Gdynia 1939 r. w życiu i twórczości białoruskiego pisarza Janki Bryla
Helena Głogowska
Gdynia 1939 r. w życiu i twórczości
białoruskiego pisarza Janki Bryla
Zeszyty Gdyńskie nr 4, 195-211
2009
„Zeszyty Gdyńskie”
nr 4, 2009
Helena Głogowska
GDYNIA 1939 R. W ŻYCIU I TWÓRCZOŚCI
BIAŁORUSKIEGO PISARZA JANKI BRYŁA
W 1972 r. Franciszek Sielicki przedstawiał na łamach tygodnika „Kierun
ki” postać białoruskiego prozaika Janki Bryla: Nazwisko tegorocznego lau
reata Nagrody im. W i Pietrzaka Janki Bryla, białoruskiego prozaika, je d
nego z obrońców Gdyni i Oksywia we wrześniu 1939 r., nie je s t obce społe
czeństwu polskiemu, szczególnie literatom. Jednakże, powiedzmy to szcze
rze: pisarz ten je st u nas znany za mało, mniej niż na to zasługuje. Wydano
dotychczas w przekładzie polskim (z rosyjskiego!) zaledwie jedną jeg o p o
wieść „ W Zabłociu świta”, opublikowaną w 1953 r.) oraz jeden tom opo
wiadań („Patrzeć na traw ę”, 1971) tym razem w dobrym autoryzowanym,
tłumaczeniu Józefa Macieja Kononowicza. Tymczasem je s t to prozaik cieka
wy, a jego twórczość, niemal w całości poświęcona życiu Białorusi Zachod
niej, pełna Poloników, na pewno znajdzie wdzięcznych czytelników w Polscel.
Franciszek Sielicki, wspominając o wydanej wówczas książce Witraż (Mińsk
1972), dodawał: D la czytelnika polskiego najbardziej może interesujący je st
środkowy rozdział piąty, który zresztą był ju ż w dużych fragmentach druko
wany w „Kierunkach” - rozdział p o d lirycznym tytułem „Echo zawsze je st
ze mną ”. Pisze w nim B ryl o swoich kontaktach z pisarzami polskimi: Bro
niewskim, Kruczkowskim, Przybosiem, Centkiewiczem, Dobrowolskim, Jędrzejewiczem, Żukrowskim, Kononowiczem i in. Ubolewa (niestety, słusznie),
że w Polsce za mało tłumaczy się pisarzy białoruskich. Cieszy się, że dzięki
inicjatywie literatów łódzkich ostatnio przystąpiono do nadrobienia tego za
niedbania. Prócz tego relacjonuje tu autor swe wrażenia z siedmiokrotnego
pobytu w Polsce oraz goszczenia na Białorusi pisarzy polskich. Pisze o Pol
sce z wielką przyjaźnią, ciepło, rozkoszuje się krajobrazami, złotą polską je sienią, wspomina czytane utwory literatury polskiej. Nie je s t to przyjaźń tyl
ko deklaratywna. Janka Bryl dużo zrobił i robi dla zacieśnienia przyjaznych
więzów białorusko-polskich. Tłumaczył pisarzy polskich, a ostatnio głów
nie jem u należy zawdzięczać inicjatywę wydania w Mińsku dość pokaźnej
1F. Sielicki, Janka Bryl i przyjaźń białorusko-polska, „Kierunki”, nr 50, z 10.12.1972, s. 8.
195
Helena Głogowska
antologiipt. „Miasto milionowe i m y ” („Horadmilionny i m y ”), gromadzą
cej wiersze poetów łódzkich od końca wieku X IX p o czasy współczesne2.
Janka Bryl swoją twórczością i działalnością wpisał się na trwałe w bia
łorusko-polskie związki kulturalne, w tym literackie, o czym obszernie pisa
ły Irena Rudziewicz i Nadzieja Panasiuk3. W życiu i twórczości Janki Bry
la szczególne miejsce zajmuje Gdynia, którą poznał w szczególnym okre
sie, bo w 1939 r. - przed wojną i w pierwszych jej dniach, kiedy uczestniczył
w obronie Gdyni.
Janka Bryl urodził się 4 sierpnia 1917 r. w Odessie w rodzinie kolejarza
Antoniego i Anastazji z domu Czyczuk. W 1922 r. przyjechał z rodzicami
do ich rodzinnej wsi Zahorje na Nowogródczyźnie (obecnie rejon karelicki,
obwodu grodzieńskiego). W 1931 r. ukończył szkołę powszechną i pracował
na gospodarstwie rolnym. Podjętą naukę w gimnazjum w Nowogródku mu
siał przerwać z przyczyn materialnych. W wolnym czasie zajmował się samo
kształceniem. Debiutował w 1938 r. jako poeta i publicysta na łamach wileń
skiego czasopisma białoruskiego „Szlach Moładzi”4.
