Dominika Dzwonkowska z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, publikując rozprawę zatytułowaną Filozofia a nauki przyrodnicze. Analiza koncepcji Stanisława Kamińskiego i Kazimierza Kłósaka. Tytuł pracy sugeruje, iż zagadnienie związków między nauką a filozofią zostało umiejscowione w kontekście poglądów dwóch przedstawicieli polskiego neotomizmu, zasłużonych dla rozwoju rodzimej filozofii minionego stulecia. Już sam ten wybór można ocenić pozytywnie. Zarówno ks. Kamiński, jak i ks. Kłósak uchodzą w naszym kraju za zasłużone postacie. Dzieje się tak nie bez powodu – wszak obaj kładli podwaliny pod powojenną filozofię polską, publikując szereg cennych prac, zwłaszcza z zakresu filozofii przyrody (Kłósak) czy teorii nauki (Kamiński). Z tego względu praca Dzwonkowskiej powinna budzić zaciekawienie historyka filozofii, tym bardziej że dzieje rodzimej filozofii przyrody i filozofii przyrodoznawstwa, rozwijających się po II wojnie światowej, wciąż nie doczekały się zbyt wielu opracowań; zwłaszcza porównawczych, a taki charakter w dużej mierze ma właśnie omawiana tutaj rozprawa. We wstępie autorka zaznacza, iż celem podejmowanych przez nią wysiłków ma być „próba odpowiedzi na pytanie o relację filozofii i nauk przyrodniczych. Odpowiedzi tej będzie się szukać poprzez przedstawienie dwóch opozycyjnych ujęć owego zagadnienia w filozofii Kazimierza Kłósaka i Stanisława Kamińskiego” (s. 10–11). Wyznaczając sobie taki cel, można z pewnością podejść do zagadnienia w sposób metodologicznie poprawny, choć przy tym w znacznej mierze ahistoryczny. Dzwonkowska obrała jednak inną strategię, dlatego pierwszy rozdział jej rozprawy, zatytułowany Geneza postulatu Wstrząśnięte, nie zmieszane? O relacjach między nauką a filozofią 197 uprawiania filozofii klasycznej z uwzględnianiem nauk przyrodniczych jest w całości poświęcony wskazaniu na źródła recepcji myśli Tomasza z Akwinu w drugiej połowie XIX wieku, czyli w okresie wzmożonych postaw pozytywistycznych i antymetafizycznych. Autorka sięgnęła tutaj głęboko do korzeni, przeprowadzając czytelnika przez dzieje europejskiej oraz rodzimej filozofii XIX i początku XX wieku, ze szczególnym wskazaniem na krytykę myśli tomistycznej, jej odpowiedź na atak oraz dalszy rozwój, jaki się dokonał na jej gruncie po ogłoszeniu przez Leona XIII encykliki Aeterni Patris. W związku z tym nasuwać się mogą jednak pewne pytania, dotyczące powiązania przynajmniej niektórych partii rozdziału z tematem pracy w jego pełnym brzmieniu (zwłaszcza gdy weźmie się pod uwagę, iż cały rozdział stanowi aż jedną trzecią rozprawy). Podczas lektury odnosiłem często wrażenie, że autorka w sposób wyłącznie podręcznikowy omówiła poszczególne kierunki filozofii XIX‑wiecznej, wykonując przy tym ogrom pracy, która mogłaby stanowić właściwie podstawę odrębnej rozprawy stricte historycznej, poświęconej dziejom ówczesnej filozofii. Wątpliwości budzić mogą także niektóre nie dość jasne sugestie zawarte w rozdziale, np. jakoby Michał Heller i Józef Życiński byli przedstawicielami lowańskiej szkoły tomistycznej (s. 117–118). W sposób nieco arbitralny, a przy tym mało precyzyjny i niespójny brzmieć mogą również pewne sformułowania. Autorka napisała na przykład, iż „za filozofię wieku XIX uznaje się to, co nastąpiło po roku 1830, ponieważ ta data związana jest z istotną przemianą. Do 1830 roku dominowały systemy maksymalistyczne, po tej dacie nastąpił powrót do charakterystycznych dla XVIII wieku minimalizmu, realizmu i utylitaryzmu”, podczas gdy kilka linijek niżej znaleźć można taką uwagę: „przyjmuje się, że paradygmat filozofii minimalistycznej, dla której nauki szczegółowe stanowią niedościgniony wzorzec epistemologiczny, zrodził się w XIX wieku” (s. 23). Wracając jednak do powiązania rozdziału z tematem pracy – wydaje mi się, że zwrócenie uwagi na kontekst historyczny jest w przypadku omawianej tu książki nieodzowne, pytanie tylko, w jaki sposób ową historię zaprzęgnąć do analiz przedmiotowych. Ilu filozofów, tyle propozycji, dlatego podziwiając włożony wysiłek autorki w opracowanie rozdziału, wstrzymam się z dalszą jego oceną. 198 Kamil Trombik W dwóch kolejnych rozdziałach (Koncepcja filozofii wobec postulatu uwzględniania osiągnięć nauk przyrodniczych i Uzasadnienie koncepcji filozofii ze względu na przedmiot i metody) Dzwonkowska przechodzi do analiz porównawczych. Wkrótce po ogłoszeniu Aeterni Patris w środowisku tomistów zajmowano różne stanowiska wobec postulatu unowocześnienia filozofii poprzez korzystanie z osiągnięć nauk przyrodniczych. Stanowiska te – jak przekonuje autorka – wyłaniały się w efekcie przyjęcia określonych założeń dotyczących koncepcji filozofii, metody jej uprawiania, a także podzielanej teorii bytu. Właśnie z tego wz (...truncated)


This is a preview of a remote PDF: http://yadda.icm.edu.pl/yadda/element/bwmeta1.element.ojs-doi-10_15633_ss_1777/c/1777-1724.pdf
Article home page: http://yadda.icm.edu.pl/yadda/element/bwmeta1.element.ojs-doi-10_15633_ss_1777?q=bwmeta1.element.ojs-issn-2391-6850-year-2016-volume-15;7&qt=CHILDREN-STATELESS

Kamil Trombik. Wstrząśnięte, nie zmieszane? O relacjach między nauką a filozofią, Semina Scientiarum, 2016, Volume 15, DOI: 10.15633/ss.1777