KOORDYNACJA BEZPIECZEŃSTWA IMPREZ MASOWYCH W PRAKTYCE I ISTNIEJĄCYCH ROZWIĄZANIACH PRAWNYCH RP
Przegląd Strategiczny 2017, nr 10
Waldemar JARCZEWSKI
Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu
DOI : 10.14746/ps.2017.1.14
KOORDYNACJA BEZPIECZEŃSTWA
IMPREZ MASOWYCH W PRAKTYCE
I ROZWIĄZANIACH PRAWNYCH RP
Celem niniejszej publikacji jest przedstawienie zagadnień związanych z organizacją bezpieczeństwa imprez masowych, podejściem do tych zagadnień od strony
prawnej i praktycznej oraz analiza filozofii działania w tym obszarze na przestrzeni
ostatnich 20 lat.
Zaangażowanie sił policyjnych ma decydujące znaczenie dla bezpieczeństwa imprez masowych, zwłaszcza tych o charakterze sportowym. Policja szczególną uwagę
przywiązuje do zabezpieczenia meczy piłki nożnej. Niestety, to właśnie kibice piłkarscy generują najwięcej negatywnych zachowań w postaci pobić, bójek, rozbojów
oraz czynnych napaści na funkcjonariuszy publicznych, spośród wszystkich innych
kibiców skupionych wokół różnorodnych dyscyplin sportowych. Nie ma takiej drugiej dyscypliny sportu, która by wywoływała wśród kibiców tak olbrzymie emocje,
nie tylko na stadionie w trakcie trwania widowiska, ale i poza nim jeszcze na długo
przed jego rozpoczęciem czy po zakończeniu. Tak jak piłkarze, również kibice chcą za
wszelką cenę udowodnić swój prymat, przy czym wynik sportowych zmagań ich idoli
często nie ma żadnego znaczenia. W odniesieniu do szczególnej grupy jaką stanowią
chuligani stadionowi nierzadko dochodzi do zbiorowych zakłóceń bezpieczeństwa
i porządku publicznego. Znane są też przypadki zagrożenia do jakich dochodziło podczas meczów hokeja na lodzie lub ligi żużlowej, jednak niezwykle rzadko przenosiły
się one poza stadion. Zjawiska zakłócenia bezpieczeństwa podczas spektakli o charakterze sportowym mają swoją długoletnią historię, sięgają one czasów Imperium
Rzymskiego. W 532 r. w Bizancjum doszło do zamieszek wśród widzów, którzy domagali się zastosowania prawa łaski dla skazanych, co w konsekwencji doprowadziło
do zdobycia budynku prefektury oraz uwolnienia przetrzymywanych tam więźniów
(Krawczuk, 1992: 136). Jednak historia zmagań sportowych narodziła się dużo wcześ
niej w Grecji. Jak głosi jedna z legend, Zeus po stoczeniu w Olimpii walki ze swoim
ojcem Kronosem o panowanie nad światem, ustanowił tam igrzyska dla uczczenia
swojego zwycięstwa. Czy w istocie przykład ten nie przedstawia też dążeń z jakimi
mamy do czynienia współcześnie? Czym są Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej czy
Mistrzostwa Europy? Zapewne próbą panowania, czy to na świecie czy w Europie,
w obrębie dyscypliny sportu jaką jest piłka nożna. Tak jak Zeus chciał zapanować
nad światem, tak i współcześni gladiatorzy piłkarscy, którym niejednokrotnie przypisywane są określenia „boski”, co cztery lata walczą, a potem przywdziewają korony
mistrzów, nosząc je z dumą do czasu kolejnych zmagań, na które czekają miliony
ich zwolenników. Współczesne zmagania opierają się na sportowej walce, w której
260
Waldemar JARCZEWSKI
zasady czystej gry (fair play) mają ogromne znaczenie. Niestety nie zawsze zasady ducha sportu, jakie prezentują idole, są akceptowane przez tych, którzy ich podziwiają.
Bywa, że w takich sytuacjach chodzi nie o sportowe panowanie zdobyte w uczciwej
walce, a o fizyczne udowodnienie, niekiedy w trakcie brutalnych walk na pięści, swojej wyższości jednych nad drugimi.
