Biblia w ujęciu apologetów francuskich XIX i XX wieku
Sławomir Zieliński
Biblia w ujęciu apologetów
francuskich XIX i XX wieku
Biblioteka Teologii Fundamentalnej 5, 55-86
2010
KS. SŁAWOMIR ZIELIŃSKIZ
BIBLIA W UJĘCIU APOLOGETÓW FRANCUSKICH
XIX I XX WIEKU
Wieki XIX i XX to szczególny okres dla apologetyki we Francji.
XIX stulecie charakteryzuje się wielką różnorodnością rodzajów
i form apologii. Przełom XIX i XX wieku to narodziny apologetyki
klasycznej jako odrębnej dyscypliny naukowej, a początek XX wieku został wyraźnie naznaczony wpływem metod typu podmiotowego w apologetyce, co z kolei przyczyniło się do powstania
współczesnej teologii fundamentalnej.
Zaproponowany temat zostanie przedstawiony w trzech odsłonach: najpierw zostanie zarysowana w jej głównych przejawach
tzw. apologetyka biblijna, następnie zostanie ukazana relacja
apologetyki klasycznej do Pisma Świętego. Trzecia odsłona będzie poświęcona apologetyce typu podmiotowego oraz teologii
fundamentalnej, a także otwarciu tych dyscyplin na studia biblijne
w XX stuleciu.
1. APOLOGETYKA BIBLIJNA
Apologetyka XIX wieku zajmowała się głównie kwestią relacji
nauka–wiara, natura–nadprzyrodzoność, a także analizą aktu wiary.
Musiała się zmierzyć z wyzwaniami płynącymi ze strony scjentyKs. dr hab. SŁAWOMIR ZIELIŃSKI – kierownik Zakładu Teologii
Fundamentalnej na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Śląskiego
w Katowicach.
Z
— 55 —
KS. SŁAWOMIR ZIELIŃSKI
zmu (głównie racjonalizm). Pośród tych wszystkich trudności pojawił się również problem interpretacji Biblii, powstania tekstów
biblijnych itp.1 Przez cały XIX wiek bardzo popularną formą apologii we Francji była właśnie tzw. apologetyka biblijna.
W XIX stuleciu zderzyły się dwa źródła dochodzenia do prawdy: Biblia i nauka. Wnioski geografii, geologii, paleontologii, historii stawały coraz bardziej w sprzeczności z prawdami proponowanymi przez katechizm. Niekompatybilność między Biblią i nauką
była coraz wyraźniejsza. Kościół odwoływał się do „objawionego
depozytu”, wskazując, że posiada prawdę, którą otrzymał, i ma
misję przekazania jej następnym pokoleniom2.
Francja w XIX stuleciu przeżyła bardzo ważne wydarzenie –
sekularyzację nauki (la sécularisation de la science). Spora część apologetów, zajęta dyskusjami, kontrowersjami i kłótniami, nie zauważyła nawet tego zjawiska. Zaczęły rozwijać się nauki, które
formując się, dotykały historii Objawienia, ogólnie mówiąc – rzeczywistości, którą przedstawiała także Biblia. Coraz częściej ludzie
nauki zaczęli zajmować się chronologią, astronomią, fizyką, meteorologią, hydrografią, geografią, antropologią czy etnografią.
Owocem sekularyzacji nauki było powstanie nauk o religii (sciences des religions)3. Biblia, która wydawała się domeną Kościoła
i teologów, teraz stała się również przedmiotem zainteresowania
przedstawicieli różnych dyscyplin naukowych.
W połowie XIX wieku studia biblijne w seminariach francuskich zajmowały drugorzędne miejsce. Uwagę poświęcano głównie teologii dogmatycznej i moralnej. O historii, prawie kanonicznym, liturgice, archeologii biblijnej nawet nie marzono. Przed 1827
rokiem nie było żadnego podręcznika do Pisma Świętego dla kleryków, a przecież był to czas tzw. manualistyki4.
J.-M. Maldamé, Le face-à-face Eglise et science au XXe siècle, [w:] Les grandes révolutions de la théologie moderne, dir. F. Bousquet, Paris 2003, s. 21–22.
2 Tamże, s. 15–16.
3 A. Houtin, La question biblique chez les catholiques de France au XIXe
siècle, Paris 1902, s. 19.
