Aeterni Patris and Fides et Ratio
Wrocławski PRZEGLĄD Teologiczny
27 (2019) 1, 123–149
Wrocław Theological REVIEW
Jacek Zieliński
Uniwersytet Wrocławski, Instytut Filozofii
ORCID: 0000-0003-0132-5002
Aeterni Patris i Fides et ratio.
Rola i znaczenie filozofii w kontekście dyskusji
między wiarą i rozumem
Aeterni Patris and Fides et Ratio.
The Role and Importance of Philosophy in the Context of the Discussion
Between Faith and Reason
Abstr act: The article focuses on the role and significance of philosophy in the
discourse between faith and reason is the main focus of the article. Two encyclicals:
Aeterni Patris by Leo XIII and Fides et Ratio by John Paul II are the basic texts analysed
here. Both popes, pointing to the necessity of restoration of philosophical education on
every level of its functioning, describe advantages connected with its development. To
expose significance and contribution of philosophical teaching, the author considers
four principal assumptions of the ‘way of wisdom’: experience, wonder, doubt and the
lack of suppositions. Then, he characterises the essence of philosophical theology – in
distinction to mythical and political theology – as the road of searching the answer
to the question about arche, the question about the essence of the divine (to theion).
The last part of the article discusses the attitude of Leo XII and John Paul II to the
possible symbiosis between philosophy and theology, their mutual relations as well
as relations between faith and reason that enrich both philosophy and theology and
enable one to avoid false convictions (doksai).
Keywords: philosophy, theology, reason, faith, Leo XIII, John Paul II
Abstr akt: W artykule poruszona zostaje kwestia roli i znaczenia filozofii w dyskursie między wiarą i rozumem. Podstawowymi analizowanymi tekstami są dwie
encykliki: Aeterni Patris Leona XIII i Fides et ratio Jana Pawła II. Obydwaj papieże
wskazując na konieczność przywrócenia edukacji filozoficznej na każdym szczeblu
jej funkcjonowania, omawiają korzyści, jakie z tego faktu płyną. Autor, chcąc ukazać
doniosłość i znaczenie filozofii, omawia cztery podstawowe przesłanki „drogi mądrości”: doświadczenie, zdziwienie, wątpliwość i bezprzesłankowość. Następnie ukazuje
istotę teologii filozoficznej – odróżniając ją od teologii mitycznej i politycznej – jako
DOI: 10.34839/wpt.2019.27.1.123-149
124
Jacek Zieliński
drogi poszukiwania odpowiedzi na pytanie o arche, pytanie o to, co boskie (to theion).
W ostatniej części omówione zostaje stanowisko Leona XIII i Jana Pawła II co do
możliwej symbiozy, wzajemnych odniesień filozofii z teologią, rozumu z wiarą, które
wzajemnie ubogacają zarówno filozofię, jak i teologię oraz pozwalają człowiekowi
ustrzec się od popadania w błędne mniemania (doksai).
Słowa kluczowe: filozofia, teologia, rozum, wiara, Leon XIII, Jan Paweł II
Divinarum veritatum splendor, amino exceptus, ipsam juvat intelligentiam.
Leon XIII, Aeterni Patris
P
rawdziwa filozofia wydaje się – szczególnie tym, którzy się z nią kiedykolwiek zetknęli – tą przynoszącą wielorakie korzyści samemu człowiekowi,
jak i społeczności, w której przyszło mu żyć. Dlatego też są i różne przyczyny
sięgania do niej. Równie wiele można wymienić powodów, dla których nie
tylko młode osoby, tuż po maturze, rozpoczynają jako studenci swoją przygodę
z filozofią. Jednakże kiedy weźmiemy do ręki jedną z poczytniejszych książek
XX wieku, Wstęp do filozofii Karla Jaspersa, już na samym początku natkniemy
się na jakże charakterystyczne słowa:
Problem: czym jest filozofia i co ona jest warta, pozostaje problemem spornym.
