Recenzja „Seven brief lessons in physics”
Semina
Nr 15
Scientiarum 2016
s. 190–194
DOI: http://dx.doi.org/10.15633/ss.1776
dr Roman M. Krzanowski
Recenzja Seven brief lessons in physics
Carlo Rovelli, Seven brief lessons in physics, Penguin Random
House UK, London 2015, ss. 83
Książka Carla Rovellego Siedem krótkich lekcji z fizyki nie została
jeszcze wydana w Polsce. Wydana w 2014 roku pod tytułem Sette
Brevi lezioni di fizika przez Adelphi Edizioni książka znalazła się na
liście bestsellerów we Włoszech i została przetłumaczona na 24 języki.
Carlo Rovelli jest światowej sławy fizykiem zajmującym się fizyką grawitacji kwantowej. Jest jednym z twórców pętlowej grawitacji
kwantowej (Loop Quantum Gravity, pętlowa grawitacja). Pracował
we Włoszech i USA. Obecnie jest dyrektorem grupy badającej kwantową grawitację w centrum fizyki teoretycznej w Marsylii.
Książka Rovellego ma przedstawić obraz świata wyłaniający się
ze współczesnych badań fizyków. Nie ma w tej książce teoretycznych wywodów, nawet bardzo uproszczonych. Nie ma matematyki
czy równań. Są za to szerokie i zaskakujące analogie i porównania
ukazujące daleko idące konsekwencje, zwykle niezauważane, teorii
fizycznych i właśnie ze względu na nie warto tą książkę przeczytać.
Książka składa się z siedmiu rozdziałów, każdy traktuje o innym
problemie współczesnej fizyki. Jak pisze autor we wstępie, książka
jest adresowana do osób niewiedzących dużo o współczesnej nauce,
a jej zadaniem jest pokazać, „jak nauka pozwala nam lepiej zrozumieć świat i […] jak rozległa jest jeszcze nasza niewiedza” (Rovelli
2015, s. VII).
Rozdział pierwszy traktuje o ogólnej teorii grawitacji, drugi przedstawia zagadnienia kwantowej fizyki, trzeci zajmuje się kosmolo-
Recenzja „Seven brief lessons in physics”
191
gią. Rozdział czwarty dyskutuje problemy cząstek elementarnych,
w piątym omówiono kwantową teorię grawitacji, w szóstym – problem entropii i przypadkowości. Ostatni rozdział, zatytułowany My
sami, omawia rolę i pozycję człowieka w świecie natury.
Książka ukazuje pewną wizję świata – świata pełnego tajemnic, intuicyjnych objawień, sprzeczności, zacierających się różnic
między muzyką, materią, kosmosem i sztuką. To doznanie piękna i głębokiego odczucia tajemnicy, ale tajemnicy natury, która
jest wszystkim, co istnieje. Rovelli nie kryje, że ta wizja (pan)natury jest inspirowana Spinozą. Oto, jak Rovelli widzi świat przez
współczesną fizykę.
Ogólna teoria względności (OTW) opisuje oddziaływania między masą i przestrzenią. Teoria odbiera przestrzeni jej newtonowską absolutność, nadając jej formę tworzywa, które jest kształtowane przez masę. A jeżeli tak, to przestrzeń może przecież falować
jak powierzchnia wody. Tak więc ogólna teoria względności zakłada istnienie fal grawitacji. Intuicja skłania nas do stwierdzenia, że
przestrzeń i pole grawitacji to to samo. Piękno uniwersalnej teorii grawitacji jest jak piękno symfonii Beethovena – i jak symfonia
Beethovena nie może być docenione bez należytego przygotowania.
Teoria kwantowa przedstawia nam świat stworzony niejako z niezależnych elementów (chciałoby się powiedzieć: monad) – kwantów.
Elementy te wydają się istnieć tylko wówczas, gdy je obserwujemy.
Równania mechaniki kwantowej opisującej kwantową rzeczywistość
są wielką tajemnicą – opisują one nie to, co się dzieje w systemie
fizycznym, ale to, jak te systemy na siebie oddziaływają. Czy to znaczy, że kwantowej rzeczywistości nie można opisać? Czy to znaczy,
że rzeczywistość to tylko oddziaływania? Nie umiemy dziś na takie
fundamentalne pytania odpowiedzieć.
