Typy uzasadnień obowiązywania zasad techniki prawodawczej w polskim porządku prawnym
Michał Błachut, Jacek Kaczor
Typy uzasadnień obowiązywania
zasad techniki prawodawczej w
polskim porządku prawnym
Folia Iuridica Wratislaviensis 1/2, 53-64
2012
Michał Błachut
Uniwersytet Wrocławski
Jacek Kaczor
Uniwersytet Wrocławski
Typy uzasadnień obowiązywania zasad
techniki prawodawczej w polskim porządku
prawnym
I.
Wprowadzenie
Jednym z problemów polskiej praktyki prawniczej w odniesieniu do zasad techniki
prawodawczej (zwanych dalej ZTP) jest fundamentalny problem ich obowiązywania.
Pomimo tego, że ZTP są trwałym elementem polskiego prawotwórstwa, to na łonie doktryny oraz praktyki prawniczej przy różnych okazjach toczyły się dyskusje na temat ich
obowiązywania. Wydaje się, iż obecnie mamy do czynienia z pewnym ustabilizowaniem
się stanu tych dyskusji, co bynajmniej nie jest równoznaczne z osiągnięciem konsensusu.
Stan ten daje jednak asumpt to sformułowania pewnych podsumowań, które ani nie
stanowią rozstrzygającego głosu w dotychczasowych debatach, ani tym bardziej ich nie
zamykają. Naszym celem jest jedynie dokonanie pewnej syntezy, wyrażającej się
w przedstawieniu typów argumentów legitymujących obowiązywanie ZTP oraz zaprezentowanie konsekwencji związanych z posługiwaniem się nimi.
Obecnie centralnym punktem wspomnianych dyskusji jest rozporządzenie Prezesa
Rady Ministrów w sprawie „Zasad techniki prawodawczej”1, zwane dalej RZTP. Niemniej jednak – co należy stanowczo podkreślić – ponieważ ZTP bywają w polskiej
praktyce prawniczej traktowane w sposób autonomiczny względem RZTP, różnica
pomiędzy ZTP a RZTP może być niekiedy istotna. Chodzi mianowicie o to, że ZTP są
często traktowane jako zbiór dyrektyw poprawnego redagowania aktów prawnych, które
winny być respektowane w każdym procesie legislacyjnym, bez względu na wyrażenie
tych zasad w jakimkolwiek obowiązującym akcie prawnym. W kontekście naszego
opracowania będzie to oznaczało, że obowiązywanie ZTP nie musi łączyć się z faktem
ustanowienia RZTP.
1
Rozporządzenie Prezesa Rady Ministrów z dnia 20 czerwca 2002 r. w sprawie „Zasad techniki
prawodawczej” (Dz. U. Nr 100, poz. 908).
53
Michał Błachut, Jacek Kaczor
Na potrzeby niniejszego artykułu przez ZTP rozumieć będziemy dyrektywy wskazujące, jaką formę nadawać rozstrzygnięciom prawodawcy co do ustanowienia lub zmiany
norm o określonej treści, tzn. jak redagować poszczególne przepisy, jak je oznakowywać,
systematyzować, jak je do systemu wprowadzać i jak je z niego eliminować2. Z kolei przez
wyrażenie „Norma N obowiązuje” rozumieć będziemy sytuację, w której istnieją argumenty przemawiające za postępowaniem zgodnym z tą normą3. Mając zaś na uwadze niejednorodną charakterystykę semiotyczną wypowiedzi składających się na ZTP i zastaną
w teorii prawa tradycję pojmowania ZTP jako dyrektyw celowościowych, pojęcie obowiązywania ZTP odnosić będziemy do obowiązku postępowania zgodnego z ZTP niezależnie
od tego, czy mają kształt dyrektywy celowościowej czy normy postępowania. Uzasadniamy to tym, że w taki bardziej swobodny sposób ZTP pojmowane są w polskiej praktyce
prawniczej. I również ze względu na praktykę prawniczą częściej odwołujemy się do
orzecznictwa sądowego aniżeli do poglądów formułowanych w prawoznawstwie, traktując poglądy orzecznictwa jako miernik stanu dyskusji prowadzonej w obrębie doktryny.
Na podstawie obserwacji praktyki prawniczej można wyróżnić następujące typy
argumentacji:
1) formalna;
2) konstytucyjna (systemowa);
3) kulturowa;
4) pragmatyczna.
II.
