La persona handicappata nella Chiesa
WROCŁAWSKI PRZEGLĄD TEOLOGICZNY
22 (2014) nr 1
Ks. Robert Zapotoczny*
OSOBA NIEPEŁNOSPRAWNA
W KOŚCIELE
Osobę niepełnosprawną, którą dotyka upośledzenie fizyczne, umysłowe
i inne braki, Kościół uważa za osobę wyjątkowo umiłowaną przez Jezusa Chrystusa. Po 1989 roku rozwinęła się świadomość społeczna i eklezjalna oraz dokonał się postęp pedagogiki specjalnej, co sprawiło, że rodzina i podstawowe
instytucje wychowawcze, na czele z Kościołem, mogą dać tym osobom możliwość uczestnictwa w życiu wiary i łasce zbawienia1.
Przyglądając się współczesnemu światu, postawie człowieka XXI wieku,
jego funkcjonowaniu w społeczeństwie, można dostrzec znacznie ożywione
zainteresowanie osobami niepełnosprawnymi. Otwartość na człowieka upośledzonego uwidacznia się w różnorodnych dziedzinach życia tych osób, np.:
w prawodawstwie, szkolnictwie, budownictwie, komunikacji, opiece medycznej itd.
Kościół jako wspólnota postawiona wśród świata bierze udział w życiu
społecznym, a więc podejmuje także sprawę osób niepełnosprawnych w społeczeństwie, nie kieruje się jednak modą, ale przykładem Jezusa. Jan Paweł II
wypowiada się na ten temat w Orędziu na VIII Światowy Dzień Chorego
w roku 2000:
U kresu drugiego tysiąclecia ery chrześcijańskiej Kościół patrzy z podziwem
na postępy, jakie poczyniła ludzkość w dziedzinie opieki nad cierpiącymi
i ochrony zdrowia, a zarazem wsłuchuje się w postulaty zgłaszane przez
służbę zdrowia, aby lepiej określić swoją rolę w tym środowisku i właściwie odpowiedzieć na naglące wyzwania chwili obecnej. W ciągu dziejów
człowiek wykorzystywał zasoby swojego rozumu i serca, aby przekraczać
ograniczenie związane z jego kondycją i dzięki temu osiągnął wielkie sukcesy w dziedzinie ochrony zdrowia. Wystarczy wspomnieć o możliwości
* Ks. dr hab. Robert Zapotoczny – Papieski Wydział Teologiczny we Wrocławiu.
1
Por. Katecheza osób szczególnej troski, red. A. Kiciński, Kraków 2008, s. 5.
104
Ks. Robert Zapotoczny
przedłużania życia i podnoszenia jego jakości, niesienia ulgi w cierpieniu
i polepszania ogólnego stanu chorych przy pomocy niezawodnych lekarstw
i coraz bardziej skomplikowanych technik. Do tych osiągnięć należy dodać
zdobycze o charakterze społecznym i takie jak powszechna świadomość prawa do ochrony zdrowia, która znajduje formalny wyraz w różnego rodzaju
kartach praw chorego. Nie trzeba też zapominać o znacznym rozwoju opieki
nad chorymi, jaki dokonał się dzięki nowym technikom leczniczym, dzięki
coraz lepiej wykwalifikowanej służbie pielęgniarskiej oraz działalności wolontariuszy, którzy w ostatnim okresie osiągnęli wysoki poziom kompetencji
zawodowej2 .
Bóg, powołując człowieka, wyposażył go w możliwości rozwoju będące
obrazem Jego Osoby. Z tego powodu każdy człowiek, a zatem również niepełnosprawny, jest osobą stworzoną na „obraz i podobieństwo” Boga, Jego odbiciem. Jest to wartość osoby, która nie jest zasłużona ani warunkowa, tzn. nie
zależy od stanu zdrowia, stanu świadomości, stopnia rozwoju, zasług moralnych. Dlatego nawet ciało dotknięte najcięższą deformacją lub niesprawnością
nosi w sobie pieczęć stwórczej mocy Boga. Ten, który powołał ludzi do życia,
równocześnie ich nobilituje, akceptuje takimi, jakimi są. Żadna choroba, żadna niepełnosprawność lub słabość, żadne cierpienie nie pozbawia człowieka
godności dziecka Bożego.3
W Dokumencie Stolicy Apostolskiej na Międzynarodowy Rok Osób Niepełnosprawnych z 1981 roku czytamy, że jakość społeczeństwa i cywilizacji
mierzy się szacunkiem, jaki okazują one najsłabszym ze swoich członków.
