Spór o filozofię moralną św. Tomasza z Akwinu : próba wskazania na źródła odmiennych stanowisk É. Gilsona i F. Van Steenberghena : na marginesie dyskusji M. Prokopa z artykułem W. Golonki
Izabella Andrzejuk
Spór o filozofię moralną św. Tomasza
z Akwinu : próba wskazania na
źródła odmiennych stanowisk É.
Gilsona i F. Van Steenberghena : na
marginesie dyskusji M. Prokopa z
artykułem W. Golonki
Rocznik Tomistyczny 4, 397-410
2015
Izabella Andrzejuk
ROCZNIK TOMISTYCZNY
4 (2015)
ISSN 2300-1976
Spór o filozofię moralną św. Tomasza
z Akwinu. Próba wskazania na źródła
odmiennych stanowisk É. Gilsona
i F. Van Steenberghena.
Na marginesie dyskusji M. Prokopa
z artykułem W. Golonki
Słowa kluczowe: É. Gilson, F. Van Steenberghen, tomizm, filozofa moralna
Prezentowany tekst w zamiarze autora
miał spełniać dwa cele: po pierwsze –
dotrzeć do przyczyn odmiennego postrzegania roli i pozycji Tomaszowego
Komentarza do Etyki nikomachejskiej Arystotelesa w filozoficznej spuściźnie
Akwinaty. I po drugie – uzupełnić polemikę Marka Prokopa z tekstem
Wojciecha Golonki, zamieszczoną
w poprzednim numerze „Rocznika To1
mistycznego”1. Nie tyle chodzi wprost
o udział w rozpoczętej polemice, co właśnie o szersze zaprezentowanie sztuki
komentatorskiej Tomasza z Akwinu na
tle odmiennych stanowisk dwóch znanych historyków filozofii, mediewistów,
co do zawartości komentarzy do Arystotelesa. Liczę na to, że ten artykuł
uwypukli zarówno samodzielność filozofowania Tomasza, jak i pokaże wyraź-
Artykuł odnosi się zatem do dwóch tekstów: W. Golonki, Saint Thomas d`Aquin en tant que philosophe:
le problème des sources, „Rocznik Tomistyczny” 2 (2013), s. 183-193, oraz M. P. Prokopa, Tomasz
z Akwinu – teolog czy filozof. Kilka uwag do artykułu W. Golonki „St Thomas d’Aquin en tant que
philosophe: le problème des sources”, „Rocznik Tomistyczny” 3 (2014), s. 327-335.
397
Izabella Andrzejuk
niej odniesienie Akwinaty do samego
Arystotelesa i jego dzieł.
Stosunek do Tomaszowej filozofii
moralnej wyznaczyły w znacznej mierze
opinie dwóch znanych historyków filozofii: Étienne Gilsona i Fernanda Van
Steenberghena. Stanowiska obu uczonych – co do tego, gdzie Tomasz zawarł
w sposób pełniejszy swoją filozofię moralną – były (jak się wydaje) rozbieżne.
Van Steenberghen twierdził bowiem, iż
Tomaszową etykę możemy przede
wszystkim znaleźć w jego Komentarzu
do Etyki nikomachejskiej Arystotelesa, natomiast Gilson kładł nacisk na Sumę
teologii i Sumę przeciw poganom jako na
źródła pełnej i dojrzałej myśli etycznej
Akwinaty.
Interesujący wydaje się fakt, że
właściwie do tej pory nikt nie zajął jakiegoś
zdecydowanego i znaczącego stanowiska
w kwestii tych dwóch odmiennych opinii.
Dyskusja między Gilsonem i Van Steenberghenem należy więc do nierozwiązanych, a obaj uczeni pozostali przy swoich poglądach. Wydaje się, że brak
jakiejkolwiek kontynuacji tego „sporu”
stanowi pewną lukę w dyskursie nad
wartością komentarzy św. Tomasza do
dzieł Arystotelesa. I choć prezentowany
artykuł nie stawia sobie ambitnego celu,
aby ostatecznie ustalić, kto we wspomnianym sporze miał rację, to jednak
warto przynajmniej naświetlić kulisy tego sporu i wskazać na ewentualne przyczyny, które spowodowały odmienność
stanowisk obu wybitnych historyków filozofii.
Zanim jednak przejdziemy do omówienia poglądów Van Steenberghena
i Gilsona, przyjrzyjmy się bliżej Tomaszowemu Komentarzowi do Etyki nikomachejskiej i jego warsztatowi komentatorskiemu.
