Kryzys cywilizacji zachodniej w teorii
Małgorzata Jaroszyńska
Wojskowa Akademia Techniczna
Kryzys cywilizacji zachodniej w teorii
Streszczenie
Celem artykułu jest przedstawienie tendencji do traktowania problemu kryzysu
człowieczeństwa w kategoriach funkcji kryzysu cywilizacyjnego. Kryzys rozpoznawany
w sferze cywilizacyjnej oraz ten, który zagraża użytkującemu ją człowiekowi, to zjawi‑
ska niehomogeniczne. Diagnozy obu kryzysów, dotyczące ich przyczyn i konsekwencji,
stawiano z różnych filozoficznych i socjologicznych stanowisk.
Słowa kluczowe: kryzys, filozofia, socjologia, cywilizacja
Człowiek powinien się „zatrzymać” na chwilę – wrócić do korzeni,
zastanowić, kim jest i dlaczego żyje. „Ślepa pogoń” za dobrami materialnymi,
zbytnie zapatrzenie w postęp technologicznych i bezmyślne przyjmowanie wzo‑
rów kultury masowej mogą okazać się wyjątkowo zgubne. Nie tylko współczesny
człowiek ma tego świadomość. Już dziesiątki lat temu ówcześni badacze, ludzie
nauki, filozofowie, socjolodzy i inni ostrzegali przed postępującą degeneracją
ludzi, życia społecznego i zagrożeniami z tego wynikającymi.
1. Teorie Mariana Zdziechowskiego
M. Zdziechowski urodził się w 30 kwietnia 1861 roku w Nowosiółkach lub w Rako‑
wie, zmarł 5 października 1938 roku w Wilnie. To polski historyk idei i literatury,
filolog, filozof, krytyk literacki i publicysta, rektor Uniwersytetu Stefana Batorego
w Wilnie1.
W maju 1926 roku był jednym z kandydatów Marszałka Piłsudskiego,
obok Artura Śliwińskiego i Zdzisława Lubomirskiego, na urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Kandydatura wybranego wtedy ostatecznie Mościckiego
1
Encyklopedia. Encyklopedia Gazety Wyborczej, t. 20, s. 513.
Studia Administracji i Bezpieczeństwa
nr 7/2019
pojawiła się dopiero po odrzuceniu trzech wcześniejszych kandydatur. W 1926 roku
Piłsudski specjalnie przyjechał do Wilna, by M. Zdziechowskiemu zapropono‑
wać objęcie urzędu prezydenta, ten jednakże uzależnił to od spełnienia przez
Piłsudskiego jego etyczno-politycznych postulatów, w tym zwolnienia z więzień
niektórych więźniów politycznych2.
M. Zdziechowski to wybitny myśliciel, jednak dziś nieco zapomniany.
Pozostawił po sobie obszerną spuściznę intelektualną i literacką. W myśli i twórczo‑
ści M. Zdziechowskiego można wyróżnić trzy obszary rozważań: studia literackie,
rozważania filozoficzne i religijne oraz publicystyka i myśl społeczno-polityczna3.
Idee M. Zdziechowskiego dotyczące cywilizacji Zachodu skupiają się
wokół katastrofizmu – wizji nieuchronnej zagłady. M. Zdziechowski konsekwent‑
nie twierdził, że kres kultury europejskiej jest nieunikniony. Twierdził on, iż erozja
cywilizacji Zachodu swoim początkiem sięga jeszcze Wielkiej Rewolucji Fran‑
cuskiej, czyli lat 1789-1799. Od tego czasu możemy mówić o przybierających na
sile procesach, które w konsekwencji prowadzić mają do destrukcji naszego kręgu
cywilizacyjnego. M. Zdziechowski wymienia szereg przyczyn, które nieustannie
prowadzą do upadku cywilizacji Zachodu, wśród nich wymienia: odejście od reli‑
gii, poddanie się fanatycznej, a przez to niebezpiecznej wierze w postęp i pogoń za
dobrobytem materialnym oraz egalitaryzm jako ruch stawiający masę nad jednost‑
kami, a ponadto takie tendencje jak: militaryzm, skłonności nacjonalistyczne oraz
ekspandujące zjawiska bolszewizmu, amerykanizmu (jako synonim konsumpcyj‑
nego stylu życia) oraz panazjatyzmu (jako zagrożenia ze strony napierających
na Zachód ludów azjatyckich). Upadek cywilizacji Zachodu M. Zdziechowski
porównuje z upadkiem Cesarstwa Rzymskiego, kiedy to mocno zdemoralizowane
społeczeństwo poddało się barbarzyńskim najazdom4.