W marcu 1939 r. powołano go do służby wojskowej w piechocie morskiej
w Gdyni. Znalazł się w szkole podoficerskiej, która mieściła się niedaleko ko
szar, nad morzem, w domu wypoczynkowym pracowników Narodowego Ban
ku Polskiego w Orłowie. W latach 90. wspominał o tym w lirycznych wspo
mnieniach i miniaturach: Школа была размешчана воддалъ ад казармау,
зусгм над морам, у раскошным доме адпачынку работткау Полъскага
дзяржаунага банка, бо дом гэты стану пусты, як i усе тшыя дамы
адпачынку, саиаторьи, вты багатых, з палавшы ж шуня апусцелыя у
змрочным чакант боскае лнпасгп перад зусгм-зуЫм наблгжанай вайной5.
Pierwsze spotkanie z Gdynią wywarło na nim niezapomniane wrażenia.
W powojennej twórczości wielokrotnie powracał do opisów miasta i jego
2 Tamże.
3 Por.: I. Rudziewicz, Polska recepcja twórczości Janki Bryla, (w:) II' kręgu kultury
białoruskiej, red. W. Piłat, Olsztyn 1994, s. 95-104; N. Panasiuk, Związki Janki Bryla
z kulturą i literaturą polską, (w:) Na pograniczu: studia i szkice, red. H. Karwacka,
J. Nosowicz, Białystok 1992, s. 93-106; bibliografia przekładów twórczości J. Bryla na
język polski znajduje się (w:) G. Charytoniuk, Literatura białoruska w Polsce. Bibliografia
przekładów za lata 1945-1994, Białystokl996, a bibliografia przedmiotowa dotycząca
życia i twórczości Janki Bryla w polskich periodykach zawarta została (w:) Polskie
białorutenika literackie. Bibliografia przedmiotowa 1945-1998, zebrała i opracowała
G. Charytoniuk przy współudziale J. Czykwina, Białystok 1998.
4 Na podstawie: Беларусюя т съм еиит . Даеедтк, M î h c k 1994, s. 65-66.
5 Я. Брыль, Вячэрняе. Шрычныя затсы i мШ яцюры, M îh ck 1994, s. 254; Szkoła
znajdowała się w oddali od koszar, nad samym morzem, w wygodnym domu wypoczynkowym
pracowników Narodowego Banku Polskiego, gdyż dom ten był pusty, ta kja k i wszystkie inne
domy wypoczynkowe, sanatoria, bogate wille, od połowy sierpnia opuszczone w obliczu
zmrocznego oczekiwania na zmiłowanie boskie p rzed tuż-tuż zbliżającą się wojną.
196
Gdynia 1939 r. w życiu i twórczości białoruskiego pisarza Janki Bryla
obrony we wrześniu 1939 r. W Polsce ukazało się też wiele przekładów jego
utworów, w tym opisujących Gdynię w 1939 r. Od 1955 r., wielokrotnie by
wając w Polsce, udzielał wywiadów prasowych, w których przewijał się w ą
tek września 1939 r. „W roku 1939 jako żołnierz Wojska Polskiego walczy
łem z hitlerowskim najazdem w oddziałach obrony Westerplatte” - zapisano
w jednym z nich6. Westerplatte, a nie Gdynia, pojawia się w wielu wywiadach
i biogramach Janki Bryla. Pisarz wielokrotnie to prostował. W liście do au
torki z 16 września 2003 r. tłumaczył to nieporozumienie: 3 магм салдацшм
радавым удзелам у абароннай вайне 39-га здарылася памылка, якая дае
знацъ пра сябе зрэдку яшчэ i сёння. Вясною 1995 года у Мшску, польет
журналшт, прозвгшча якога я не запомту, расказау мне, як у 1954-м,
у Варшаве Макс/м Танк похвал/уся, што сярод беларустх тсьменткау
таксама ёсцъ «вэстэрплятчык» - Янка Брыль... У свтм «Полъстм
дзёнтку» я nicay, як быу сустрэты у Гдыт, але там не дадзена, што
мне уж о тады прышлося апраудваща, што я не з Вэстэрпляттэ, а з
Аксыускай Кэмпы. А у лгстападзе 1965-га я nanpaciÿ ттэрв ’ю у рэдакцъй
«Жолнежа вольносыи», каб канчаткова вытлумачыцца. Не цалкам
дапамагло i гэта. «Чытэльшк», выпускаючы мае «Вт раж э» у 1979
м, зноу натсау пра Вэстэрпляттэ. Нават мой блгзт друг, Уладзгмгр
Калестк, у шасцтомным слоутку «Беларустя тсъментт» паутарыу
такую памылку...7
Wspomnienia о (...truncated)