1. Historyczne aspekty powstania Komentarza do Etyki
nikomachejskiej
Tomasz napisał swój Komentarz w latach
1271-1272, kiedy był profesorem na Uniwersytecie Paryskim. To sfalsyfikowało
dawniejszy pogląd, że komentarze do
Arystotelesa powstały w Studium Dominikańskim św. Sabiny. Z powodu
wspomnianych poglądów na temat pochodzenia komentarzy lekceważono je,
traktując jako formę wyjaśniania trudnej myśli Arystotelesa młodym semina-
rzystom. R. A. Gauthier wykazał, że Komentarz do Etyki nikomachejskiej został
napisany równolegle z II-II Summa theologiae2. Natomiast tekst Etyki nikomachejskiej, na którym Tomasz oparł swój
komentarz, jest poprawioną wersją przekładu R. Grosseteste’a3.
Tomasz, jeśli chodzi o sposób komentowania tekstów, dokonywał ich zgodnie z obowiązującymi w tym zakresie
Nie bez znaczenia wydaje się fakt, że ta część Summa theologiae zawiera również problematykę
etyczną, np. zagadnienie cnót kardynalnych.
3
J. A. Weisheipl OP, Tomasz z Akwinu. Życie, myśl i dzieło, tłum. Cz. Wesołowski Poznań 1985, s.
462.
2
398
Spór o filozofię moralną św. Tomasza z Akwinu...
w średniowieczu zasadami 4 . Warto
zwrócić jednak uwagę, że głównymi
metodami nauczania w średniowiecznych
uniwersytetach były wykłady i dysputy.
Na wykład składało się czytanie przez
nauczycieli poszczególnych tekstów wraz
z ich wyjaśnianiem właśnie w formie
komentarza. Od połowy XIII wieku
teksty Arystotelesa znajdowały się na
obowiązkowej liście dzieł czytanych
i komentowanych na Wydziale Sztuk
Uniwersytetu Paryskiego i w tym właśnie okresie – według opinii znawców
średniowiecza – komentarze były najpopularniejszą formą pracy nad tekstami5.
Była to metoda do tego stopnia powszechna, że uznana została za charakterystyczną metodę scholastyki. Początkowo komentatorzy ograniczali się
wyłącznie do prezentacji tekstu, stopniowo jednak komentarze stawały się coraz obszerniejsze, często też były poszerzane o uwagi dotyczące trudniejszych
problemów zawartych w danym dziele6.
Można właściwie stwierdzić, że każdy
komentator pracował niejako na granicy pomiędzy wiernością omawianemu
tekstowi (prezentując tzw. expositio)
a odnajdywaniem prawdziwej intencji
autora, która byłaby punktem wyjścia
dla dalszych rozważań na dany temat
(tzw. intentio auctoris). Wspomniane in-
tentio auctoris było o tyle ważne, że stanowiło kryterium odczytania badanego
tekstu. Ze względu właśnie na taką pozycję graniczną komentarz nie musiał się
ograniczać wyłącznie do zreferowania
poglądów autora dzieła, ale mógł być jakąś ich interpretacją.
Taką specyfikę warsztatu komentatorskiego średniowiecznych uczonych
zdaje się potwierdzać opinia Władysława Seńki, który zwracał uwagę na przeważające wówczas dwa sposoby komentowania tekstów. Pierwszym z nich był
komentarz ad litteram, gdzie komentator wyjaśniał opracowywany tekst
dosłownie. To wymagało zarazem ciągłego odwoływania się do źródła komentarza w ten sposób, że komentator cytował w oryginalnej wersji początki zdań
z komentowanego tekstu. Z kolei druga
metoda komentowania polegała już na
pewnej interpretacji komentowanego
tekstu. Wówczas sam komentowany
tekst nie musiał być cytowany, a jego zaprezentowanie nie trzymało się już tak
wiernie jego litery7. W świetle uwag Seńki Tomaszowy Komentarz do Etyki nikomachejskiej jawiłby się jako dość oryginalne dzieło Akwinaty, gdyż swoiście
łączy on w nim oba wyróżnione przez
Seńkę sposoby komentowania.
Choć – jak się wydaje – ze szczególną troską i wnikliwością starał się komentować właśnie teksty
Arystotelesa. Więcej na ten temat zob. F. Van Steenberghen, Filozofia w wieku XIII, tłum.
E. I. Zieliński, Lublin 2005, s. 282-284.
5
Są to poglądy głoszone przez É. Gilsona i M. D. Chenu. Warto jednak dodać, że we współczesnej
literaturze na temat metodologii (...truncated)