Argumentacja formalna
Typ argumentacji formalnej należy do dominującego sposobu uzasadnienia obowiązywania norm prawnych. Jest to również typ argumentacji odznaczający się znaczną
prostotą oraz powszechną zrozumiałością i akceptowalnością. Wystarcza bowiem wykazać, że mamy do czynienia z normą ustanowioną przez kompetentny podmiot, zgodnie
z wymaganą procedurą, normą ogłoszoną i taką, która weszła w życie. Argumentacja taka
jest w praktyce prawniczej w przypadku ZTP wykorzystywana, jednakże prostota tej
argumentacji nie zawsze radzi sobie z formułowanymi przy okazji RZTP zastrzeżeniami.
Argumentacja formalna odwołuje się w tym przypadku do faktu, że zasady techniki
prawodawczej zawarte są w RZTP, a rozporządzenie to jest źródłem prawa powszechnie
obowiązującego, wymienianym przez Konstytucję RP. RZTP jest bowiem rozporządzeniem wydanym na podstawie upoważnienia ustawowego, tj. na podstawie art. 14
2
S. Wronkowska, Technika prawodawcza, „Ruch Prawniczy, Ekonomiczny i Socjologiczny”
1990, nr 1, s. 2.
3
S. Wronkowska, Z. Ziembiński, Zarys teorii prawa, Poznań 1997, s. 39.
54
Typy uzasadnień obowiązywania zasad techniki prawodawczej w polskim porządku...
ust. 4 ustawy z dnia 8 sierpnia 1996 r. o Radzie Ministrów. Skoro zatem obowiązuje
jako rozporządzenie, obowiązują również zasady w nim wyrażone. Prostota tej argumentacji kończy się w tym miejscu, ponieważ nie jest w stanie wyjaśnić jednoznacznie
zakresu podmiotowego tego rozporządzenia. Rozporządzenie to nie wskazuje bowiem
swego zakresu w sposób wyraźny i nie definiuje w żaden sposób adresatów wyrażonych
w nim ZTP. Idąc zaś tropem argumentacji formalnej, należałoby przyjąć, że do stosowania ZTP obowiązane są wyłącznie podmioty przygotowujące projekty aktów normatywnych wymienianych przez RZTP, bo dotyczy ono jedynie przygotowywania projektów.
RZTP i wyrażone w nim ZTP nie obowiązywałyby zatem prawodawcy jako takiego.
Oznaczałoby to w praktyce, że ustawodawca na etapie prac parlamentarnych nie musiałby
już liczyć się z zasadami zawartymi w ZTP, ponieważ ustawa, jako akt wyższej rangi niż
rozporządzenie, uchyla zastosowanie niezgodnego z nim aktu niższego rzędu.
Dodatkowych kłopotów dostarcza podstawa prawna wydania RZTP. Zostało ono
bowiem wydane na podstawie ustawy o Radzie Ministrów, co może sugerować, że dotyczy ono jedynie podmiotów, których zachowania ta ustawa reguluje. Na tej z kolei
podstawie należałoby uznać, że zakres obowiązywania ZTP rozciąga się na wszystkie
podmioty wymienione w tej ustawie, a wedle restryktywnych interpretacji zakres ten
ogranicza się jedynie do Rządowego Centrum Legislacji. W takim ujęciu uzasadnienie
poszerzenia kręgu adresatów ZTP wymaga zatem wskazania innych przepisów, które
nakładałyby obowiązek przestrzegania wyrażonych w RZTP zasad4.
To nie jedyne problemy, których nie rozwiązuje argumentacja formalna. Jednym
z nich są konsekwencje miejsca, jakie zajmuje RZTP w hierarchii źródeł prawa. Podkreśla się bowiem, że RZTP, będąc tylko aktem wykonawczym do ustawy, nie może władczo
rozstrzygać, jak mają być stosowane akty wyższego rzędu (przede wszystkim właśnie
ustawy). Nadto kontrowersyjna bywa również relacja łącząca rozporządzenia z aktami
stanowionymi przez administrację samorządową. Od tych ostatnich wymaga się przede
wszystkim zgodności z ustawami, ale niekoniecznie z rozporządzeniami. Oprócz tego
słabością użycia argumentacji formalnej jest niemożliwość sformułowania uzasadnienia
dla sankcji za naruszenie ZTP, co niekoniecznie jest wadą ZTP5. Sankcji takiej bowiem
nie wskazują w sposób wy (...truncated)