Nasz obraz wszechświata zmieniał się z naszą wizją siebie samych i natury. Na początku byliśmy my i wokół nas kręcił się świat.
Przez kolejne ewolucje naukowe doszliśmy do wizji niewyobrażalnie wielkiego obszaru kosmosu z wręcz niepoliczalną ilością różnorakich zjawisk umieszczonych na kanwie falującej przestrzeni. Ale
czy to jest ostateczny obraz kosmosu? Co było przed i co będzie po?
Na takie pytania nie umiemy odpowiedzieć.
192
dr Roman M. Krzanowski
Świat cząstek elementarnych nie przypomina niczego, czego możemy bezpośrednio doświadczyć. Cząstki te w zasadzie nie istnieją
tak, jak istnieje jabłko czy kula bilardowa. Cząstki te istnieją jako
kwanty pól znikające i pojawiające się z absolutną pewnością (znaczącą, że się pojawią), ale bez możliwości przepowiedzenia kiedy.
Świat cząstek elementarnych jest światem, który przechodzi z istnienia w niebyt i z powrotem jakby zupełnie przypadkowo, bez reguły (kiedy), ale z pewnością (że się pojawi), przynajmniej tak się
nam teraz wydaje. Wszystko, co jest, jest zbudowane z kilkunastu
prostych cząstek, jak z liter alfabetu, które raz są, a raz ich nie ma.
Nieskończona kompleksowość otaczającego świata i jego piękno ukrywają w sobie zadziwiającą prostotę kilkunastu cząstek, które w pewnym sensie nie istnieją. To jest to, co wiemy obecnie o istocie materii.
Dwie teorie opisujące wszechświat, ogólna teoria względności
i teoria kwantowa, pozostają w sprzeczności. Pierwsza opisuje świat
jako ciągłe medium, druga jako zbiór kwantów pojawiających się
i znikających bez wyraźniej przyczyny czy planu. Jak pogodzić te
dwa opisy tej samej rzeczywistości? Jak nasze pojęcia czasu i przestrzeni mogą przetrwać taki opis niezmienione? Teoria czy raczej
próba teorii „cząstek” przestrzeni zakładałaby istnienie nieskończenie małych elementów, „ziaren” czy pętli, które by tworzyły właśnie
przestrzeń. Jednak ich istnienie wymagałoby wyeliminowania pojęcia czasu ze zjawisk fizycznych.
Świat na poziomie cząstek elementarnych jest przypadkowy, ale
również podstawowe procesy na poziomie makroskopowym wymykają się deterministycznym równaniom. Procesy wymiany ciepła czy
entropii są opisywalne tylko jako procesy statystyczne. Jak taka fundamentalna właściwość materii jak entropia może być tylko poznawalna statystycznie? Co nam to mówi o istocie czasu, który uważamy za podstawę zjawisk fizycznych?
No i na koniec: jak my sami wyglądamy w tym opisie świata?
Czy jest tu miejsce na wolną wolę czy metafizyczny umysł? Czy jest
coś poza zjawiskami fizycznymi? Wydaje się, jak twierdzi Rovelli,
że jesteśmy częścią świata fizycznego tak jak gwiazdy czy galaktyki. Wyróżniają nas świadomość i wolna wola. Ale one są też wytworem natury, a nie czymś mistycznym. Jesteśmy częścią natury. Nasz
Recenzja „Seven brief lessons in physics”
193
gatunek powstał w Afryce kilka milionów lat temu i wydaje się, że
jest tylko przejściowo na tej ziemi. Nasza wola to wyraz działania
bilionów neuronów, a świadomość to forma zorganizowanej informacji powstałej w mózgu (autor nawiązuje tutaj to integrated information theory (IIT) teorii świadomości opracowanej przez Giulia
Tononiego). Taka jest wizja świata według Rovellego.
Co jest największym atutem tej książki? Wydaje się, że jest nim
opisana z rozmachem wizja kosmosu i natury. Ciągłe przechodzenie od tego, co wiemy i co widzimy, to tego, czego nie wiemy, balansowanie na granicy intuicji i nauki uświadamia nam naszą wiedzę,
a zarazem bezsilność. Dziwna jest taka książka o fiz (...truncated)