Gdy jedni spodziewają się po niej rzeczy wręcz niezwykłych, inni pomijają ją
obojętnie jako myślenie bezprzedmiotowe. Gdy jedni patrzą na nią z nabożnym
szacunkiem jako na rzetelny trud umysłów niezwykłych, inni pogardzają nią jako
zbędnymi, jałowymi dociekaniami ludzi oderwanych od rzeczywistości. Gdy
jedni widzą w niej coś, co obchodzi każdego i dlatego powinno być w zasadzie
proste i zrozumiałe, inni uważają ją za coś tak trudnego, że zajmowanie się nią
jest rzeczą beznadziejną. To, co występuje pod mianem filozofii, rzeczywiście
1
dostarcza przykładów dla ocen tak wzajemnie przeciwstawnych .
Zgodnie z relacją Diogenesa Laertiosa pierwszym, który użył terminu
filozofia, sam nazywając się filozofem, był rozmówca Leona, władcy Fliuntu,
Pitagoras. Czym jednak jest filozofia, której uczniem był ów wielki matematyk,
mistyk i założyciel szkoły w Krotonie? Na takie pytanie, zadane przez Leona,
Pitagoras, sięgając do analogii między ludzkim życiem a „świętem ludowym”,
miał opowiedzieć tak:
1
K. Jaspers, Wprowadzenie do filozofii. Dwanaście odczytów radiowych, tłum. A. Wołkowicz,
Wrocław 2000, s. 5.
Aeterni Patris i Fides et ratio
125
jedni idą na nie, żeby wziąć udział w igrzyskach, inni – żeby handlować, a jeszcze inni, i to najlepsi, jako widzowie; podobnie w życiu, jedni są niewolnikami
2
sławy, inni władzy, inni natomiast są filozofami i szukają prawdy .
Szlachetność postawy filozofa wynika stąd, że nie myśli on o zysku, jak to
ma miejsce w przypadku kupca, czy o zwieńczeniu swych skroni laurem zwycięstwa, jak zapaśnik, lecz napawa się radością oglądania samego widowiska –
oglądania i poznania natury rzeczywistości. Albowiem tym, co charakteryzuje
filozofa, z jednej strony jest „potrzeba zaspakajania bezinteresownego popędu
do wiedzy, który ogarnia człowieka z chwilą zetknięcia się z czymś niezrozumiałym”, z drugiej strony owo wewnętrzne i jakże silne przekonanie, że wiedza
jest niezbędnym warunkiem szczęśliwego życia i skutecznego działania.
I jakkolwiek zakres semantyczny tego, co identyfikujemy z filozofią, wciąż
ulega zmianie, a samo wyjaśnienie terminu przybiera różne postaci, to jednak
odczuwamy żywo ową nieodpartą potrzebę bycia przez nią uwodzonymi. Owo
uwodzenie i poczucie, że filozofowanie jest jak ożywczy powiew powietrza
rozpoczynają się w chwili, gdy zaczynamy stawiać pytania celem lepszego zrozumienia procesów zachodzących w otaczającym nas świecie, naszego działania,
istoty i sensu określanych przez nas wciąż nowych celów.
Pytania są różne. Są bowiem – jak stwierdza Michał Heller – „pytania małe,
większe i najważniejsze”3. I choć granica między nimi wydaje się czasami tylko
pozorna – bo jakże nie uznać doniosłości pytania: „która jest godzina?”, gdy
od umówionego spotkania zależy najbliższa przyszłość – to jednak zdajemy
sobie sprawę z istnienia innych, takich „o szczególnym ciężarze gatunkowym,
a określanych jako Wielkie Pytania”4. Do ich natury przynależy to, że gdy je
zadajemy, pytając o sens i cel życia, o świat, w którym przyszło nam żyć, o dobro
i zło, o racjonalność czy wartość nauki, to im bardziej wgłębiamy się w nie,
„ich waga zaczyna stopniowo przyćmiewać nasze prywatne problemy”5 i stają
się one naszymi (przynajmniej na jakiś czas) „już nie tyle prywatnymi, ile raczej osobistymi – pytaniami i wtedy zaczynają się one mnożyć i coraz bardziej
towarzyszy im zarówno nasze zaangażowanie, jak nasza zwykła ciekawość
poznawcza”6. Heller doda t (...truncated)