Jednak we współczesnym społeczeństwie, tak mocno akcentującym prawo
do ochrony życia, istnieje niebezpieczeństwo absolutyzacji zdrowia, któremu zostają podporządkowane wszystkie inne wartości. W tym momencie
uwidacznia się odmienność chrześcijańskiej wizji człowieka, która pozostaje
w opozycji do pojęcia zdrowia wyłącznie jako nieograniczonej żywotności
cieszącej się pełną sprawnością fizyczną i zamkniętej na jakiekolwiek pozytywne podejście do cierpienia. Taka koncepcja zdrowia, lekceważąc wymiar
duchowy i społeczny osoby, staje się ostatecznie zagrożeniem dla jej prawdziwego dobra. Właśnie dlatego, że zdrowie nie ogranicza się wyłącznie do
doskonałości biologicznej, także doświadczenie cierpienia otwiera przed
człowiekiem przestrzeń samorealizacji i drogę do odkrycia nowych wartości.
Wizja zdrowia, oparta na chrześcijańskiej antropologii, respektującej osobę
jako całość, nie jest bynajmniej tożsama z brakiem chorób, ale jawi się jako
dążenie do pełniejszej harmonii i do zdrowej równowagi na płaszczyźnie fiOrędzie Jana Pawła II na VIII Światowy Dzień Chorego 2000, „L’Osservatore Romano” (wyd. polskie), 9–10(216) 1999, s. 19.
3
Por. D. KORNAS-BIELA, Osoba niepełnosprawna, chora, cierpiąca: nauczanie Jana
Pawła II, w: Rodzina: źródło życia i szkoła miłości, red. D. Kornas-Biela, Lublin 2000, s. 359.
2
Osoba niepełnosprawna w Kościele
105
zycznej, psychicznej, duchowej i społecznej. W tej perspektywie człowiek jest
wezwany, aby wykorzystując wszelkie dostępne siły urzeczywistniał własne
powołanie i dobro innych4 .
Jednoznaczna postawa Kościoła wobec osób niepełnosprawnych wypływa z kontynuacji misji Jezusa, który jest Pełnią Słowa Boga, skierowanego do
człowieka. To Słowo pełne jest miłości, gdyż Bóg stworzył człowieka z miłości
i z miłości zachowuje, od samego początku zapraszając do dialogu i współpracy. Mają one doprowadzić do uczestnictwa w życiu Boga 5. Jezus jako Pełnia
Objawienia Bożego jest fundamentem, z którego wyrasta wszelka działalność
i nauczanie Kościoła.
Także dziś Kościół podkreśla wartość życia najsłabszych braci i sióstr.
Niezwykle bogate w tej dziedzinie jest nauczanie Ojca świętego Jana Pawła
II. Nieustannie mówi on do cierpiących i o cierpiących, przypominając światu o godności, wartości i prawach tych, których głos często nie jest słyszany.
„Życie ludzkie ma niezbywalną wartość, nawet wtedy, gdy jest zredukowane
do najprostszych form”6. Ojciec święty przypomina, że godność osoby ma
swoje źródło w Bogu – Dawcy życia. To On stworzył człowieka na swój obraz
i podobieństwo (por. Rdz 1,26n; 5,1). Boskie pochodzenie człowieka wyróżnia go od innych stworzeń, wskazuje na jego wielkość i godność. Jest to wartość osoby, która nie jest zasłużona ani warunkowa, więc nie zależy od stanu
zdrowia, środowiska jego rozwoju. Wartość tę nadał człowiekowi Bóg, gdyż
stworzył go na swoje podobieństwo. Afirmacja przez Boga wypowiedziana
dla życia każdego człowieka, to Boże, Ojcowskie „tak” dla zdrowego i chorego, jest podstawą jego godności i nic nie jest w stanie zniweczyć tej podstawy jego osobowej struktury7. Bóg-Stwórca jest kochającym Ojcem, który
pragnie istnienia każdej osoby dla niej samej8. Każde istnienie zostało powołane do życia przez Boga z miłości 9. Każdy człowiek, również ten dotknięty
ciężkim fizycznym lub psychicznym kalectwem, był obecny w Bożym zamyśle i odwiecznie przez Boga umiłowany jako osoba jedyna i niepowtarzalna,
każdego wezwał Pan po imieniu, w ciągu życia objawiając wobec nich swój
plan10. „N (...truncated)