Znany i ceniony polski pisarz Czesław Miłosz nazwał M. Zdziechow‑
skiego „filozofem rozpaczy”, zapewne ze względu na jego mocno katastroficzne
wizje końca Zachodu. M. Zdziechowski dowodził, że przeżywamy kryzys nie tylko
ekonomiczny, ale także i duchowy, czyli kryzys kultury. Był on przeświadczony,
że sprawdzają się zapowiedzi z Ewangelii św. Mateusza: We wstępie do książki pod
wymownie jednoznacznym tytułem W obliczu końca M. Zdziechowski pisał:
„Stoimy w obliczu końca historii. Dzień każdy świadczy o zastrasza‑
jących postępach dżumy moralnej, która od Rosji sowieckiej pędząc,
http://www.sejm-wielki.pl/b/12.15.77 [dostęp: 18.02.2019].
J. Skoczyński, Pesymizm filozoficzny Mariana Zdziechowskiego, Wrocław 1983, s. 6.
G. Dmitruk, Człowiek w obliczu końca. Mariana Zdziechowskiego wizja zagrożeń cywilizacji, www.konserwa‑
tyzm.pl/artykul/3728/czlowiek-w-obliczu-konca-mariana-zdziechowskiego-wizja-zagro [dostęp:18.02.2019].
2
3
4
96
Małgorzata Jaroszyńska, Kryzys cywilizacji zachodniej...
zagarnia wszystkie kraje, wżera się w organizmy wszystkich naro‑
dów, wszędzie procesy rozkładowe wszczyna, w odmętach zgnilizny
i zdziczenia pogrąża. Patrząc na to, myśl nastraja się eschatologicznie.
Należę do tych – zdaje się nielicznych – którzy wyraźnie słyszą huk
nadciągającej nawałnicy, o której powiedziano, że »przyjdą dni ucisku,
jakie nie były od początku stworzenia, powstanie naród przeciw naro‑
dowi, królestwo przeciw królestwu, nastąpi obrzydliwość spustoszenia
i ludzie schnąć będą ze strachu, a gdy ujrzycie to wszystko, wiedzcie,
iż Pan blisko jest, we drzwiach«”5.
Według M. Zdziechowskiego bestializm bolszewickich rewolucjonistów
kończył proces gnicia cywilizacji zachodniej, widoczny już wyraźnie od rewolucji
francuskiej, oraz spełniał proroctwa o nadchodzącym końcu historii i panowaniu
Antychrysta.
W wywiadzie udzielonym w 1926 roku „Wiadomościom Literackim”
dowodził, że komunizm, ale także i nacjonalizm były najbardziej wrogimi ludz‑
kości doktrynami6.
Zrozumiałe jest, iż bolszewizm rodził pytania o jego przyszłość. Budził
grozę i przerażenie. Ustrój nazwany przez samego Lenina dyktaturą proletariatu,
przez samych bolszewików określany był jako przejściowy – zgodnie z formułą
K. Marksa, wyrażoną w liście do Josepha Wedemeyera, iż „dyktatura proletariatu
stanowi tylko stadium przejściowe przed zniesieniem wszystkich klas i społeczeń‑
stwem bezklasowym”7.
Prognozujące przyszłość refleksje badaczy na temat totalitaryzmu uza‑
leżnione były od czasów, kiedy dana myśl była konstruowana. Inna była ona
w czasach NEP-u, inna w czasach stalinowskiej industrializacji czy kolektywi‑
zacji, inna w latach 20. w. w czasie krachu systemu sowieckiego, a jeszcze inna
w latach 30. jednowładztwa Stalina.
M. Zdziechowski postrzegał bolszewizm jako ostatnie stadium demo‑
kracji, zgodnie z którą zasada głosowania powszechnego oznacza panowanie
ilości nad jakością, liczby nad inteligencją. Na tej podstawie wyciągnął wnio‑
sek, iż przyniosło to w rezultacie egalitarystyczne „zdziczenie klasowe”, głoszące
hasło „dołoj inteligencja”8. Dlatego właśnie „bolszewizm jest doprowadzoną do
5
6
7
8
M. Zdziechowski, W obliczu końca, Warszawa–Ząbki 1999, s. 10.
Ibidem, s. 9-20.
Za A. Glucksmann, T. Wolton, Od ideologii do technopolityki, „Kwartalnik społeczno-polityczny” 1988,
nr 10-11, s. 181.
M. Zdziechowski, Wpływy rosyjskie na duszę polską, Kraków 1920). Identyfikator zasobu: oai:kpbc (...truncated)