GREP w pracy redaktora – wprowadzenie do zagadnienia
A C TA U N I V E R S I TAT I S L O D Z I E N S I S
FOLIA LITTERARIA POLONICA 4(34) 2016
http://dx.doi.org/10.18778/1505-9057.34.24
Mateusz Poradecki*
GREP w pracy redaktora – wprowadzenie do zagadnienia1
Jedną z wielu zalet wykorzystywania komputerów do prac związanych z redakcją, składem i łamaniem tekstów jest niewątpliwie możliwość automatyzacji pracy.
Dużą część powtarzających się, nużących czynności możemy wykonać znacznie
szybciej dzięki profesjonalnemu oprogramowaniu, ograniczając tym samym rolę
człowieka do nadzoru. Większość znanych dziś pożytecznych narzędzi powstała
już w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych XX wieku, kiedy komputery zaczęły wypierać maszyny do pisania – najpierw z redakcji dużych wydawnictw, a później także z biurek pisarzy i autorów. Możliwość poprawiania tekstu
bez żmudnego przepisywania całych stron w przypadku zaistnienia błędu czy też
nawet pisania od razu „na czysto” to jeden z najbardziej docenianych, choć dziś
uważanych już za oczywisty atutów komputerów typu PC. Chociaż, jak twierdzi
znany historyk Norman Davies, tylko pisanie odręczne daje poczucie bliskiego
kontaktu z własną pracą i zmusza do formułowania myśli w sposób odpowiedzialny już przed utrwaleniem ich na papierze, zdecydowana większość osób parających
się zawodowo pisaniem raczej nie zdecydowałaby się na porzucenie wygody używania edytora tekstu. Jednak pisanie na komputerze, jeśli ma ono spełniać choćby
minimalne wymagania jakościowe stawiane przez wydawnictwa i ułatwiać dalszą
obróbkę tekstu, wymaga choć krótkiego przeszkolenia. Nie będziemy tu rozważać
kwestii merytorycznych, lecz wyłącznie techniczne.
Świadomość użytkowników komputerów jest na raczej niskim poziomie
i w ciągu ostatnich dziesięciu lat niewiele wzrosła2. Nawet jeśli już zauważamy,
że komputery wkraczają do coraz to nowych dziedzin życia i coraz więcej osób
posługuje się nimi, wykonując coraz to więcej czynności, to nie oznacza wcale,
że nasza znajomość tak zwanych pecetów jest lepsza. To raczej oprogramowanie
staje się coraz łatwiejsze i bardziej ergonomiczne w użyciu. Wrodzona tendencja
*
Dr, Uniwersytet Łódzki, Wydział Filologiczny, Instytut Filologii Polskiej, Katedra Edytorstwa, Uniwersytet Łódzki, ul. Pomorska 171/173, 91–404 Łódź; e‑mail:
1
Zagadnienia przedstawione w artykule są wynikiem własnych prac badawczych. W języku
polskim ukazała się tylko jedna pozycja, będąca poradnikiem używania narzędzia wyszukiwania
GREP: M. Włodarz, GREP w InDesign CS3–CS5, MAWart, Warszawa 2011.
2
Powyższą tezę formułuję na podstawie własnych wieloletnich doświadczeń wydawcy oraz
wykładowcy na co dzień pracującego ze studentami w pracowni komputerowej.
314
Mateusz Poradecki
do chodzenia na skróty i niechęć do czytania wszelkiego rodzaju instrukcji czy
samouczków powoduje, że większość z nas wykorzystuje tylko fragment potencjału kryjącego się w cyfrowym świecie. Oczywiście na obecnym poziomie rozwoju informatyki nie jesteśmy w stanie skonstruować sztucznej inteligencji mogącej
zastąpić redaktora w wydawnictwie, ale wiele omyłek piszących na komputerach
swoje teksty autorów można wyeliminować przy minimalnym nakładzie pracy
człowieka, dzięki wykonaniu tych czynności na nieomylnym i dużo szybszym
komputerze.
Każde wydawnictwo ma swoje standardy i wymagania dotyczące zasad przyjmowania tekstów od autorów, ale większość z nich to ogólnie przyjęte reguły – niektóre z nich skodyfikowane przez słowniki ortograficzne czy Polską Normę, a jeszcze inne wynikające z tradycji oraz innych powodów, na przykład dotyczących
czytelności tekstu czy jego estetyki. Wielu z tych wymagań autorzy nie są w stanie spełnić i praca ta naturalną koleją rzeczy zostaje przerzucona na redaktora
bądź składacza.