Zjawisko to dotyczy przede wszystkim piłkarskich rozgrywek klubowych o charakterze krajowym, jednak historyczne uwarunkowania, tradycyjne waśnie czy aktualne stosunki społeczno-polityczne pomiędzy poszczególnymi krajami mogą prowadzić do zachowań agresywnych między kibicami, a raczej pseudokibicami piłkarskich
reprezentacji krajowych. Niestety, zjawisko chuligaństwa stadionowego pojawiło się
też w Polsce. Moje pierwsze doświadczenia zawodowe związane z zabezpieczeniem
imprez sportowych miały miejsce w końcu lat 70. i na początku lat 80. w Poznaniu.
Już wtedy podczas meczy piłkarskich między Kolejowym Klubem Sportowym Lech
Poznań (zwanym w gwarze poznańskiej Kolejorzem) a Wojskowym Klubem Sportowym Śląsk Wrocław dochodziło do napięć i uzewnętrzniania agresji w stosunku do
kibiców, jak i Milicji. Spostrzeżenia te potwierdzają Konrad Kołek i Mieczysław Mikołajczyk, którzy zauważają, że narodzin zjawiska chuligaństwa stadionowego w Polsce, występującego na terenie obiektów piłkarskich, doszukiwać się można u progu lat
70., natomiast znaczny wzrost liczebności grup tzw. szalikowców został odnotowany
na początku lat 80. (Kołek, Mikołajczyk, 2010: 36). W tych latach Milicja, a następnie
Policja z różnym skutkiem radziły sobie ze zjawiskiem chuligaństwa stadionowego,
które w wielu przypadkach przejawiało się w formie bijatyk pomiędzy kibicami zwaśnionych drużyn lub zdecydowanych ataków na siły porządkowe. Kibice piłkarscy
znani są też z histerycznych reakcji, niejednokrotnie media donosiły o wyrzucanych
na ulicę telewizorach po przegranej drużyny. Barbara Karolczak-Biernacka uważa nawet, że zachowania kibiców mogą prowadzić do samoagresji i w konsekwencji powodować targnięcie się na własne życie z powodu rezultatów sportowych niezgodnych
z oczekiwaniami (Karolczak-Biernacka, 2001: 8).
W wielu opracowaniach dotyczących zjawisk chuligaństwa stadionowego używa
się określeń kibice i pseudokibice. W pierwszym przypadku mamy do czynienia z tymi,
którzy w sposób pozbawiony agresji w stosunku do innych potrafią skoncentrować się
na widowisku sportowym, nie szukając innych pozasportowych wrażeń. Pogląd taki
przedstawia również Jerzy Dudała twierdząc, że prawdziwy kibic w sposób kulturalny i na poziomie wyraża swoje poglądy podczas meczów, propagując zachowania
etyczne w sporcie i zdrową rywalizację (Dudała, 2004: 22–23). Przyjmując, iż pseudokibice prezentują odwrotne postawy, łatwo można scharakteryzować ich filozofię,
która będzie polegała na braku kultury i etyki w zachowaniu, zarówno na stadionie, jak
i poza nim. Pamiętać jednak należy, że choć taki podział dość często występuje w literaturze przedmiotu, to jednak i ten kulturalny kibic w określonych sytuacjach może
zostać „porwany” przez tłum i przejawiać zgoła inne zachowania. Pisze o tym między
innymi Agata Tyburska uważając, że oddziaływanie agresywnego tłumu potęguje zachowania społeczne (Tyburska, 2010: 79). Tłum zatem potrafi wyzwolić negatywne
emocje również i u tych, którzy dotychczas mogli być uważani za prawdziwych kibiców. Z pozoru spokojni kibice, kiedy znajdą się w polu oddziaływania tłumu, często
przejawiają zachowania agresywne. Zjawisko to jest znane w psychologii i określane
Koordynacja bezpieczeństwa imprez masowych w praktyce i istniejących...
261
mianem zachowania modelującego, które oznacza poddanie się temu, co w danym
momencie realizuje większość, np. inni uczestnicy imprezy masowej. Spotykane są
jednak również działania kierunkowe, celowe, gdzie w skrajnych przypadkach dochodziło, a co gorsza nadal dochodzi, do powoływania bojówek spośród najbardziej
agresywnych pseudokibiców, które w sposób niezwykle brutalny rozprawiają się ze
zidentyfikowanym przeciwnikiem, czyli kibicami drużyn przeciwnych (...truncated)