In defense of common sense. David Hume on ‘Is’ and ‘Ought’
Semina
Nr 16
Scientiarum 2017
s. 194–210
DOI: http://dx.doi.org/10.15633/ss.2491
Szymon Osmola
W obronie zdroworozsądkowej moralności.
David Hume o bycie i powinności
I cannot forbear adding to these reasonings an observation, which may,
perhaps, be found of some importance. In every system of morality,
which I have hitherto met with, I have always remark’d, that the author proceeds for some time in the ordinary way of reasoning, and establishes the being of a God, or makes observations concerning human
affairs; when of a sudden I am surpriz’d to find, that instead of the usual copulations of propositions, is, and is not, I meet with no proposition
that is not connected with an ought, or an ought not. This change is imperceptible; but is, however, of the last consequence. For as this ought,
or ought not, expresses some new relation or affirmation, ’tis necessary that it shou’d be observ’d and explain’d; and at the same time that
a reason shou’d be given, for what seems altogether inconceivable, how
this new relation can be a deduction from others, which are entirely
different from it. But as authors do not commonly use this precaution,
I shall presume to recommend it to the reader; and am perswaded, that
this small attention wou’d subvert all the vulgar systems of morality,
and let us see, that the distinction of vice and virtue is not founded merely on the relations of objects, nor is perceiv’d by reason (T. 3.1.1.27)1
1
Wszelkie odwołania do Traktatu o naturze ludzkiej przyjmują w tym artykule następującą formę: [T.j.k.m.n.], gdzie małe litery odnoszą się kolejno do odpowiedniej: księgi, części, sekcji i paragrafu w: D. Hume, A Treatise of Human Nature,
ed. D. F. Norton, M. J. Norton, Oxford 2000. Cytaty pozostawiam w wersji angielskiej, chcąc uniknąć nieadekwatności tłumaczenia, a w tekście posługuję się zasad-
W obronie zdroworozsądkowej moralności…
195
Powyższy fragment Traktatu o naturze ludzkiej Davida Hume’a,
znany w literaturze pod nazwą Is–Ought Paragraph (dalej: IsOP),
doczekał się niezliczonych komentarzy i interpretacji. Powszechnie
przyjmuje się, że Hume jako pierwszy wykazał w nim zasadniczą
różnicę, która zachodzi pomiędzy sferą faktów a sferą powinności
(norm, reguł). Ożywiona dyskusja, którą do dzisiaj wzbudza ten krótki fragment, może wydawać się zastanawiająca w kontekście stosunkowo niewielkiego zainteresowania, jakie jeszcze do niedawna
wzbudzała całościowa filozofia moralna szkockiego myśliciela. Być
może to właśnie oderwanie treści IsOP od reszty rozważań Hume’a
jest przyczyną tego, że standardową interpretacją IsOP stała się interpretacja stricte logiczna, wedle której w powyższym fragmencie
Traktatu… Hume implicite wyraża prawo logiczne, które zakazuje wyprowadzania wniosków mówiących o powinnościach ze zbioru
przesłanek mówiących o faktach. Jeden z badaczy owo domniemane prawo logiczne nazwał nawet „prawem Hume’a”2.
Głównym celem niniejszego artykułu jest próba wykazania, że
standardowa, logiczna interpretacja IsOP jest błędna, a przynajmniej zbyt daleko idąca. Odwołując się do najnowszych badań nad
filozofią moralną Hume’a, postaram się pokazać, że interpretacja ta
nie uwzględnia kontekstu historycznego, w którym tworzył szkocki
myśliciel – szerokiej dyskusji prowadzonej przez brytyjskich moralistów w XVII i XVIII wieku – a także związków łączących ten konkretny fragment Traktatu… z całością refleksji moralnej i epistemologicznej Hume’a. Następnie przedstawię własną interpretację IsOP,
w której odwołam się do wcześniejszych rozważań Szkota, dotyczących problemu obiektywnego istnienia świata zewnętrznego, a także postaram się wykazać, że w swoich rozważaniach moralnych, podobnie jak w epistemologicznych, Hume w pierwszym rzędzie stara
się znaleźć argumenty służące do ugruntowania poglądów zdroworozsądkowych – tak w teorii poznania, jak i w etyce.
niczo przekładem własnym, w razie potrzeby umieszczając w nawiasach oryginalne
brzmienie niektórych terminów.
2
Zob. R. M. Hare, Universalizability, „Proceedings of the Aristotelian Society”
55 (1954–1955), s. 303.
196
Szymon Osmola
1. Problemy standardowej interpretacji
Jak wspomniałem we wstępie, standardowa interpretacja przypisuje Hume’owi sformułowanie w IsOP domyślnego prawa logicznego, tworzącego między sferami bytu i powinności przepaść, której
nie da się przekroczyć przy pomocy logicznego rozumowania. Zwolennicy standardowej interpretacji twierdzą na przykład, że Hume
odwołuje się tutaj do reguł poprawności sylogizmu zakazujących
wprowadzania we wniosku terminów, które nie występują w przesłankach3. Logiczna interpretacja IsOP doczekała się kilku wariantów, których nie będę w tym miejscu analizował4. Błędne wydaje mi
się bowiem doszukiwanie się w tym fragmencie Traktatu… jakichkolwiek rozważań natury logicznej.
Zanim przejdę do przedstawienia własnej, odwołującej się do
szerszego kontekstu interpretacji IsOP, przyjrzę się jednak temu,
jakie wnioski mogą płynąć ze standardowej interpretacji (zwłaszcza w jej twardej wersji, całkowicie zakazującej wywodzenia zdań
powinnościowych ze zdań faktycznych) dla całości filozofii moralnej Hume’a.
Spójrzmy na następujące cytaty z Traktatu…:
The distinction of moral good and evil is founded on the pleasure or
pain, which results from the view of any sentiment, or character; and
as that pleasure or pain cannot be unknown to the person who feels it,
it follows, that there is just so much vice or virtue in any character, as
every one places in it, and that ‘tis impossible in this particular we can
ever be mistaken. (T.3.2.8.8)
3
Zob. np. W. Załuski, Błąd naturalistyczny, w: Studia z filozofii prawa, t. 2,
red. J. Stelmach, Kraków 2003, s. 111–121.
4
Por. P. Makowski, Gilotyna Hume’a, „Przegląd Filozoficzny. Nowa Seria”
80 (2011) nr 4, s. 317–334. Makowski wyróżnia cztery wersje logicznej interpretacji
prawa Hume’a, uznając je kolejno za: trafne i doniosłe, trafne i niedoniosłe, nietrafne i doniosłe, nietrafne i niedoniosłe. W niniejszym artykule skupiam się głównie na
najsilniejszej interpretacji, przyznającej „prawu Hume’a” przymioty trafności i doniosłości. Czy moją interpretację da się pogodzić z pozostałymi wersjami interpretacji logicznej, pozostaje sprawą otwartą.
W obronie zdroworozsądkowej moralności…
197
It appears, therefore, that all virtuous actions derive their merit only
from virtuous motives, and are consider’d merely as signs of those motives. From this principle I conclude, that the first virtuous motive, which
bestows a merit on any action, can never be a regard to the virtue of that
action, but must be some other natural motive or principle. (T.3.2.1.4)
I jeszcze jeden cytat, z późniejszych Badań dotyczących zasad
moralności:
The hypothesis which we embrace is plain. It maintains that morality is determined by sentiment. It defines virtue to be whatever mental action or quality gives to a spectator the pleasing sentiment of approbation; and vice the contrary. We then proceed to examine a plain
matter of fact, to wit, what (...truncated)