Najpopularniejszym narzędziem, które na dodatek wbudowane jest w każdy
edytor tekstu i program zecerski, jest funkcja Znajdź/Zamień3. Pozwala ona programowi wyszukać określony tekst i zamienić go na inny. W zależności od używanej aplikacji możemy robić to krok po kroku, przyglądając się każdemu przypadkowi, lub wydać komendę Zamień wszystko, jeśli jesteśmy przekonani, że nie
spowoduje to powstania innych błędów. Tym sposobem można łatwo poprawić
bardzo często spotykane błędy, takie jak na przykład: spacje przed kropką, przecinkiem, dwukropkiem, zamknięciem nawiasów i cudzysłowów, elipsą, wykrzyknikiem, znakiem zapytania itp. Tą metodą poprawiamy także inne powtarzające
się błędy, jak choćby konsekwentną złą pisownię nazw własnych i tym podobne.
Analogicznie usuwamy wielokrotne spacje, choć w tym przypadku czynność należy powtórzyć kilka razy. Komputer bowiem nie rozumie naszych intencji i wyszukuje dokładnie to, co zostanie mu zadane. Dlatego należy brać pod uwagę ograniczenia oprogramowania i zawczasu się do nich dostosować. W tym przypadku
procedura wygląda następująco – w pole Znajdź wstawiamy dwie spacje, w pole
Zamień na – jedną. Komputer wyszukuje każdy przypadek, w którym występują obok siebie dwie spacje i zamienia je na jedną. Jeśli jednak w bezpośrednim
sąsiedztwie znajdować się będzie więcej spacji, to omawiana funkcja nie spełni
swojego zadania (patrz ryc. 1).
W trakcie wyszukiwania (1) komputer odnajduje podwójne spacje (pierwszy
szary prostokąt), zamienia je na pojedyncze i przechodzi do dalszej części tekstu.
Ponownie odnajduje podwójne spacje (drugi szary prostokąt), zamienia je na pojedyncze i przechodzi dalej – spacja pojedyncza zostaje pominięta. W przypadku
Nie biorę tu pod uwagę wariantów nazewnictwa tej funkcji, która w różnych aplikacjach
i ich wersjach może brzmieć trochę inaczej.
3
GREP w pracy redaktora – wprowadzenie do zagadnienia
315
pięciu spacji po jednokrotnym przeszukaniu zostaną one zamienione na trzy (2).
Po drugim – na dwie (3). Czyli dopiero wielokrotne powtórzenie tej funkcji przynosi oczekiwane rezultaty – powinna być ona powtarzana dopóki nie otrzymamy
komunikatu, że liczba znalezionych przypadków wynosi zero. Największą wadą
tego narzędzia i zarazem tej metody jest ograniczona możliwość wyszukiwania
tylko spacji jednego rodzaju, podczas gdy profesjonalny skład wykorzystuje ich
kilka, między innymi: chudą, włoskową, cyfrową, twardą (nierozdzielającą) o stałej szerokości, twardą o zmiennej szerokości, firetową, półfiretową, interpunkcyjną. Komputer traktuje każdą z nich jako osobny znak i przy takim użyciu tego
narzędzia pomija kombinacje różnych spacji.
1.
2.
3.
4.
Ryc. 1. Czarne kropki oznaczają spacje, szare prostokąty to obszary znalezione
przez funkcję Znajdź/Zamień.
Funkcja Znajdź/Zamień ma także zastosowanie w przygotowaniu tekstu do
składu. Wiele udogodnień, które na późniejszych etapach pracy zaowocują dużą
oszczędnością czasu, może zostać wprowadzonych do tekstu już na etapie redakcji. Jednym z nich jest na przykład wymiana trzech kropek na elipsę czy dywizów
na pauzy lub półpauzy. Narzędzie to może pomóc w ujednolicaniu zapisów oznaczeń walutowych (jeśli redaktor zadecyduje, że w całej publikacji będzie stosować
zapis PLN zamiast zł) czy skrótów (dz. cyt. na op. cit.). (...truncated)