4 Tamże, s. 22–23.
1
— 56 —
Biblia w ujęciu apologetów francuskich XIX i XX wieku
W tradycji chrześcijańskiej Pismo Święte uważano za księgę,
która rozwiązuje wszystkie kwestie, a zatem i naukowe, z zakresu
astronomii, botaniki, zoologii, powszechnej historii świata, dziejów poszczególnych narodów itp. Wraz z rozwojem różnych dyscyplin naukowych wyniki badań tych dziedzin wiedzy były niejednokrotnie różne, albo wręcz sprzeczne z danymi biblijnymi.
Prowadziło to często do kwestionowania danych biblijnych, a nawet prawd objawionych5.
Na początku XIX stulecia apologetyka zajęła się przede wszystkim zagadnieniem interpretacji I rozdziału Księgi Rodzaju. Kwestia ta była żywo dyskutowana aż do połowy tego wieku. W obliczu
nowych propozycji nauki dotyczących początków świata i człowieka apologetyka we Francji została podzielona na trzy frakcje.
Pierwszą frakcję stanowili konserwatyści. Nie akceptowali oni
żadnej krytyki. Wysuwali oskarżenia, że podejmuje ona próby wyjaśnienia Słowa Bożego na podstawie nauk humanistycznych,
a nawet próbuje kontrolować Słowo Boże za pomocą słowa ludzkiego. Kiedy Bóg naucza, człowiek może jedynie ukorzyć się
i uwierzyć. Jakiekolwiek otwarcie na krytykę było rozumiane jako
akceptacja racjonalizmu6. Bez żadnej dyskusji konserwatyści akceptowali tezę o stworzeniu świata w ciągu sześciu dni, gdzie
dzień liczył 24 godziny. Przyjmowali oni tekst biblijny według
absolutnego sensu literalnego (dosłownego). Ta grupa była najliczniejsza7. Po tej stronie znajdowali się także konserwatyści, którzy bronili nauczania ojców i jednocześnie śledzili rozwój nauki8.
Druga grupa (będąca pośrodku), chcąc nieco zdystansować się
od palących problemów, zgromadziła się wokół propozycji François René de Chateaubrianda. W Genie du christianisme zainicjował
M. Rusecki, Wiarygodność chrześcijaństwa, t. 1: Z teorii teologii fundamentalnej, Lublin 1994, s. 49–50.
6 E. Hocedez, Histoire de la théologie au XIXe siècle, t. 3, Paris 1947, s. 124.
7 A. Houtin, dz. cyt., s. 9 i nast., s. 28.
8 We Francji chodzi tu głównie o kard. Meignana (autor L’ancien Testament dans ses rapports avec le Nouveau et la critique moderne, 1889–1896)
i ks. Jaugeya. Zob. E. Hocedez, dz. cyt., s. 124–125.
5
— 57 —
KS. SŁAWOMIR ZIELIŃSKI
on nowy sposób argumentacji apologetycznej. W swej publikacji
podkreślił wyższość tradycji biblijnej (narracji o stworzeniu świata
i człowieka) w stosunku do innych kosmogonii. Autor nie dyskutował, lecz zachwycał się pięknem stworzonego świata, gdzie
wszystko ma swe miejsce, gdzie istnieje harmonia, celowość itp.9
Podkreślał piękno literackie Biblii, podejmując rodzaj egzegezy
lirycznej opowiadań dotyczących stworzenia10.
Trzecia grupa apologetów tego okresu (nazywano ich progresistami) była wyczulona na wyniki badań naukowych. Znalazło się
w niej wielu ludzi nauki, zwłaszcza geologów. Należy pamiętać,
że dziedzina ta w tym okresie nie była jeszcze szeroko rozwinięta.
Wciąż próbowano poszukiwać podobieństw między epokami geologicznymi a opisem biblijnym stworzenia świata11. Progresiści
konstytuowali grupę znaczącą, lecz niejednorodną. Jedni proponowali rewizję argumentów tradycyjnych. Jeszcze inni proponowali przyjęcie Biblii jako księgi religijnej, a zatem niestanowiącej
źródła dla nauk ścisłych i historii świeckiej. Wszystko to prowadziło do konfliktu12.
Do najbardziej znanych przedstawicieli trzeciego nurtu należą:
Paul de Broglie (specjalizował się w krytyce historii religii, żywo
interesował się problemami Starego Testamentu), mgr Maurice
d’Hulst (rektor Instytutu Katolickiego we Francji, za (...truncated)